18.02.09, 08:39
hej smile
Co myslicie o ludziach ktorzy robia , kupuja cos na pokaz???
U nas w rodzinie jest taka osoba ktora chyab robi na pokaz wszystko... albo prawie wszystko
Mowa tu o szwagrze...
Urodzilo im sie niedawno malenstwosmile
Szwagier postanowil ,ze dziecko musi miec karuzele do łóżeczka , mate itp
Moje dziecko mialo dwie karuzelki( rownoczesnier my mu kupilismy i dostal od cioci)
ta ktora my kupilismy nawet nie rozpakowlaismy byla nie uzywana
Postanowilam dac ja szwagrowi dla jego dzieciaczka
Ale szwagier otwarcie powiedzial ,ze on kupuje oryginalna , jakiejs znanej firmy i to za 2 stówy a nie jakas tanioche
Ok moja karuzelka nie byla zadnej znanej firmy ale to nie znaczyze byla jakas brzydka czy cos .
Chcialam im dac ta karuzelke poniewaz wiedzialm o ich sytuacji( kredyty , komornik ,itp)
gdybym ja byla w podobnej sytuacji materialnej to bym napewno nie kupywala czego na pokaz , zreszta male dziecko nie rozroznia markowych rzeczy od tych niemarkowych prawda???
a co wy o tym sadzicie ememy???
Obserwuj wątek
    • joanna29 Re: na pokaz 18.02.09, 08:46
      Z moich obserwacji mogę Ci powiedzieć, że ludzie często szczególnei
      przy pierwszym dziecku nie znaja granicy zakupów. Później zycie
      weryfikuje iż dziecko to droga "inwestycja" i kupienie wózka,
      łóżeczka i zabawek czy ubranek dla noworodka to pikuś w porównaniu z
      wydatkami jak dzieciak rośnie. Najpierw drogi wózek, łożeczko z
      bajerami oryginalne zabawki a pózniej rozczarowanie, że dziecko w
      wózku nie chce jeździć, w łożeczku nie sypia a zabawkami albo się
      nie bawi albo już popsute.
      Nie przejmuj się szwagrem musi dojrzeć.
      • kamilkam05 Re: na pokaz 18.02.09, 08:52
        Też tak myślę ale jakis niesmak pozostałuncertain
        • hellious Re: na pokaz 18.02.09, 10:35
          A niech sie szwagier cmoknie smile Szybko stwierdzi ze te jego markowe zabawki i inne pierdoly dziec ma gdzies, a bawic sie bedzie butelką z wodą, lub zwyklym garnkiem smile a ty karuzelke daj komus, kto nie wybrzydza jak dzieciuch i jeszcze z pocalowaniem wezmiesmile
    • mama_kotula Re: na pokaz 18.02.09, 10:51
      Żyj i daj żyć innym, nie staraj się nikogo uszczęśliwić na siłę.

      Nie chce twojej karuzelki? Ma do tego prawo, może mieć 150 kredytów i komornika na głowie i jednocześnie kupować sobie wózek firmy ferrari i złote kalesony. Ty byś nie kupowała na pokaz, on kupuje. Ludzie są różni.

      Co do ludzi żyjących na pokaz - a niech sobie kupują na zdrowie. Mnie nic do tego. O ile nie naruszają tym mojej przestrzeni i nie każą mi np. podziwiać, to mnie to, za przeproszeniem, zwisa.
      • kamilkam05 Re: na pokaz 18.02.09, 15:19
        Wcale nie próbowałam uszczesliwiac na siłe , chcialam byc miła ot poprostu , to chyba nic złego prawda???

        Wiesz mi tez nic do tego co kupuja a raczej on kupuje bo jego żona wolalaby nie przesadzac gdyz zdaje sobie sprawe ze dziecko kosztuje....

        wiem ze inna znajoma dala im a raczej chciala dac ubranka po swoim dziecku ktore jest 3 miesace starsze od ich no al e szanowny szwagier oburzyl sie i stwierdzil ze jeggo dziecko niem bedzie po nikim donaszac ciuszkówuncertain ( a ciuszki byly uzywane tylko przez jednego malucha)

        Z tym podziwianiem to u niego wlasnie jest tak ,że lubi pokazywac co kupil i za ile a za chwile za kilka dni prosic o pozyczke bo na rachunki nie mauncertain

        • mama_kotula Re: na pokaz 18.02.09, 15:32
          Kamilka, ale tak samo jak z karuzelą - szwagier ma prawo do uznania, że jego dziecko nie będzie nosić ubranek używanych. Ma prawo? No ma, choćby tobie, mnie i całej rzeszy ludzi wydawało się to niedorzeczne, to jego i tylko jego sprawa.

          Ja też z reguły nie przyjmowałam ubrań używanych.

          "on kupuje, bo jego żona wolałaby nie przesadzać, gdyż zdaje sobie sprawę ze dziecko kosztuje" - są dorośli, to jest sprawa między nimi. Skoro żona nie reaguje znacząco na wyskoki finansowe męża, znaczy, że jej w sumie nie przeszkadzają.

          "Z tym podziwianiem to u niego wlasnie jest tak ,że lubi pokazywac co kupil i za ile a za chwile za kilka dni prosic o pozyczke bo na rachunki nie ma" - krótka piłka, spuszczenie na drzewo "sorry stary, ale nie pożyczę ci pieniędzy BO NIE" - bez komentarzy odnośnie do zakupów.
          • kamilkam05 Re: na pokaz 18.02.09, 15:47
            Wychodzi na to ,że sie czepiam chłopa bez powoduuncertain

            A co do tych ubran to sam wiem ,że maluchy szybko wyrastaja a ubranka po jednym dziecku napewno nie sa zuzyte....
            • mama_kotula Re: na pokaz 18.02.09, 15:49
              Cytat
              A co do tych ubran to sam wiem ,że maluchy szybko wyrastaja a ubranka po jednym
              dziecku napewno nie sa zuzyte....


              No i się upierasz smile. Oczywiście, obiektywnie to one nie są zużyte.
              Ale szwagier chce mieć NOWE. Po prostu NOWE. Nieważne jest dla niego czy dziecko
              miało na sobie raz czy 50 razy, bo dla niego to się mieści w kategorii
              "używane". I koniec, on nie chce używanych i ok. Każdy ma jakieś zboczenie smile.
              • kamilkam05 Re: na pokaz 18.02.09, 15:56
                a tak upieram się o i bedesmile

            • lacitadelle Re: na pokaz 18.02.09, 16:08
              > Wychodzi na to ,że sie czepiam chłopa bez powoduuncertain
              >
              > A co do tych ubran to sam wiem ,że maluchy szybko wyrastaja a ubranka po jednym
              > dziecku napewno nie sa zuzyte....

              skoro masz ochotę dyskutować o rzeczach... mało ważnych, to zapytam: a Twój syn
              miał ubranka nowe czy używane?

              i już czysto akademicko: owszem, dzieci z ubranek szybko wyrastają (dlatego nie
              inwestuję w markowe wink, ale często na nie ulewają, brudzą przeciekami siusiu i
              kupki, po ukończeniu kilku miesięcy wylewają na nie kolorowe zupki, a chwilę
              potem zaczynają używać w roli ścierki do podłogi (raczkowanie).

              a zupełnie serio: jak facet nie chce, to nie bierze, jego broszka, na siłę chyba
              nie chcesz wciskać. Oddaj komuś, kto potrzebuje. I wszyscy będą zadowoleni.
              • grzalka Re: na pokaz 18.02.09, 19:30
                ale potem będzie mógł powiedzieć "ja sobie dla ciebie żyły wypruwałem, miałeś
                wszystko nowe i najlepsze, mimo kredytów i kryzysu, a ty mi się tak odpłacasz?!?"

                wyluzuj, niech ma co chce- ja chciałam oddać łóżeczko i inne rzeczy po moich
                bliźniakach bardzo młodemu małżeństwu bez dochodów - tez nie chcieli, bo ich
                dziecko miało mieć nowe- no to dałam o wiele mniej potrzebującym znajomym- bo
                chcieli smile
              • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 08:29
                A i owszem dostałam kilka ciuszkow dla malucha jak sie urodzil po dzieciaczku mojej kuzynki

                Ogolnie to chodzilo mi o ciuszki dla takiego kilku tygodniowego malucha...

                Ok jego zycie jego sprawa ale chyba mogl poprostu odmowic przyjecia tych rzeczy a opinie zostawic dla siebie badz wyrazic ja w domu a nie w twarz temu kto chcial dac to i owouncertain
                Ciekawe czy tobie by podobalo sie ,z e Ty cos ofiarujesz a ktos Do Ciebie z tekstem " JA takiej taniochy to nie chce dla dziecka , musz ewydac przynajmiej z 2 stówy ,zebym wiedzial ze warto , a Ty mozesz wziasc to spowrotem " wyskakuje
                • kowalikm Re: na pokaz 19.02.09, 08:53
                  kamilkam05 napisała:
                  > Ciekawe czy tobie by podobalo sie ,z e Ty cos ofiarujesz a ktos Do Ciebie z t
                  > ekstem " JA takiej taniochy to nie chce dla dziecka , musz ewydac przynajmiej
                  > z 2 stówy ,zebym wiedzial ze warto , a Ty mozesz wziasc to spowrotem " wyskaku
                  > je


                  Sorry przeczytałam jeszcze ten Twój post.
                  Jeśli Ci tak powiedział to po prostu jest chamem z elementarnymi brakami kultury
                  osobistej.
                  Można odmówić w bardziej dalikatny sposób...np. nie gniewaj się, ale już
                  zamówiliśmy taką i taką karuzelę...
                  Zakładam, że nie uraziłaś go proponując zbywającą Ci zabawkę...może są jeszcze
                  jakieś okoliczności...
                  A na "okolicznościowe" prezenty kupowałabym dziecku prezenty upewniając się (tym
                  razem) u mamy czego dziecko potrzebuje lub ewentualnie kupować "markowe"
                  skarpetki wink
                  • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 10:50
                    Karuzelak była nowa kupilismy mu ja praktycznie w tym samym momencie w ktorym dostal od kogos innego
    • dag_dag Re: na pokaz 18.02.09, 20:58
      Kupowanie markowej karuzeli to od razu życie na pokaz? No bez przesady. Każdy
      kupuje to, co chce; to, co mu się podoba. Dziecko rzeczywiście nie rozróżnia
      marek, ale rodzice to robią. Ja kupuję dzieciom większość powiedzmy "firmowych"
      rzeczy, bo zależy mi na jakości i dla mnie to pikuś czy wydam na to dwie, czy
      cztery stówy. Mam do tego prawo, mam wybór, mam pieniądze, mam ochotę - nie
      tobie to oceniać... Szwagier też mógłby cię podsumować, że kompleksy, że
      zazdrość, żeś płytka, że wsadzasz nos w nie swoje sprawy. Miło by ci było tak
      powierzchownie być ocenioną?
      • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 08:32
        Karuzelka to byl tylko jeden z rzeczy ...
        Ok niech sobie kupuje .
        Tykko czy to ma sens gdy on kupuje drogie zabawki a zaraz potem chodzi prosic o kase bo na rachunki nie ma na zakupy itp.
        Ja im nie zazdroszcze bo nie mam czego??
        Moz emam zazdroscic tego ze i owszem maja markowa zabawke a oprocz tego komornika i grozbe eksmisji z powodu nie oplacania czynszu..
        rzeczywiscie godne pozazdroszczeniauncertain
        • dag_dag Re: na pokaz 19.02.09, 10:32
          Godne pozazdroszczenia również nie jest, że idealna szwagierka wchodzi im z
          buciorami w życie. To ich sprawa.
          • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 10:53
            nie jestem idealan ... a wcale bym sie tym nie interesowala gdyby poprostu szwagierka nie przychodzila mi sie zalic , szwagier nie probowal pozyczac kasy, itp.
    • mama-ola Re: na pokaz 18.02.09, 21:24
      Niech każdy żyje (mieszka, je, kupuje, jeździ na wakacje itp. itd.),
      jak mu się żywnie podoba. Co nie znaczy, że nie możesz skomentować w
      domu czy na forum w duchu "ale niektórzy mają źle w głowie" smile
      Skoro w Twoim mniemaniu mają, a Ty chcesz o tym pogadać i
      powydziwiać - to czemu nie*. Byle przedmiotowi obgadywań nic nie
      narzucać, bo on z pewnością - całkiem tak jak i Ty - nie chce
      zmieniać swoich poglądów i przyzwyczajeń smile

      * Choć rezultat jest łatwy do przewidzenia: część Ci potaknie, część
      się na Ciebie oburzy, a reszta wykaże postawę pośrednią.
      • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 08:33
        juz zauwazylam ze niektorzy uwazaja ze z zazdrosci piszeuncertain
        ale tutaj nie ma czego zazdroscicuncertain
        grozba eksmisji ..hm tego chyba nikt by nie zazdroscil co??
        • the_ivy Re: na pokaz 19.02.09, 09:43
          kamilkam05 napisała:

          > juz zauwazylam ze niektorzy uwazaja ze z zazdrosci piszeuncertain
          > ale tutaj nie ma czego zazdroscicuncertain
          > grozba eksmisji ..hm tego chyba nikt by nie zazdroscil co??

          a ja widzę że niczego nie zrozumiałaś z tego co dziewczyny napisały.
          Żyj tak jak chcesz i daj żyć innym jak chcą a nie tak jak ty.
          • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 10:55
            zyje tak jak chce i daje zyc innym,,,tylko ze ci " inni" sami zawracaja mi glowe swoimi problemamiuncertain
    • kowalikm Re: na pokaz 19.02.09, 08:37
      A nie pomyślałaś, że po prostu jest mu ciężko i przykro, że znalazł się w tak
      trudnej sytuacji finansowej?!
      Ludzie często reagują nie tak jak byśmy tego oczekiwali...
      Mam znajomych, którzy wpakowali się w kredyt - frank rośnie, a żona ubzdurała
      sobie, że musi siedzieć w domu z drugim dzieckiem (z pierwszym tego nie było).
      Siedzi już rok (2 lata bez pracy w zawodzie informatyka). Jest im strasznie
      ciężko finansowo, mąż zasuwa i popadają w coraz większą deprechę. Z drugiej
      strony stać ich na nowego laptopa czy meble do salonu na kolejne kredyty.

      Ich sprawa... A wciskanie komuś czegoś "na siłę" lub obrażanie się, że nie chce
      przyjąć wydaje mi się nie na miejscu.
      Dużo zależy też od tego w jakich okolicznościach zaproponowałaś "wspomożenie".

      A co do rzeczy markowych...
      Niektórzy mawiają - nie mamy kasy więc nie stać nas na byle co...

      Ja dostałam sporo ciuszków na młodego od siostry ciotecznej, jednocześnie
      zostałam uprzedzona, że nie były sortowane i niektóre mogą się "nienadawać".
      Szczerze mówiąc mniej więcej 1/2 z nich nie nadawała się. Ze sporej partii butów
      też nieskorzystaliśmy - mimo, że po jednym dziecku były strasznie zniszczone.
      Z czystym sumieniem wywaliłam na śmietnik... Z drugiej strony 1/2 ciuchów "na
      codzień" miałam za free. Dzięki temu można powiedzieć, że było trochę kasy na
      ciuchy markowe, okazjonalne, które świetnie się piorą nie zmieniając rozmiaru...

      Co do taniej karuzeli...Jeśli to prezent to po prostu bym przyjęła... Co nie
      znaczy, że używała. Ja "zaoszczędziłam" kupując karuzelę canpolu za prawie 50
      zł. Mocowanie tragedia...ciągle plastikowa śruba poluzowywała się, mimo
      "poprawiania" i dokręcania kiedyś wpadła nam do łóżeczka. Tragedia - dobrze, że
      mały był w innej części łóżeczka...Od tamtej pory nie kupuję nic tej firmy...

      Nie mamy dużo kasy, ale akurat dosyć często staram się kupować zabawki i ciuchy
      ze środkowej półki. Dzięki temu czasem udaje mi się coś np. odsprzedać...


      Nie musisz go rozumieć, ale uszanuj jego decyzję i przypadkiem nie opowiadaj
      całej rodzinie jak to on obnosi się z markowymi rzeczami. Na pokaz czy nie to
      jego wybór...
      Ty możesz być dumna, że więcej zostaje Ci w kieszeni na wakacje czy jedzenie, on
      być może będzie kupował najtańsze parówki w markecie fundując dziecku markową
      karuzelę - jego wybór...
      • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 10:48
        Droga emamo ja mu nic na sile nie chcialm wcisnac .Pomysłalam ,ze skoro nam juz sie nie przyda i nie byla uzywana to niech jego dzieciaczek sie nia nacieszy . Samym faktem ze nie cchial to sie nie przejejlam . Raczej tym a jakim tekstem to zrobil : ze tanioczhy nei chce' Jego zdanie ale mogl byc na tyle kulturalny zeby zachowac sobie to dla siebei a ta karuzelke nieszczesna wzias ci schowac o

        A ciuszki o ktorych mowa byly niezuzyte( sama widziaalm) i tez markowe
        • mama_kotula Re: na pokaz 19.02.09, 10:58
          Cytat
          Raczej tym a jakim tekstem to zrobil : ze tanioczhy nei chce' Jego zdanie ale mogl byc na tyle kulturalny zeby zachowac sobie to dla siebei a ta karuzelke nieszczesna wzias ci schowac o


          Watek jest zatem źle zatytułowany - powinien być zatytułowany "mam niekulturalnego szwagra". Jedyną gafą, jaką popełnił szwagier, było pogardliwe rzucenie "taniochy nie chcę", mógł to załatwić kulturalniej, zwykłe "dziękuję, mamy już upatrzoną w sklepie" wystarczyłoby, pewnie jakby jeszcze dodał "o, super jest, doceniamy, że chcecie pomóc, ale <zdanie powyżej>" to byś była usatysfakcjonowana?

          Natomiast w ogóle nie rozumiem, dlaczego miałby brać nieszczęsną karuzelkę i schować, w imię czego niby? Przecież na 200% przy najbliższej twojej wizycie zapytałabyś "a gdzie macie tę śliczną karuzelkę od nas??", może chciał tego uniknąć. Zaproponowałaś, nie chciał, nie przyjął, co więcej trzeba?

          Ciebie nie boli to, że żyją "na pokaz" tylko boli fakt pt. "są biedni, a nie chcieli przyjąć mojej filantropijnej dobroci". Amen.
          • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 11:11
            moż ei źle zatytowalam wątek....

            mamo_ kotuli mylisz sie myslac ,ze chodzilo mi o jaies wielkie podziekowania , wychwalanie pod niebiosa itp.

            Nie boli mnie to ze nie przyjeli ten karuzelki i zadna filantropka nie jestem ...


            wkurzylo mnie to z jakimi on slowami odmowil ,
            • peresia Re: na pokaz 19.02.09, 11:37
              Strasznie roztrząsasz tak niewielki problem.
              Nie chce Twoich rzeczy - wiecej mu nie daj, bedzie chciał pożyczyć -
              nie pożyczaj mówiąc, że nie masz i już. I wcale nie musisz się
              tłumaczyć dlaczego.
      • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 10:49
        rodzinie nie opowiadam bo widza to

        a na forum naoisalam zeby sie wygadac
        • isa1001 Re: na pokaz 19.02.09, 11:07
          Jak szwagier przyjdzie następnym razem, żeby wyżebrać kasę to
          powiedz "Nie mam, ale mogę ci dać karuzelkę. Daj dziecku a tę za 200
          sprzedaj na allegro i już będziesz miał na rachunek za telefon".
          • kamilkam05 Re: na pokaz 19.02.09, 11:12
            dzieki za pomysl
    • monia19722 Re: na pokaz 19.02.09, 12:08
      może to niekoniecznie na pokaz ale po prostu chcą mieć rzeczy; które sami wybiora smile ja wiem po sobie ze nie chciałam aby ktoś mi coś podarował bo mu akurat leżało niepotrzebne albo dziecko juz nie używa; miałam ogromną radość w kompletowaniu wyprawki i póżniejszych zakupów;sama tez nie wychylam sie z takimi prezentami smile więc sie nie przejmuj ; a jeśli chodzi o rzeczy markowe to mają też swój plus bo mają dobrą jakość i można je odsprzedac łatwiej i może tym też sugeruje się szwagier
    • budzik11 Re: na pokaz 19.02.09, 21:09
      Znam przypadki "Dla mojej dzidzi wszystko co najlepsze" albo "Na dziecku
      przecież się nie oszczędza". Cóż, każdy robi ze swoimi pieniędzmi, co chce. Mnie
      osobiście dziwi wydawanie na wózek kwoty > 1000 zł, ale to moje zdanie, ktoś
      inny pewnie by się dziwił, że mój drugi syn jeździ w 3-letnim wózku po siostrze,
      za 500zł. Albo że nigdy nie kupiłam dzieciom tzw. firmowych ciuchów (chyba, że w
      szmateksie big_grin) - ale jeśli mnie jest wszystko jedno, co jest napisane na metce,
      to dzieciom tym bardziej.
    • scarlet_s Re: na pokaz 19.02.09, 21:49
      No ludzie głupieją dosłownie przy pierwszym dziecku.
      Mi odbiło kompletnie smile Znam wielu takich ludzi smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka