Dodaj do ulubionych

impreza rodzinna- rozterki

06.12.08, 11:18
Sprawa przedstawia się tak: pół roku temu robiłam imprezę rodzinną-
roczek córki. Moja szwagierka nie przyjechała ani o tym nie
poinformowała. Teraz w święta ona wyprawia roczek swojej córki i nie
wiem czy jechać. Co byście zrobiły na moim miejscu: pojechałybyście
czy nie?
Obserwuj wątek
    • hellious Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:22
      Ale ze co? Byla zaproszona, powiedziala ze bedzie i nie przyjechala? Masz ochote tam jechac?
      • agusia79-dwa Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:25
        była zaproszona, nie przyjechała, chociaż mówiła, że będzie- nawet
        nie zadzwoniła.
        jakoś nie mam ochoty jechać.
        • madame_zuzu Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:27
          Jak nie masz ochoty to nie jedź. Nic na siłę smile
    • hellious Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:27
      A to swinia. Nie jedz jak nie masz ochoty. Roczek to zadne wielkie swieto, bynajmniej dla dziecka.
      • agusia79-dwa Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:31
        tak, tylko jak przekonać męża?bo on chce jechać bo jego rodzina
        będzie krzywo patrzyła. W sumie teściowa i tak mnie nie lubi
        • hellious Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:32
          A maz wszedzie musi cie ze soba targac? Powiedz ze nie masz ochoty i niech sam jedzie. A tesciowa jak cie nie lubi, to przeciez nie polubi przez to, ze tam bedziesz.
          • agusia79-dwa Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:36
            ale tu nie chodzi, że on może sam pojechać tylko o to, że ONA olała
            roczek mojej córki, a dla mnie to znaczyło bardzo dużo (patrz
            sygnaturka). dla mnie jeśli pojedzie to będzie oznaczało, że Mysia
            nie jest dlaniego ważniejsza od dziecka siostry. Trochę to zawiłe.
            • hellious Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:39
              A Twoj malz jak odebral olanie roczku waszej malej przez siostre?
              • agusia79-dwa Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:47
                zpoczątku był na nią zły a teraz chce jechać.
    • mika_p Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:45
      No rzeczywiście, matki półrocznego niemowlęcia nic nie może usprawiedliwić z
      nieobecnosci na imprezie u rzadko widywanej rodziny.

      Rozmawialiście z nią w ogóle o tym, czy to od pół roku wasz jedyny kontakt?
      • agusia79-dwa Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:49
        to nie o to chodzi- dziecko było zdrowe na tyle żeby pojechać z
        koleżanką na działkę na grila a nie do brata na roczek jego córki.
        Faktycznie posiadanie dziecka półrocznego to wytłumaczenie
        wszystkiego!
        a co do kontaktów- utrzymujemy je cały czas.
        ona uważa, że nic złego się nie stało z powodu jej nieobecności.
        • mika_p Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:53
          A mąż? Jeśli dla niego to nie problem, to dlaczego to problem dla ciebie? Jego
          siostra, jego dziecko, jego siostrzenica - a to ty próbujesz jakiejś intrygi i
          fochów.
        • hellious Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:54
          Chcesz powiedziec, ze ona powierdzila ze bedzie, po czym pojechala na grilla do kolezanki? W takim wypadku raczej bym nie pojechala. I jeszcze twierdzi ze nic sie nie stalo.... A wlasnie ze sie stalo. Olala was, jak tylko ciekawsza propozycja spedzenia czasu pojawila sie na horyzoncie.
          • agusia79-dwa Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 12:21
            właśnie to chcę powiedzieć- olała nas i nasza córkę na rzecz
            koleżanki i grilla z nią.
            podjęłam decyzję- ja nie pojadę jak mąż chce to proszę bardzo.
      • hellious Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:52
        mika_p napisała:

        > No rzeczywiście, matki półrocznego niemowlęcia nic nie może usprawiedliwić z
        > nieobecnosci na imprezie u rzadko widywanej rodziny.
        >
        > Rozmawialiście z nią w ogóle o tym, czy to od pół roku wasz jedyny kontakt?
        >
        Oczywiscie ze moze ja usprawiedliwic, ale chyba wypadalo by chocby zadzwonic? No chyba ze matki polrocznych niemowlat sa pozbawione dostepu do telefonu.
      • cygarietka Re: impreza rodzinna- rozterki 07.12.08, 12:52
        No tak. Tylko tutaj chodzi o sam fakt "olania" sprawy. Telefon to w dzisiejszych
        czasach rzecz najnormalniejsza, mogła zadzwonić i uprzedzić, wtedy wygladałoby
        to zupełnie inaczej i nikt nie miałby pretensji.
    • aniuta75 Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 11:50
      Jeżeli dostałaś zaproszenie to jedź, odbębnij wizytę i czuj się lepszą, bo
      przecież byłaś smile.
    • annasi23 Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 13:30
      Ja na Twoim miejscu bym pojechała, bo lubię takie imprezy.
      Wydaje mi się, że trochę przesadzasz.
      Ale to Twoja decyzja.
    • kamelia04.08.2007 to zależy czy cie zaprosiła czy nie - nt. 06.12.08, 16:27
    • ewcia1980 Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 16:50
      pojechałabym.
      w rodzinie staram sie nie stosowac zasady "oko za oko"
      no i probuje od razu wyjasniac sytuacje a nie latami chowac uraze
      (chociaz w stusunku do znajomych wyglada to troche inaczej)

      wiec zapewne zaraz po roczku mojej córki powiedziałabym jej, ze jest
      mi przykro z powodu jej nieobecnosci. zaznaczyla, ze pewnie tez nie
      byłoby jej milo gdybym ja nie pojawila sie na roczku jej dziecka.
      nie oczekiwałabym wyjasnien i nie chodziłabym przez najblizsze pół
      roku jak obrazona dama. po prostu byłoby po sprawie.

      no cóż - stało sie.
      to jednak siostra twojego meża.
      rozumie, ze jest ci przykro ale kazdemu moze sie zdarzyc popełnienie
      jakiegos nietaktu. i nie znaczy to, ze trzeba sie za to zrewanżowac.

      pozdrawiam
    • angazetka Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 17:08
      Pojedź i pokaż, że już wyrosłaś z podstawówki.
    • kol.3 Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 19:13
      Jeżeli między Wami układa się na ogół dobrze a tamta nieobecność ma
      charakter jednorazowego incydentu, to bym nie robiła problemu, ale
      jeśli układa się tak, że siostra męża Cię olewa, to olej i ją.
      A mężowi bym powiedziała coś na temat lojalności wobec żony i
      dziecka.
    • anmoko Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 22:32
      A szwagierka dostarczyla w terminie pozniejszym jakis prezencik dla
      dziecka? Moze nie przyjechala, bo jej chciala nic kupowac?
      • agusia79-dwa Re: impreza rodzinna- rozterki 06.12.08, 23:54
        jesli chodzi o olewanie to zaczelo sie to tuz po slubie- nie
        przyjechala nawet na poprawiny bo obrazila sie na mojego meza bo za
        malo z nia tanczyl. Na chrzcinach byla pol godziny (z kosciolem
        1,5h). Chyba naprawde mnie olewa.
        a do amnoko- prezentu nie kupiła, ale nie o to mi chodziło- dla mnie
        wazne bylo, ze przez ten rok od urodzenia Malej udalo sie wyjsc z
        wczesniactwa obronna reka.
        • anmoko Re: impreza rodzinna- rozterki 07.12.08, 12:30
          Moja rada: badz ponad to i idz na te urodziny. Odstaw sie pieknie,
          na imprezie miej doskonaly humor i pojedz sobie dobrych rzeczy (mam
          nadzieje,ze takowe bedasmile Sprawiajcie wszyscy w trojke wrazenie
          (pewnie tak jestsmile najszczesliwszych ludzi na swiecie! Wierz mi, to
          bardziej rzuci sie w oczy bratowej niz Twoja ewentualna nieobecnosc.
          Nie pozwol na to, zebyscie z mezem mieli jakikolwiek konflikt przez
          jego glupia siostre! Lepiej, zeby Ci zazdroscili (wygladu,
          rodzinnego szczescia, itd) niz gadali, ze jestes zlosliwa. A moze
          bratowa sie stuknie w czolo, ze zle robila i juz wiecej nie powtorzy
          swoich bledow....? (ech, pomarzyc mozna...smile
          Wiem co pisze, jestem po rodzinnych przjsciach smileZycze powodzenia i
          daj znac jak wyszlo! smile
          • cygarietka Re: impreza rodzinna- rozterki 07.12.08, 12:57
            Podpisuję sie pod anmoko.
            Jedź i nie zniżaj się do jej poziomu, pokaż SWOJĄ klasę!
    • luxure Re: impreza rodzinna- rozterki 07.12.08, 13:27
      Była zaproszona, nie przyjechała, nawet nie pierdnęła słowem dlaczego, nie
      widzę więc żadnego powodu, żebyś Ty się miała spinać i jechac.
      Mężowi do świąt na pewno zdążysz ten pomysł wyperswadować.
      A jak by mieli jakąś pretensję to najwyżej powiesz że święta spędzasz z rodziną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka