Wiecie byłam na pewnym blogu malego chłopca co ma chorobe
achondioplazme poszukałam googlowałam

i znalazłam , że to jest
tzw. karłowatośc ,ale najbardziej mnie zaskoczył ten artykuł ,ze owa
15 latka ma tylko 58cm wzrostu i jest szczęśliwa ,a my narzekamy na
to czy tamto w swojej urodzie i nietylko a niektórzy potrafią sie
cieszyc tym co mają i kim są nawet kiedy są inni. Znam matke ktora
ma straszny problem bo jej sie zawsze marzyła córeczka z czarnymi
włoskami a ta ma śliczne jasne włosy i jej sie nie podobają zawsze
mówi o jje włosach ,że nie tak sobie ją wyobrażała itd. Ja sie tak
zastanawiam jak ona ma taki problem z włosami u swojego dziecka bo
nie taki kolor, to co ona by zrobiła gdyby się dowiedziała ,że jej
dziecko nigdy nie urośnie albo będzie inne niż wszyscy? Chyba
podeśle mamusi z problemami tego linka.
Tak sobie napisałam bo jestem zszokowana ,że dziewczynka 15 letniach
może miec tylko 58cm i byc szczęśliwa. To co dla niektórych jest
tragedią innym daje szczęście...