pobita1x
18.09.08, 14:41
palce u rąk.Wszytsko zaczęło się od tego,że zwróciłam mu uwagę,że co
weźmie w rękę to zostawi, a nie odkłada na miejsce.Później,że
codziennie zbieram jego majtki z dnia poprzedniego po całym domu,
jak nie z łazienki, to z przedpokoju,a dzisiaj z podłogi w pokoju
dziecka.A jeszcze za chwilę,że nic nie robi tylko ciągle siedzi
przed komputerem.Żeby tam jeszcze coś mądrego robił, ale ogląda
zegarki , których i tak sobie nigdy w zyciu nie kupi.A dziecko prosi
co chwile:tata pobaw się, tata poukladaj.....itd.Zaczęła sie
pyskówka i krzyki , bo mój mąż nie znosi krytyki, no ale ile mozna
być czyjąś służącą?!Poleciały przkre słowa i nie wyrobiłam
uszczypnełam męża w nogę.A ona dla odmiany złapał mnie tak mocno za
palce u rąk i zaczął wykręcać ,że myślałam,że oszaleje z bólu.A
najgorsze jest to,że nasze małe dziecko to widziało.Powiedział do
mnie :spadaj, a mała powtórzyła , spadaj mama.Jest mi tak strasznie
przykro...