dlaczego...;(((

31.07.08, 10:06
Witam!Pewnie nikt mi na to pytanie nie odpowie ale muszę się
wygadac...Dlaczego tak jest ,że jak ktoś tak bardzo bardzo pragnie dziecka
,dba o siebie,"staje na głowie" i nic z tego nie wychodzi ,a jak już wyjdzie
to zaraz radośc pryska jak bańka mydlana,bo maleństwu przestaje bic serduszko
crying(.Zamiast tej radości jest wielomiesięczny smutek.Moja koleżanka oddała by
wszystko za to żeby by znowu w ciąży(ma jedno dziecko).Moja przyjaciółka dziś
zapłakana i załamana powiedziała mi ,że znowu jest w ciąży crying(ma już piękną
trójeczkę cryingKochała się z mężem niby w dni niepłodne(tak jej się
wydawało)prezerwatywa nie wytrzymała ale byli pewni ,że strachu nie ma cryingI
co???Ona też jest załamana i zamiast radości są dnie i noce całe
przepłakane.Nie są żadną patologią,dzieci są wychuchane ale nie mają
warunków...Modli się żeby poronic...Dlaczego tak jest ,że ta która pragnie
dziecka nie ma go a ta która nie chce ma mimo wszystko..Ech martwię się o nią
bardzo i jakoś tak mi smutno.Wygadałam się...Miłego dnia
    • gooochab Re: dlaczego...;((( 31.07.08, 10:39
      bardzo to przykre, szczególnie fragment o modlitwie o poronienie...
      • mamakingi Re: dlaczego...;((( 31.07.08, 10:46
        Smutne,smutnecryingSamej chce mi sie płakac.Tak strasznie mi jej żal.A najgorsza
        jest ta bezradnośc.Nie umiem jej pomóccrying(
    • margotka28 Re: dlaczego...;((( 31.07.08, 11:03
      no, takie życie.

      A koleżanka na drugi raz jak będzie miała ochotę na seks to niech
      wypije szklankę zimnej wody. Wiadomo, że prezerwatywa czasami pęka.
      Niech stosuje spiralkę albo pigułki i prezerwatywę. Wtedy uniknie 5
      dziecka.
      ---
      "Jesteśmy tak próżni, że obchodzi nas opinia nawet tych, którzy nas
      nie obchodzą" Marie von Ebner-Eschenbach
      • dlania Re: dlaczego...;((( 31.07.08, 11:05
        Odpowiedzieć nie potrafię, ale obserwacje co do braku logiki (przynajmniej
        ludzkiej) w obdarowywaniu przez los dziecmi mam podobne;-(
    • chicoria Re: dlaczego...;((( 31.07.08, 12:44
      Szukanie sprawiedliwosci i odpowiedzi na pytanie dlaczego to chyba nie jest
      najlepszy pomysl...zycie takie krotkie, trzeba probowac cieszyc sie tym co sie
      ma i jakos sobie radzic. I nie ogladac na innych, ani nie zalamywac tym ze
      czegos miec nie mozemy. Wiem, ze to trudne czasem ale ciagle pytanie "dlaczego"
      moze wpedzic w depresje.
    • kasiaba1 Re: dlaczego...;((( 31.07.08, 12:44
      Och, no nie zawsze tak jest, tak po prostu BYWA.
      Przecież dziewczyny są na świecie chciane i zaplanowane dzieci, albo
      nie do końca zaplanowane ale chciane.
      • mamakingi Re: dlaczego...;((( 31.07.08, 12:55
        Pewnie ,że tak,Przypuszczam ,że większośc jest takich dzieci.Kiedyś ludzie nie
        byli tacy bogaci i mieli dużo dzieci(wcale nie były to patologie-bo mam wrażenie
        ,że jak ktoś ma więcej dzieci niż jedno bardzo często jest postrzegany jako
        patologia)ale to były zupełnie inne czasy.Dla ludzi nie było najważniejsze to
        ,zeby miec kolejny super samochód,wille i wyjeżdżac na tropikalne
        wakacje..Ciężko niektórym uwieżyc,że i bez tego można byc szczęśliwym.Tylko
        proszę mnie źle nie zrozumiec.Sama mam dwoje dzieci i więcej nie planuję.Ale żal
        mi ludzi którzy mają więcej niż dwoje i boją się potępiających spojrzeń ludzkich
        ,którzy najchętniej by ich zarzucili kamieniami.
        • bozenka12 Re: dlaczego...;((( 31.07.08, 21:12
          tak juz bywa, nie wiadomo dlaczego. U mojego meza w rodzinie jest
          dziewczyna. Trojka planowanych dzieci, czwarta ciaza wpadkowa.
          Dziewczyna placze po katach, nie chce miec czwartego dziecka. Idzie
          na pierwsze usg i....blizniaki. Z gabinetu nie mogla wyjsc bo tak
          wyla. Pierwsza planowana trojka to chlopcy. Teraz jej blizniaki maja
          juz 2 latka, dwie sliczne dziewczynki (zawsze w sumie marzyla o
          corce) . Jest szczesliwa, mowi, ze zycia sobie nie wyobraza bez
          swoich blizniaczeksmile)
          • doral2 Re: dlaczego...;((( 31.07.08, 21:30
            dlaczego?? niektórzy mówią, że za grzechy ojców cierpieć będziecie aż do
            dziesiątego pokolenia...

            a tak naprawdę to cholera wie..... uncertain/
        • kali_pso Re: dlaczego...;((( 04.08.08, 16:35
          Dla ludzi nie było najważniejsze to
          ,zeby miec kolejny super samochód,wille i wyjeżdżac na tropikalne
          wakacje..


          A o jakich konkretnie czasach piszesz?
          O średniowiecznychwink peeerelowskich?- bo nie bardzo widzę sens tej
          wypowiedzi....toż chyba jasne, że przed upowszechnieniem
          antykoncepcji ludzie mieli dużo więcej dzieci, ale czy to oznacza,
          że to był ich wybór, kosztem wygodnego zycia?

          Tak, teraz to już takich niematerialistów nie ma, co za czasy..
          panie dziejuwinkP
    • soemi Re: dlaczego...;((( 01.08.08, 08:40
      Też zauważyłam taką zależność. te co chcą nie mogą,a te co nie chcą mają w
      nadmiarze lub z zaskoczenia. Zastanawiałam się nad tym wiele razy. I widzę jedno
      wytłumaczenie, jeśli chcesz przestać chorobliwie zabiegać o dziecko, powinno się
      udać.
    • tunia221 Re: dlaczego...;((( 04.08.08, 14:05
      witam! ja tez, próbuje odpowiedzieć sobie na te pytanie, ale nie
      potrafie znależć sensownej odpowiedzi- poprostu tak musiało być. Ja
      jeszcze dwa tygodnie temu nosiłam pod sercem maleństwo, dziś już go
      nie ma, smutek pozostaje sad
    • 1980marta Re: dlaczego...;((( 04.08.08, 15:56
      Cóż, odpowiedzi nikt z nas nie zna... Ja mogę tylko powiedzieć, że często jest tak, że te co nie chciały, a zaszły w ciążę, potem płączą, bo poroniły..... Każde dziecko jest darem, nawet jeśli na początku nie umiemy go przyjąć. A te co umarły nim sie urodziły.. czekają na swoje Mamusie w niebie. Pomyślcie, kochane mamy które nie dotrwały do końca ciąży, jaką radość będziecie mieć na tamtym świecie smile Tam w końcu wszytko się wyrówna, a Pan Bóg wszystko nam wynagrodzi i "otrze z ich oczu wszelką łzę". A TU jest ciężko, i jedyne co możemy zrobić to spróbować żyć najpiekniej jak umiemy mimo wszystko....
      Pozdrawiam i życzę wszystkim pragnącym dziecka by się go doczekali.
    • kali_pso takie życie... 04.08.08, 16:42
      ...sprawy związane z płodnością zawsze niosły za sobą płacz i
      cierpienie- jej brak- wiadomo- żony mozna było oddalić z tego
      powodu, monarchie drżały w posadach. Te zaś, którym prawie każdy
      stosunek kończył się ciążą i życie wypełniały kilkunastorotne porody
      i połogi tez do najszczęśliwszych nie należały, na ogół żyły krótko.


      Smutne to, co piszesz, ale to zupełnie normalne- to co jednemu
      przyniosło by radość, drugiemu daje zgryzotę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja