tandetne zabawki od babci

17.09.08, 14:20
Moja córeczka ma 14 miesięcy, moja teściowa jest w niej zakochana po
uszy, przy każdym spotkaniu zasypuje małą conajmniej 2 zabawkami. No
i wszystko było by pięknie gdyby nie to, że te zabawki to taki
najtańszy odpustowy badziew, z którego co chwilę coś odpada, łamie
się, albo gra przerażająco głośno. Przez całą wizytę babci modlę
się, żeby mała nie zrobiła sobie krzywdy, a potem wyrzucam taką
zabawkę. Ja totalnie nie potrafię zwracać uwagi teściowej. Jak
myślicie, jak jej to powiedzieć? Umiecie wogóle zwracać uwagę swiom
teściowym kiedy robią coś nie tak?
    • margotka28 Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 14:22
      ja umiem zwracać uwage mojej teściowej, tylko czasami mam wrażenie,
      że rzucam grochem o ścianę.
      A co do zabawek - przełam się i powiedz jej (uzmysłów
      niebezpieczeństwo), żeby nie kupowała badziewia, bo jest szkodliwe
      dla córki. Swoją drogą - takie bardziewia zazwyczaj są przeznaczone
      dla dzieci od 3 roku życia.
      • krzysztof-lis Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 14:43
        > ja umiem zwracać uwage mojej teściowej, tylko czasami mam wrażenie,
        > że rzucam grochem o ścianę.

        W tym przykładzie trzeba:
        * poprosić kilka razy,
        * konsekwentnie oddawać babci zabawki, które nie spełniają matczynych wymagań
        dotyczących jakości. smile
    • cora73 Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 14:54
      Wiesz, nie kazdego stac na zabawki z najwyzszej polki. Moze popros
      zeby nie przynosila za kazdym razem zabawek, tylko rzadziej a wtedy
      cos lepszegosmileJa w sprawach waznych (jedzenie, wychowanie) zwracam
      uwage glosno i wyraznie, no a takie cos jak nietrafiony prezent
      olewam....smile
    • weronikarb Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 15:01
      u mojej w polowie dociera smile
      Pamietam jak maly zaczal chodzic, a on chciala mu kupic kapcie
      tzw "zakopianki", które bardzo szybko się deformuja, nie wspomne o
      chodziku - na szczescie to latwo przegadalam opierajac sie na
      opiniach lekarzy.
      Moze wez opowiedz jej jak to u lekarza bylo dziecko co sobie krzywde
      zrobilo i ze pediatra Ci zrobil na ten etmat pogadanke i prosisz
      coby zwracala uwage na napis od jakiego wieku jest zabawka smile
      • mamutka2007 Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 15:05
        Na szczescie moja tesciowa konsultuje ze mna zakup zabawek dla mego smyka:0
        • bweiher Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 15:18
          Moja teściowa rzadko kupuje zabawki swoim wnukom.Urodziny i święta to jedyne
          okazje.I też kupuje badziewia,które po jednym rzuceniu o ziemię rozpadają się na
          tysiące. A ja to chowam do szafy gdzie czekają na "lepsze czasy",np gdy
          dzieciaki będą już na tyle duże ze będą mogły bezpiecznie się bawić.
    • lubie.garfielda Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 15:19
      Miałam (i mam ciągle) ten sam problem. Z tym, że moja teściowa nie daje tych zabawek osobiście tylko przysyła. Na razie działam półśrodkiem: nie daję małej tych prezentów które uznaję za niebezpieczne. Zbieram się jednak w sobie żeby przy następnym spotkaniu naświetlić jej sprawę - też bym wolała, żeby kupiła COŚ raz na czas, a nie za każdym razem w każdej paczce były dwie-trzy byle jakie rzeczy. I to nie tylko teściowa "choruje" na buble, moje ciotki też to mają (one na szczęście już nie w ilościach hurtowych).
    • moofka Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 15:50
      moja tesciowa podobnie - tyle ze badziew byl na okazje
      rozumiem, ze na lepsze nie stac, ale znowu gufnem sie dziecko nie pobawi a i
      miejsca szkoda
      przed kolejnymi urodzinam, monsz babci zasugerowal ze lepiej dac kase ktora by
      wydala na coskolwiek badz kupowane na sile, bo mlody zbiera akurat na duzy
      zestaw lego czy innego hotwheelsa i bardziej go to ucieszy
      z drugiej strony i za niewiele mozna dziecku kupic fajny prezent tylko to
      wymyslic trzeba ;/
    • lubie.garfielda Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:00
      Swego czasu założyłam podobny wątek

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=73126714&a=73126714
    • sanna.i Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:11
      Moje dziecko też dostawało tandetną chińszczyznę od teściowej, wszystkie te
      zabawki kończyły szybko swój żywot.Postawiłam się po tym, jak mój syn o mało nie
      połknął plastikowego czułka biedronki, a statek do kąpieli który wrzuciła do
      wanny wbił mu się w pupę (dosłownie, bo usiadł nań).Było dużo krwi,
      wrzasków,strachu a bliznę ma do dziś.Nie pozwalam,żeby się tym bawił i już.
      • to.ja.kas Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:21
        Pamietam taka książkę, pt. chyba "Bułeczka" czy jakoś tak. jako
        dziecko czytałam.
        I tam ta tytułowa Bułeczka dała prezent pewnej dziewczynce (konika o
        ile pamietam) swojej kuzynce która była prawdomówna i wzorem dobrego
        wychowania. Otóż owa wzór dziewczynka jako prawdomówna głośno
        skrytykowała podarunek, ze zezowaty, krzywy i tandetny. Pamietam
        lekcję na którym to przeabialiśmy w szkole i pogadankę, jak należy
        przyjmowac prezenty i że sa one wyrazem czyjegoś ciełego uczucia.
        Widac na tych samych ksiązkach się nie wychowywaliśmy.

        Moja babcia (czyli teściowa mojej mamy) kobieta prosta ale dość
        majętna zawsze przywoziła nam "badziewie"...no nie znała sie na
        trendach. Mojej Młodej tez jak coś przywiezie to czasem widzę, że
        Młoda uśmiecha sie cieło pod nosem. Zawsze miała taki gust....nigdy
        nie odwazyłabym się ani ja, ani moja mama swojej teściowej sprawic
        jej przykrość i powiedzieć "mamuś, gofno przywozisz, wez sie skup i
        kup cos porzadnego"...jakbym nie podziękowała ładnie (jak juz
        umiałam powiedziec dziekuje) to miałabym pogadankę w tym stylu jaki
        uskuteczniono nam na lekcjach o Bułeczce.

        A babcia mimo, ze przywoziła tzw. badziew zawsze była mile
        oczekiwana i kochana i uwielbiana.

        Moja mama kiedyś Młodej kupiła wózek...w pisto;ety i karaboiny
        maszynowe smile)) Nie zauwazłyła w jaki wzór jest materiał. No stało
        się. Po latach jak Młoda była juz spora posmialismy sie z tego przy
        jakiejs okazji. A wtedy Młodej i tak było wszystko jedno w czym lale
        wozi...dziadek za jakis czas i tak kupił "wypasioną" spacerówkę z
        niemiec.
        I mimo tego, ze moja mama czasem ma gust po mojej tesciowej moje
        dziecko i ja nie wyobrazamy sobie by sprawic jej przykrość...czasem
        jak wiemy, że chce coś kupic to sugerujemy co mogłaby kupic...bpo
        liczenie na jej gust, oj to mozna sie przeliczyc smile
        • sanna.i Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:24
          Sorry Batory, zdrowie i życie mojego dziecka jest dla mnie ważniejsze niż
          samopoczucie teściowej. Moze to i przykre, może to i upadek obyczajów, ale nie
          zamierzam tego zmieniać.
          • to.ja.kas Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:36
            Nie przesadzasz z tym zdrowiem i zyciem? Wystarczy pilnowac a jak
            zabawka aż tak niebezpieczna to ją schować czy się pozbyć.
            Fakt, zdrowie i zycie wazniejsze niz samopoczucie
            tesciowej...zwłaszcza , że to tesciowa smile

            Rzeczywiście przykre to.
            • sanna.i Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:38
              Teściowa czy ktokolwiek inny.Mojej mamie też potrafię powiedzieć co myślę,jeśli
              przegnie. I vice versa, ona też się nie certoli.
        • e_r_i_n Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 17:19
          Ja rozumiem przyjęcie sporadycznie prezentu przy okazji urodzin czy innej i
          robienie dobrej miny do złej gry.
          Tutaj mamy do czynienia po pierwsze z regularnymi bublami, po drugie - z bliską
          osobą. Przecież syn może pogadać z matką i powiedzieć, że szkoda kasy na takie
          zakupy, jakie ona robi - i pokazać alternatywę, mówiąc jednocześnie, że prezent
          raz w tygodniu wink wystarczy.
          Można sprawę załatwić delikatnie i taktownie - tak, aby wilk był syty i owca cała.
        • echo1111 Re: tandetne zabawki od babci 18.09.08, 18:51
          Masz dużo racji, jeżeli teściowa daje takie tandetne zabawki np 2
          razy do roku to można robić dobrą minę do złej gry ale jeżeli zdaza
          się to przy kazdej wizycie to jest to problem zwłaszcza że te
          zabawki maja dużo drobnych elementów które łatwo się odłamują i mogą
          pokaleczyć.
          Moja teściowa kupowała mojemu dziecku chipsy i najtańsze landrynki
          od których nie dało się oderwać całkowicie papierka. Dziecko było
          malutkie i też tłumaczyłam że to niezdrowe ale i tak co jakiś cas
          zapominała i przynosiła sad

          A Bułeczka nie dała koleżance konika tylko szmaciana gałkankową
          laleczkę o imieniu Czaroduszka smile
          • to.ja.kas Re: tandetne zabawki od babci 19.09.08, 09:24
            Bardzo prawdopodobne, że to była szmaciana lalka. Chociaż ja
            pamietam konika smile)))
    • przeciwcialo Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:25
      Nastepnym razem powiedz ze ta zabawka nie nadaje się dla tak małych
      dzieci i że ją schowasz na przyszłość.
    • renkag Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:30
      Zmartwię Cię - drogi Fisher Prices czy inne Chicco (nawet jak nie
      jest od teściowej, naprawdę!) też może wleź w tyłek jak się na tym
      usiądzie
      • to.ja.kas Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:33
        Też prawda...ostratnio u koleżanki usiadłam z impetem na taki wóz
        farmera (chyba z chicco) z konikami, krówkami i innym
        utrojstwem...siniaki nosiłam dwa tygodnie smile))
        Na szczescie zabawka wytrzymała nacisk moich pośladków i była
        cała...bo to nie tanie było i kurcze miałabym wydatek.
        Ale bolałoooo...trzeba patrzec na co się siada, zwłaszcza z
        impetem smile
      • sanna.i Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:36
        To bardzo dziwne,co piszesz.Mamy sporo zabawek tych firm i mimo wielu miesięcy
        tłuczenia nimi gdzie popadnie, są sprawne.Poza tym są obłe, zrobione z grubego
        plastiku i bez ostrych kształtów.
        • to.ja.kas Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:38
          Widocznie ten wóz farmera mimo ze obły jak sie na nim usiadło to
          siniaka mi zrobił...smile))
          Może dlatego, że to gruby plastik i do tego twardy a tyłek miekki.
          Zdarza się.

          Pozdrawiam smile
        • sanna.i Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:39
          Poza tym wozu farmera z krówkami nie wrzucisz chyba małemu dziecku do wanny? A
          tamto ustrojstwo miało być w założeniu zabawką do kąpieli, dla maluchów....
          • to.ja.kas Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:44
            A Ty gdzie byłas jak dziecie siadało w wanni na cos co zatonęło???
            To retoryczne pytanie bo ja przyjmuję do wiadomosci, ze wypadki
            zdarzaja sie nawet dzieciom doskonale pilnowanym.
            Niestety.
            Sama jako dziecko byłam przez ową tesciową mojej mamy dotkliwie
            poparzona. Bardzo poparzona.
            Nie chciała tego. to był wypadek. Nie przypominam sobie (może tak
            sie działo ale ni epamietam) by kiedykolwiek z tego powodu mama
            ograniczyła mi kontakty z babcia. Bo to był nieszczesliwy wypadek a
            babcia samą siebie ukarała takimi wyrzutami sumienia, ze nie było
            sensu karac bardziej.

            A zabawka z grubego plastiku starsze dziecko ,mojej kolezanki
            rozbiło głowę młodszemu...tuz nad łukiem brwiowym...ale nie dam
            głowy czy to chicco, czy to plastik z chin (a co teraz z cjin ni
            jest?)...pewnie dla tego dziecka co dostało z impetem w głowę
            zabawka było to najmniej ważne.
            • sanna.i Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:48
              Na PROŚBĘ mojej teściowej mąż zabrał do nich syna na cały dzień. I co? Jak niby
              miałam pilnować?
              Po drugie, nie ograniczyłam i nie zamierzam ograniczać kontaktów z babcią.
              Powiedziałam jej tylko,żeby więcej takich zabawek dziecku nie dawała.I wsio.
    • marianna72 Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 16:57
      Pamietam bajeczke o Buleczce i zgadzam sie .Zabawki mozna
      schowac ,wyrzucic jak Tesciowa pojdzie a Tesciowej powiedziec ,ze
      sie zepsula i tyle.
      Ja bym nic nie powiedzilala odwroc sytuacje sprobuj sobie
      wyobrazic ,ze ty przychodzisz do kogos z nietrafionym prezentem a
      ten ktos uprzejmie cie uswiadamia jakie to badziwie .
    • ru-da Re: tandetne zabawki od babci 17.09.08, 23:01
      Moje dzieci też dostawały niebezpieczne zabawki (zawsze nieadekwatne do wieku,
      wątpliwej jakości). Delikatnie zwróciliśmy z mężem uwagę po kolejnym razie,
      kiedy dziecko zrobiło sobie krzywdę (nie mówiąc już o połkniętych częściach).
      Teraz dzieci są większe, same się denerwują, jak dostają setną lalkę barbi z
      kiosku i po kilku minutach zabawy odpadają jej części ciała i lala nie nadaje
      się do zabawy.
      Ale wracając do tematu - po tym, jak delikatnie zaznaczyliśmy problem babcia
      nadal kupowała zabawki, tylko że zaraz po wręczeniu dziecku zwracała się do mnie
      mówiąc "tylko zabierz jej to żeby sobie nic nie zrobiła" smile I tak np. musiałam
      rocznemu dziecku, które wszystko wkładało do buzi, zabierać wielkanocny stroik
      (z pierzastym kurczakiemsmile DZiecko oczywiście było bardzo zadowolonesmile
      Potem spróbowaliśmy innej metody - podkreślalismy, że z każdą wizytą nie ma
      potrzeby obdarowywać dziecka tonami zabawek, bo to koszty, itp. no i że się
      obawiamy, co by dziecko nie wyrosło na materialistę. Nasze argumenty niby
      dotarły, natomiast efektów nie było smile
      Po latach sytuacja wygląda następująco - babci już się trochę znudziło kupowanie
      i nie zawsze coś dla dzieci ma. Myślę więc, że pewne rzeczy trzeba wziąć na
      przeczekanie, ale też tłumaczyć. Bo rozpieszczanie rozpieszczaniem, ale ja już
      małego materialistę mam właśnie dzięki babci smile
      • to.ja.kas Re: tandetne zabawki od babci 18.09.08, 10:36
        RUda ale na szczescie materializm Twojego malucha tyczy się głownie
        tandetnych stroików z pierzastymi kurczakami smile)))))
        dzieki bogu, ze babcia nie kupowała drogich i wypasionych zabawek :-
        )))

        Kurczak pierzasty na stroiku wielkanocnym nie wiedzieć czemu
        wprawił mnie w bardzo dobry nastrój. I dlatego kocham moją babcię a
        Młoda swoję...no która babcia zdumną mina wreczyłaby wózek dla lalek
        w kałasznikowy, granaty i pistolety???? Hę????
        A Ty wpadłabyś na pomysł ze stroikiem z kurczakiem?
        Prezenty od babć często sa później atrakcja opowiadana przez długie
        miesiace....a kapcie z jakiegos kozucha które Młoda kiedyś dostała
        od prababci i miały leżeć nieużytkowane w pamietna zimę z dwa lata
        temu jak temperatury za oknem sięgnęły -30 stopni okazały się fajnym
        prezentem smile)))
        Ma się tą fantazję smile)))))
        • gazdziikowa Re: tandetne zabawki od babci 18.09.08, 10:45
          biedni ludzie nie powinni kupować tanich zabawek bo ich na to nie stać.
    • mathiola Re: tandetne zabawki od babci 18.09.08, 10:46
      Babcie się nie znają, bo kiedy ich dzieci były małe, w sklepie nie
      było fiszerprajsów i innych cziko. Było co było i dzieci bawiły się
      tym co było.
      Ogólna histeria na temat życia i zdrowia dziecka bawiącego się
      niebezpieczną zabawką jest dla mnie śmieszna. Wystarczy byc przy
      dziecku, kiedy się tym bawi, a po wyjściu babci schować. Nawet nie
      wyrzucić, a schować - kiedy będzie miało 5 lat i nie będzie połykało
      czułków, fajnie będzie mu pogrzebać w worze z badziewiem.
      W życiu nie sprawiłabym babci przykrości, odmawiając przyjęcia. Ona
      to robi z miłości, a że się nie zna.... Można delikatnie
      zasugerować, że zamiast kilku tanich lepiej upić jedną droższą i
      trwalszą, a i dziecko nie będzie rozpieszczone nadmiarem zabawek.
      Ale zasugerować a mieć w dupie samopoczucie babci - no jest tu
      drobna różnica.
      Moja kochana babcia też uwielbiała badziewie smile
      • marva Re: tandetne zabawki od babci 18.09.08, 10:49
        W pełni zgadzam się z Mathiolą.
        I powiem krótko: chciałabym miec taki problem....
      • lubie.garfielda Re: tandetne zabawki od babci 18.09.08, 11:42
        Dowcip polega na kupnie zabawek które są tak delikatne że nadają się do użutku jedynie przez (a nie przy) osobę dorosłą a są zwyczajnie nieinteresujące dla podrośniętego. Moja córa dostała grzechotkę z BARDZO_CIENKIEGO i KRUCHEGO plastiku, o niewykończonych kantach. Dorwał ten skarb mój trzyletni siostrzeniec (bawi się rzeczami malucha z powodu zazdrości o uwagę mojej mamy). Nawet tym nie rzucił - tylko grzechotał. Zabawka się zwyczajnie połamała. A o szczyceniu się tym że kupiło się zabawkę na odpuście to już nie mówię.
        • kropkacom Re: tandetne zabawki od babci 18.09.08, 11:52
          Dla mnie tandetny jest Fisher Price. Ale jak mam kupić coś znajomemu dziecku to
          często wybieram tę firmę. A mamusie jakie zadowolone ye dziecko dostało markowa
          zabawkę.
          • roksanaa22 Re: tandetne zabawki od babci 18.09.08, 12:14
            Kropko mamy wiele zabawek tej
            firmy.Garnuszek,Szczeniaczka,Krzesełko,farmę i naprawdę świetnie się
            sprawująsmilePo dwóch latach intensywnej eksploatacji przez dzieciaki
            wyglądają prawie jak nowe i nadal działają.O czymś to świadczy
            chybasmile
            • koza_w_rajtuzach Re: tandetne zabawki od babci 19.09.08, 09:19
              > Kropko mamy wiele zabawek tej
              > firmy.Garnuszek,Szczeniaczka,Krzesełko,farmę i naprawdę świetnie się
              > sprawująsmilePo dwóch latach intensywnej eksploatacji przez dzieciaki
              > wyglądają prawie jak nowe i nadal działają.O czymś to świadczy
              > chybasmile

              wink) Moja córka akurat za Fisher Price nie przepada za bardzo i nigdy nie lubiła
              tych zabawek, chyba dlatego, że one przeważnie "bawią się" za dziecko. Jedynie
              Little People przypadło jej do gustu. O wiele bardziej woli drewniane zabawki.
              Jak była małym szkrabem to Fisher Price zbierało kurz, natomiast potrafiła cały
              dzień spędzić przy klockach drewnianych, muli z ikei, zapadni piłeczkowej itd.
              Ogólnie Fisher Price ma mało mądrych zabawek.
          • lubie.garfielda Re: tandetne zabawki od babci 19.09.08, 07:52
            rozumiem, że o gustach się nie dyskutuje.

            Nam chodzi o tandetne w sensie zbyt-delikatne źle-wykończone z-małymi-częściami. A Fisher Price mimo, że mogą po prostu się nie podobać są wykonane z jakotaką starannością i są dostosowane do możliwości dziecka.
            • kropkacom Re: tandetne zabawki od babci 19.09.08, 08:19
              Jest wiele zabawek dobrze zrobionych z atestami i dostosowane do wieku dziecka.
              Mam jednak wrażenie że wiele osób patrzy na firmę a nie na wykonanie. Pozdrawiam
              fanki FP smile
    • evee1 Re: tandetne zabawki od babci 19.09.08, 08:39
      Ja nigdy nie krecilam nosem. Byle zabawka byla przystosowana do
      wieku, czyli nie miala malutkich czesci, jezeli jest przeznaczona
      dla malutkiego dziecka. jezeli bylo niebezpieczne, to zwracalam
      uwage, zeby same na to nastepnym razem uwage zwrocily.
      Jak strasznie moj zmysl estetyczny razilo, to najwyzej cos chowalam.
      Poza tym uwazam, ze jest to zbedne czepianie sie babc. Ja nie mowie
      co maja kupowac w prezencie, tak samo jak nie chcialabym, zeby one
      mowily mi co mam kupowac do swojej kuchni.
    • renkag Re: tandetne zabawki od babci 19.09.08, 09:53
      To może te berdziej wrażiwe niech zrobią listę prezentów jak na
      wesele i roześlą babciom. A w sumie przemysł "dzieciowy" uwielbia
      takie matki - dzięi nim interes się kręi i można wprowadzać coraz
      droższe i coraz więcej "niezbędych" gadżetów
    • mammajowa Re: tandetne zabawki od babci 19.09.08, 10:13
      rodzina z mojej strony nie kupuje zabawek jakoś. moja teściowa natomiast owszem
      i to duzo. tandety właśnie i nieprzystosowanej do wieku dziecka. na urodziny 1
      dostal bujanego psa (po tym jak wywalczyłam nie kupowanie rowerka z rączką).
      potem na dzień dziecka - żarówiasto pomarańczowego delfina hałasującego tak że
      dziecko wpadło w histerię), tudzież fioletowego kwiatka do wieszana na łóżeczko,
      od dxwięków którego też płacze. juz pominąwszy że zabawki nigdy nie są
      dostosowane do wieku (ma 16 m-cy a dostaje z atestem >3r.ż.).

      w tym samym czasie, na te same okazje dziecko me dostaje od brata męża zabawki
      tańsze (cen nie usuwają...) a dużo fajniejsze typu wieża z klocków czy autka dla
      niemowlat..

      uwagi nie zwracam póki mnie nie pytają, ale wolałabym zamiast tej góry śmiecia
      mieć coś przydatnego, jakieś dołozenie 10zł do wózka czy cos takiego...
      • renkag Re: tandetne zabawki od babci 19.09.08, 10:54
        Większość zabawek jest od 3 r.ż. bo wtedy nie trzeba jakiegoś
        atestu - i to jest wygodniejsze dla małej firmy i tańsze. Grzechotki
        tańsze też są od 3 r.ż. chociaż nie znam 3-latków bawiących się
        grzechotkami. ie wszystkie są złe - polskie małe firmy nie płacą za
        ten atest. FP i Chicco płacą za wszystko dlatego cey ich zabawek są
        wysokie i bardzo wysokie - ale wszystkie tak samo są robione w
        Chinach i nie wszystkie są bezpieczne (niedawno te koraliki trujące -
        to chyba jakaś znana firma była i z atestem). Ile razy Mattel coś
        wycofywał bo trujące. Wystarczy rozsądek i kontrola nad dzieckiem a
        nie kierwanie się ceną, firmą i atestem
        • mammajowa Re: tandetne zabawki od babci 19.09.08, 11:03
          ok, one nie były bezpieczne dla dziecka. sprawdzone w praniu choć nie chce pisać
          szczegółowo, bo sie zdenerwuję za bardzo.
Pełna wersja