Dodaj do ulubionych

Były mąż zatruwa mi życie

30.03.09, 23:03
Minęło od rozwodu 3 lata,ja jestem w nowym szczęśliwym związku.Moje
słoneczko niedługo skończy 5 lat.Jestem szczęśliwa,że udało mi się
stworzyć dziecku ciepły, pełen miłości dom.Dziecko ma regularne
spotkania z ojcem, jednak na codzień to ja ,"wujek" i córcia
tworzymy rodzinę.Mała niemal od 2-latek wchowuje się z "wujkiem" z
którym jest bardzo związana.Wybór jak chce mówić pozostawiliśmy
dziecku.Ja zwracam się po imieniu i tak mówię do córeczki:po
imieniu.Jednak ona coraz częściej zwraca się do "wujka"
tato.Dodam,że okreslenia wujek nigdy nie używaliśmy.Jedynie po
imieniu.I tu zaczyna się cały cyrk.Ojciec dziecka usłyszał to od
małej i robi mi awantury,że to ja jestem odpowiedzialnaa za jej
wychowanie,że jak jeszcze raz usłyszy od małej"tato" to skieruje
sprawe do sądu,nęka mnie,straszy,szantażuje.Nie wiem co on ode mnie
oczekuje,że zacznę córkę karać jak jej się zdaży powiedzieć tato?Ona
ma niespełna 5 LAT.Wie kto jest jej biologicznym ojcem.Według mnie z
czasem to minie...Dla mnie najwazniejsze jest to, że córeczka teraz
ma poczucie bezpieczeństwa...ale męczą mnie te telefony czasem kilka
razy w tygodniu pełne szantażu i wiecznych pretensji...które operają
się na podkreślaniu jedynie władzy rodzicielskiej...a nie związane z
troską o dziecko..jej poczuciu bezpieczeństwa, z poroblemami
codziennymi....Jak Wy sobie radziecie w nowych związkach,z tatusiami
swoich dzieci....?Napiszcie
Obserwuj wątek
    • pati9.78 Re: Były mąż zatruwa mi życie 30.03.09, 23:46
      A ja trochę rozumiem Twojego męża i uważam, że dziecko nie powinno
      mówić do kogoś, kto nie jest jego ojcem "tato".
      • angazetka Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 00:26
        Zależy jeszcze, jak się tego "tatę" zdefiniuje - nie każdy osobnik,
        który spłodził, jest tatą.
      • gacusia1 Ze co???? 31.03.09, 07:03
        Chyba cos ci sie pomylilo,kobieto? A jesli biologiczny ojciec to
        lajdak,pijak,cpun a matka trafila na super-goscia,ktory ja i jej
        dziecko szanuje,traktuje dziecko jak swoje,to miano "taty"
        przysluguje temu popaprancowi a NIE NALEZY sie komus,kto role ojca
        pelni o niebo lepiej?????
      • karra-mia Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 09:44
        pati ojcem może być każdy, nawet największy sk*rwiel, ale Tatą nie.
        A jak mówi do przyjaciela mamy Tato, tzn. że jest on dla niej
        ostoją, że daje jej poczucie bezpieczeństwa i dużo miłości, a to
        jest najważniejsze.
    • deodyma Re: Były mąż zatruwa mi życie 30.03.09, 23:49
      przepraszam, ale co Twoj byly powie niby w sadzie?
      ze corka mowi na Twojego obecnego partnera "tato"???
      • mamamira Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 01:42
        Nie ten ojciec co "zrobił" ale ten co wychowuje.Nie widzę w tym nic złego ze
        córeczka Twojego partnera nazywa tato.Nie rozumiem biologicznego ojca,zazdrość
        przez niego przemawia,niech idzie do sadu to go wyśmieją.
        • gabi683 Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 07:30
          mamamira napisała:

          > Nie ten ojciec co "zrobił" ale ten co wychowuje.Nie widzę w tym
          nic złego ze
          > córeczka Twojego partnera nazywa tato.Nie rozumiem biologicznego
          ojca,zazdrość
          > przez niego przemawia,niech idzie do sadu to go wyśmieją.
          Jestem takiego samego zdania ,pozatym nikt małej nie namawiał aby
          mowiła tato .Wiec to ojeciec biologiczny ma pecha ze nie spełnia tej
          roli,a się wanturuje .
      • a.nancy Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 09:34
        tak, dziecko dostanie sadowy nakaz mowienia "wujku" smile
    • fajka7 Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 01:49
      Przestan z nim o tym gadac, rozlaczaj sie, gdy zaczyna i tyle. Niech
      idzie do sadu jak sie tak nakrecil, tam mu wytlumacza co i jak.
    • gacusia1 Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 07:00
      Odpowiedz mu,ze jak nie przestanie Cie nekac, szantazowac i straszyc
      to zglosisz to na policje i to on bedzie mial problemy. Twoj ex jest
      zazdrosny i wsciekly,ze ktos inny moze nosic miano "ojca jego
      dziecka". Nie ma,o ile wiem zadnego prawa nakazujacego dziecku
      mowienia "tato" wylacznie do biologicznego ojca. Nie daj sie
      zastraszyc i zmien nr telefonu,a nowy zastrzez. Bosze....faceci to
      jednak traby...
    • siasiuszek Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 08:26
      Nie wiem, z jakich powodów się rozstaliście. Może twój były to
      porządny gość i dobry ojciec, a co do rozwodu to bywa. Nie miał
      szans na dziecko wiec nie można mówić, że nie chce być dla niej
      ojcem skoro regularnie się z nią widuje. Dziecko ma 5 lat i pewnie
      samo do końca nie wie, co i jak. A co chciałam napisać, że z jednej
      strony go rozumiem, że to może go boleć, że jego własne dziecko mówi
      tak do partnera jego byłej żony. Jakbym się postawiła na jego
      miejscu, rozwiodła z mężem, sąd przyznałby moje dziecko ojcu i
      usłyszałabym ze mówi ono mamo do nowej kobiety mojego byłego, to by
      mi chyba serce pękło. Nie wiem jak rozwiązać tą sytuacje i co tu
      jest właściwe. Dziecko jest najważniejsze, ale jego uczucia też się
      chyba trochę liczą???
      • sanna.i Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 08:46
        No właśnie,podpisuję się pod tym co pisze siasiuszek, nie wiem na jakiej
        podstawie wydałyście wyrok na tego eksa,że nie spełnia roli ojca. Nie miałyście
        żadnych podstaw tak sądzić.
        • angazetka Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 21:36
          > nie wiem na jakiej
          > podstawie wydałyście wyrok na tego eksa,że nie spełnia roli ojca.

          Bo jakby spełniał, to by dziecko nie nazywało "tatą" kogoś innego.
      • bri Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 09:31
        Zgadzam się z przedmówczyniami.
    • rita75 Rozumiem twojego bylego meza. 31.03.09, 08:42
      Wyobrazcie sobie drogie panie, ze sie rozwodzicie z ojcem dziecka ,
      macie prawa rodzicielskie, mezowi sad przyznaje prawo do opieki nad
      dzieckiem- bo wy macie za niskie zarobki i brak warunków (zyjecie w
      innym kraju, no bo przeciez nie w Polsce)- maz zeni sie np.
      z "przyczyną" rozwodu" -tworza cieply dom, no i dziecko po pewnym
      czasie do macochy zaczyna mowic "mamo"- przykre, nieprawdaz?
    • sanna.i Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 08:44
      Odwróć sytuację: twój były wychowuje waszą córkę ze swoją partnerką,a Mała mówi
      do niej mamo. I teraz szczerze: jakbyś się czuła? Jakbyś to odebrała? Ja tam
      twojego ex-męża trochę rozumiem, myślę,że poczucie bezpieczeństwa wasza córka
      moze mieć równie dobrze mówiąc do twojego obecnego męża po imieniu.Nie wiem,na
      ile Mała chce tak mówić,a na ile była to jednak jakaś cicha presja z waszej strony.
    • 18_lipcowa1 to jest zatruwanie zycia? 31.03.09, 09:06
      egzekwowanie swoich praw?
      • mallard Lipcowa! (18) 31.03.09, 09:49
        Nie masz obowiązku wypowiadać się na każdy temat, -naprawdę, uwierz
        mi! wink.
        Więc jak nie masz czasu zastanowić sie nad tym co napiszesz, to nie
        rób tego!
        • maga_luisa Re: Lipcowa! (18) 31.03.09, 14:03
          Lipcowa czasem pisze rzeczy kontrowersyjne, ale zazwyczaj zdroworozsądkowe i
          niestereotypowe.
          Czemu więc próbujesz jej tego zabronić?
          Co do słowa "Tato" - jestem w stanie sobie wyobrazić, że może bardzo boleć ojca
          kochającego dziecko i kontaktującego się z nim, że używa tego określenia w
          stosunku do nowego partnera matki.
          Gdybym sama była w takiej sytuacji, starałabym się dziecku przekazać, że słowo
          "Tata" jest zarezerwowane dla ojca.
          A to, że ojciec wybrał nienajlepszy sposób na rozwiązanie problemu, to już inna
          sprawa.
          • mallard Re: Lipcowa! (18) 31.03.09, 14:43
            maga_luisa napisała:

            > Czemu więc próbujesz jej tego zabronić?

            Ratunku, gdzie?!

            Ja chcę ją tylko uwolnić od przykrego obowiązku wypowiadania
            radykalnych sądów na wszystkie bez mała tematy!
            Nie no - żartuję! wink.
            Wtedy też żartowałem - Lipcowa zrozumie, bo to bystra babka.
    • zocha16 Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 09:23
      Miałam swojego czasu podobny problem. Córka miała 3 latka i do
      mojego nowego partnera z którym de facto już mieszkałyśmy zaczęła
      mówić tato. Wytłumaczyliśmy jej więc obydwoje, że takiego
      prawdziwego tatę ma się jednego, tak jak mamę i że ona ma tego tatę
      i że najlepiej będzie jak nadal do "wujka" bedzie mówiła po imieniu.
      Tak juz zostało do dzisiaj.

    • mamaady Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 11:08
      Ojca dziecko nie wybiera, a tatę wybrało sobie samo ! Ojciec to
      biologiczny gen, tato to ktoś bliski i godny zaufania. Dziecko ma
      potrzebe poczucia bliskości z mężczyzną z którym mieszka, więc
      nazywa go tato.

      • kas2 Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 12:27

        • xxe-lka Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 12:38
          Ja uważam, że pięciolatka jest na tyle rozgranięta żeby pewne sprawy
          rozumieć. Wytłumacz dziecko kto jest jej tatą i jak się do kogo
          zwracać. Będzie łatwiej
          Ja tez wychowuję dzieci sama, ale nie wyobrażam sobie żeby zwracały
          się tato do kogokolwiek innego niż własnego ojca
          Chciałabyś żeby córka do prtnerki eks męża mówiła mamo?
      • ola.poczta11 dziekuję za liczne komentarze 31.03.09, 12:48
        zgadzam się ze wszystkimi opiniami, bo rozumiem,że może boleć
        ambicja. Z drugiej strony ja staram się jak tylko mogę, by utrzymac
        poprawny kontakt z ojcem biologicznym dla dziecka.Nie mają dla mnie
        problemu dodatkowe spotkania czy telefony do córki. Córkę kocham
        najmocniej na świecie a jego mimo,że wiele złego-odnoszę się z
        szacunkiem, bo jest ojcem dziecka i nigdy nie mówiłam i nie powiem
        źle przy małej o jej tatcie.Swoje żale są moimi żalami i problemy
        małżeńskie sprawą dorosłych.Dzieci po rozwodzie powinny czuć
        odczuwac nadal miłość i zainteresowanie.Rozwiodłam się, bo nie
        chciałam by córeczka wychowywała się w toksycznym domu, gdzie
        panował strach,poniżanie,ciągłe podnoszenie głosu,przekora.Gdy
        jeszcze mieszkalismy razem ojciec miał słaby kontakt z dzieckiem z
        własnego wyboru.Ja nie planowałam nowego związku.Najwazniejsze było
        dla mnie by dziecko miało warunki do prawidłowego rozwoju:poczucie
        miłości,ciepła,bezpieczeństwa: chociażby cisze przy zasypianiu.
        dziecka.Szkoda,że starań o dobro dziecka nie widac u ojca: takie
        zagrywki nie wiem co mają na celu np.jego znajomi wypytują się
        córeczki,jak ma na imię jej tata...ostatnio dziecko było chyba tak
        zdezorientowane w rezultacie powiedziało: nie wiem... co to woogóle
        za pytania?i to był powód awantury, którą zrobił mi tatuś..że to
        moja wina....że powiedziała, że nie wie....a przecież wie...wydaje
        mi się ,że córka odczuwa jakąś presje jak jest u taty...i to mnie
        martwi...
        • bsl Re: dziekuję za liczne komentarze 31.03.09, 12:53
          mój syn ma 5 lat , od 5 lat nie jestem z jego bilogicznym ojcem , od
          3 lat w innym związku
          młody mówi ze ma 2 tatusiow smile do bilogicznego mowi per tata , do
          mojego męza po imieniu , obaj panowie ( mimo mojej osobistej zadry
          do ojca młodego ) sa swietnymi opiekunami , kazdy na swój sposób bo
          jeden jest daleko drugi tuz obok ,

          no i nic mnie tak nie denerwuje jak słowo "wujek"wink
    • kicia031 Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 13:38
      Grozby nagraj.
      Mi by raczej nie porzeszkadzalo, gdyby moj sym mowil do Next swojego
      ojca "mamo" cieszylabym ze ma w zyciu kolejna kochana i wspierajaca
      osobe.
      Ale ja sie skupiam na dobru dziecka, a nie na swoich prawach.

      Jesli Ex chce byc tata, to niech sam to corce wyjasni, moze ja
      przekona.
      • gabi683 Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 13:45
        kicia031 napisała:

        > Grozby nagraj.
        > Mi by raczej nie porzeszkadzalo, gdyby moj sym mowil do Next
        swojego
        > ojca "mamo" cieszylabym ze ma w zyciu kolejna kochana i
        wspierajaca
        > osobe.
        > Ale ja sie skupiam na dobru dziecka, a nie na swoich prawach.
        >
        > Jesli Ex chce byc tata, to niech sam to corce wyjasni, moze ja
        > przekona.


        I zamiast robic kolejną awanture niech się zastanowi nad tym czy
        warto.
      • pelzaczkowa Re: Były mąż zatruwa mi życie 31.03.09, 13:57
        Tak sie zastanawiam, czy odwracajac sytuacje, akceptowalabym
        mowienie przez moja corke 'mamo' do partnerki Ex-a?
        Zdaje sie, ze gdyby byla to wazna w jej zyciu, spelniajaca istotna
        role w ukladzie bliskich osob kobieta, to zdalabym sie na to, ze
        dziecko decyduje jak do kogo mowi. Jesli wykluczylabym, ze tamta
        strona zmanipulowala dziecko do takiego zwracania sie, to
        uszanowalabym wybor.

        Nie mam takiej sutuacji, bo tez zawsze podkreslalismy, ze tate i
        mame ma sie jedną, a moj maz za tate robil nie bedzie i nie ma
        takiego zamiaru.
        Ex i tak jest caly gotow do walki o swoje tatowe uprawnienia i
        ciagle w bloku startowym czeka na jakikolwiek objaw, ze chcemy mu
        cos umniejszyc- ale to juz jego problem, ze sie wrzodow nabawi, bo
        corka nie ma klopotu z poustawianiem rang poszczegolnych osob.

        Miala 6 lat, kiedy poznala mojego obecnego meza, ale jesli dziecko
        jest mlodsze trudno, żeby "kumało" to wszystko po naszemu.

        Poradzilabym tacie biologicznemu aby wyluzowal, bo ani nikt na sile
        dziecku nie zabroni mowic per tato do meza mamy, ani tez przy dobrej
        opiece z jego strony, nikt z serca dziecka przywiazania do
        biologicznego ojca nie wydrze.
        Pozdrowionka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka