Jak wkurzają Was najbardziej?
mój:
roztrzepany jak sto smoków, zawsze jak mamy gdzieś wychodzić, a
czasu już mamy mało okazuje się, że nie może znaleźć kluczyków
itp.albo, że jeszcze musi coś zrobić

ja już blada z nerwów, a on
ma spokój olimpijski. Ech...