magduska2
07.11.03, 09:28
Strasznie mi smutno. Jestem osobą towarzyską a od czasu gdy zaszłam w ciążę,
urodziłam dziecko i nawet teraz kiedy mój synek ma już prawie 2 latka to
czuję, że wszystkie moje znajomości gdzieś się rozpłynęły. Tzn są tylko wtedy
kiedy JA zadzwonię, kiedy JA zaproszę, kiedy JA nalegam. Tyle tylko, że takie
znajomości dla mnie nie są wartościowe, bo cóż mi po "pseudoprzyjaciołach",
którzy miesiącami nie zadzwonią i nie zapytają co słychać. Telefon milczy jak
zaklęty a ja coraz smutniejsza. Próbowałam spotykać nowe osoby, ale te
wszystkie znajomości wyglądają tak samo - ja zadzwonię, ja coś zaproponuję to
ok, jeśli nie to telefon tygodniami milczy.
Tak sobie myślę, że może to we mnie jest coś takiego co odpycha ludzi ode
mnie. Bo ja się staram, staram się rozumieć, jeśli po raz kolejny ktoś nie
może - ale ile można. przecież wiem, że dla chcącego nie ma nic trudnego.
Dlaczego tak trudno znaleźć kogoś kto na szczere zainteresowanie odpowiada
tym samym.
Chyba jestem nic nie warta, skoro nikt nie chce mnie tak naprawdę znać. Mija
czas a ja coraz smutniejsza. I coraz bardziej samotna...