31.03.09, 09:42
Są teraz takie modne. Zdarzają się paskudne, wręcz ordynarne,
niektóre są piękne, "sexy" i aż by się chciało taką ozdobę na
skórze. Ale nigdy sobie czegoś takiego nie zrobię. Rozmawiałam z
przyjaciółką - dentystką o steryzlizacji narzędzi. Ma świetny,
nowoczesny sprzęt do sterylizowania narzędzi, maniacko przestrzega
procedur, odkaża, czyści i znów sterylizje :o). A mimo wszystko boi
się o pacjentów, obawia się żółtaczek i wszystkiego, co można
przenieść przez krew. Nie wiem, czy "artyści" od tatuaży podobnie
przejmują się czystością i bezpieczeństwem swoich klientów? Nie
kończyli medycyny, są mniej świadomi zagrożeń, może czasem lekceważą
zasady?

I jeszcze jedna kwestia - słyszy się często, że brakuje krwi.
Również gdy ktoś ma planowaną operację, prosi się rodzinę i
przyjaciół o oddawanie krwi - nie dla tej konkretnej osoby, tylko,
żeby uzupełnić braki. Czy wiecie, że mając tatuaż lub tylko makijaż
permanentny NIE WOLNO oddać krwi?
Obserwuj wątek
    • paolka_82 Re: Tatuaże 31.03.09, 09:48
      pieskuba napisała:

      > Są teraz takie modne

      ......chyba własnie przestały byc modne. Jak sobie pomyśle jak to
      będzie za kilkanascie lat wyglądało to mi się skutecznie odechciewa.
      • pieskuba Re: Tatuaże 31.03.09, 09:57
        Może faktycznie moda przygasa, ale nie zanika. Nie dalej jak wczoraj
        jedna z forumowiczek pochwaliła się imieniem męża na pupie. Poza
        tym - efekty tej mody są dość ... trwałe :o)
    • syriana Re: Tatuaże 31.03.09, 09:49
      ja mam względny stosunek

      jak widzę np. piękną Angelinę z jakimś sanskryptem na zgrabnych plecach to mnie
      zazdrość ściska
      ale sama nie zrobię, bo mam kiepską skórę

      parę lat temu pojawiła się moda na ogromne tribale na lędźwiach, tuż nad
      tyłkiem, prezentowanych obowiązkowo do dzinsów biodrówek i wystających stringów
      to jest koszmar dopiero
      • cafe_tee Re: Tatuaże 31.03.09, 10:28
        syriana napisała:
        > parę lat temu pojawiła się moda na ogromne tribale na lędźwiach, tuż nad
        tyłkiem, prezentowanych obowiązkowo do dzinsów biodrówek i wystających stringów
        to jest koszmar dopiero


        Tjaa - a teraz 3 moje koleżanki zbierają na laser tongue_out czy inne cudowne
        urządzenie, bo wola już mieć bliznę niż "jing jang" na lędźwiach. Kolejna moja
        koleżanka wytatuowała sobie na ramieniu "drut kolczasty" czy inny krzew z
        kolcami , coś a'la Pamela Anderson.
        Potem zaszła w ciążę i strasznie przytyła, dostała rozstępów na brzuchu,
        piersiach i ramionach - a "drut" rozlazł się wraz z rozstępami. Teraz jest w
        kawałkach. Tez zastanawia się co jej do głowy strzeliło i mówi, ze szkoda, że
        sobie na czole nie wytatuowała.

        mnie natomiast podobają się małe delfinki, różyczki i inne kwiatki ..na
        pośladkach albo kostce u nogi tongue_out Ale nigdy się nie zdecyduję, bom zmienna jest i
        za rok może podobać mi się kotwica, albo inna goła baba tongue_out
    • lola211 Re: Tatuaże 31.03.09, 10:17
      Tatuaze byly fajne, gdy malo kto je sobie aplikowal.Teraz to
      oklepana ozdoba i nic nadzwyczajnego, dlatego tez i nie widze sensu.
      Poza tym - wiekszosc osob, ktore ma tatuaze to nie moj sektor, nie
      chcialabym sie z nimi utozsamiac.
      • lukr.ecja Re: Tatuaże 31.03.09, 10:20
        lola211 napisała:


        > Poza tym - wiekszosc osob, ktore ma tatuaze to nie moj sektor, nie
        > chcialabym sie z nimi utozsamiac.

        mogę prosić o uściślenie?-tzn. co miałaś na mysli pisząc "sektor"?
        Pytam tak z ciekawości
        • lola211 Re: Tatuaże 31.03.09, 10:26
          Tipsiary w biodrowkach, mocno farbowane wlosy i solarka.Cos, od
          czego jestem z dala, i wizualnie i mentalnie.
          • cafe_tee Re: Tatuaże 31.03.09, 10:30
            lola211 napisała:

            > Tipsiary w biodrowkach, mocno farbowane wlosy i solarka.Cos, od
            > czego jestem z dala, i wizualnie i mentalnie.


            Zapomniałaś o harleyowcach i ludziach z kryminalna przeszłością big_grin
            • lola211 Re: Tatuaże 31.03.09, 10:45
              To jest inna inszosc i inne tatuaze.Tego typu subkultury maja
              wpisane w tradycje tatuowanie ciala.
              • cafe_tee Re: Tatuaże 31.03.09, 10:57
                lola211 napisała:

                > To jest inna inszosc i inne tatuaze.Tego typu subkultury maja
                > wpisane w tradycje tatuowanie ciala.

                uśmiałam się hehehe.
                To więzienie ma tradycje? wyobraziłam sobie tradycję rzucania mydła pod
                prysznicem - "u nas tradycją jest, że każdy nowy musi podnieść mydło" tongue_outtongue_outtongue_out

                Nie, no oczywiście masz rację. Ale tak jak Ty uważasz blachary po solarce, za
                pewną "grupę" tatuujących się - tak ja, do tej Twojej grupy dorzucam moje dwie tongue_out
                • lola211 Re: Tatuaże 31.03.09, 11:04
                  > To więzienie ma tradycje?

                  W wiezieniu obowiazuja zasady, jedna z nich jest wlasnie tatuowanie
                  sie.Jest tam swoista hierarchia.Jest i tradycja.
                  • gku25 Re: Tatuaże 01.04.09, 11:07
                    Ech, a ja nie jestem ani tipsiarą, ani harleyowcem, byłym więźniem czy inną
                    subkulturą a na łopatce mam pięknego smoka. I nawet po ciąży się nie rozszedłuncertain
          • pieskuba Re: Tatuaże 31.03.09, 10:47
            I tylko kwestie estetyczne Was zniechęcają? To znaczy, że gdyby
            trafił się przepiękny wzór a skóra się nie marszczyła to
            mogłybybście się zdecydować. Bo nie poza samą ideą trwałego znaku na
            skórze odstręcza przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa oraz to,
            że "w razie czego" nie mogłabym oddać krwi.
            • lola211 Re: Tatuaże 31.03.09, 10:50
              Krwi i tak oddac nie moge, co do bezpieczenstwa- tak, to jest dosc
              powazny argument.Jednakze ryzykuje sie i u stomatologa i u
              kosmetyczki czy fryzjera.Pewnie gdybym bardzo chciala sobie
              wydziergac cos na ciele, to bym to zrobila, mimo ryzyka.Na szczescie-
              nie chce, bo nie podoba mi sie to i tyle.
          • mustardseed Re: Tatuaże 31.03.09, 10:50
            Niania mojego dziecka to ten 'sektor' jak mówisz. 'Tipsiara'
            i 'solarina', tatuaż na lędźwiach, drugi na brzuchu.
            Jest przemiłą, kulturalną i pozytywną osobą. Więc mimo zewnętrznych
            oznak 'sektora", jestem daleka od wrzucania jej do wora z wszystkimi
            osobami, które zdecydowały się na tatuaż.
            Prywatnie mi się tatuaże nie podobają, więc nie mam.
            • lola211 Re: Tatuaże 31.03.09, 11:08
              A czy ja gdzies napisalam, ze tipsiary sa niemile i niekulturalne?
              Wszystkie jak leci?
              Mnie chodzi o WIZERUNEK.
          • a.nancy Re: Tatuaże 31.03.09, 17:07
            lola211 napisała:

            > Tipsiary w biodrowkach, mocno farbowane wlosy i solarka.

            o k...wa
            kiedy ja sobie robiłam tatuaż, to "sektorem" były punki
            o tempoła, o mołes (jak mowil czarnoskory pirat z Asterixa) smile
        • hellious Re: Tatuaże 31.03.09, 10:33
          Tez chcialabym wiedziec, w jakim to sektorze mnie ulokowalas smile
          • hellious Re: Tatuaże 31.03.09, 10:34
            dodam, ze nie mam tipsow, harley'a, nie chodze na solare a z kryminalna
            przeszloscia u mnie marnie. Za to mam tatuaze.
            • kamyczek_0 Re: Lola 31.03.09, 10:46
              Nie ma to jak stereotypy,prawda lola?
              Mam tatuaż.Nie jestem tipsiarą.Mam czarne włosy.Nie jestem kryminalistką.Na
              solarium nie chodzę.Głupia nie jestem (stypendium naukowe na państwowej uczelni).

              Rozumiem,że nadal NIE TEN SEKTOR.
              Zapewne,gdybym miała czarny kolor skóry,byłabym innego wyznania,pochodzenia to
              również,nie byłabym "sektorem",w którym się obracasz.
              Tak tylko pytam.
              Ciekawią mnie takie uogólnienia.
              • ally Re: Lola 31.03.09, 13:10
                kamyczek, łoo matko, co Ty się tak zżymasz? ktoś pisze, że znajomi z jego kręgu
                nie mają tatuaży, a Ty od razy sugerujesz mu rasizm, brak tolerancji na tle
                religijnym itd. wg mnie również posłużyłaś się stereotypem.
            • lola211 Re: Tatuaże 31.03.09, 10:46
              Napisalam wyraznie- WIEKSZOSC.Nie - WSZYSCY.
            • gofer73 Re: Tatuaże 31.03.09, 10:52
              Ło borze, jak ja uwielbiam te steraotypy. Profesjonalny salon
              tatuażu niczym w sterylizacji narzędzi się nie różni od salonu
              dentystycznego, ba czasem na nawet bardziej nowoczesne maszyny do
              sterylizacji. Naprawdę czasem łatwiej załapać wirusowe zapalenie
              wątroby typu B/C robiąc manicure w osiedlowym salonie kosmetycznym
              niż tatuaż w dobrym salonie, gdzie trzeba czasem czekac kilka
              miesięcy na sesję.

              Daleka też bym była od upychania do jednego wora harleyowców, pań z
              tipsami, gości w dreach oraz kryminalistów tongue_out Jest bardzo wielu
              ludzi, dla których tatuaż jest sztuką.

              Poza tym każdy robi to co lubi smile
            • kamyczek_0 Re: lola 31.03.09, 10:53
              Większość.Czyli równie dobrze może to być 70%,jak i np.99,99%.
              Bo to też większość(więcej niż połowa) wink
              Statystycznie każdy w Twojej większości może mieć tatuaż.
              Rozumiem,że jesteś pewna na 100%,że towarzystwo,w którym się obracasz(Twój
              "sektor")nie ma tatuaży? I jesteś pewna,że nie mają nawet na
              pośladku,piersi(czyt.zakamarkach ciała,których Ty nie oglądasz)?
              Bo przyznasz,że istnieje takie prawdopodobieństwo smile
              Wtedy Twoja teza nt.Twojego "sektora" biorą w łeb smile
              • kamyczek_0 Re: miało być bierze :) n/t 31.03.09, 10:54

                • cafe_tee Re: miało być bierze :) n/t 31.03.09, 11:15
                  Nie, no nie demonizujmy.
                  Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale nie zapominajmy, ze przez pokolenia tatuaż
                  "szedł" za pewną grupa ludzi. Esesmani mieli wytatuowane "SS", marynarze
                  kotwice albo inne gołe baby, więźniowe kropki pod okiem, pagony albo "lola
                  forever" , inne podziemne organizacje czy bractwa naznaczały "swoich" ludzi w
                  ten sposób itd.
                  Teraz wszystko się zmieniło. Tatuaż przeważnie nie oznacza nic. Ot, mam go bo
                  ładnie wygląda albo "wzór mi się podoba". Są oczywiście jednostki które tatuują
                  sobie ważny dla nich motyw - bo ten "coś" znaczy. Ale jak wiadomo wyjątek
                  potwierdza regułę. Natomiast gro tatuowanych tipsiarek - ma:
                  "japońskie","koreańskie","buddyjskie","hebrajskie" wzory - nie oznaczające
                  niczego i składające się ze zlepu słów, wyrazów albo przypadkowych liter. Kiedyś
                  był program w telewizji o tatuażach i językoznawcy czy inni tłumacze -
                  przekładali na polski "słowa" z tatuaży. Dziewczyny twierdziły, że w salonach
                  powiedziano im, że znaczą one "moc", "siła", "nieśmiertelność","szczęście" i
                  inne farmazony. A prawda była inna.
                  "Sukienka"," włos", "jeść", czy "ręka","szyja" a nawet..."szczotka". Zapłaciły
                  za "nieśmiertelność", a dostały "szczotkę" czy "sukienkę"..zawsze mogły dostac
                  "k.upę".
                  Śmieszne jest to, że tatuują sobie słowa, o których nie mają pojęcia.
                  I o tej chyba "większości" mówimy.
                  Nie mówimy natomiast o ważnych datach, symbolach czy twarzach - które tatuują
                  sobie osoby wiedzące co chcą wytatuować - a nie wchodzą do gabinetu, oglądają
                  katalog i pokazują palcem "o ten". Nawet w subkulturze więziennej każdy tatuaż
                  coś oznacza - zależnie od "stażu", pozycji, czy dokonanego przestępstwa.
                  Co natomiast oznaczają bohomazy na lędźwiach? dla mnie oznaczają "o, ten ze
                  strony 12".
                  • tulka7 Re: miało być bierze :) n/t 01.04.09, 10:56
                    Hehe, to i tak dobrze. Mogli im np. wytatuować "Kurczak w siedmiu
                    smakach". Albo "Kurczakowa pikantna" smile
              • sofi84 kamyczek 31.03.09, 11:10
                > pośladku,piersi(czyt.zakamarkach ciała,których Ty nie oglądasz)?


                a coś Ty taka pewna tego co? wink))
                • kamyczek_0 Re: kamyczek 31.03.09, 11:20
                  smile
              • lola211 Re: lola 31.03.09, 11:10
                Towarzystwo, w ktorym sie obracam w wiekszosci tatuazy nie ma.Ma
                kilka osob.I zdecydowanie blizej mi do tych, ktorzy nie maja.
                • sofi84 Re: lola 31.03.09, 11:12
                  lola spierniczaj dziewczyno bo Cie zeżrą za to co napisałaś tongue_out
                  • kamyczek_0 Re: lola 31.03.09, 11:22
                    E tam,zaraz zeżrą wink
                    • sofi84 Re: kamyczek 31.03.09, 11:24

                      normalnie otwieram forum prywatne pt:
                      potępione przez same diablice - potępione przez ematki
                  • lola211 Re: lola 31.03.09, 14:09
                    big_grin
                    Przyzwyczailam sie juzsmile.
            • kitty4 Re: Tatuaże 31.03.09, 12:15
              No , ja również chciała bym się dowiedzieć gdzie mnie "umieszczono" -
              w jakiej grupie. Dwa fakultety, praca na stanowisku managera,
              całkiem niezła płaca. Kryminalnej przeszłości brak, tipsów brak,
              solarium - owszem (po zimie brak mi słońca i zdarza mi się). Tatuaż
              jest ! Zrobiony rok temu i żdecydowanie żałuję że nie wcześniej.
              Więc w jakiej grupie ja się znajduje ?
              • bri Re: Tatuaże 31.03.09, 13:13
                W grupie "ratujmy swoją młodość, zróbmy sobie tatuaż" wink

                Znam wiele osób z tatuażami, niektórzy są mi nawet bardzo bliscy,
                ale sama nie mam i w ogóle mnie do tego nie ciągnie. Generalnie
                uważam, że tatuże raczej szpecą niż zdobią.

    • wiotka_trzpiotka nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 11:11
      mam tatuaż od 10 lat
      od 5 jestem honorowym krwiodawcą- ani jeden lekarz nie
      zdyskwalifikował mnie z tego powodu

      nie można oddać krwi w ciągu 6 m-cy po zrobieniu tatuażu potem jak
      najbardziej
      więc dowiedz się, zanim napiszesz bzdury!

      ps a tatuaże nie są modne
      nigdy nie były
      albo się ma potrzebę zrobienia albo nie...
      • kas2 tatuaz a moda 31.03.09, 11:14
        fakt kierujac sie modą to wicej krzywdy niz pożytku. Decydujac się
        swiadomie na tatuaż raczej ludzie kieruja się czyms innym . ja mam
        jestem zadowolona nie kierowalam się moda a potzrba wyrazenia czegos
        tam
      • pieskuba Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 11:26
        Dla stałych krwiodawców - pewnie tak, natomist widziałam kiedyś
        kwestionariusz dla osoby, która ma oddać krew przed operacją
        bliskiej osoby - było tam tylko pytanie o tatuaż i makijaż
        permanentny, nie było pytania o to, kiedy był zrobiony.
      • kamyczek_0 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 11:32
        W tej sprawie kontaktowałam się nawet w sprawie oddania szpiku.Badają krew smile
        Kobitka z Poltran.powiedziała,że ryzyko jest identyczne jak np.podczas
        rutynowego pobierania krwi,lub przekłucia ucha smile
        Tak czy siak,badają krew,więc nie ma sprawy smile
        Nie dyskwalifikują z tego powodu smile
        • kamyczek_0 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 11:34
          Cholera,coś dzisiaj nie myślę wink
          "w sprawie" 2 razy wink
        • pieskuba Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 11:41
          Ok, może widziałam nieaktualny formularz, oczywiście mogę nie mieć
          racji jeśli o to chodzi. Ale ryzykować zarażenie wzw by mieć na
          sobie obrazek, który kiedyś może przestać się podobać - oj, nie.
          • kamyczek_0 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 11:55
            Odpowiednia sterylizacja i nie ma problemu smile
            Ryzykuję niespodziewanym,nagłym pobytem w szpitalu.I zapewniam Cię,że wtedy nie
            mogę sprawdzić poziomu higieny i sterylizacji narzędzi smile
            Ryzyko większe.
          • kamyczek_0 Re: Dziewczyny 31.03.09, 12:03
            Oczywiście,trzeba uzmysłowić sobie to,że taki tatuaż pozostanie ze mną na
            zawsze.Wziąć pod uwagę problem sterylizacji,fachowości osoby wykonującej
            tatuaż.Sprawdzić te fakty smile
            Osobiście zajęło mi to 6 m-cy.Decyzja i jej konsekwencje,wybór salonu,itp.
            Nie mam na myśli tutaj odmienny poglądów na tatuaże.Równie dobrze na prawdę może
            mi się nie podobać posiadanie kolczyków w uszach,itp.
            Ale nie potępiam takich osób i nie straszę ich konsekwencjami zachorowania na
            WZW B,C.Zarażenia się Hiv,itp.
            Ich wybór,ich ryzyko.Ma tylko nadzieję,że w równym stopniu sprawdzą w/w przeze
            mnie sprawy.
            A niestety niektórzy nie myślą o takich rzeczach w ich mniemaniu tak "małych"
            zabiegach upiększających ciało(oczywiście w ich mniemaniu,bo każdy może mieć
            inne poglądy).
            Właśnie dlatego,że funkcjonują takie stereotypy,co do tatuaży,to my osoby chcące
            zafundować sobie tatuaż jesteśmy tego świadomi i sprawdzamy w/w rzeczy.
            • bri Re: Dziewczyny 31.03.09, 13:18
              I co sobie wytatuowałaś i gdzie?
              • kamyczek_0 Re: Dziewczyny 31.03.09, 17:05
                Ja?
                Na łopatce motylka.Ale zupełnie innego.Jedynego w swoim rodzaju.Poważnie myślę o
                następnym na łydce.Tym razem większym.
                Tatuaże zrobione profesjonalnie.Zresztą u baaardzo znanej osoby w naszym
                środowisku(mam na myśli osoby tatuowane).
                Mimo upływu czasu (3 lata) i jednak poddaniu tatuażu opalaniu(latem) nie zmienił
                on swojej barwy(nie wyblakł).
                • bri Re: Dziewczyny 01.04.09, 09:56
                  O wow, i pół roku nad tym myślałaś? wink
      • bri Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 13:17
        Moim zdaniem są modne. Czym innym niż modą może być podyktowana
        potrzeba wytatuowania sobie na łopatce motylka czy delfinka?

        Równie dobrze możesz napisać, że rurki nie są modne, bo albo się ma
        potrzebę je mieć, albo nie wink
        • gofer73 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 13:19
          Chęcią wyrażenia siebie? Wyróżnienia się z tłumu? Bo to ich pasja?

          Wiesz, są ludzie, których tatuaże naprawdę kręcą tongue_out
          • bri Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 13:24
            Wiem, że są ludzie, których tatuaże naprawdę kręcą - znam wielu
            takich. Dziwnym trafem żaden z nich nie ma delfinka, motylka czy
            kwiatuszka na kostce wink

            Delfinek wyraża co? Miłość do oceanu? wink Co wyraża motylek albo
            różyczka?
            • gofer73 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 13:26
              mojego starego bardzo kręci i ma trzy żabki tongue_out
              • gofer73 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 13:28
                które mają dla niego olbrzymie znaczenie.

                Żabki tak, delfinek nie?

                PS. Tylko tak polemizuję, wiem o co Ci chodzi big_grin
              • bri Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 13:29
                Trzy żabki. Hardcore wink
                • gofer73 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 13:33
                  na facecie 185 cm i 120 kg wagi - hardcore do kwadratu big_grin
          • lola211 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 14:21
            > Chęcią wyrażenia siebie? Wyróżnienia się z tłumu? Bo to ich pasja?

            Ale tatuaze juz stracily status oryginalnego wyroznika, sa tak
            banalne jak przekłute uszy.
            • gofer73 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 14:25
              delfinki i tribale - zgoda. Ważne jest jednak co jest wytatuowane i
              GDZIE (choć - mimo że oryginalne -twarzy nie polecam tongue_out)
      • lola211 Re: nie wiesz- nie pisz! 31.03.09, 14:17
        > ps a tatuaże nie są modne
        > nigdy nie były
        > albo się ma potrzebę zrobienia albo nie...

        Z tym sie nie zgodze.Kiedys tatuaz byl manifestem,
        przeslaniem,zarezerwowanym dla nielicznych(wiezienne zostawmy na
        boku)-teraz zas kazdy glupi moze go sobie zrobic, dla kaprysu, dla
        mody wlasnie.I robi.Bez zadnych glebszych podtekstow - zeby pokazac,
        jakim sie jest na czasie, luzakiem.
    • crises Re: Tatuaże 31.03.09, 11:12
      Jak dla mnie, tatuaż jest wyrazem przynależności do jakiejś zupełnie
      przeze mnie niezrozumiałej subkultury - nigdy nie przyjęłabym do
      pracy potencjalnego pracownika z widocznym tatuażem. Nawet gdyby nie
      miał kontaktu z klientami czy kimś spoza firmy.

      No i ryzyko złapania czegoś przy okazji też jest duże. Co do
      argumentu, że dentysty też ryzykujemy - bo nie mamy wyboru, tatuaż
      raczej nie jest rzeczą niezbędną.
      • sofi84 Re: Tatuaże 31.03.09, 11:14
        stereotypy?? nie ma to dopiero jak uprzedzenia kurde sad
      • gofer73 Re: Tatuaże 31.03.09, 11:16
        "No i ryzyko złapania czegoś przy okazji też jest duże"

        Robiąc wiele rzeczy można złapać to "coś" - przy uprawianiu seksu
        również a jakoś nikt z tego powodu nie histeryzuje tongue_out
        • crises Re: Tatuaże 31.03.09, 11:59
          Uprawiając seks z własnym TŻ, do którego mam niejakie zaufanie, mam
          ryzyko złapania czegoś raczej niskie.
          • kamyczek_0 Re: Tatuaże 31.03.09, 12:14
            > Uprawiając seks z własnym TŻ, do którego mam niejakie zaufanie, mam
            > ryzyko złapania czegoś raczej niskie



            Łoj i tu się mylisz.Większość osób zakłada tak jak Ty.
            No chyba,że sprawdziłaś to i masz na to papier,wtedy jak najbardziej niczego nie
            złapiesz wink
            • crises Re: Tatuaże 01.04.09, 10:36
              Tak, przebadaliśmy się wszechstronnie oboje, na wszelki wypadek.

              Oczywiście, nigdy nie można wykluczyć, że któremuś z nas nie odbije
              i nie bzyknie się z kimś przypadkowym, łapiąc dowolne świństwo,
              niemniej jednak prawdopodobieństwo czegoś takiegio uważam za
              zanidbywalnie niskie.
      • kamyczek_0 Re: crises 31.03.09, 11:38
        Tak samo jak przekłucie ucha wink Nie jest to przecież niezbędne.
        A co do sterylizacji to wierz mi,niejeden dentysta mógłby wiele się
        nauczyć.Właśnie dlatego,że tatuowanie się budzi takie kontrowersje,co do higieny
        salonu smile
        Oczywiście,trzeba jak PRZED KAŻDYM zabiegiem(przekłucie ucha,robienie makijażu
        transparentnego )to sprawdzić.
        • crises Re: crises 01.04.09, 10:37
          Tak, przekłucie ucha też nie jest niezbędne.

          (Nie wiem, co to jest makijaż transparentny. Taki, którego nie
          widać?)
          • pieskuba Re: crises 01.04.09, 10:41
            A nie chodzi aby o permanentny?

            transparentny - nie kryjący - przezroczysty?
          • kamyczek_0 Re: crises 01.04.09, 17:33
            > (Nie wiem, co to jest makijaż transparentny. Taki, którego nie
            > widać?)

            Permanentny oczywiście wink Transparentny to może być puder wink
            Pomyłka smile
      • dropkick_murphys Re: Tatuaże 31.03.09, 11:58
        W sumie ty jesteś pracodawcą, więc to jak najbardziej twój wybór. No i w Polsce
        ciągle pokutują stereotypy związane z tatuażami, więc niektórzy ludzie podchodzą
        nieufnie do wydziaranych osób, firma mogłaby na tym ucierpieć. Ale powiem ci, że
        np. na Islandii wytatuowanych jest mnóstwo ludzi, z różnych grup społ. Od pani
        na kasie, po lekarzy. I niewiele osób to dziwi. Prawnik, prowadzący tam sprawę
        rozwodową mojej koleżanki, miał 2 widoczne tatuaże - na przedramieniu i szyi.
        Tak więc są miejsca, w których odium społeczne zostało zdjęte smile
        • crises Re: Tatuaże 31.03.09, 12:02
          >W sumie ty jesteś pracodawcą, więc to jak najbardziej twój wybór.

          O, dokładnie tak - i mogę sobie wybierać, czy zatrudniam łysych,
          rudych, grubych, chudych albo niskich, z tatuażami albo bez.

          Jest to wyłącznie moja sprawa (oczywiście dopóki nikt mi nie
          udowodni, że akurat takie było kryterium, ale życzę powodzenia).
          • kamyczek_0 Re: Tatuaże 31.03.09, 12:09
            Pewnie w takiej sytuacji to Twój wybór i ja go szanuję smile
            Ale tak na marginesie właśnie dlatego mam tatuaż na łopatce,aby w razie w/w
            przez Ciebie sytuacji nie mieć problemu.No chyba potencjalny pracodawca nie
            będzie kazał mi się rozbierać,aby sprawdzić ten fakt big_grin
            W razie czego mogę ukryć ten fakt poprzez założenie odpowiedniej bluzki smile
            I wilk syty i owca cała smile
            Wiesz,tak sobie myślę,że taki pracodawca będzie miał również coś przeciwko
            temu,że mam krótkie włosy,mam dziecko,jestem niska,czy dlatego ,że mam biały
            kolor skóry,a on ma np.czarny.
            W takim wypadku nie przyjęłabym pracy,ponieważ patrz w/w mogę spowodować
            zwolnienie mnie pod byle jakim pretekstem.
    • mimka23 Re: Eeee tam. 31.03.09, 11:13
      Każdego sprawa. Ja mam tatuaż na łopatce, mój mąż ma moje imię na klatce piersiowej. Oboje mamy tatuaże od prawie siedmiu lat. Nie żałuję, ale dlaczego mam kogoś namawiać na zrobienie sobie? Podobnie nie ma co straszyć tych, którzy chcą sobie zrobić. Wolność wyboru.
      • gabi683 Re: Eeee tam. 31.03.09, 11:43
        Ja mam na łopace zrobiłam sobie na 25 urodziny nie zaluje smile
      • kamyczek_0 Re: Eeee tam. 31.03.09, 11:48
        Dokładnie smile
        Nikogo nie namawiam.Tylko wkurza mnie takie wsypywanie mnie(i nie tylko pewnie
        mnie wink ) do jednego wora z jakąś subkulturą.
        Równie dobrze powinnam dowalać paniom karmiącym piersią, bo ja nie karmiłam i
        jestem wyrodną matką wink
        Powinnam też dowalać paniom,które zechciały wstrzyknąć sobie botoks,bądź kwas
        hial.i zarzucać im zbytnie dbanie o wygląd i hedonizm,bo ja nie poddałam się
        takiemu zabiegowi smileDowalać i generalizować panie,które posiadają więcej niż
        jedno dziecko,bo ja mam tylko jedno i nie zamierzam się dalej rozmnażać.Widzą
        pewną analogię do posiadania tatuażu wink
        Ich wybór,nie mój.Nie oceniam.Skoro to im się podoba,wolą tak,a nie inaczej,to o
        co kaman ?
    • dropkick_murphys Re: Tatuaże 31.03.09, 11:45
      Większość z was ma bardzo małe pojęcie o salonach tatuażu. Gdzieś tam
      usłyszałyście, jaki to syf, brud tam panuje i powtarzacie. Albo salon tatuażu to
      dla Was obskurna buda, w której siedzi stary, zaćpany harleyowiec tongue_out duży błąd.
      W Polsce jest obecnie wiele profesjonalnych salonów, w których bardzo dba się o
      higienę. Mam kilku znajomych tatuażystów, nie macie pojęcia, ile kasy pakują oni
      w zabezpieczenia swoich klientów przed niebezpieczeństwem choroby. Na pewno
      istnieją też te "obskurne budy", ale tak samo jest z salonami kosmetycznymi,
      gabinetami dentystycznymi itp. Trzeba szukać profesjonalistów. a co do mody -
      nie zdajecie sobie chyba sprawy, ale tatuaż są bardzo modne. Nie mówię tu o tych
      badziewiastych tribalach na lędźwiach, "chińskich" znakach i tym podobnych
      tauażch z katalogów, odwzorowań. Mam na myśli prawdziwe dzieła sztuki,
      jednorazowe, niepowtarzalne, wykonane przez mistrzów w swoim fachu. W Polsce bum
      na takie tatuaże dopiero się rozkręca. Niektórzy ludzie maja na swojej skórze
      naprawdę genialne obrazy. ale trzeba wiedzieć czego się chce i u kogo sie tatuuje.
      A co do wyglądu tatuażu na starość. Wydaje mi się, że gdy będę miała lat 60 nie
      będę pokazywała zbyt wiele ciała. A poza tym umówmy się - w tym wieku ciała bez
      tatuażu jest równie atrakcyjne, jak to z tatuażem wink
      • kamyczek_0 Re: Tatuaże 31.03.09, 11:52
        Zgadzam się z Tobą w 100%.Także podobają mi się dzieła sztuki.Zadziwia mnie
        to,że ktoś potrafi zrobić takie cudo smile
        Osobiście takie posiadam.Małż również i nawet sceptycy potrafią się zachwycić,co
        nie znaczy,że sami chcieliby mieć tatuaż smile
        Szanuję to i chciałabym,że ktoś uszanował mój wybór.
        • gofer73 Re: Tatuaże 31.03.09, 12:04
          I ja się podpisuję. Oboje z mężem mamy tatuaże i to nie takie z
          katalogu, każdy z nich ma swoją historię i jest indywidualnie
          zaprojektowany albo przez męża albo przez znajomego tatuatora tongue_out

          Mąż szczególnie upodobał sobie tę sztukę, ja już jego wzory
          przestałam liczyć smile

          Ludzie jak to ludzie podchodzą do tego różnie, choć najbardziej
          widać to jak taka z góry "uprzedzona" osoba po poznaniu naszej
          dziwnej rodznki dochodzi do wniosku, że całkiem fajni z nas ludzie,
          a mąż to nie kryminalista tongue_out
          • hellious Re: Tatuaże 31.03.09, 14:20
            Ile ja osob mijam na ulicy ( wlasciwie to mijalam w lato, bo narazie jeszcze sie
            nie rozbieram) ktorzy potrafili rzucic koment w moja strone w stylu " co to za
            matka, taka podziarana" Oni chyba mysla, ze wraz z tuszem wstrzykiwany jest kwas
            rozpuszczajacy mozg, czy co?
            • bri Re: Tatuaże 31.03.09, 14:23
              Ale czy nie o to właśnie po trosze chodzi osobom, które robią sobie
              duże rzucające się w oczy tatuaże???
      • pieskuba Re: Tatuaże 31.03.09, 12:00
        A co powiesz o takiej sytuacji: (cytat)


        "W sobotę poznałam dziewczynę która robi profesjonalne tatuaże.
        No i sobie machnęłam...imię męża na doopie
        Napis świetny,w razie czego(!)laska powiedziała że zrobiła tak aby
        łatwo było przerobić na tribala"


        "Odwagę znalazłam po piwie.Laska za nic się w takim wypadku ne
        chciała zgodzić.Po prawie 2 godzinach namowy z mojej strony spasowała
        (na moją odpowedzialność)-nic się nie stało,nie wykrwawiłam się
        Z kasą lajt,bo dzewczyna wzięła tylko stówę (pracuje w salone ale w
        domu też ma odpowiednie akcesoria)"

        Jak dla mnie przerażająca lekkomyslność, a w komentarzach prawie
        same gratulacje. Jeśli tak "profesjonalne" są osoby z salonów, to ja
        byłabym mocno nieufna.

        Jak się sterylizuje "odpowiednie akcesoria" w domu?
        • gofer73 Re: Tatuaże 31.03.09, 12:07
          Hm to tylko dowodzi, że obracasz się nie w tym środowisku
          tatuujących co trzeba tongue_out po takich tekstach to faktycznie można mieć
          mylne wrażenie...
          • pieskuba Re: Tatuaże 31.03.09, 12:16
            Nie obracam się, to cytat z forum. Uderzyło mnie to, że nikogo nie
            zdziwiła procedura zabiegu. Nowo poznana "laska", potem wszystko
            odbywa się w domu, decyzja podjęta pod wypływem piwa... A
            forumowiczki nie są tym zaskoczone, mówią o ślicznych tatuażach w
            różnych miejscach ciała u znajomych, że to modne, że może też by
            chciały. I gratulują.

            Idąc na niespodziewany zabieg do szpitala też mogę się zarazić,
            pewnie. Ale prosić się to to?
            • gofer73 Re: Tatuaże 31.03.09, 12:47
              Uwierz mi - zrobienie tatuażu powinno być jak najbardziej planowanym
              zabiegiem (bo - patrz powody podane poniżej).

              Przytoczone przez Ciebe przypadki tylko wskazują na to że laska za
              dużo rozumku nie miała... a ludzi chwalących się głupotą typu jazda
              po pijanemu na forach nie brakuje. Ważne jest tylko to aby takich
              wypowiedzi nie przerabiać sobie na jakiś stereotyp smile
              • pieskuba Re: Tatuaże 31.03.09, 12:53
                Wierzę Ci :o) Jeśli natomiast chodzi o mnie, to rozbawiłam kiedyś
                Pana Doktora, co miał mi robić gastroskopię, bo jak sobie obejrzałam
                cały ten sprzęt co miał mi go umieścić w przełyku to mi wyszło, że
                na pewno nie jest jednorazowy :o))) i że na pewno nie da się go
                wysterylizować w wysokiej temperaturze :o) Poprosiłam o krótki
                wykład jak toto się sterylizuje i dopiero poddałam się badaniu. A
                też można powiedzieć, że nie byłam do końca trzeźwa, bo bolało mnie
                od pięciu dni tak, że chodziłam po ścianach i odżywiałam się tylko
                środkami przeciwbólowymi.
                • gofer73 Re: Tatuaże 31.03.09, 13:02
                  smile temat sterylności w placówkach służby zdrowia w Polsce to temat
                  na oddzielny wątek. I to bardzo długi...
            • croyance Re: Tatuaże 31.03.09, 13:10
              Mnie zdziwila, i pisalam w tamtym watku o zoltaczce.
        • dropkick_murphys Re: Tatuaże 31.03.09, 12:12
          Z laski żadna profesjonalistka. To że ktos pracuje w salonie, nie znaczy, że zna
          się na fachu. Nie przeczę, że są tez partacze. Nie wolno wykonywać tatuażu po
          alkoholu - alkohol podnosi ciśnienie krwi co utrudnia krzepliwość. Nie powinno
          się pic 2-3 dni przed tatuowaniem i nawet 2 tygodnie po nim. Kurcze, tatuaż jest
          na całe życie, ozdabiasz swoje ciało, więc chyba można poświęcić trochę czasu i
          poszukać kogoś dobrego w necie, popytać.
          > Napis świetny,w razie czego(!)laska powiedziała że zrobiła tak aby
          > łatwo było przerobić na tribala"
          nie wiem, która jest większą idiotką, tatuująca czy tatuowana. robi sobie
          tatuaż, z myślą żeby go przerobić?? bez sensu.
          • kamyczek_0 Re: Dropkick 31.03.09, 12:17
            Masz absolutną rację.Uważam,że osoba robiąca tatuaż powinna być o takich faktach
            poinformowana.Po tym również poznasz dobrego speca.
            Przerabianie?
            Bez sensu,chyba,że ktoś zakłada,że mu nie wyjdzie wink
            • dropkick_murphys Re: Dropkick 31.03.09, 12:19
              Była na bani, więc może dobrze, że założyła przerabianie go za jakiś czas?? ;D
              • kamyczek_0 Re: Dropkick 31.03.09, 12:21
                dropkick_murphys napisała:

                > Była na bani, więc może dobrze, że założyła przerabianie go za jakiś czas?? ;D

                big_grin
          • dropkick_murphys Re: Tatuaże 31.03.09, 12:17
            www.toya.net.pl/~knoot/tattoo/php/index.php?id=arty/zoltaczka
          • hellious Re: Tatuaże 31.03.09, 14:24
            dropkick_murphys napisała:


            > nie wiem, która jest większą idiotką, tatuująca czy tatuowana. robi sobie
            > tatuaż, z myślą żeby go przerobić?? bez sensu.

            Facet ktory mi robil nie przerabia tego, co juz raz stworzyl. Taka ma zasade, ze
            wlasnych dziel nie przerabia. Cudze moze, ale swoich nietongue_out
            • bri Re: Tatuaże 31.03.09, 14:25
              Wygodnie. Jak coś spieprzy, to reklamacji nie uznaje.
              • hellious Re: Tatuaże 31.03.09, 14:32
                zle zrozumialas. Poprawia, ale nie przerabia. Nie zakryje jednego drugim np.
                • kamyczek_0 Re: Tatuaże 31.03.09, 17:15
                  Oj widziałam w salonie,w którym robiłam tatuaż fotki źle zrobionych
                  tatuaży,które facet poprawiał.
                  Były rozlane,wyblakłe,okropne,niedokładnie zrobione uncertain
                  Myślę,że spory wpływ ma również pielęgnacja tatuażu zaraz po jego zrobieniu.
                  Czyli:mycie delikatnym środkiem myjącym letnią wodą.Nie można pić nic z
                  procentami przed tatuowaniem jak i po nim.
                  Zero przecierania środkami odkażającymi.Powinno się tatuaż smarować czymś
                  tłustym-Alantanem(dobrze napisałam?dzieciakowi smarowałam dupsko,świetnie się
                  goiło),Tribiotykiem-jest tłusty i jednak zapobiega zakażeniu.Ważne,żeby tatuaż
                  był ciągle posmarowany w/w preparatami.Nie wolno wystawiać tatuażu na
                  promieniowanie słońca do czasu wygojenia się.Smarować w/w środkami jeszcze kilka
                  dni po wygojeniu się skóry.
    • pszczolaasia Re: Tatuaże 31.03.09, 12:33
      posiadam 3 tauaze.
      nie jestem chora- badania 2 lata temu, powtorzone rok temu.
      moge byc krwiodawca, nie gadaj bzdur.
      i. nie mam tispow, nie nosze biodrowek, nie mam przesadnie ufarbowanych wlosow i
      juz nie pamietam co tam jeszcze bylo. ach i nie siedzialam w ciupiebig_grinbig_grin
      co do marszczenia sie skory i deformacji tatuazu. juz kiedys to pisalam, jak
      zacznie mi sie marszczyc skora , w tym tauaz, to bede mial pomarszczona skore i
      tak nie bede jej nikomu pokazywac procz meza. skory pomarszczonej mam sie
      wstydzic? bez jaj.
      bedziemy mieli dwie takie same pomarszczone opaski na reku, dwie takie same
      pomarszczone lopatki, dwie pomarszczone miejsca nad dupa. bedziemy bardzo
      ladnie, zgodnie pomarszczono wygladacbig_grin mi sie po porodzie nic nie zdeformowalotongue_out
      iii kurde myslimy czy by nie zrobic sobie jeszcze paru tatuazow... wiecej
      miejsca do ukrywania bedzie na staroscsmile
    • w_miare_normalna Re: Tatuaże 31.03.09, 12:34
      pieskuba napisała:

      > Są teraz takie modne. Zdarzają się paskudne, wręcz ordynarne,
      > niektóre są piękne, "sexy" i aż by się chciało taką ozdobę na
      > skórze. Ale nigdy sobie czegoś takiego nie zrobię. Rozmawiałam z
      > przyjaciółką - dentystką o steryzlizacji narzędzi. Ma świetny,
      > nowoczesny sprzęt do sterylizowania narzędzi, maniacko przestrzega
      > procedur, odkaża, czyści i znów sterylizje :o). A mimo wszystko boi
      > się o pacjentów, obawia się żółtaczek i wszystkiego, co można
      > przenieść przez krew. Nie wiem, czy "artyści" od tatuaży podobnie
      > przejmują się czystością i bezpieczeństwem swoich klientów? Nie
      > kończyli medycyny, są mniej świadomi zagrożeń, może czasem
      lekceważą
      > zasady?
      >
      > I jeszcze jedna kwestia - słyszy się często, że brakuje krwi.
      > Również gdy ktoś ma planowaną operację, prosi się rodzinę i
      > przyjaciół o oddawanie krwi - nie dla tej konkretnej osoby, tylko,
      > żeby uzupełnić braki. Czy wiecie, że mając tatuaż lub tylko makijaż
      > permanentny NIE WOLNO oddać krwi?

      Ja mam tatuaż i oddaje krew honorowo.
      • pieskuba Re: Tatuaże 31.03.09, 12:48
        Pszczoła, W Miarę Normalna. Już wcześniej wspomniałam, że mogę sie
        mylić w kwestii oddawania krwi, tym bardziej, że nie chodziło mi
        anie przez moment o honorowych krwiodawców tylko o doraźne sytuacje,
        gdy ktoś bliski ma być operowany i wtedy oddaje się krew. W znanej
        mi sytuacji w formularzu było pytanie o tatuaż, nie było pytania o
        czas powstania tatuażu, syn operowanego nie mógł krwi oddać bo
        tatuaż posiadał (od kilku lat).

        To piękne, że oddajecie krew. Gdybyście jednak zostały zakażone
        podczas robienia tatuażu, nie mogłybyście być krwiodawcami. A takie
        ryzyko (choć pewnie minimalne) też istniało, prawda?
        • aluc Re: Tatuaże 31.03.09, 12:57
          ale ryzyko istnieje przy innej okazji, kiedy naruszana jest skóra i
          dochodzi do krwawienia - u dentysty, przy przekłuwaniu uszu, przy
          robieniu manikuru

          nie demonizuj tatuaży

          poza tym krwiodawcą (nawet jednorazowym) nie mozna być np. przy
          astmie - czy w związku z tym decyzja o posiadaniu dzieci przez parę
          astmatyków nie jest obarczobna ryzykiem, że w razie czego żadne z
          nich nie będzie mogło oddać krwi dla dziecka, a zatem ergo jest
          egoistyczna i godna potępienia?

          no kaman
          • pieskuba Re: Tatuaże 31.03.09, 13:04
            Nie demonizuję, nawet niektóre mi się podobają (u innych :o)

            U dentysty nie mamy wyjścia, uszy można przekłuć sprzętem całkowicie
            jednorazowym, manikiur można zrobić w domu własnym, tanim sprzętem.
            Na to, czy ma się astmę czy nie nie mamy wpływu, na to czy mamy
            tatuaż i w jakich warunkach go robimy - mamy wielki wpływ :o)
        • gofer73 Re: Tatuaże 31.03.09, 13:03
          No istniałoby.. ale takie rzeczy można sprawdzić przed oddaniem
          krwi... smile
          • pieskuba Re: Tatuaże 31.03.09, 13:07
            No i się sprawdza. I czasem dopiero wtedy niektórzy dowiadują się,
            że są chorzy.
        • pszczolaasia Re: Tatuaże 31.03.09, 13:07
          bo zapewne zalozyli ze byl chory. ja mam przy sobie wyniki badan robione na wzw typu b, c i hiv. tak na wszelkij pazarnyj. chodzi o odstep 6 meichow od robienia tatuazu bo to jest czas wykluwania sie i rozwijania choroby. hiv mozna wykluczyc na 100% po 6 miesiacach od "zdarzenia". wzw chyba tez?
          co do mnie- poszlam do sparwdzonego studia. a drugi i tzreci tatuaz robil mi kolega ktory sie tym profesjonalnie zajmuj- nowymi iglami. proste. a zarazic sie moglam rownie dobrze podczas 2 operacji innych ktore mialam w szpitalu. o wywrywaniu zeba pobieraniu krwi i innych bardziej prozaicznych czynnosciach ktore np. wykonuje sie w kazdym zakladzie kosmetycznymwink
          ryzyko bylo minimalne wiec nie zaprzatalam sobie nim glowy i juz. jak sie okazalo mialam racje. pzdr.
          • pieskuba Re: Tatuaże 31.03.09, 13:15
            Może chodzi o to, że jak im się zgłasza horda ludzi na badanie to
            wolą odsiać tych wytatuowanych, niedawno operowanych i ogólnie tych,
            którzy, jakby to powiedzieć, są w "grupie ryzyka", żeby sobie roboty
            nie dokładać.
    • croyance Re: Tatuaże 31.03.09, 13:07
      Mnie osobiscie tatuaze sie nie podobaja, chyba, ze sa to malunki na
      dloniach z henny, jak na hinduskim weselu. Wiem, ze rozne sa gusta,
      wiec nie upieram sie, ze mam racje, ale w moim odczuciu tatuaze
      wygladaja nieelegancko i jakos tak nieklasowo. W zwiazku z tym sama
      sobie takiego nie zrobie, co nie znaczy, ze bede wykluwala oczy tym,
      ktorzy je maja.
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Tatuaże 31.03.09, 13:16
      pierwszy tatuaż zrobiłam na swoją 18 teraz mam ich 4, zadnego nie żałuję. Są
      małe jeden na kostce drugi nad tyłkiem trzeci i czwarty na łopatce. Po ciazy nie
      zmieniły sie. Więcej nie mam zamiaru nic tatuować bo tyle mi wystarczy. nie
      chciałabym ich usunąć one są częścią mnie
    • olaj Re: Tatuaże 31.03.09, 14:23
      KTO NIE MOŻE ODDAĆ KRWI?

      Dyskwalifikacja czasowa obejmuje:

       Okres miesiączkowania i do 3-ech dni po zakończeniu.
       7 dni po zabiegu usunięcia zęba, leczeniu przewodowym i innych
      drobnych zabiegach chirurgicznych.
       Do następnego dnia po leczeniu zęba i wizycie u higienistki
      stomatologicznej.
       6 miesięcy w przypadku większych operacji i innych zabiegów
      medycznych wykonywanych sprzętem wielokrotnego użytku i
      przebiegających z naruszeniem skóry lub błon śluzowych.
       6 miesięcy po wykonaniu tatuażu, zakładaniu kolczyków, itp.
       6 miesięcy od zabiegu akupunktury (chyba, że została wykonana
      igłami do akupunktury jednorazowego użytku przez wykwalifikowanego
      lekarza).
       6 miesięcy od kontaktu z obcą krwią (kontakt śluzówki z krwią
      lub ukłucie igłą).
       6 miesięcy od zabiegu endoskopii z użyciem fiberoendoskopu, (np.
      gastroskopia, kolonoskopia, artroskopia)
       Czas do pełnego wyleczenia w przypadku ostrych chorób (np. układu
      pokarmowego, moczowego, oddechowego)
       Okres, gdy wartość ciśnienia tętniczego nie mieści się w granicach
      90/60 – 180/100 mm Hg, tętno miarowe 50-100/min.
       2 lata po wyleczeniu gruźlicy i otrzymaniu od lekarza ftyzjatry
      zaświadczenia o wyleczeniu.
       2 lata po wyleczeniu gruźlicy i otrzymaniu od lekarza ftyzjatry
      zaświadczenia o wyleczeniu.
       Choroby zapalne i uczuleniowe skóry, ostre stany uczuleniowe i
      okres odczulania, zaostrzenie przewlekłej choroby alergicznej.
       1 rok od zakończenia leczenia na rzeżączkę.
       6 miesięcy od powrotu z krajów o wysokiej zachorowalności na AIDS
      (np. Afryka Środkowa i Zachodnia, Tajlandia).
       Wystąpienie objawów sugerujących chorobę AIDS takich jak:•
      przewlekłe powiększenie węzłów chłonnych (zwłaszcza szyjnych,
      karkowych, nadobojczykowych i pachowych),
      • nocne poty,
      • gorączka o niewyjaśnionej przyczynie,
      • niewyjaśniona utrata wagi ciała,
      • przewlekła biegunka.

       Nietypowe zmiany skórne powodują dyskwalifikację do czasu
      wyjaśnienia ich przyczyny.
       6 miesięcy od powrotu z rejonów, gdzie endemicznie występują
      choroby tropikalne i malaria, (jeśli nie wystąpiły w tym okresie
      objawy choroby).
       2 lata od potwierdzonego wyleczenia Brucelozy i gorączki Q.
       3 lata po zakończeniu leczenia i braku objawów malarii (pod
      warunkiem, że badania immunologiczne lub metodami biologii
      molekularnej dają wyniki negatywne).
       2 lata po przebyciu gorączki reumatycznej, jeśli nie wystąpiła
      przewlekła choroba serca.
       2 lata od potwierdzonego wyleczenia zapalenia szpiku.
       6 miesięcy od całkowitego wyleczenia z toksoplazmozy
       6 miesięcy od wyleczenia mononukleozy zakaźnej
       Ciąża i okres karmienia piersią oraz:
      • 6 miesięcy po porodzie lub po zakończeniu ciąży.
       6 miesięcy po przetoczeniu krwi i jej składników.
       6 miesięcy po przeszczepie ludzkich komórek i tkanek.
       Co najmniej 2 tygodnie po przebyciu choroby zakaźnej i uzyskaniu
      prawidłowych wyników badań klinicznych i laboratoryjnych.
       2 tygodnie po przebyciu grypy, zakażenia grypopochodnego i
      gorączce powyżej 38ºC.
       2 tygodnie po zaprzestaniu przyjmowania antybiotyków.
       Kontakt z chorobami zakaźnymi dyskwalifikuje na czas równy
      inkubacji danej choroby (zwykle 4 tygodnie).
       Bliski kontakt w warunkach domowych z chorym na wirusowe zapalenie
      wątroby dyskwalifikuje na okres 6 miesięcy
       Okres pozbawienia wolności i 6 miesięcy po odbytej karze
      więzienia
       Po szczepieniach okresowo na czas uzależniony od rodzaju
      szczepionki:• 4 tygodnie od szczepienia szczepionkami z osłabionymi
      bakteriami i wirusami przeciw BCG, odrze, różyczce, żółtej febrze,
      nagminnemu zapaleniu ślinianek przyusznych, nagminnemu porażeniu
      dziecięcemu, durowi brzusznemu, cholerze,
      • 48 godzin od szczepienia szczepionkami z zabitymi bakteriami,
      riketsjami, wirusami przeciw cholerze, durowi brzusznemu,
      krztuścowi, durowi plamistemu, nagminnemu porażeniu dziecięcemu,
      • 48 godzin od szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby
      typu A lub B (bez kontaktu z chorobą),
      • 3 miesiące po biernym uodparnianiu surowicami odzwierzęcymi,
      • 48 godzin od przyjęcia anatoksyny błonicowej i tężcowej,
      • 48 godzin od przyjęcia szczepionki przeciw wściekliźnie i
      kleszczowemu zapaleniu mózgu, a 1 rok w przypadku ryzyka zakażenia.

       Przyjmowanie leków:
      Przyjmowanie leków może wskazywać na istnienie choroby powodującej
      dyskwalifikację, dlatego należy wyjaśnić przyczynę stosowanego
      leczenia.
      Okres przyjmowania leków z wyjątkiem witamin, doustnych leków
      antykoncepcyjnych oraz leków hormonalnych stosowanych w okresie
      menopauzy. W przypadku przyjmowania innych leków, aby oddać krew
      należy uzyskać zgodę lekarza (np. zażywanie aspiryny lub leków
      zawierających kwas acetylosalicylowy dyskwalifikuje przez 3 dni od
      ostatniego zażycia).


      Dyskwalifikacja stała obejmuje:

       Poważne choroby układu krążenia aktualne lub przebyte, między
      innymi:• wady serca (poza wadami wrodzonymi całkowicie wyleczonymi),
      • choroba niedokrwienna mięśnia sercowego,
      • stan po zawale mięśnia sercowego,
      • zaburzenia rytmu serca,
      • niewydolność krążenia,
      • miażdżyca znacznego stopnia,
      • choroby pochodzenia naczyniowo-mózgowego (np. stan po udarze
      mózgu).

       Poważne choroby układu pokarmowego (w tym schorzenia wątroby),
      oddechowego, moczowego, nerwowego (szczególnie padaczka, nawracające
      choroby psychiczne, organiczne schorzenia układu nerwowego oraz
      przewlekłe choroby OUN – ośrodkowego układu nerwowego).
       Poważne choroby skóry.
       Choroby krwi i układu krwiotwórczego, zaburzenia krzepnięcia w
      wywiadzie.
       Choroby metaboliczne i układu endokrynnego np. cukrzyca, choroby
      tarczycy, nadnerczy itp.
       Choroby układowe np. kolagenozy.
       Nowotwory złośliwe.
       Choroby zakaźne:• WZW typu B, WZW typu C, wirusowe zapalenie
      wątroby w wywiadzie,
      • Żółtaczka pokarmowa i każda żółtaczka o niejasnej etiologii,
      • Babeszjoza,
      • Kala Azar (leiszmanioza trzewna),
      • Trypanosoma Crusi (gorączka Chagasa),
      • Promienica,
      • Tularemia,
      • HLTV I/II – retrowirus uważany m.in. za czynnik wywołujący
      białaczkę/chłoniaka z komórek T
      u dorosłych – występuje endemicznie w południowej Japonii i basenie
      Morza Karaibskiego.

       Nosicielstwo wirusa HIV oraz zespół nabytego upośledzenia
      odporności (AIDS).
       Przynależność do grup, które ze względu na swoje zachowania
      seksualne są szczególnie narażone
      na zakażenia poważnymi chorobami, mogącymi przenosić się drogą krwi
      w tym:• narkomani,
      • osoby uprawiające prostytucję,
      •  osoby często zmieniające partnerów seksualnych.

       Osoby mające partnerów seksualnych z wyżej wymienionych grup.
       Lekozależność, alkoholizm.
       Choroba Creutzfelda-Jakoba u osoby lub w rodzinie.
       Kiła.
       Przebycie przeszczepu rogówki, opony twardej, leczenie w latach
      1958-1986 hormonem wzrostu uzyskanym z ludzkich przysadek.
       Leczenie bezpłodności w latach 1965-1985 zastrzykami hormonów.
       Przebywanie o okresie od 01.01.1980r. do 31.12.1996r. łącznie
      przez 6 m-cy lub dłużej w Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii.
       Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane
      używaniem substancji psychotropowych.
       Każdy przypadek stosowania domięśniowo lub dożylnie leków, które
      nie zostały przepisane przez lekarza.
    • krwawakornelia ja mam sexy tatuaz 31.03.09, 21:11
      i nie zaluje bardzo go lubie.
    • guderianka Re: Tatuaże 31.03.09, 22:03
      Mam dwa
      Zrobię za miesiąc trzeci
      Nie u artysty ale w profesjonalnym studio
      Jestem zaszczepiona na żółtaczkę
      I mam w doopie modę-tatuaże robię dla siebie a nie w imię mody czy
      dla innych
      • phantomka Re: Tatuaże 31.03.09, 23:54
        Nie ma to jak brak wiedzy.
        Mam dwa tatuaze, nie przeszkadza mi to oddawac krwi. Krew jest
        badana pod katem nosicielstwa wirusa zoltaczki, ktory to najczesciej
        zagraza osobom tatuujacym sie. I taka ciekawostka: moj szwagier
        oddawal krew (pierwszy raz w zyciu zdecydowal sie pojsc - jakies 3
        lata temu) No i zonk, po kilku czy kilkunastu dniach telefon: ma pan
        zoltaczke! Poniewaz badania wykazaly swiezego wirusa w organizmie,
        to latwo doszedl skad go mial: dentysta i to nie byle jaki, dobry
        gabinet stomatologiczny. Przestanmy leczyc zeby zatem.
    • semi-dolce Re: Tatuaże 01.04.09, 01:36
      Mam naturalne włosy, nie mam tipsów, na solarium bywam tak ze 2 razy w roku i
      harley'a tez nie mam. No i od chyba 7 lat mam tatuaż na plecach, który kocham i
      uwielbiam smile Teraz szykuje się powoli na kolejny.

      Planowałam go długo, był przemyślany i wyczekany. I tak, robił go artysta. Bez
      cudzysłowia. Dbał o bezpieczeństwo i sterylność narzędzi i wszystko zagoiło się
      pięknie. Nie wynika to z mody, a z moich własnych upodobań estetycznych.

      A co do krwi, to nie mozna oddawać przez 6 miesięcy po zrobieniu tatuażu. Z
      www.krewniacy.pl :

      KIEDY NIE MOŻEMY ODDAĆ KRWI

      Dyskwalifikacja czasowa
      • okres miesiączkowania i do 3 dni po zakończeniu
      • 7 dni po zabiegu usunięcia zęba, leczeniu przewodowym i innych drobnych
      zabiegach chirurgicznych
      • do następnego dnia po leczeniu zęba i wizycie u higienistki stomatologicznej
      • 6 miesięcy w przypadku większych operacji i innych zabiegów medycznych
      wykonywanych sprzętem wielokrotnego użytku i przebiegających z naruszeniem skóry
      lub błon śluzowych
      • 6 miesięcy po wykonaniu tatuażu, akupunktury, zakładaniu kolczyków, itp.
      • 6 miesięcy od zabiegu endoskopii
      • 6 miesięcy od zabiegu: gastroskopii (wziernikowanie żołądka), bronchoskopii
      (wziernikowanie drzewa oskrzelowego), rektoskopii (wziernikowanie odbytu)
      • czas do pełnego wyleczenia w przypadku ostrych chorób: (np.: układu
      pokarmowego, moczowego, oddechowego)
      • okres, gdy wartość ciśnienia tętniczego nie mieści się w granicach 90/60 -
      180/100 mm Hg
      • 2 lata po wyleczeniu gruźlicy i otrzymaniu od lekarza ftyzjatry zaświadczenia
      o wyleczeniu
      • choroby zapalne i uczuleniowe skóry, ostre stany uczuleniowe i okres
      odczulania, zaostrzenie przewlekłej choroby alergicznej
      • 1 rok od zakończenia leczenia na rzeżączkę
      • 6 miesięcy od powrotu z krajów o wysokiej zachorowalności na AIDS (Afryka
      Środkowa i Zachodnia, Tajlandia)
      • 6 miesięcy od powrotu z rejonów, gdzie endemicznie występują choroby
      tropikalne i malaria (jeśli nie wystąpiły w tym okresie objawy choroby)
      • 2 lata od potwierdzonego wyleczenia Brucelozy i gorączki Q
      • 2 lata po przebyciu gorączki reumatycznej, jeśli nie wystąpiła przewlekła
      choroba serca
      • 6 miesięcy od całkowitego wyleczenia z toksoplazmozy
      • 6 miesięcy od wyleczenia mononukleozy zakaźnej
      • nietypowe zmiany skórne powodują dyskwalifikację do czasu wyjaśnienia ich
      przyczyny
      • ciąża i okres karmienia piersią oraz
      • 9 miesięcy po porodzie
      • 6 tygodni po poronieniu
      • 6 miesięcy po przetoczeniu krwi i jej składników
      • 6 miesięcy po przeszczepie ludzkich komórek i tkanek
      • co najmniej 2 tygodnie po przebyciu choroby zakaźnej i uzyskaniu prawidłowych
      wyników badań klinicznych i laboratoryjnych
      • 2 tygodnie po przebyciu grypy, zakażenia grypopochodnego i gorączce powyżej 38oC
      • 2 tygodnie po zaprzestaniu przyjmowania antybiotyków
      • kontakt z chorobami zakaźnymi dyskwalifikuje na czas równy inkubacji danej
      choroby (zwykle 4 tygodnie)
      • bliski kontakt w warunkach domowych z chorym na wirusowe zapalenie wątroby
      dyskwalifikuje na okres 6 miesięcy
      • okres pozbawienia wolności i 6 miesięcy po odbytej karze więzienia

      Po szczepieniach:
      • 4 tygodnie od szczepienia szczepionkami z osłabionymi bakteriami i wirusami
      przeciw BCG, odrze, różyczce, żółtej febrze, nagminnemu zapaleniu ślinianek
      przyusznych, nagminnemu porażeniu dziecięcemu, durowi brzusznemu, cholerze
      • 48 godzin od szczepienia szczepionkami z zabitymi bakteriami, riketsjami,
      wirusami przeciw cholerze, durowi brzusznemu, krztuścowi, durowi plamistemu,
      porażeniu dziecięcemu
      • 48 godzin od szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A lub B
      (bez kontaktu z chorobą)
      • 3 miesiące po biernym uodparnianiu surowicami odzwierzęcymi
      • 48 godzin od przyjęcia anatoksyny błonicowej i tężcowej
      • 48 godzin od przyjęcia szczepionki przeciw wściekliźnie i kleszczowemu
      zapaleniu mózgu, a 1 rok od kontaktu z tymi chorobami

      Okres przyjmowania leków z wyjątkiem witamin, doustnych leków antykoncepcyjnych
      oraz leków hormonalnych stosowanych w okresie menopauzy, w przypadku innych
      leków należy uzyskać zgodę lekarza (np. zażywanie aspiryny dyskwalifikuje przez
      3 dni od ostatniego zażycia).

      Wystąpienie objawów sugerujących chorobę AIDS takich jak:
      • przewlekłe powiększenie węzłów chłonnych (zwłaszcza szyjnych, karkowych,
      nadobojczykowych i pachowych)
      • nocne poty
      • gorączka o niewyjaśnionej przyczynie
      • niewyjaśniona utrata wagi ciała
      • przewlekła biegunka

      Dyskwalifikacja Stała (BEZWZGLĘDNE PRZECIWWSKAZANIA DO ODDANIA KRWI):

      • choroby układu krążenia, między innymi:
      - wady serca (poza wadami wrodzonymi całkowicie wyleczonymi)
      - choroba niedokrwienna mięśnia sercowego
      - stan po zawale
      - niewydolność krążenia
      - miażdżyca znacznego stopnia
      - choroby pochodzenia naczyniowo-mózgowego (np. stan po udarze mózgu)
      - przewlekłe choroby naczyń obwodowych (choroby tętnic, nawracające zapalenia żył)
      • choroby zakaźne:
      - WZW typu B, WZW typu C, wirusowe zapalnie wątroby w wywiadzie
      - Żółtaczka pokarmowa i każda żółtaczka o niejasnej etiologii
      - Babeszjoza
      - Kala Azar (leiszmanioza trzewna)
      - Trypanosoma Crusi (gorączka Chagasa)
      - Promienica
      - Tularemia
      - HLTV I/II retrowirus uważany za czynnik wywołujący białaczkę/chłoniak z
      komórek T u dorosłych - występuje endemicznie w południowej Japonii i basenie
      Morza Karaibskiego
      • poważne choroby układu pokarmowego (w tym schorzenia wątroby), oddechowego,
      moczowego, nerwowego
      • poważne choroby skóry (w tym łuszczyca)
      • choroby układowe np. kolagenozy
      • nowotwory złośliwe
      • choroby krwi i układu krwiotwórczego, zaburzenia krzepnięcia w wywiadzie
      • choroby metaboliczne i układu endokrynnego np. cukrzyca, choroby tarczycy,
      nadnerczy itp.
      • nosicielstwo wirusa HIV oraz zespół nabytego upośledzenia odporności (AIDS)
      • przynależność do grup, które ze względu na swoje zachowania seksualne są
      szczególnie narażone na zakażenie poważnymi chorobami, mogącymi przenosić się
      drogą krwi w tym:
      - narkomani
      - osoby uprawiające prostytucję
      - osoby często zmieniające partnerów seksualnych
      • osoby mające partnerów seksualnych z wyżej wymienionych grup
      • lekozależność, alkoholizm
      • choroba Creutzfeldta-Jakoba (CJD) u osoby lub w rodzinie
      • przebycie przeszczepu rogówki, opony twardej, leczenie w latach 1958-1986
      hormonem wzrostu uzyskanym z ludzkich przysadek
      • przebywanie w okresie od 01.01.1980 r. do 31.12.1996 r. łącznie przez 6 m-cy
      lub dłużej w Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii
      • przebycie malarii (chyba, że badania immunologiczne lub metodami biologii
      molekularnej dają wyniki negatywne)
      • zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane używaniem subst.
      Psychotropowych.
      • pieskuba Re: Tatuaże 01.04.09, 09:16
        Po raz trzeci i mam nadzieję ostatni tłumaczę, że w mojej wypowiedzi
        nie pada słowo "krwiodawstwo", które rozumiem jako systematyczne
        oddawanie krwi, tylko sytuację zabiegu u kogoś bliskiego, gdy
        szpital prosi a w zasadzie wymaga, by inni krew oddali. W takiej
        sytuacji tatuaż jest przeszkodą i nic dziwnego - ktoś może nie
        chcieć powiedzieć prawdy o dacie jego wykonania.
        • oli.nek Re: Tatuaże 01.04.09, 20:19
          Gdyby nie moja praca, miałam bym kilka tatuaży, głownie na rękach. a tak, tylko
          jeden na ramieniu sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka