Dodaj do ulubionych

Chyba jestem znerwicowana - trochę długie

11.10.07, 19:14
Chciałam podzielić się dołem, który dopadł mnie dzisiaj... Stwierdziłam ,że od
momentu urodzenia dziecka (początek września) cały czas zjadają mnie
nerwy... na początku martwiłam się, czy sobie poradzę jako mama, nie miałam
doświadczenia w opiece nad tak małymi dziećmi, po nocach nie mogłam spać nie
tyle z powodu synka (budził się średnio 2 razy w nocy), ale dlatego, że ciągle
się denerwowałam jak to będzie, czy poradzę sobie ze wszystkim, jak zmieni się
teraz moje życie. Teraz synka zaczęły męczyć bóle brzucha, dzisiaj przepłakał
praktycznie cały dzień, nie wiem, czy już konsultować się z lekarzem, czy
jeszcze poczekać... ot, kolejny powód do zmartwień. Tak mi się wydaje, że dużo
więcej mam teraz tych smutnych chwil, niż tych dających radość... oczywiście
cieszę się, że mały zaczyna się uśmiechać, bawić, podnosić główkę, ale cały
czas gdzieś tam w głębi mnie drzemie ten cholerny podświadomy lęk, rodzaj
ciągłego poddenerwowania.... chyba to wynika z obawy przed nieznanym, w końcu
w przypadku dziecka ciągle pojawia się coś, co nas zaskakuje, a jak tak lubię
ustalony porządek rzeczy... Chyba naprawdę coś ze mną nie tak sad
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Obserwuj wątek
    • nataliak9 Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 11.10.07, 19:26
      mysle ze to normalne reakcje, choc mnie doły ominęły. na poczatku
      dobrze miec wsparcie mamy czy kogoś bliskiego, kto ma, miał swoje
      dzieci.co do konsultacji z lekarzem ja bardzo często dzwoniłam do
      mojej cioci pediatry zapytac się czy jak mała ulała więcej to czy
      juz gdzies jechac, albo jak przez pół dnia nie było kupy to co
      robic, albo czym wyjać koze z nosa i tym podobne bzdury.uwazam,
      zelepiej sie skonsultowac niz potem załować wiec jak masz powód to
      gdzies mozesz spokojnie zadzwonic. potem ci przejdzie, zobaczysz,
      poradzisz sobie doskonale, dzieci nie są takie skomplikowane w
      obsłudze a pamietaj ze nastrój matki sie udziela i malenstwo to
      wyczuwa.a zycie sie owszem zmienia, ale wkrótce przestaniesz
      wspominac jak to było jak malenstwa nie było. umilaj sobie zycie
      drobnymi przyjemnosciami, spotykaj sie z kolezankami itp. nie ma sie
      czego bac, pozdrawiam serdecznie.
    • martunka77 Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 11.10.07, 19:49
      ja tez to mialam i mam do dzis dnia tylko w slabszym wydaniu. jak 8 lat temu
      urodzilam corke to tez wszystko mnie przerazalo w nocy nie spalam tylko
      sprawdalam czy oddycha, nie wychodzilam nigdzie bez corki bo przy innych grozilo
      jej niebezpieczenstwo np.upadek. jak zakaslala juz bylam u lekarza, po wizycie
      sprawdzalam dawki przepisanych lekow i konsultowalam z innym pediatra.koszmar!!!
      zamiast cieszyc sie macierzynstwem ja BYLAM PRZERAZONA, pozniej jak byla starsza
      dzwonilam do przedszkola czy z corka ok, jezdzilam na wszystkie wycieczki zeby
      Ola przypadkiem sie nie zgubila. przeszlo mi dopireo kilka miesiecy temu jak
      urodzilam 2-gie dziecko -a oli chyba ulzylosmile nadal jestem nadopiekuncza teraz
      we 3 wszedzie chodzimy -na ycieczki tez (szkolne) ale juz potrafie nie myslec o
      tym co zlego czekamnie za godzine, co zrobie jak dziewczynki zachoruja -teraz
      patrze na noi i mysle ze jestem wieeeeelka szczesciara bo mam 2 corki, 2
      przyjaciolki i 2 osoby ktore kochaja bezgranicznie mnie i ja je rowniez kocham
      do granic mozliwosci. I TY tez tak pomysl jak popatrzysz na swoje malenstwo i
      staraj sie wyrzucic dola ze swojej swiadomosci wpychajac na jego miejsce
      pozytywne mysli...smile
    • mika_p Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 11.10.07, 20:04
      Może masz jakąś formę depresji poporodowej?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31156185&v=2&s=0
      • mamaslodkiejcorki Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 11.10.07, 20:19
        To jest raczej normale ze masz stracha, ze cos zle zrobisz, czy
        wszystko dobze zrobisz. Troche czasu przejdzie i bedziesz miala swoj
        rytmus z dzieckiem i zobaczysz ze i dzien sie ulozy. To ze sie
        bojimy cos zle zrobic to normale.

        Jesli zaczyna go bolec brzuszek kup mu SAB SIMPLEX jest bardzo dobry
        i pomaga naprawde.

        pozdrawiam i glowa do gory.
    • mozambia80 Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 11.10.07, 21:00
      "Świeże" mamy mają faktycznie dużo powodów do zmartwień (bardziej lub mniej
      słusznie). To zrozumiałe, że boisz sie o swoje dziecko i chcesz, by wszystko
      było ok. Ale prawda jest taka, że choćbyś nie wiem jak bardzo sie martwiła i nie
      spała po nocach, to i tak nie uchronisz synka przed całym złem świata smile A jak
      będzie starszy, to zapewne nieraz sie przewróci i nabije sobie guza, chociaż
      będziesz go pilnowała jak oka w głowie smile I tak to juz jest. Dlatego spróbuj sie
      pozbyć tego lęku, który faktycznie odbiera ci troszkę radość z macierzyństwa. Z
      własnego doświadczenia podpowiem, że im dzidziuś starszy, tym mniej lęków i
      obaw. Moja córka ma pół roku i faktycznie dopiero od jakiegoś czasu jestem w
      pełni "wyluzowana" i ciesze się każdą chwilą z nią, zamiast się zamartwiać czego
      i tobie życzę!
    • szynszyla28 Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 11.10.07, 22:25
      Naprawdę dziewczyny, jesteście nieocenione! Serdecznie dziękuję Wam za wszystkie
      dobre słowa!
      Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dobrej (i przespanej smile)) nocy
    • tuagnieszka79 Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 11.10.07, 23:08
      Jeżeli jesteś niedojrzała emocjonalnie i byle problemy wytrącają Cię z
      równowagi, to nie trzeba było decydować się na dziecko. Bywa tak, że niektórzy
      dojrzewają później. Część ludzi jeszcze w wieku 30 lat mieszka z rodzicami.
      Zdecydowałaś się na dziecko czy była to kwestia przypadku? Bo jeżeli się
      zdecydowałaś, to nie przemyślałaś wszystkiego do końca, a dziecko jest efektem
      twojego kaprysu i cierpi! Żal mi twojego malutkiego, biednego dziecka, bo ty nie
      potrafisz się nim zająć.
    • a.g.g.a Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 11.10.07, 23:19
      Zgadzam się z przedmówczyniami.Przejdzie Ci....Miałam identycznie
      jak Ty..smutek,strach,lęk,praktycznie zero radości i
      przyjemności.Minęło po około dwóch miesiącach,gdy poznaliśmy się z
      synkiem,zsynchronizowali i ułożyli sobie dzień.Zresztą im starsze
      niemowle,tym bardziej wdzięczne i pocieszne,juz samo patrzenie na
      nie sprawia radość.A na bóle brzuszka polecam Gripe Water i
      podawanie przez pięć kolejnych dni po jednej ampułce
      Lakcidu,świetnie poprawia pracę jelitek
    • gwiazdeczka0645 Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 12.10.07, 08:11
      Twoje zachowanie jest normalne smile Potrzebujesz trochą czasu zeby sie
      oswoić z nową sytucją i rolą mamy. Wierz mi, to przyjdzie z czasem.
      Dziecko burzy cały nasz porządek dnia, wszystko trzeba mu
      podporządkować, ale z czasem do tego przywykniesz smile Ty i dziecko
      musiecie się poznać i dotrzeć, to wymaga trochę czasu, poukładasz to
      sobie, początki dla większości mam są trudne i depresyjne, a czas
      tak szybko leci, że zanim się obejrzysz dziecko zacznie chodzić...
      Wiem co mówięsmile

      Powinnaś się jednak bardziej wyluzować. Te Twoje obawy wynikają
      chyba z twojego perfekcjonizmu, chęci zaplanowania wszystkiego i
      strachu przed jakąś tam porażką lub nieznanym.
      Pamietaj jednak, że nie uchronisz dziecka przed wszystkimi
      niebezpieczeństwami tego świata, on zaczął juz swoją drogę.
      Opiekujesz się dzieckiem, ale nie unikniesz błędów, nie wymagaj tyle
      od siebie!
      Płacz dziecka rzeczywiście nas męczy, zwłaszcza gdy nie możemy temu
      zaradzić, chcemy zeby nasze dzieci były szczęśliwe i usmiechnięte,
      ale na to trzeba trochę poczekać.

      Rzeczywiście te kolki są wykańczające, ale po prostu trzeba to
      przeczekać. Pomyśl sobie, że płacz dziecka jest czymś normalnym, nie
      zamartwiaj się, on w ten sposób wyraża swoje emocje, np. mówi, że
      chce mu się spać i nie znaczy to że jest nieszczęśliwy. Skonsultuj
      oczywiście bóle brzuszka z lekarzem, ale staraj się myśleć
      pozytywnie- to minie smile
      Poza tym zadbaj trochę o siebie, dobrze Ci to zrobi, może kono, spa,
      lub spotkania z przyjacółmi, pamiętaj, że uśmiechnięta mama to dobra
      mama smile Życzę Ci powodzenia i więcej uśmiechu smile
    • asia_i_p Re: Chyba jestem znerwicowana - trochę długie 12.10.07, 11:35
      Jesteż normalna stuprocentowo.
      Pamiętam, jak w trzecim miesiącu ciąży myślałam, byle do piątego, to
      się okaże, czy mi się przedwcześnie nie otwiera szyjka (gdzieś tam
      wyczytałam, że poronienia z tego powodu głównie w piątym). A potem
      sobie uświadomiłam, że wtedy będę myślała "byle do siódmego, bo
      dziecko ma szansę na przeżycie", "byle do terminu", a po
      urodzeniu "byle do roczku, bo zapalenie płuc już nie takie
      groźne", "byle..." i w zasadzie już tak do śmierci. Ryzyko zawodowe
      bycia matką. I paradoksalnie, kiedy sobie uświadomiłam, że nie ma
      bezpiecznego portu, to jakoś przestałam się tak bardzo bać. Czasem
      się martwię, ale wtedy parę głębokich oddechów i uświadamiam sobie,
      że życie samo się toczy, a ja mogę tylko pomagać.
      Trzymaj się ciepło i nie pozwól, żeby ci cała energia z miłości do
      dziecka poszła w martwienie się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka