Dodaj do ulubionych

pierwsza ich mysl...

31.08.07, 21:59
no to leccie pytac chlopa, tylko bez namyslow niech odpowiadaja, co sprawilo,
ze Was zapragneli, ze chceli z Wami byc?
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:02
      Ja nie musze pytać, ja wiem. Pomyslał: kurczę, ale zajebista laska!
      I w dodatku mnie chce! smile)
      • marysienka110 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:04
        Naprawde tak u Ciebie bylo? Ty to masz zdrow poczucie wlasnej
        wartosci!
        • mathiola Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:10
          No, mniej więcej tak własnie było.
          Duzo różnych elementów się na to złożyło (mój mąż nie jest ideałem).
          A moje poczucie własnej wartości... No cóż... tak, mam poczucie
          własnej wartości na swoim miejscu smile))
    • marysienka110 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:03
      No niedomyta zona byla, smierdzaca tez. Dopiero co z pociagu wysiadla
      po 21h podrozy. Taka wymietoszona. Fajna. Ale zapomniala napisac zeby
      facety tez tylko te pierwsze mysli, bo zaraz takie epopeje tu
      poczytasz ze az glowa rozboli!
      • mama.igora Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:05
        marysienka, no napisalam ze ma byc bez wywodow, ze pierwsza mysl
        • marysienka110 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:08
          My po amnestii RomaMa G. (!),Tekstu nie musimy ze zrozumieniem czytac.
          A jak bys chciala wiedziec to tak wyglada pierwsza mysl u faceta! Tego
          nie uda sie ujac w proste slowa!

          mama.igora napisała:

          > marysienka, no napisalam ze ma byc bez wywodow, ze pierwsza mysl
      • mama.igora marysienka? 31.08.07, 22:18
        Ty niedomyta bylas i to go urzeklo?????
        • mathiola Re: marysienka? 31.08.07, 22:19
          ja właśnie w kwestii postu marysieńki chciała zadać mniej więcej to
          samo pytanie tylko bardziej rozbudowane: kto był niedomyty i czy
          panowie również i dlaczego oraz kto kogo zechciał?
          • marysienka110 odpowiedz rozbudowana. 31.08.07, 22:27
            Ja niedomyta, on tez co prawda nie pierwszej swiezosci.
            On chcial. Ona nie chciala. Ale potem sie umyla i bylo juz z gorki.
        • marysienka110 Re: marysienka? 31.08.07, 22:21
          No nie wiem czy niedomyta ale na pewno smierdzaca.
          A probowalas sie kiedys kapac w kiblu w drugiej klasie?
          • mathiola Re: marysienka? 31.08.07, 22:24
            A w pierwszej klasie jakiś lepszy efekt kąpania w kiblu jest niż w
            drugiej?
            Mi sie niedomycie i pociąg kojarzą jedynie z podróżą koleją
            transsyberyjską, myślałam, że Marysieńka może właśnie tam poznała
            swojego męża, wysiadającego z pierwszą, niedomytą i śmierdzącą żoną.
            • marysienka110 Re: marysienka? 31.08.07, 22:28
              W pierwszej klasie czasem mydelko lezy...
    • mama.igora odpowiadam 31.08.07, 22:07
      moj od zawsze mowil: oczy. Usiadlam obok w pociagu i bylo pozamiatane. Ale nie
      rozmawialismy. Spotkalismy sie po kilku miesiacach, przypadkiem, na tym samaym
      sylwestrze: i tam wpadlam, podarlam rajty i powiedzialam: Napijesz sie ze mna wodki?

      I w sumie to dzis jak go spytalam, i czesto to powtarza, odpowiedzial: dziecko w
      tobie. Wariat totalny.

      • marysienka110 Re: odpowiadam 31.08.07, 22:10
        Te pociagi maja cos w sobie.
        Ale napisz konkretniej, pociag w sylwesra z podartymi gatkami?
        Regionlnie czy w pospiechu?


        mama.igora napisała:

        > moj od zawsze mowil: oczy. Usiadlam obok w pociagu i bylo
        pozamiatane. Ale nie
        > rozmawialismy. Spotkalismy sie po kilku miesiacach, przypadkiem,
        na tym samaym
        > sylwestrze: i tam wpadlam, podarlam rajty i powiedzialam: Napijesz
        sie ze mna w
        > odki?
        >
        > I w sumie to dzis jak go spytalam, i czesto to powtarza,
        odpowiedzial: dziecko
        > w
        > tobie. Wariat totalny.
        >
        • mama.igora odpowiadam raz jeszcze 31.08.07, 22:17
          usiadlam w pociagu obok niego i jego kolegi, przypadkowi pasazerowie. A on
          siedzial i sie gapil.Potem mowil, ze to te moje oczy.
          Dluga historia, ale cos musi byc w przeznaczeniu, bo za kilka miesiecy byl
          sylwester i byl tam facet z pociagu.Ja wpadlam do tej chaty, siku mi sie
          chcialo, i tak szybko zdejmowalam gacie ze rajty poszly. I wychodze z kibla,
          wielka dziura na kolanie, i mowie do faceta: jechalismy kiedys razem w pociagu,
          napijesz sie ze mna wodki?
          I niejedna wodke juz razem wypilismy...smile

          A On mowi od tamtego dnia, ze pokochal mnie od pierwszego wejrzenia za oczy, a
          potem za to dziecko i wariata we mnie.
          NO! Czytelne teraz?
      • marysienka110 Re: odpowiadam 31.08.07, 22:11
        Ale skad on wiedzial tak od razu ze dziecko w Tobie???

        mama.igora napisała:

        > moj od zawsze mowil: oczy. Usiadlam obok w pociagu i bylo
        pozamiatane. Ale nie
        > rozmawialismy. Spotkalismy sie po kilku miesiacach, przypadkiem,
        na tym samaym
        > sylwestrze: i tam wpadlam, podarlam rajty i powiedzialam: Napijesz
        sie ze mna w
        > odki?
        >
        > I w sumie to dzis jak go spytalam, i czesto to powtarza,
        odpowiedzial: dziecko
        > w
        > tobie. Wariat totalny.
        >
        • mama.igora marysienka! 31.08.07, 22:19
          maz moj ma widac zajebista intuicjesmile I dziecko w kobiecie wyniucha na kilometr
    • kali_pso Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:08
      Twierdzi, że skaczące figliki w oczach, których teraz często mu
      brakujewink
    • moofka Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:23
      z tego co mowil, to cycki na pierwszy rzut oka tongue_out
      • mama.igora Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:26
        moofka a co mialas na sobie i cycki jakie masz. Dawaj no tu fote ze zblizeniem
        Tylko moze cycki juz nie te... Bo moje to o polowe mniejszesad
    • aluc Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:27
      bo kazałam mu się do siebie wprowadzić
    • majmajka Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:29
      Podobno pomyslal:ale ladna i spokojna,i jaka skromna.Teraz mowi,ze na te skromnosc i spokojnosc to sie dal nabracsmile
    • przeciwcialo Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:38
      Eh! Moj niedostępny sad
      • marysienka110 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:43
        przeciwcialo napisała:

        > Eh! Moj niedostępny sad

        Przeciwcialo, skad masz takiego fajnego nicka?
        • agysa Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:48
          Mój właśnie siedzi koło mnie i mówi, że nie pamięta, ale ja i tak
          wiem, że pomyslał, iż niezła ze mnie laska i do tego taki aniołek wink
          • marysienka110 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:50
            Tak za przeproszeniem, siedzi i leje?

            agysa napisała:

            > Mój właśnie siedzi koło mnie i mówi, że nie pamięta, ale ja i tak
            > wiem, że pomyslał, iż niezła ze mnie laska i do tego taki aniołek wink
    • driadea Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:45
      Wiedział, że ja to Ona. I tyle smile
      • marysienka110 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:49
        Czekaj, to jak, kto to kto, jaka ona to ty?
        i dla czego, on? Ile. I czemu tyle?

        driadea napisała:

        > Wiedział, że ja to Ona. I tyle smile
        • driadea Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:54
          No jakto jakto? Takto toto, że oto ja to ona, ona to ja zresztą także, co
          więcej, on to on, ale on to nie ja, ba! nawet ja to nie on. Dlatego, że ponieważ smile
          • marysienka110 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 23:01
            Czekaj czekaj, a za ile poco?
            • driadea Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 23:55
              Nie za ile, a na ile - na zawsze, rzecz jasna, a zawsze razem smile
    • haga78 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 22:55
      Moj do tej pory sie smieje, ze na garaz.
      Mial motor- nie mial garazu, ja mialam garaz- chcialam jego motor.

      Ot interes tongue_out
      • marysienka110 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 23:04
        Na stluczke, na waleta, na zabe to rozumiem ale na garaz?????
        Przy braku garazu mozna sobie teraz taka sexy pelerynke na motorek
        kupic. I co wysci tak w tym garazu robili?

        haga78 napisała:

        > Moj do tej pory sie smieje, ze na garaz.
        > Mial motor- nie mial garazu, ja mialam garaz- chcialam jego motor.
        >
        > Ot interes tongue_out
        • haga78 Re: pierwsza ich mysl... 31.08.07, 23:10
          marysienka110 napisała:
          > Przy braku garazu mozna sobie teraz taka sexy pelerynke na motorek
          > kupic.
          to bylo 12 lat temu, a nie teraz, a poza tym to wszyscy zdrowi? tongue_out

          marysienka110 napisała:
          I co wysci tak w tym garazu robili?
          >

          A to pytanie niech zaprzata twoja ciekawska glowke tongue_out


    • liwilla1 Re: pierwsza ich mysl... 01.09.07, 07:22
      bo bylam szalona. z naciskiem na BYLAM
      • mijaczek Re: pierwsza ich mysl... 01.09.07, 08:07
        maz spi, wiec nie zapytam, ale pamietam dokladnie kiedy mnie po raz pierwszy
        wzrokiem obrzucil...i wiem, ze mu sie spodobalam...
    • corkaswejmamy Ano zapytałam 01.09.07, 17:06
      i "przypadek" usłyszałam. Bo gdybyśmy nie poszli tam, gdzie oboje nie mieliśmy
      najmniejszej ochoty iść nie spotkali byśmy sie nigdy.
      • twojasasiadka Re: Ano zapytałam 01.09.07, 17:12
        spodobałam mu się z wyglądu i zagadał do mniewink
        potem mi się przyznal,że wydawałam mu się zarozumiala i aroganckawink
        ale i tak się nie zniechęcił jak widać;P
        • l.e.a Re: Ano zapytałam 01.09.07, 17:21
          Powiedział tylko tyle " poprostu wiedziałem,że Ty albo żadna inna "
          i zwrócił uwagę na biust ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka