inia33 Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 10:21 jak większość 90% wymienionych tytułów znam dobrze lub bardzo dobrze, więc nie będę się powtarzać wymienię tylko te, które z jakiegoś powodu zrobiły na mnie wyjątkowo duże wrażenie: "Większy kawałek świata" Chmielewskiej-moja biblia w tamtych czasach, czytałam może ze 20 razy?... jak ja zazdrościłam Teresce i Okrętce tej swobody, przygód i jakiejś tam romantycznej historii... "Pępek węża" Ewy Lach-od tamtej pory oszalałam na punkcie imienia Rafał "Dolina Światła" Minkowskiego-ten nastrój tajemniczości i ta erotyczna scena... a będąc jeszcze w podstawówce przeczytałam "Dzieje grzechu" Żeromskiego, nie mam pojecia, po co do tej pory mam w głowie scenę topienia noworodka w wychodku Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re:Emigrantko :) 03.02.09, 10:48 Na początku wątku wspominasz o książkach o rodzinie wielodzietnej- to książki Ewy Lach, napisała o rodzince Sawanów 3 tomy : "Zemsta rodu Sawanów", "Imieniny babci Józefiny" i "Zielona Gwiazdka pomyślności ". Uwielbiałam te książki. Do większości wymienionych książek wracam do dziś Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 10:59 > "Większy kawałek świata" Chmielewskiej-moja biblia w tamtych > czasach, czytałam może ze 20 razy?... Może nie biblia, a cykl o Teresce i Okrętce lubiłam bardzo, zwłaszcza ten tom, bo o Mazurach > do tej pory mam w głowie scenę topienia noworodka w wychodku Mnie ten fragment przeczytała koleżanka - potem do "Dziejów grzechu" nie sięgnęłam, nawet gdy były moją lekturą. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 11:02 Musierowicz, Bahdaj, Pagaczewski, Szczygieł, Ostrowska, Lach, Ożogowska, Zającówna, Józefacka, Jurgielewiczowa, Niziurski, Broszkiewicz, Makuszyński, Ziółkowska, Paukszta, Boglar, Kann, Domagalik, Nowacka nigdy nie przekonałam się do Chmielewskiej.. Odpowiedz Link Zgłoś
1miirabelka Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 11:49 Jedna z moich ulubionych to "Co słychac za tymi drzwiami". Jakiś czas temu chciałam do niej wrócić, ale nie pamiętałam autorki, tytułu, fabułę jak przez mgłę, pamiętałam za to, że na okładce było jabłko i pomarańcza No, ale w dobie internetu nie ma rzeczy niemożliwych Założyłam wątek i tego samego dnia miałam odpowiedź. Fajnie się ją czytało po tylu latach Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 12:13 Sluchajcie, czytalam chyba wszystkie z wyzej wymienionych. Wszystkie tomy Ani, musowo. Z przyjaciolka po dzis dzien rzucamy cytatami ("bylo bajecznie, jak zwykla mawiac Alisia Bell). Ale i Tomkiem Szklarskiego nie pogardzilam. Ożogowska, tak - najbardziej lubilam "Tajemnice Zielonej Pieczeci" (grabarz i kapota, he he). Snopkiewicz uwielbialam. "Sloneczniki" czytalam wielokrotnie. To ciekawe, bo druga czesc "Slonecznikow" ("Paladyni" czy cos takiego) byla strasznie dretwa. A czy ktos czytal taka ksiazke Snopkiewicz "Drzwi do lasu"? Przeczytalam ja jednym tchem w wieku 15 lat na wakacjach i strasznie mi sie spodobala. Od tej pory nie wpadla mi juz w rece, a szkoda. Aaaa, jeszcze przypomniala mi sie ksiazka o pietnastolatce, czeska pisarka, nazwiska nie pomne - tytul "Jedynaczka". Minkowskiego nie trawilam, strasznie dretwe dialogi pisal, no nieprawdopodobne, zeby 16-17 latkowie tak rozmawiali! I jeszcze pamietam dwie ksiazki: "Podroz na wyspe Borneo" (bogaty Igor w wisniowych dzinsach i siostra glownego bohatera, Lenka, ktora nosila skajowa czapke ) oraz "Klub Bialej Perly" - o nastolatkach, ktorzy spotykali sie w zalozonym przez siebie klubie w piwnicy (jakies palenie i popijanie taniego wina tam bylo). Chmielewska polykalam po wielokroc. Zaczelam w wieku lat 12 od "Bocznych Drog", a potem pojechaly Pawly i Janeczki oraz Tereski i Okretki. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 13:43 A słuchajcie, coś mi się przypomniało, wyczytałam to na jednym z forów. Info dla wielbicielek Ani z Zielonego Wzgórza Pamiętacie Marszałka Elliota, hajtnął się z Kornelią Bryant w "Wymarzonym Domu Ani"? Wiecie, że to nie żaden marszałek, tylko błąd tłumacza, a gość miał po prostu na imię MARSHALL To dopiero niespodzianka, co? Tak samo Małgorzata Linde nie miała na imię Małgorzata, tylko Rachel Lynde, no ale przecież nie może być, żeby polskie dzieci czytały o jakiejś tam Racheli BTW jestem przeciwniczką spolszczaniu imion w książkach, nawet dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 13:45 O Racheli wiedziałam, bo jak jest serial w tv, to zawsze oglądam Lektor nie zagłusza Małgorzatą oryginalnego Rachel. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 13:47 A kto czytał "Lato z Moniką"? Książka powinna być obowiązkowa dla nastolatków - wakacyjna miłość, niechciana ciąża, zbyt pochopny ślub - pięknie opisane Odpowiedz Link Zgłoś
aniuta75 Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 13:49 Horrory Grahama Mastertona - połykałam jeden za drugim . Wszystkie te Chmielewskie, Musierowiczowe i inne to obowiązkowo. My, dzieci z Dworca ZOO, Pamiętnik narkomanki oczywiście też. Pamiętniki Fanny Hill (czy jak ją się tam pisze ) z wypiekami na twarzy . I mnóstwo starych kryminałów z lat 60-70 znalezionych w kufrze u babci na strychu . Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 14:11 Przypomniałam sobie jeszcze "Przygody Tomka Sawyera" i te dalsze "Hucki Finny". I oczywiście nieśmiertelne "Dzieci z Bullerbyn", ale to wvześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 22:03 "Tomek Sawyer" - racja, ale to znacząco wczesniej, bodaj w II klasie. Tomek był wtedy ucieleśnieniem mojego ideału chłopaka (no i był rudy). Odpowiedz Link Zgłoś
igooska Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 16:19 Te wszystkie tytuły to jak podróż wehikułem czasu....Te wyprawy do biblioteki,niektóre książki przeczytane po kilkadziesiąt razy aż do wyczytania końcowegoJa nawet niedawno na kartę biblioteczna starszego syna wypożyczałam Chmielewska ,Ślesicka...i dzięki wam (koleżance która przypomniała- podroż na wyspę Borneo)już wiem dlaczego mój syn musiał być Igor,coś mi się kołatało ale nie wiedziałam co.Myślałam tez ze tylko ja miałam fazę na obozy koncentracyjne ale widać nieJedno zboczenie mam do dzisiaj ,w 4 klasie przeczytałam Chłopi i cały czas do nich wracam , jak nie mam co to jadę z nimi.... Odpowiedz Link Zgłoś
corneliss Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 18:58 i jeszcze cykl o Adrianie Molu - Sue Townsend, tez mam te ksiazki, ale po latach zabralam sie za doroslego A. Mola i 'Czas cappucino' jakos mnie nie rozbawil i wypiekow na twarzy tez nie dostalam, do tego serial w odcinkach byl swietny Odpowiedz Link Zgłoś
gusia210 Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 03.02.09, 21:58 Tarnina-Jerzego Szczygła Szklarski i jego Tomki-u mnie numer 1. "Gdy spada lawina","Gdy inni dziećmi są"Dziarnowskiej "Przygody Dziki i Jacka"-Giżyckiego ciekawa czy by mi się teraz podobały.Tarninę i Tomków czytałam ostatnio jak byłam w ciąży i nadal mi się podobają. Odpowiedz Link Zgłoś
igooska Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 11:31 O dzięki!Nie wiedziałam ze Gdy inni dziećmi są maja 2 cześć.Zaraz zamawiam na allegroI Słoneczniki też Odpowiedz Link Zgłoś
arioso1 Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 12:21 JA namietnie czytałam komiksy-"Kajko i KOkosz", z ksiązek- "SERCE","ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA", wSZYSTKO CHMIELEWSKIEJ I MUSIEROWICZ,"MIKOŁAJKA"-wszystko co bylo."Basnie braci Grimm"-czytałam codziennie do 6 klasy -po kilka razy nawet, "Bajarka Opowiada" -chyba ok 3-4 klasy,"Mitologia"- , ''Maść na szczury'' Nie nawidziłam natomiast Giaura, i Rogasia z Doliny Roztoki-dwie njgłupsze ksiązki jaki napisano Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 07:59 trochę mnie ten wątek nakręcił We wczesnej podstawówce uwielbiałam serię książek o Mikołajku Sempe i Goscinnego. Czytałam po kilka razy każdą, wracając często do jego (gł. bohatera) zabawnych opisów Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 09:53 Mikolajka przeczytalam, jak juz bylam w liceum, a wiec troche pozno. Bardzo mnie wtedy rozsmieszal. A teraz czytam go mojemu pieciolatkowi i kazde z nas smieje sie w innym momencie - on z tego, co zrobil Mikolajek w szkole ("no bo co w koncu, kurcze blade, to niesprawiedliwe"), a ja z dialogow pomiedzy mama a tata Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Karanissa 04.02.09, 12:16 właśnie podsunęłaś mi pomysł, że mogłabym spróbować czytac Mikołajka mojemu synkowi (ma 5,5 roku) i skończyc te w koło macieju czytane bajki albo wiersze Brzechwy (z całym szacunem dla twórczości ww Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: Karanissa 04.02.09, 12:55 Sprobuj koniecznie! Mialam troche watpliwosci, czy szkolne realia beda dla niego zrozumiale, ale okazalo sie, ze lyknal z przyjemnoscia "I wtedy Euzebiusz dal w nos Gotrfydowi, a Maksencjusz zaczal kopac Joachima i wszyscysmy swietnie sie bawili" - tu oczywiscie nastepuje moj dydaktyczny wtret, ale generalnie czyta sie swietnie Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: Karanissa 04.02.09, 13:12 I Alcest z wytłuszczonymi od masła rękami - na bramce Niestety, cytatami nie rzucam, bo nie posiadam ni egzemplarza;/ Nadrobię, obiecuję Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 mikolajek... 04.02.09, 12:36 Uwielbiam Mikolajka, i nawet trzy tygodnie temu nabylam niedrukowane do tej pory historyjki, zebrane i niedawno wydane. Na pewno bede czytac je mlodej, jak tylko bedzie troche bardziej kumata Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 10:00 Pamiętam jeszcze jedną bardzo ważną dla tego okresu (nomen omen) ksiażkę. Coś w rodzaju "Co każda nastolatka wiedzieć powinna" czy jakoś tak - nie pamiętam tytułu. To był zbiór pytań i odpowiedzi na temat seksualności, miesiączkowania, ciąży itp. Zaczytywałyśmy się tym zbiorowo, zbiorowo także chichrając Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 10:16 "O dziewczetach dla dziewczat"? Bylo cos takiego. Ja natomiast pamietam taka ksiazke pt. "W cztery oczy". Kwadratowy format z kolorowa okladka. To tez byla ksiazka przeznaczona dla nastoletnich dziewczyn glownie, z roznymi scenkami z klasy, z randek, byly jakies psychotesty typu przykladowy dialog dziewczyny z chlopakiem na randce ("czy umiesz sluchac partnera?"). Lataja mi po glowie fragmenty tego dialogu: - No i wtedy Kryska... - Ktora Kryska? Ta z VIIIa? Ona ma swietny sweter, w kolorze sliwki ze smietana... - Nie, to nie ta... Tak mi ta sliwka ze smietana utkwila w glowie, ze fragment dialogu pamietam do dzis ))) Aaaa, no i oczywiscie "Ratuj, Ewo", to byl zbior listow bodajze do "Przyjaciolki" czy cos takiego, ale w latach 80-tych, kiedy to czytalam, to juz mocno myszka tracily... Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 10:28 karanissa napisała: > "O dziewczetach dla dziewczat"? Bylo cos takiego. Ooo, to chyba to Z czasów nastolęctwa wspominam jeszcze Samozwaniec: "Moja wojna trzydziestoletnia", "Maria i Magdalena", "Na ustach grzechu... coś tam, coś tam", "Tylko dla dziewcząt" i sporo innych. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 11:20 Obie książki pamiętam, "O dziewczętach dla dziewcząt" - uważam że to była bardzo dobra rzecz, wszystko ładnie wyjaśniała "W cztery oczy" też znam i również pamiętam sweter w kolorze śliwki ze smietaną, bo nie mogłam sobie tego wyobrazić. I pamiętam pytanie z testu: "W ile minut obierasz kilogram ziemniaków?" Odpowiedz Link Zgłoś
mami-ja Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 11:15 "Jezioro osobowosci","Pamietnik narkomanki","Dzieci z dworca zoo" te dwa ostatnie polecila nam nasza nauczycielka z j.pol moze ku przestrodze??????? Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 12:25 stawiam browca temu, kto przypomni mi tytuł ksiązki, w której główna bohaterkami są: - licealistka Magda, która po wakacjach zmienia szkołę i ogólnie ma trudne relacje z nadopiekuńczą matką - Ewa, która bardzo chce zaimponowac swoim "nadzianym i bywającym koleżankom - Dorocie i (...)" - i ktos tam jeszcze. Losy tych bohaterek jakos sie przeplatają. Super konkretne steszczenie, czekam więc na propozycje)) Odpowiedz Link Zgłoś
gamma76 Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 13:49 Hej, wątek super! Ja byłam strasznym pożeraczem książek, do biblioteki ojciec mnie zapisał jak miałam 6 lat i do dziś pamiętam ten podniosły nastrój jaki mi się tam zawsze udzielał. To krążenie wsród półek z tą deseczką-zakładką, którą się wkładało w miejsce wyjętej książki, pamietacie? Żadna z was nie podała tu takiej serii, którą uwielbiałam, ale nie pamiętam autora ( a może nawet to było kilku autorów). W każdym razie tytułami były imiona, np. Anka, Piotr, często wątki w poszczególnych książkach się zazębiały, może któraś z Was pamięta ? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalilki Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 14:12 A kto czytał książke "Przez ciebie Drabie", o nastolacie, która miała wielkiego psa, chyba doga, skakała wzwyż i miała nielubianą macochę? Lubiłam ten wyciskacz łez, pamiętam że bohaterka miała na imię Wacława co maskowała ksywką Dzidka i że w ramach buntu zeżarła sama cały torcik wedlowski, żeby się macosze nie przyznać ze kolezanki do niej nie przyszly... Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 14:39 O, to tez byla jedna z moich ulubionych ksiazek. Waclawa "Dzidka" Pahl i jej dog niemiecki. Miala przyjacioleczke, Terese (Tesse), ktora jej strasznie imponowala. I przyjaciela Juliusza "Petala" Slowackiego. Ksiazke te zapamietalam glownie przez to, ze czytajac ja uswiadomilam sobie, ze bohaterka mieszka w Alei Wyzwolenia (miedzy Pl. Zbawiciela a pl. Na Rozdrozu), a "psie pole" musi byc tam, gdzie dzis jest Trasa Lazienkowska. No i chodzi z psem miedzy domki finskie Strasznie dokladnie sobie wszystko to umiejscowilam w glowie i bardziej pamietam gdzie dzialy sie poszczegolne sceny, niz fabule ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalilki Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 14:53 Co Ty mowisz, Karnissa, dlaczego mi sie zawsze zdawalo ze to nie w Warszawie? Moze te realia mnie zmylily. Myslalam ze to w malym miescie sie dzialo. Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 15:14 W Warszawie, jak bumcyk. Dziewczyny umawialy sie w Lazienkach, Alicja pracowala w Polskim Radiu na Mysliwieckiej, a "na MDM-ie stal taki wozek, ze mozna skonac". Kurna, co ja mam z ta pamiecia do takich szczegolow, no.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamalilki Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 14:55 A zabraniali wam rodzice cos czytac? Oczywiscie te zabronione ksiazki przeczytalam jednym tchem. Jak bylam w podstawowce to mam zabronila mi czytac "Klucz do Rebeki" (do dzis bardzo lubie) i "Romana" o Polanskim bo uwazala ze to glupia i demoralizujaca ksiazka. Cos w tym bylo, teraz na rynku duzo lepsza biografia RP. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 19:53 Drobna różnica - "Roman" to autobiografia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalilki Re: książki - kiedy byłyśmy nastolatkami ;) 04.02.09, 22:43 No wlasnie, to byla autobiografia, dosc mocno chyba przeklamana i bufoniasta. Nie pamietam czy miala pikantne szczegoly ale mysle ze musiala miec. Tej nowej on nie autoryzowal, bo się wsciekl - to dopiero moze byc ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 co zabraniali czytac? 04.02.09, 22:59 Rodzice nie zabraniali mi czytac jakichkolwiek ksiazek badz czasopism. Wyjatek: "Historia Wielkobolszewickiej KPR" czy cus w tym guscie w wydaiau z lat piecdziesiatych (jeszcze przed smiercia Stalina), ktora znajdowala sie w naszym domu ku przestrodze (i wlasnie dlatego powinni byli dac mi ja do przeczytania) i "Trybuny ludu", ktora moj ojciec musial czytac ze wzgledu na swoja prace. Odpowiedz Link Zgłoś