Dodaj do ulubionych

scenka na poczcie;-)

10.03.08, 15:34
Podchodzę do okienka, mam już wypełniony druczek na list polecony, i
2 kopert zaadersowane, jedna do na teren kraju do wysylki druga do
usa. Mowię do pani z okienka:
Ja- ile bedzie szedł list do usa , znacze tradycyjny

pani- a boja ja wiem? nie wiem...

ja- co znaczy nie wiem, to kto ma wiedziec? pani sobie żartuje? to
jakaś kpina?

pani- chyba pół roku albo dłużej... zależy jak statek płynie. Niech
pani kupi priorytet.

ja- to poproszę znaczek priorytetowy i klej chce podkleic koperty..

pani- nie mam kleju...

ja- jak to? to co ja mam zrobic? u apni dzis kupowalam te koperty
nie kleją sie... niech pani zapyta kolezanki obok moze bedzie klej...

pani- na blacie jest gabeczka , niech pani tam zaklei

ja-jest sucha

pani- to nie jest moj problem... ja tego nie przyjme , koperta sie
nie klei

ja- przepraszam bardzo , to co ja mam w ta gabeczke napluc?

za chwilkę wychodzi naczelniczka i podaje mi przez okienko klejwink)

kurcze, czy zachowalam sie po chamsku mówiąc z tym pluciem?


Obserwuj wątek
    • wobbler Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 15:40
      Ale jajca!
      Hhahahahahahahahahahaha!
      big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      Ty tego sama nie wymyśliłaś?!To jakaś komedia!
    • broceliande Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 15:40
      Ale ostro reagujesz!
      Ja się nie dziwię, bo na pocztę chodzę prawie codziennie i z góry
      nabuzowana.
      Są koperty, których nie trzeba lizaćsmile
      • mikolla Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 15:44
        w takim razie muszę zakupic te koperty bez lizania.
        od samego początku baba z okienka mnie wkurzyla, chcialam priorytet
        polecony a ona mi zwykly wciska znaczek, a skasowała za priorytet. o
        tego wszystkiego dołączył sie skrzeczący 2, 5 latekwink
        • dlania Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 15:55
          Jak u Ciebie zwykła poczta wzbudza tyle emocji to musisz mieć cholernie
          stresujące zycie.
          Jesli chodzi o to, czy byłaś chamska: nie bardzo, ale dowcipna ani rezolutna tez
          nie.
          • morgen_stern Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 15:56
            dlania napisała:

            > Jak u Ciebie zwykła poczta wzbudza tyle emocji to musisz mieć
            cholernie
            > stresujące zycie.


            Dlania, nie znasz się. Nie byłaś na mojej poczcie wink
            • croyance Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 17:09
              Morgen, poszlabys d mojego dentysty big_grin

              D. Ma Pani tu prochnice, zapalenie sie zrobilo ... poczekajmy,
              zobaczymy, co bedzie.
              Ja. A na co tu czekac? Juz ostatnio Pan mowil, ze jest prochnica i
              kazal czekac, widac chyba, ze jest gorzej.
              D. Ale moze bedzie lepiej?
              Ja. No samo sie nie naprawi, trzeba wlozyc wypelnienie.
              D. Dooobra, to poczekajmy z 2 tygodnie, zobaczymy, co sie bedzie
              dzialo.
              • pieskuba Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:14
                Próchnica się cofnie?

                Cud, panie, cud!!!
                • dlania Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:30
                  Cofnąć sie nie cofnie, ale może bakterie z ropiejącego zęba rzuca sie na serce,
                  pacjentka wykorkuje i spokój. a TAK SIę TRZEBA GRZEBAć, ble.
    • morgen_stern Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 15:55
      Skąd ja to znam!

      - wciąz mają za mało znaczków. Jak się chce kupić więcej niż 10 na
      raz, to pani trupta do fąfeli z okienka obok. "Bo mają limit". Nie
      można limitu zwiększyć w takim razie? Odpowiedzi brak.

      - Koperty? Nie ma. No bo po co na poczcie koperty, grunt, że sól do
      kąpieli, rajstopy i kafeterka (!) jest.

      - Daję pani książkę nadawczą, w niej 10 listów już z nalepionymi
      znaczkami - wystarczy przybić stempelek, nakleić numer listu i
      wpisac go do książki (sam numer, adresy oczywiście są). Pani wzdycha
      z rezygnacją. Tyyyyle roboty!

      - Awizo na paczkę. Uwaga, będzie jak z filmu Barei. Mąż odbiera po 3
      dniach. Przychodzi do domu, a tam juz kolejne awizo. Biegniemy na
      pocztę, okazuje się, że to powtórne (w ferworze nie zauważył), ale
      dlaczego powtórne, po 3 dniach po pierwszym?? A bo, proszę pana,
      awiza na paczki wypisują na innej poczcie, do nas paczki przesyłają
      później. No i jak u nas jest dopiero 3 dni, to u nich już tydzień.
      Oni nie wiedzą, że ta paczka jest odebrana i wysyłają powtórne.

      - Przychodzę po paczkę. Paczki nie ma. Jak to nie ma. Pani szuka w
      pocie czoła, wreszcie coś znajduje. Zabiera się do wypisywania
      druczka. Zapuszczam żurawia przez szybę, bo coś mi rozmiar paczki
      nie pasuje. Pytam: "A pani jest pewna, że to do mnie?". Pani
      sprawdza - inne nazwisko i adres. Ale numer się zgadza!
      Konsternacja. "A to paczka pobraniowa?". "Nie!" - krzyczę w
      rozpaczy. Pani sie rozpromienia: "Aaaa, to ona jest wpisana w inny
      zeszyt!" (informatyzacja a la Poczta Polska). Znajduje paczkę i
      zabiera się od nowa do wypisywania kwitka...


      Gdyby któraś chciała zaprezentować swojemu małoletniemu potomkowi
      jak wyglądał urząd za PRL-u proszę go koniecznie na pocztę
      zaprowadzić.
      Innego ratunku jak całkowita prywatyzacja dla Poczty NIE MA.
      • dlania Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 16:07
        Z pocztami tak jest, że albo sa bardzo normalne, albo jak źle działaja to juz na
        maksawink
        Ja mam obecnie jedną, akuratnie moja dzielnicową: pomijjąc już że kolejek prawie
        nie ma, to panie miłe, usłużne, wszystko działa jak trzeba, jak cos popieprzą to
        nie każą czekać, tylko dzwonia potem do domu i wyjąsniają co i jak.
        Za to oddziału Kraków Garbarska 12 największemu wrogowi nie polecamwink
    • demarta Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 15:56
      jak dla mnie to dialog dwóch siebie wartych kobiet. dogadałyście się
      jak równy z równym.
    • sebaga Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 16:18
      jeśli dialog tak własnie przebiegał, to wydajesz się..niezrównoważona
      psychicznie smile chyba, ze troszkę podkolorowałaś tutaj..
      • meg0814 Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 16:34
        Nie, no bez jaj. To jak według was powinien wyglądać ten dialog, tak
        żeby klienta "wykazała się dowcipem", żeby nie było to "dyskusja
        dwóch wartych siebie osób" oraz aby autorka wątku nie została przez
        was uznana za "niezrównoważoną". Już was widzę, jak na
        odpowiedź "nie wiem ile będzie szedl list" uśmiechacie się wszystkie
        serdecznie, pochylając głowę nad losem uciemiężonej pani w okienku
        na poczcie i w aureoli "dowcipu, zrównoważenia" i czego tam jeszcze
        wychodzicie z poczty. Echhhh...
        • morgen_stern Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 16:38
          Podpisuję się pod meg wink
          Jak klientka stoi z uśmiechem skrzywdzonej owieczki i cierpliwie
          wysłuchuje bzdur wygadywanych przez panie z poczty to g.. za
          przeproszeniem załtwi, taka jest smutna prawda.
          Żeby nie było, że mam obsesję na punkcie bienych pań z poczty - mam
          takie dwie ulubione młode siksy (jedna ładna hehehe), które śmigają
          z robotą sprawnie i są fantastyczne.
        • demarta Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 19:10
          To jak według was powinien wyglądać ten dialog, tak
          > żeby klienta "wykazała się dowcipem", żeby nie było to "dyskusja
          > dwóch wartych siebie osób"

          hmmm żeby wykazac się dowcipem, należy po prostu wykazać się
          dowcipem. a żeby nie była to dyskusja dwóch wartych siebie osób,
          któraś musiałaby reprezentować inny styl i formę prowadzenia
          dyskusji od drugiej. naprawdę tak trudno znaleźć odpowiedź na te
          pytania?
          • meg0814 Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 22:22
            demarta napisała:

            > To jak według was powinien wyglądać ten dialog, tak
            > > żeby klienta "wykazała się dowcipem", żeby nie było to "dyskusja
            > > dwóch wartych siebie osób"
            >
            > hmmm żeby wykazac się dowcipem, należy po prostu wykazać się
            > dowcipem. a żeby nie była to dyskusja dwóch wartych siebie osób,
            > któraś musiałaby reprezentować inny styl i formę prowadzenia
            > dyskusji od drugiej. naprawdę tak trudno znaleźć odpowiedź na te
            > pytania?
            >
            No i nie uzyskałam odpowiedziwink Tak ogólnikowo to ja też potrafię.
        • kawka74 Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:02
          A czemuż to zakładasz, że każda z nas rozedrze japę na panią w okienku, czy też
          objedzie ową panią niczym burą sukę?
          • wobbler Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:09
            Każda to może nie,ale ja na pewno.
            Co to jest za niekompetencja i lekceważenie klienta?
            Od ręki bym napisała pismo do dyrekcji poczty i pani z okienka osobiście by
            skargę na siebie wysłała listem poleconym...
            To też tak a'propos wątku o zemście...Hehehe....
            • kawka74 Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:16
              To może trzeba by od razu odstrzelić panią z okienka - rozwiązanie ekstremalne,
              ale za to zemsta w wielkim stylu, sycylijskim, rzekłabym.
              Między mizianiem się z panią i jej niekompetencją a rozdzieraniem japy istnieje
              - święcie w to wierzę - jakieś rozwiązanie pośrednie.
              • wobbler Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:22
                Hmmm...Odstrzelić...
                Nie no,przesadziłaś.Ale wywalić z roboty?Niezłe!
                Która jest "za"-ręka do góry!
                • dlania Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:28
                  Ja nie.
                  Jak pani bedzie miała zespól napięcia przedmiesiączkowego to tez ja z pracy wywalić?
                  I kto ją zastąpi? Ty, Wobler? Z całym szacunkiem, Wobbler, ale nie sądze żebys
                  sie nadawała przy tak życzliwym stosunku do ludzi.
                  • wobbler Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:39
                    A skąd!
                    Mnie by wywalili po godzinie pracy!
                    Albo sama bym uciekła widząc ogon ludzi do okienka.
                    Nigdy nie rozumiałam jak w ogóle można pracować na poczcie...
                    • dlania Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:42
                      No, więc wczuj się w panią, która tam siedzi w okienku, tez pewnie nie jest to
                      spełnienie jej marzeń, grosze zarabia, klienci wciąz z pretensjami i
                      reklamacjami na przesyłki, a przeciez to nie jej wina, że priorytet krajowy
                      idzie 2 tygodnie, kopert znowu nie dowieźli, a te stare maja klej wyschnięty, za
                      to rajtuzy badziewne każą sprzedawać....
                      Troche empatiiwink))))
                      • wobbler Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:49
                        Poddaję się!
                        Twoje tłumaczenie jest przekonujące i teraz rozumiem skąd swoiste poczucie
                        humoru pani z okienka.
                        Jak sie pracuje w takiej jajcarskiej firmie,to trudno nie robić kawałów!
                        big_grinDDDDDDDDDDDDD
        • sir.vimes Klientka/kasjerka 12.03.08, 13:20
          Jeżeli chcę dowiedzieć się "ile bedzie szedł list" a kasjerka w okienku tego nie
          wie, pytam kto wie. Ale nie w tonie "a kto w takim razie ma wiedzieć jak nie ty
          babo" tylko normalnym tonem.

          I wcale nie jestem pewna czy kasjerka w okienku na poczcie musi takie rzeczy
          wiedzieć i to na pamięć.

          Tak jak ekspedientka w sklepie nie koniecznie wie z jakiego województwa pochodzą
          jabłka na stoisku. Owszem, informacja dotyczy produktu oferowanego przez sklep
          ale ta pani nie musi mieć do czynienia z dostawami.

          Natomiast jedna i druga powinna wiedzieć kto w placówce może takiej informacji
          udzielić i niezwłocznie wezwać taką osobę.
    • mikolla Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 16:47
      nie uważam się za osobę niezrównoważoną psychiczniewink)
      • kol.3 Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:27
        Przyszłaś na pocztę i chciałaś wysłać list do USA - tradycyjny,
        czyli taki który popłynie statkiem. Z Polski regularnych rejsów do
        USA nie ma od dawna, być może pływają nieregularnie jakieś
        frachtowce, które wożą pocztę. Wyglądałoby na to, że Twój list
        powinien koleją zajechać do jakiegoś kraju skąd pływają liniowce do
        USA (Łotwa?).
        Dlaczego nie miałaś wyobraźni i nie kupiłaś od razu znaczka na
        priorytet, tylko stworzylaś sztuczny problem, nie wiem. Ile
        chciałaś zaoszczędzić, 20 groszy? Są ludzie, którzy uwielbiają
        zaznaczać swoją obecność robiąc sztuczne problemy i burze w szklance
        wody.
        Wykazałaś się brakiem wyobraźni i nieznajomoscią realiów. Doprawdy
        szkoda, że nie zamówilaś gołębia pocztowego.
    • asia06 Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 20:36
      W sprawie kleju i gąbeczek się nie wypowiem smile, ale...

      Pani miała rację, mówiąc, że nie wie, ile będzie szedł zwykły list
      do Stanów. Teoretycznie bowiem powinien iść do miesiąca, ale
      czekałam już nawet na taką zwykłą przesyłkę pół roku. Dobrze, że
      pani zasugerowała ci priorytet. Taki list powiniem trafić do
      odbiorcy w ciągu około tygodnia. Tak do mnie zawsze docierają.
      Raczej krócej niż tydzień niż dłużej.
    • elza78 patrzcie a monopol gnojom przedluzyli jeszcze :) 10.03.08, 20:37
      ja proponuje burakow bojkotowac sama juz jak tylko mog eunikam poczty polskiej i
      fiochowatych bab w okienkach, pewnych rzeczy sie nei da zreformowac pp jets tego
      przykladem...
    • mma_ramotswe myślałam, że 10.03.08, 21:15
      ta naczelniczka wyszła i napluła na gąbeczkę
    • mma_ramotswe poczta 10.03.08, 21:18
      a odpowiedź, że nie wie, ile będzie szedł list, nie jest jeszcze
      najgorsza. Bo oznacza, że są szanse, że list w ogóle dojdzie. Mi w
      przeciągu ostatniego roku zginęły 4 ważne przesyłki, w tym 3
      priorytetowesad
    • denea Re: scenka na poczcie;-) 10.03.08, 22:33
      Mnie się bardzo podoba smile Nie wydaje mi się, że byłaś chamska czy
      jakoś wyjątkowo niemiła, w takim czeskim filmie chyba sama bym nie
      zdzierżyła, a ja cierpię na niedostatek pyskatej gęby ;P

      Ale dialogi przepiękne, dziewczyny, ten u dentystu również, może się
      jakiś kabaret zainspiruje. Heh, Bareja by to pokazał...
    • gacusia1 Re: scenka na poczcie;-) 11.03.08, 03:58
      Alez sie usmialam...Ale wiesz,ja mialam kiedys podobnie z tym
      klejem,tyle ze ja poprosilam wtedy o tasme klejaca.Jakos nie wpadlam
      na to by napluc w gabeczke ,-)))
    • osmanthus A wiecie co ? 12.03.08, 12:49
      Na naszych pocztach w ogole NIE MA OKIENEK!
      Taki dziwny kraj.

      Wszystkie placowki pocztowe Australia Post, od najwiekszych GPOs do
      najmniejszych dziupli to franchises.
      Oprocz klasycznych uslug pocztowych, przyjmowania oplat, uslug typu
      fax, sprzedazy artykulow papierniczych i biurowych,upominkow,
      pocztowek, telefonow komorkowych, drukarek, itd, poczta jest rowniez
      miejscem, gdzie mozna zlozyc podanie o... paszport.
      A wszystko w zyczliwej atmosferze i z usmiechem na ustach.

      Wiec rozumiecie, ze wizyta w takim, np. UPT Warszawa 36 przy ulicy
      Chelmskiej moze byc dla nieprzyzwyczajonego/odzwyczajonego organizmu
      sporym przezyciem !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka