hellious 10.12.08, 15:13 Spotkalyscie sie kiedys, zeby facet byl przedszkolanką? Ciekawa jestem. Ja nigdy nie widzial;am faceta w przedszkolu, ktory nie jest konserwatorem. Sprawdzil by sie facet w grupie rozwrzeszczanych trzylatkow? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiaiwona_1 Re: Pan przedszkolanek :) 10.12.08, 15:21 No faktycznie, ja też nie spotkałam. Chyba tylko w filmie - co to było? Gliniarz w przedszkolu chyba U nas jest tylko pan szatniarz, nawet dwóch i pan od gimnastyki. No i ksiądz Ciekawe, czy to faceci nie studiują wychowania przedszkolnego, czy po prostu przedszkola wolą zatrudniac panie Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: Pan przedszkolanek :) 10.12.08, 15:25 Myślę,że wielu rodziców patrzyłoby podejrzliwie w świetle ostatnich informacji o pedofilach.Ja pewnie też bym do końca nie była spokojna... Ale kiedyś w DDTVN był pan przedszkolanek i mówił,że radzi sobie dobrze i dzieci go lubią Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: Pan przedszkolanek :) 10.12.08, 15:31 W przedszkolu nie widziałąm. Ale kilkakrotnie spotkałam męskich baby seaterów. Mieli wspaniały kontakt ze swoimi podopiecznymi. Jeden z nich opowiadał mi nawet co przygotuje dziecku na lunch i szczerze powiem, że sama chetnie bym sobie takiego pana wynajęła. Kilka razy byliśmy na wczasach gdzie mozna było umieścić dziecko w takich hotelowych przedszkolach. No i jak widziałam jak ponowie sobie doskonale radzili z dziećmi to zastanawiałam się dlaczego częściej nie sa angażowani do opieki nad dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
koralik12 Re: Pan przedszkolanek :) 10.12.08, 16:31 W "naszym" przedszkolu jest pan od rytmiki. Podobno na jego zajęciach dzieci są mega grzeczne i wykonują wszystkie polecenia. I na pewno słuchają go nie ze strachu, bo widziałam jak go uwielbiają, jak wchodzi do przedszkola to dzieci aż piszczą z radości i uwieszają się na nim. Myślę ze on by się sprawdził też jako przedszkolanka Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Pan przedszkolanek :) 10.12.08, 16:41 Pare juz razy podwozilam kolezanke gdy odbierala swoja latorosl z daycare (dzieci od roku do 5) w YMCA - tam jest chyba nawet 2 panow przedszkolankow. Z donosow tej latorosli i Jej mamy obaj sa super i nikt nie ma z tym problemu. Moi obaj synowie odpracowali swoje jako babysitters tak pomiedzy 13 a 19 rokiem zycia i obaj mieli zawsze tylko pozytywne opinie od rodzicow, dla ktorych pracowali i od dzieci, ktorymi sie opiekowali. Moj najmlodszy mial zawsze wiecej ofert niz byl w stanie sie zatrudnic ale On jest wybitnie "utalentowany" jesli chodzi o kontakty z malymi ludzmi a kazda mamusie potrafi sobie owinac dookola jednego palca w ciagu kilku sekund Poza tym widze, ze w szkolach podstawowych jest znowu coraz wiecej panow uczacych najmlodsze klasy. Uwazam, ze to bardzo wazne w obliczu tego, ze jednak sporo jest dzieci wychowywanych przez samotne matki a takie dzieci potrzebuja gdzies miec pozytywny meski wzorzec. To wedlug mnie dotyczy tak samo dziewczynek jak i chlopcow wychowywanych bez taty na codzien. Odpowiedz Link Zgłoś
marty_chce_do_dzungli Re: Pan przedszkolanek :) 10.12.08, 16:53 Wiem, że był. A czy teraz jest, to nie wiem, bo monsz zaprowadza narybek do placówki. Jak dla mnie sytuacja idealna- może zniknie wreszcie w społeczeństwie stereotyp mężczyzny nie umiejącego zająć się dzieckiem. AAA i na zebraniu kiedy dyskutowano tą kwestię najbardziej były oburzone kwoki-mamuśki no jak facet będzie dupy dzieciom wycierał, toż to molestacja,... Odpowiedz Link Zgłoś
monika121975 Re: Pan przedszkolanek :) 10.12.08, 21:04 U nas jest pan od plastyki. Z dawnych czasów i nie w Polsce znałam chłopaka pracującego jako au- pair i ....położnego (??), który przypadł w udziale "mojej" rodzinie Odpowiedz Link Zgłoś
esi1 Re: Pan przedszkolanek :) 10.12.08, 21:20 U nas też jest pan od rytmiki i dzieciaki go uwielbiają. Ja miałam okazję widzieć, jak prowadzi zabawy dla dzieci na festynie - naprawdę super. Zresztą co tu daleko szukać. Uważam, że gdyby co, to mój mąż ma o wiele lepsze podejście do dzieci i byłby lepszą przedszkolanką niż ja, bo ja pewnie w pierwszym dniu większość dzieciaków bym udusiła (nerwus ze mnie) Odpowiedz Link Zgłoś