Dodaj do ulubionych

jedynak??????????????

10.04.08, 10:50
witam wszystkich mam pytanko ,czy uwazacie ze wychowywanie jedynaka
to krzywda dla tego dziecka?ostatnio od wielu ludzi slysze ze
powinno sie miec przynajmniej dwojke,moze maci jakies doswiadczenia?
powiem szczeze ze ja bym mogla miecdwojke ale wizja drugiego porodu
mnie przeraza a jak jest u was?pozdrowionka
Obserwuj wątek
    • mearulezz Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:16
      o!!!ludzie gadaja takie bzdury ze "noz sie otwiera w kieszeni"
      g...wno kogo obchodzi ile pociech urodze. Tylko ja i moj maz decydujemy czy
      bedziemy mieli 1-2 czy 6 -ro dzieci. Nikt za nas ich nie wychowa, nikt im jesc
      nie da i nikt nie sfinansuje im godnego zycia.
      Uwazam ze nikomu nie mozna narzucac tak powaznych decyzji, nie wolno uogolniac.
      A najwieksza krzywda dla dziecka to widk nieszczesliwej rodziny. Moim zdaniem
      lepiej miec jedno i wyprowadzic na ludzi niz na sile robic z domu przedszkole i
      zle sie czuc.
      ps ja mam dwoje dzieci -bo tak chcialami smile
    • skoobus Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:21
      Ja też mam jedno dzieciątko i od wielu osób słysze to samo co Ty. Drugie dziecko
      mnie przeraża, poród, pobyt w szpitalu itp. Nie wiem czy psychicznie dałabym
      radę, a z drugiej strony chciałabym żeby mój synek miał kogoś gdy mnie i męża
      zabraknie...
    • lola211 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:25
      Mam córke jedynaczke.Ma bardzo szczesliwe dziecinstwo.Rodzenstwa nie
      chce.Nie widze w takim ukladzie zadnej krzywdy.A to magiczne" zeby
      po naszej smierci kogos miala" rozwala mnie calkowicie-rodzenstwo
      zadnej gwarancji nie daje- ZADNEJ, co wiem po sobie.Kazdy zaklada
      swoja rodzine i bardziej liczy sie partner i wlasne dzieci niz brat
      czy siostra.
      • kropkacom Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 13:38
        lola211, może i nie daje gwarancji ale ja nie wyobrażam sobie tego żeby moich
        sióstr miało nie być. Na prawdę czułabym się trochę samotna. A tak mam wsparcie
        nie tylko w rodzicach i dwie fajne najbliższe przyjaciółki. Tego Twoja córka nie
        pozna.
        • kali_pso Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 16:25
          " Nie wyobrażasz sobie", bo akurat masz dobre relacje z rodzeństwem,
          to chyba jasne..
    • 18_lipcowa1 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:25
      nie uwazam ze posiadanie jedynaka to jakas krzywda
      znam wiele skloconych rodzenstw
      i wielu jedynakow majacych wspanialych przyjaciol, kuzynow ktorzy sa
      jak rodzenstwo
      wiele osob majacych rodzenstwo to egoisci, nie umiejacy nawiazywac
      normalnych kontaktow z ludzmi
      i wielu jest jedynakow ktorzy nie sa egoistami (z reszta czy bycie
      egoista to taka zla rzecz?)

      z jednym dzieckiem latwiej organizacyjnie i finansowo
      • agatina8 Re: jedynak?????????????? 11.04.08, 11:31
        Jasne, ze kazdy ma prawo wyboru i swojego zdania. Ja osobiscie
        uwazam, ze jedno dziecko to za malo. Z pewnoscia mniej wyniesie z
        domu jezeli chodzi o relacje z ludzmi..i nie mowcie , ze dzielenia
        uczy sie w przdszkolu, z rodzicami. Mam meza jedynaka i moim zdaniem
        jest dziwny. kompletnie nie rozumie co to milosc siostrzana, czy
        bratnia....poprostu jedynaki sa mniej lub bardziej egoistami. Jedno
        dziecko z powodu nieposiadania rodzenstwa cierpi, inne nie, roznie
        to bywa.Ja mam dwojke i uwazam, ze byloby fajnie miec trojke, ale z
        roznych wzgl. nie decyduje sie.
        Jakkolwiek duzo ludzi teraz z wygody posiada jedno dziecko i takze
        jestem w stanie to zrozumiec.Pamietac jednak warto, ze w tych
        niktorych powiedzonkach naszych babc gdzies kryje sie duzo prawdy....
        Pozdrawiam
        Aga
        • nenia1 Re: jedynak?????????????? 11.04.08, 11:43
          agatina8 napisała:

          >...poprostu jedynaki sa mniej lub bardziej egoistami.

          Dokładnie tak samo jak wszyscy inni ludzie.
    • kotbehemot6 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:32
      nie przeraza mnie proód ale zupełnie inne sprawy-czysto organizacyjne-jak się
      urzadzić w 2 pokojach????? i czyste moje wygodnictwo- lubię przespac CAŁA nockę.
      Moja córa bardzo by chciała rodzeństwo , wiem,ze mąż tez chciałby drugie dzecko.
      ja...nie wiem...
      Obsmianie argumentu ,ze posiadanie rodzeństwa nie gwarantuje ,ze "bedzie sie
      kogoś miało" nie jest znowu takie słuszne...brak rodzeństwa całkowicie odbiera
      taka szansę, a posiadanie taka stwarza. zaden przyjaciel choćby najlepszy nie
      da Ci takiego wsparcia jak własna siostra czy brat.
      • skoobus Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:38
        Ja mam siostrę starszą o trzy lata, jako nastolatki nie znosiłyśmy się, a teraz
        jesteśmy przyjaciółkami. Jak urodziłam synka to właśnie siostra przyjeżdżała
        prawie codziennie żeby mi pomóc (siostra ma starszą córcie), wiem, że mogę
        liczyć na siostrę i to super.
      • lola211 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:44
        brak rodzeństwa całkowicie odbiera
        > taka szansę, a posiadanie taka stwarza

        Tak samo: jedynactwo na pewno pozbawia szans na kłotnie i smiertelne
        obrazy, na negatywne przezycia zwiazane z posiadaniem brata idioty.
        Obce sa czlowiekowi rodzinne niesnaski i problemy. Jakies poobrazane
        bratowe, szwagrowie..
        • kotbehemot6 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:47
          To prawada ale wydaje mi się ,ze lepiej miec wogóle szanse na dobre konatakty z
          rodzeństwem i ewentualne niesnaski niż nie miec ich wogólesmile)))
          • lola211 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:56
            Zatem mamy rozne zdaniasmile.
        • maaja81 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 12:02
          Dokładnie jak pisze lola211, rodzenstwo nie gwarantuje dożywotniego
          szczescia.
          Przykladem tego jest moj maz , ma brata gada.O wszystko zazdrosny,
          knuje intrygii, obgaduje, do swoich rodzicow wymysla rozne
          niestworzone historie, wykorzystuje ich na maxa, od nas tez pozyczyl
          kase i do dzisiaj nie oddal. Tylko patrzy jakby tu na cudzy koszt
          przejechac sie za free.
          Ja mam brata ok, ale miedzy nami jest 15 lat róznicy, wiec pozyje
          zobaczymy.
      • lola211 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:45
        zaden przyjaciel choćby najlepszy nie
        > da Ci takiego wsparcia jak własna siostra czy brat.

        Serio? jako siostra 2 braci jakos nie doswiadczam..Rodzenstwo to
        cholernie przereklamowany towar.
        • kotbehemot6 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:48
          Pisze o przypadkach w miarę normalnych relacji miedzy rodzeństwem.Nie twerdzę,ze
          zawsze są różowe. Ale nawet z przyjaciólką nie pokłocisz się tak jak z siostrą
          zy bratemsmile)))
    • robbea1 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:35
      mam jedną córkę i w związku z tym że jest wcielonym diabełkiem
      pewnie na jednym poprzestaniemy smile
      jakos sie tym za bardzo nie martwię - mam dużo rodzeństwa więc
      towarzystwo będzie miała (zreszta juz ma)
    • przeciwcialo Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:37
      Bałabym sie miec jedno dziecko.
      • maaja81 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 12:12
        Dlaczego bałabyś się miec jedno dziecko? Ze zostaniesz sama na
        starosc?
        • przeciwcialo Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 12:19
          Nie chodzi o opiekę na starość ale o to że mogłoby zdazyc się cos
          takiego że straciłabym to jedyne dziecko.
          Tu gdzie mieszkam niedawno była tragedia- jedynak popełnił
          samobójstwo. Za kilka dni bedzie pogrzeb 21 latka tez jedynaka.
          Mam nadzieję że wiesz o co chodzi.
          • maaja81 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 12:26
            Tak rozumiem. Mojej babci siostra ma 1 dziecko, syna. Ten syn
            wyjechal do Usa , kobieta jest sama jak palec, wnuki sa daleko, jest
            wdowa od 20 ponad lat. To tez w sumie jakies zabezpieczeniewink)
            • kotbehemot6 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 12:35

              > Tak rozumiem. Mojej babci siostra ma 1 dziecko, syna. Ten syn
              > wyjechal do Usa , kobieta jest sama jak palec, wnuki sa daleko, jest
              > wdowa od 20 ponad lat. To tez w sumie jakies zabezpieczeniewink)

              hehe ale idąc tropem myśłenia kilku przedmówczyń, tow sumie posiadanie drugiego
              dziecka w niczym nie gwarantuje ,ze dziecko bedzie sie kontaktowac z mamą, tak
              wogóle posiadanie dziecie nie jeste gwarancja,ze którekolwiek na strośc zajrzysmile))
    • vayacondios Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:45
      jak można komuś w ogóle mówić/sugerować że powinien mieć więcej
      dzieci, niech sami robią swoje


      -
      Por la razon o la fuerza
      • skoobus Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:48
        No widzisz moja teściowa hehe walnęła tekstem " Sławek koniecznie musi pomysleć
        o drugim dziecku...", tak się zastanawiam a ja to co?? klacz rozpłodowa??
        • maaja81 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 12:09
          Dobrewink)
          Mój tesc, tez niczego sobie, jak synek sie urodził, dzis ma prawie 3
          latka, powiedział, no to kolejne dziecko za około 2 latka. Ja mowie
          ze nie, na pewno mimimum 5 albo wcale. Jejku, az fuknął ze złosci,
          jak ty sobie dziewczyno to wyobrażasz?!Chcesz skrzywdzic dziecko?
          he, he a ja sama przez 3 lata wychowuję synka z mężem, nie powiem
          czasem było ciężko, tesciostwo jest dzadkami okazyjnymi, w niczym
          nie pomogli, a mieszkaja w tym samym miescie, nigdy nie byli na
          spacerze z dzieckiem. Pamietam do dzis jak dziecko mialo 9 m-cy ja
          ostrą anginę, temperatura, dreszcze i lezalam w łózku jak kłda, a
          dziecko bawilo sie samo wokol mnie. Wstawalam tylko na zrobienie
          malemu mleka lub przewiniecie go.
    • marianna72 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 11:58
      Nie wiedze nic zlego w posiadaniu jedynaka.Poza tym motorem do
      posiadania kolejnego dziecka nie powinna byc na pewno chec
      zapewnienia rodzenstwa, raczej Twoja osobista potrzeba posiadania
      kolejnego dziecka.
      Jesli takowej nie ma wstrzymaj sie przy jednym.
      Ja jestem jedynaczka zyje i funkcjonuje dobrze.
      Mam w zamian trojke dzieci z bardzo egoistycznych pobudek poprostu
      chcialam je miec.
      Tak prawde mowiac brak siostry czy brata zaczelam odczuwac dopiero
      teraz moje dzieci nie maja wujkow ani cioc a ja nie mam zadnej
      bliskiej wlasnej rodziny poza rodzicami.
      Pomijajac fakt ,ze moi rodzice mieszkaja w Polsce a ja poza nia,
      tutaj odczuwam jednak brak rodzenstwa.
    • kasiaba1 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 12:17
      Ja mam troje dzieci bo tak chciałam.
      Jeśli ktoś chce jedno to jego decyzja.
      Ludzie to potrafią wszędzie z butami wleźć sad
      Sama jestem jedynaczką mój mąż też- jakoś przeżyliśmy.
      Nie brakuje mi rodzeństwa bo nie wiem jak to jest je mieć.
      Za to usłyszałam kiedyś że "to bardzo źle że jestem jedynaczką"- to
      już sobie niech ktoś idzie z reklamacją na cmentarz do mojego ojca
      jak mu się nie podoba.
      "Powinno się mieć co najmniej dwójkę"- kurczę jak mnie oburzają
      teksty tego typu od jakichś obcych gamoni!
      Mi teraz każdy nie omieszka dołożyć z głupim uśmieszkiem że pewnie
      chcemy szóstkę...


      Drzewko
      • maaja81 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 12:18
        a wg. mojej mamy 3 dzieci to patologia wink fajnie nie.
      • marianna72 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 13:24
        kasiaba1 napisała:

        > Ja mam troje dzieci bo tak chciałam.
        > Jeśli ktoś chce jedno to jego decyzja.
        > Ludzie to potrafią wszędzie z butami wleźć sad
        > Sama jestem jedynaczką mój mąż też- jakoś przeżyliśmy.
        > Nie brakuje mi rodzeństwa bo nie wiem jak to jest je mieć.
        > Za to usłyszałam kiedyś że "to bardzo źle że jestem jedynaczką"-
        to
        > już sobie niech ktoś idzie z reklamacją na cmentarz do mojego ojca
        > jak mu się nie podoba.
        > "Powinno się mieć co najmniej dwójkę"- kurczę jak mnie oburzają
        > teksty tego typu od jakichś obcych gamoni!
        > Mi teraz każdy nie omieszka dołożyć z głupim uśmieszkiem że pewnie
        > chcemy szóstkę...
        >
        > Mi za to czesto zdarza sie slyszec " nie przejmuj sie wieksze
        nieszczescia sie przytrafiaja" kiedy mowie ,ze mam trojke
        synowsmile)).Nie jest to bynajmniej powiedziane zartem.
        Dziwi mnie taka reakcja bo o moich dzieciach mowie z radoscia i duma
        nie jest to dla mnie jakis krzyz tylko szczescie.A ludzie mi tu z
        neszczesciem wyskakujasmile))
        > Drzewko
    • joanna_poz Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 12:32
      a jakaż to krzywda?
      mamy synka jedynaka, wiecej dzieci nie planujemy i zadnej krzywdy tu
      nie widzę.
      wręcz przeciwnie - jestesmy szczęśliwą rodziną.
      choć sama mam rodzeństwo, jego (wielkiej) roli w życiu nie
      idealizuję.większym wsparciem dla mnie jest moja własna rodzina.

      mój partner życiowy nie ma kontaktu z własną siostrą od bodajże 15
      lat i pewnie mieć nie bedzie do końca zycia. dla niego równiez
      większym wsparciem w życiu okazałam się ja i przyjaciele.

      a co do rzekomego egozimu jedynaków - hmm, dziwnym trafem ci
      egoiści, których znam, akurat rodzenstwo posiadają...
    • nisar Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 12:38
      muszę przyznać, że bardzo żałuję że nie mam rodzeństwa. Moja mama jest osobą od
      wielu lat samotną a ja jestem jej jedynym dzieckiem. Wszystko absolutnie spada
      na mnie, nie mogę wyjechać na święta, bo mama spędzi je sama; jeśli nie spotkam
      się z nią w niedzielę, ona spędzi ją sama; gdy mama zachorowała nie miałam
      nikogo, z kim mogłabym się bodaj naradzić co dalej. Jednocześnie cały świat
      mojej mamy obraca się wokół mnie, mojej córki, mojej ciąży, mojego domu, co -
      uwierzcie na słowo - bywa cholernie męczące.

      Bardzo się cieszę, że moja córka będzie miała brata. Jasne że sam fakt
      posiadania rodzeństwa nie gwarantuje posiadania oparcia czy pomocy przy
      rodzicach, ale daje szansę, której jedynactwo nie daje.
      • vayacondios Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 12:50
        zawsze na starość ( no może nie taka juz obłożną) wymyślałam sobie
        scenariusz, żeby nie uwieszać sie na swojej córce, żeby nie "była
        całym moim światem", jeszcze nie wiem czy mi się to uda, czas
        pokaże, i nie wiem jak to zrobię, może zapisze się na kurs szachów,
        będę działać w lokalnych klubach teatralnych dla seniorów smile)), mam
        nadzieję że jeszcze będę miała przyjaciól , ewentualnie znajomych
        • kotbehemot6 Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 12:56
          Moje dziecko jest całym moim światem i nie sądzę by upływ lat to zmienił. Inną
          sprawą jest żeby nie życ życiem swoich dzieci/dziecka tylko je
          wspierać.Natomiast nie wydaje mi się żeby opieka nad chora mama czy bycie razem
          w okresie swiat było elementem narzucania sie czy wkraczania w życie dzieci-dla
          mnie jest to normalny obraz życia w rodzinie, która sie kocha.
          relacje miedzy dziecmi a rodzicami moga być rózne, między rodzeństwem także, co
          nie wylkucza braku chęci posiadania męża , dziecka, rodzenstwa tylko z tego
          powodu ze nie daja zadnej gwarancjo dobrych relacji w przyszłości. lepiej dac
          szansę niz z góry zakaładac niepowodzenie. tak sama nikt mi nie powie,ze
          przyjaciele i znajomi sa w stanie zastąpić relacje z rodziną-dziećmi,
          rodzeństwem-konakt ze znajomymi jest niezbędny ale nie jest substytutem życia
          rodzinnego. Nie rzoumiem sąkd pęd do ucieczki od wzajemenego rodzinnego
          kontaktwania się zastęþując to znajomymi i przyjacółmi????
          • joanna_poz Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 13:02
            kotbehemot6 napisała:

            > Nie rzoumiem sąkd pęd do ucieczki od wzajemenego rodzinnego
            > kontaktwania się zastęþując to znajomymi i przyjacółmi????

            to nie jest pęd do jakiejkowliek ucieczki, ale kwestia róznych
            realiów życiowych.
            jesli ja mieszkam 300 km od moich rodziców, 300 km od mojej siostry
            i 300 km od mojego brata to siłą rzeczy w wielu kwestiach bliższy
            jest mi mój parter życiowy czy przyjaciele, których mam na miejscu.
            • kotbehemot6 Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 13:04
              Nie mówię o rozłącej wynikającej z jak to ujęłas realiów życia, tylko o
              programowym załozeniu,ze na straośc"to przjaciele i znajomi bo dzieci to nie
              daja żadnej gwarancji"..
              • kropkacom Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 13:34
                Ja nie znam fajnych jedynaków. Ale to tylko moje spostrzeżenia.
                • kotbehemot6 Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 13:35
                  kropkacom napisała:

                  > Ja nie znam fajnych jedynaków. Ale to tylko moje spostrzeżenia.

                  hmm dodam,ze blixniacy tez niefajni-kaczyńscy, Mroczki...porażkasmile)))))
                  • kropkacom Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 13:39
                    > hmm dodam,ze blixniacy tez niefajni-kaczyńscy, Mroczki...porażkasmile)))))

                    Ekstremalny przykład. Ale faktycznie są fatalni smile)
              • vayacondios Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 13:47
                tu nie chodzi o zastępowanie dzieci przyjaciólmi, czy nie
                kontaktowanie, za daleko idące wnioski IMHO, ale posiadanie
                alternatywy,swojego życia,
                • guderianka Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 17:32
                  Dopiszę się w tym miejscu dyskusji

                  Z finansowo-materialnego punktu widzenia fajnie być jedynakiem
                  ("rozpieszczanie" prezentami, rodzice skupiali się tylko na moich
                  potrzebach, spadek też tylko dla mnie )
                  Z punktu emocjonalnego-nie jest już tak fajnie. Od zawsze chciałam
                  mieć rodzeństwo i będę je chciała dopóki mama będzie miała ku temu
                  fizyczne zdolności. Gdy byłam dzieckiem brakowalo mi siostry lub
                  brata, mimo że miałam masę kolegów koleżanek i kilku sprawdzonych
                  przyjaciół. Teraz też bym chciała mieć kogoś takiego, kogoś kto
                  zostanie gdy rodziców zabraknie..
          • nisar Kocie! 10.04.08, 13:57
            tu nie chodzi o to, że ja bardzo chcę się odciąć od mojej mamy, ale o to, że w
            żadnej sytuacji tego zrobić nie mogę.
            Przykład z ostatniej Wielkanocy: uchetana przygotowaniami do śniadania i obiadu
            w Wielką Niedzielę (a byłam w szóstym miesiącu ciąży, co w wieku 38 prawie lat
            nie jest najłatwiejsze) oraz gośćmi w tę niedzielę od 10 rano do prawie 18
            MARZYłAM o tym, żeby w poniedziałek nic nie musieć. Ani do kogo iść ani
            kogokolwiek zapraszać do siebie. No ale - wówczas mama byłaby cały drugi dzień
            świąt sama. Nie okazałam się na to odporna, poszliśmy do niej w ramach spaceru,
            przynajmniej na herbatę i pogawędkę. A i tak wyraźnie było widać, że mama
            wolałaby żebyśmy pobyli dłużej, albo żeby ona potem przyszła do nas.
            Jeśli się ma normalne relacje z rodzeństwem, takie sytuacje nieco się
            rozkładają, prawda?
            • kotbehemot6 Re: Kocie! 10.04.08, 14:03
              Alez absolutnie nie podejrzewam Ciebie,ze chcesz się odcia od mamy i absolutnie
              nie pisłam pod twoim adresem tylko ot tak ogólnie.
              Co do świąt, to chyba jak się nie jest samym-samotnym to raczej nie da sie
              całkowicie odciąc i "nicnierobiC" w świeta. Nie wiem, ale świeta spędzaliśmy
              albo u rodziców, a od kilku lat wyprawiam wszystkie swięta, we wszystkie
              świątecznie dni...i sprawia mi to radośc...
      • lola211 Re: Z perspektywy dorosłego jedynaka 10.04.08, 15:25
        ja nie jestem jedynaczka, a mam tak samo jak ty.Moja matka ma 3
        dzieci, a tylko ja jedna staram sie zapewnic jej towarzystwo ,
        odwiedzam ja, itd.I wiem o tym, ze za jakis czas to ja bede sie nia
        zajmowac, a nie my we trojke.
      • zuzanna56 Nisar 10.04.08, 16:59
        Gratulacje!!! Nie wiedziałam że jesteś w ciąży.
    • nataliam2 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 13:37
      Nie czytałam wszystkich wypowiedzi.
      Uważam że nie robisz krzywdy dziecku. Ale naprawdę nie chcesz mieć więcej dzieci
      tylko dlatego że boisz się porodu??
      Ja jestem w podobnej sytuacji a raczej byłam. Bałam się porodu (na razie mam
      jednego syna) ale jest przecież możliwość cesarskiego cięcia. Z każdej sytuacji
      jest wyjście. Ja właśnie miałam cc i już nastawiam się na kolejna, jak
      powiedziałam lekarzowi, że nie będę rodzić to gały wywalił ale ja postawiłam na
      swoim.
      • kropkacom Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 13:41
        Powtórzę to jeszcze raz, nie wyobrażam sobie żeby moich sióstr miało nie być.
        Czułabym się samotna.
    • maxxt oczywiscie!!!!!!!!!!!!! 10.04.08, 14:10
      jestem jedynaczka. moj maz równiez nie ma rodzenstwa. nasze dziecko bedzie
      jedynakiem. dla mnie nie ma innej opcjismile miałam szczesliwe dziecinstwo, NIGDY
      nie odczuwalam braku siostry lub brata, którzy (jak pokazuja- niestety w sumie-
      bardzo liczne przykłady z mego otoczenia rzeczywistego i wirtualnego) nie sa
      zadnym gwarantem wsparcia na przyszłość. oczywiscie nie potepiam chceci
      posiadania gromadki dzieci- jesli ktos tak lubi. ja zdecydowanie nie.
    • mama_kotula Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 14:27
      Kolejna dyskusja z gatunku "o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą".

      Jedynactwo ma swoje plusy i minusy, posiadanie rodzeństwa też.
      Wybrać trzeba, ot po prostu - a do wyboru niech się nie wtrącają osoby postronne.
      Dyskusja nt. "co lepsze" imho jest zupełnie bezproduktywna.
      • vayacondios Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 14:35
        amen
    • bea.bea Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 14:36
      a ja zgodze sie z tym co ludzie gadaja, coc sama mam tylko jedno dziecko i
      niestety na jednym pozostanie....

      nie raz mam poczucie, ze mu krzywde robie, że sam jak palec siedzi...choc w domu
      moim jest zawsze pwłno dzieci.....ale one ida do domu....

      uwazam, ze jesli ktos moze i stac go to nie powinien poprzestawac na
      jedynaku....tylko dlatego, ze porod to straszna sprawa..smile
      • sebaga Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 15:23
        a ja moge i stac mnie i poród nie byl baardzo straszny, ale... nie chcę drugiego
        dziecka i już! Dobrze mi tak jak jest, nie czuję, ze go krzywdzę. Jak dotąd
        (maly ma 2 lata) nikt nigdy mi nie powiedzial, ze popelniam blad. Jasne, rodzina
        i znajomi pytaja, czy będzie drugie, ale przyjmuja do wiadomosci, ze nie i nie
        drążą.
    • adsa_21 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 15:09
      wszystkie jedynaki sa piep******* egoistami, jak jabig_grin
      • kotbehemot6 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 15:35
        a z tym,ze jedynaki są egoistami to sie nie zgodzę. Coraz bardziej przekonuje
        sie ,ze bycie jedynakiem czy nie nie ma nić wspólnego z postawami egoistycznymi.
        Prawde powiedziawszy więcej egoistów znam z rodzin wielodzietnych, z takich w
        których trzeba było walczyc z erodzeństwem o cos własnego i w dorosłym życiu
        sobie odbijają...
    • kali_pso Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 16:30
      Mój syn jest jedynakiem. I pewnie już tak zostanie. Jest
      samodzielnym, pełnym empatii, gotowym do pomocy innym, młodym
      człowiekiem....w życiu nie można mieć wszystkiego, dotyczy to
      również posiadania lub nie, rodzeństwawinkP

      Gdybym kiedykolwiek zdecydowała sie na drugie dziecko, nie zrobię
      tego, aby mojemu pierwszemu nie robić tej enigmatycznej krzywdywinkP
      • aguskin Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 17:29
        jedna matka = jedno dziecko, zawsze tak myslałam, a teraz przy
        drugim sie przekonałam, takie moje doswiadczenie na dzień
        dzisiejszy smile
    • corkaswejmamy Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 18:06
      Osobiście uważam, że są gorsze sprawy niż pozbawienie pierworodnego rodzeństwa.
      Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, myślę, że ważą się one mniej więcej
      po równo. Posiadanie więcej niż dwójki dzieci to pewnośc(zakładamy, że tak
      jest), że gdy nas zabraknie dziecko nie będzie same. Posiadanie siostry lub
      brata to dla młodego człowieka ogromny skarb(wyłączam tu aspekty
      patologiczne-mówię o zdrowych relacjach), ale i pewne wyrzeczenia. To co rodzice
      dają nam muszą podzielić adekwatni do ilości posiadanych dzieci, prawda? Rzecz w
      tym, że naprawdę bardzo wiele zależy od nas-rodziców. Jeśli otworzymy naszemu
      jedynakowi okno na kontakty rówieśnicze(przedszkola, wszelakie skupiska innych
      dzieci)możemy mu ów brak rodzeństwa umiejętnie zastąpić. Chociaż "zastąpić" nie
      jest tu odpowiednim sformułowaniem. Bez względu na to ile mamy dzieci możemy im
      dać tylko tyle bądź aż tyle. Nie mam tu na myśli spraw wyłącznie
      materialnych(choć nie są bez znaczenia). Jestem zwolenniczką zdrowych,
      świadomych rodzin wielodzietnych choć w tej chwili sama jestem mamą
      trzylatki(jedynie trzylatki). Marzę o trójce(może czwórce) dzieci, a że jestem
      jeszcze przed trzydziestką wszytko może się jeszcze spełnić. Oprócz moich marzeń
      ważne są jednak inne sprawy jak warunki, gotowośc i co najwazniejsze świadomośc.
      Jeśli wszystko te warunki z mężem spełnimy nasza córka doczeka się rodzeństwa.
      • zales239 Re: jedynak?????????????? 10.04.08, 18:23
        Ja mam trójkę dzieci i jestem z tego powodu szczęśliwa,chociaż
        własnie podnieśli mi cisnienie...Sama jestem jedynaczką i muszę
        powiedzieć,że nie jest mi z tym dobrze im więcej mam lat tym
        bardziej żałuje ,że nie mam rodzeństwa.Nie zawsze relacje z
        rodzicami są OK,a i mężowi nieraz nie wszystko można
        powiedzieć,brakuje bardzo siostry albo brata.....
    • liberata Re: jedynak?????????????? 11.04.08, 16:07
      Ja jestem ciekawa, czy znalazłaby się choć jedna mama, która ma
      więcej niż jedno dziecko i żałuje, że ma to -drugie, -trzecie i
      któreś z kolei.

      Mnie też było ciężko zdecydować się na drugie, ale teraz, kiedy jest
      z nami ten mały, cudny człowieczek, zastanawiam się dlaczego.
    • mim288 Re: jedynak?????????????? 11.04.08, 16:27
      Nie wiem, czy krzywda, ale jako jedynaczka powiem, że nie jest to
      nic przyjemnego. Nigdy jednego dziecka miec nie chciałam.
    • lidia341 Re: jedynak?????????????? 12.04.08, 13:09
      Ja tez uważam że jedynactwo to krzywda dla dziecka; ja mam dwójkę i
      dzieci super się rozwijaja; sa dla siebie wsparciem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka