Mieszkamy w domu dwurodzinnym przy waskiej ulicy na przeciwko mamy
sasiadow w domu trzyrodzinnym .My mamy dwa samochody ( dwa garaze
jeden pod domem , drugi wynajmujemy jest daleko od naszego domu i
parkujemy tylko na noc)
Sasiedzi maja garaz na 3 samochody pod domem , w ktorym trzymaja
wszystko tylko nie samochody

).
No i jest problem z kawalkiem ulicy ( ulica jedokierunkowa ) , na
ktorej wszyscy chca parkowac swoje samochody .
Mieszcza sie trzy a chetnych do parkowania 10 osob ( w tym my z
jednym samochodem bo jeden zawsze parkujemy do garazu).
No i dzis kiedy zaparkowalam moj samochod od tylu nadjechal sasiadka
i trabi zebym sie przesunela ( czyli pojechala gdzies szukac miejsca
do parkowania) bo ona chce zaparkowac swoj .Ja w samochodzie mam 5
osob moi rodzice, plus dwojka dzieci no i ja .Ona sama, wiec latwiej
jej przejsc i sie zorganizowac .Poza tym na miejsce podjechalam
pierwsza ja gdyby bylo na odwrot do glowy by mi nie przyszlo zeby
trabic i domagac sie miejsca.
Wysiadlam i zaproponowalam zeby zaparkowala na swoim podworku ( maja
duze)no i zwolnilam miejsca sasiadka sie nie odzywa ....