mathiola 20.10.07, 23:02 Czy też może "używacie wulgaryzmów"? Bo ja tak. Nie za często, bo za często to mnie razi, ale żeby wzmocnić siłę wypowiedzi, albo ulżyć znękanym nerwom - o to tak, tak Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotbehemot6 Re: Przeklinacie? 20.10.07, 23:08 Biję się w piersi-obie,ze tak. Ale zaczynam się hamować, młodej się wydaje ,zejak mamusia moze to i ona też(((( Coż -moja wina Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Przeklinacie? 20.10.07, 23:09 Oj, tak. Może nie robię z tego przecinków, ale dobre kurrrrrrr przynosi mi w nerwowych chwilach niesamowitą ulgę. Z akcentem na to rrrrrrr właśnie Obecnie jestem na etapie nauki hamowania się przy dziecku. Bywa trudno, ale robię postępy Odpowiedz Link Zgłoś
patssi Re: Przeklinacie? 20.10.07, 23:12 przy córca never..nie mam zresztą takiej potrzeby bo mój niemąż jest w UK - heheh,a zazwyczaj to on mnie doprowadza...do stanu...hmmmm ładnie mówiąc nerwowego Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: Przeklinacie? 20.10.07, 23:13 Tak, czasem sie nie da inaczej. Przy dzieciach- nie, od kiedy moja cora w bardzo upalny dzien powiedziala w samochodzie: kur...ale goraco. Miala moze 4 lata. Maz nie przeklina, wiec sprawa byla oczywista, ze to mama. Ale gdy spotkam sie z kumpelami...to miod na moje skolatane nerwy Odpowiedz Link Zgłoś
marta_mamamaciunia Re: Przeklinacie? 20.10.07, 23:15 taaaaa ale nie zacytuję, bo mnie wywalą)) a! - nie przy Mańku, skubaniec ma dobrą pamięć i idealne wyczucie sytuacji )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: Przeklinacie? 20.10.07, 23:17 Czy WOGLE to nowe przekleństwo?????-jak tak to bardzo ładne))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: kotbehemot6 :)) 20.10.07, 23:21 Ale "wogle" są bardzo ładne. jakos tak mi sie kojarzą z "fawkulcami")))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: kotbehemot6 :)) 21.10.07, 14:45 a ja całe zycie myslałam, że "tulismanorę" to po francusku Odpowiedz Link Zgłoś
marta_mamamaciunia Re: Przeklinacie? 20.10.07, 23:20 to jest zakodowane n.a.j.g.o.r.s.z.e. przekleństwo jakie może być)) uwielbiam popychanie pierdół w sobotę o tej porze na forum Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Przeklinacie? 20.10.07, 23:22 Bardzo, zwlaszcza za kierownica. Tzn nie lubie, jak sie na mnie wymusza pierwszenstwo, wyprzedza na trzeciego, jak jakis dziadek przede mna jedzie srodkiem drogi 30 na godzine.. Oczywiscie, nie zawsze sa to takie soczyste wersje, ale owszem, ogolnie rzecz ujmujac, ulzyc sobie lubie, jak dziecko nie slyszy. Ostatnie wloklam sie za nauka jazdy (popularna eLka, czyli LAMA, jak to sie mowi w mojej rodzinie), bez mozliwosci wyprzedzenia. Mrucze pod nosem: - No jedzze ty lamo, ty... - Mama, jak mowisz? jak sie nazywa ten samochod?? - odezwal sie 4,5 latek z tylnego siedzenia nov. Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: Przeklinacie? 20.10.07, 23:49 przeraźliwie, jak faceci na budowie. nawet przy dziecku. młody uświadomiony, nie uzywa wulgaryzmow. o dziwo, przy obcych, publicznie, przy rodzicach potrafie sie automatycznie przestawic i nawet mi sie nie wymsknie.. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Przeklinacie? 21.10.07, 08:48 jak szewc i szewcowa razem przy dzieciach się hamuję z trudem Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Przeklinacie? 21.10.07, 09:10 W pracy tyle sie naprzeklinam, ze w domu juz nie musze, przy dziecku wulgaryzmow nie uzywam. Odpowiedz Link Zgłoś
gosika78 Re: Przeklinacie? 21.10.07, 12:21 Tak. Ja przeklinam duuużo. Ale potrafię się powstrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Przeklinacie? 21.10.07, 12:50 Podobno czlowiek zawsze modli sie, przeklina i liczy w swoim pierwszym jezyku. Ja przeklinam po angielsku. Sporo przeklinam, narzeczony tez czasem. A Mlody, syn narzeczonego, chodzi za nami i syczy; jezyk, jezyk! Wyobrazacie sobie 15-latka, ktory nie przeklina, i jeszcze nas poucza? Bloody hell Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Przeklinacie? 21.10.07, 12:52 No, nie mowimy przy nim wielkich przeklenstw, ale on wrzeszczy jak uslyszy 'bloody', albo 'stop farting around' (co nawet chyba do przeklenstw zaliczyc nie mozna, raczej do mantr motywacyjnych). Pozostawiona sobie, niestety klne czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Przeklinacie? 21.10.07, 16:54 Angielski jest wspaniałym językiem do przeklinania Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: czytam sobie... 21.10.07, 15:06 nie, wymieniamy się swoimi poglądami Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: czytam sobie... 21.10.07, 15:10 Nie, to tylko szczere odpowiedzi. No...w koncu dorosle jestesmy i chyba nam wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: czytam sobie... 21.10.07, 16:12 A Ty chwalisz się pisząc, że NIGDY nie przeklinasz?P Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czytam sobie... 21.10.07, 17:28 Prawdę powiedziawszy: tak Uważam, że można być z siebie dumnym, jeśli się wie, że udaje się coś robić dobrze (choć czasem) Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czytam sobie... 21.10.07, 17:30 klnę wyjątkowo dobrze powinnam być z siebie dumna Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czytam sobie... 21.10.07, 17:31 aluc, Ty nie wstajesz od komputera? Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czytam sobie... 21.10.07, 17:34 Acha, to Ty na tym wcześniejszym etapie Potem się kupuje takie specjalne krzesło z dziurką Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czytam sobie... 21.10.07, 17:37 jak już zacznę się zbliżać do następnego, to podpowiesz mi, gdzie takie dostać, dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Przeklinacie? 21.10.07, 16:14 Owszem: używam wulgaryzmów, przeklinam i rzucam mięsem. Jednak umiejętnośc samokontroli mam rozwiniętą na takim poziomie, że nie robię tego przy innychP Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Przeklinacie? 21.10.07, 16:56 W normalnym stanie psychiki i ducha prawie mi sie nie zdarza, chyba że w celach stylistycznych. Co innego, jak mnie ktoś wku... Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe kijek w mrowisko 21.10.07, 17:32 A w ogóle to przeklinanie świadczy o ubóstwie językowym Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kijek w mrowisko 21.10.07, 17:35 No co Ty! Przeklinać tez mozna "ubogo" i "bogato". ja byłam ostatnio na spotkaniu autorskim z jednym prozaikiem. Przy części oficjalnej to mu sie tylko wyrywało, ale w trakcie części konsupcyjnej to puszczał takie rozbudowane, pełne tropów stylistycznych wiąchy, że tylko żałować, że dyktafonu nie miałam;-( Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: kijek w mrowisko 21.10.07, 17:37 Tez słyszałam kiedyś taką wyrafinowaną wiązankę. Ale jednak najczęściej to padają panie lekkich obyczajów i męskie narządy płciowe odmieniane przez przypadki (lub nie) Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: kijek w mrowisko 21.10.07, 17:36 ooo wręcz przeciwnie po pierwsze przeklinający używa nieco więcej słów niż nieprzeklinający po drugie, przeklinający posiadający nieletnie dzieci zazwyczaj mocno wysila inwencję językową w celu zamiany przekleństw na zwroty mniej szkodliwe typu kurka blaszka PS. siusiu już robiłam Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: kijek w mrowisko 21.10.07, 17:38 aluc napisała: > ooo wręcz przeciwnie > po pierwsze przeklinający używa nieco więcej słów niż > nieprzeklinający Dlaczego? I dlaczego "więcej" ma znaczyć "lepiej"? > po drugie, przeklinający posiadający nieletnie dzieci zazwyczaj > mocno wysila inwencję językową w celu zamiany przekleństw na zwroty > mniej szkodliwe typu kurka blaszka Nieprawda. Nieprzeklinający właśnie pracuje cały czas w ten sposób, nie tylko przy nieletnich > > PS. siusiu już robiłam Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: kijek w mrowisko 21.10.07, 17:40 bo ilość przechodzi w jakość W.I.Lenin a kino jest najważniejszą ze sztuk (jw) Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: kijek w mrowisko 21.10.07, 17:41 A tak. religia opium dla mas. To tłumaczy wszystko. Zaczynam Cię lubić Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: kijek w mrowisko 21.10.07, 19:23 Jeśli mówisz o sekwencji wyrazowej typu "...biiiip..no co ty....biiip a wiesz co ten..biiiip, zrobił..jak bym go..biiiip" itd- to fakt, wyrafinowania w tym niewiele. Natomiast dowodzenie, że rzucenie w atmosferę grubszego słowa( niekoniecznie obrażającego kogokolwiek) sytuuje człowieka w kregu werbalnych neandertalczyków, jest mocnym przegięciemP Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 jasne, dla zdrowej psychiki trzeba 21.10.07, 17:56 mathiola napisała: > Czy też może "używacie wulgaryzmów"? > > Bo ja tak. > Nie za często, bo za często to mnie razi, ale żeby wzmocnić siłę > wypowiedzi, albo ulżyć znękanym nerwom - o to tak, tak Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: jasne, dla zdrowej psychiki trzeba 21.10.07, 18:16 Czy zdrowa psychika jest celem nadrzednym? A jak komuś się robi dobrze na psychice dopiero jak wbije w czyjeś plecy nóż? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: jasne, dla zdrowej psychiki trzeba 21.10.07, 18:17 to wtedy na banbk nie ma zdrowej psychiki i wbicie tego noża mu jej nie zapewni chociaż.... Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: jasne, dla zdrowej psychiki trzeba 21.10.07, 18:19 Zdrowa psychika to sprawa względna. Tak jak i tak zwana normalność. a skoro najwazniejsze to dobrze się czuć, to czemu nie nóż? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: jasne, dla zdrowej psychiki trzeba 21.10.07, 18:55 mma_ramotswe napisała: > Czy zdrowa psychika jest celem nadrzednym? jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: jasne, dla zdrowej psychiki trzeba 21.10.07, 20:45 Rozumiem. Choć nie podzielam. Nie potrafię myśleć tak egoistycznie Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: Przeklinacie? 21.10.07, 19:45 przeklinam, nawet cholera za dużo nieco, ale cóż jakieś wady mieć trzeba! Odpowiedz Link Zgłoś