Dodaj do ulubionych

czy wykorzystujecie cale 60 dni...

22.04.09, 20:28
przyslugujacego na zwolnienie lekarskie na dziecko w roku?
jesli mezowie czesc wykorzystuja to tez dotyczy pytanie jako pytanie
do rodziny.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 22.04.09, 20:30
      Pracuję czwarty rok i do tej pory w sumie nawet tyle nie wykorzystałam.
    • aluc Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 22.04.09, 20:32
      jak pracowałam, to nie wykorzystałam ani jednego - miałam nianię
      inna sprawa, że przez kilkanaście lat pracy zwolnienie wzięłam jedynie
      na operację, nikt się u nas nie chrzanił z L4, skoro i tak się
      pracowało z domu
    • gagunia Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 22.04.09, 20:32
      Na szczęście nie. W ciągu ostatnich 14 miesięcy nie wykorzystaliśmy żadnego
      "przysługującego" zwolnienia na dziecko. Za to chętnie korzystam z 2 dni opieki.
      Zostawiam sobie na okres między Świętami a Sylwestrem.
    • tolka11 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 22.04.09, 20:33
      Na pierwszą nie wykorzystałam wcale.
      Na drugiego 60 dni + zwolnienie na siebie , ale tylko w pierwszym
      roku życia(skrajny wczesniak, wielokrotnie operowany w pierwszym
      roku zycia)
      Na trzecia w całości w pierwszym roku zycia ( wczesniak)
      Teraz na troje dzieci raze średnio 5 dni w roku.
      • dlania Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 22.04.09, 20:38
        Biore 1-2 dni w roku zwolnienia.
    • przeciwcialo Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 22.04.09, 20:39
      Nie. Wykorzystuje do 10 dni w roku.
    • ciociacesia wezme le bedzie potrzeba 22.04.09, 20:41
      puki co mała przeszła katar z kaszelkiem pod opieką niani, ale gdyby cos
      powaznego to wezme i 70 dni jak bedzie trzeba
      • lilka69 Re: ciociacesia 22.04.09, 21:00
        no wlasnei tu jest problem. w kodeksie jest mowa o 60 dniach. zatem
        nie wiem ci z pozostalymi 10 , o ktorych piszezsz. a tak z
        ciekawosci. moze ktos wie?
        • joanna_poz Re: ciociacesia 23.04.09, 14:26
          lilka69 napisała:

          > no wlasnei tu jest problem. w kodeksie jest mowa o 60 dniach.
          zatem
          > nie wiem ci z pozostalymi 10 , o ktorych piszezsz. a tak z
          > ciekawosci. moze ktos wie?


          60 dni to nie jest limit zwolnienia lekarskiego na chore dziecko, a
          limit PŁATNEGO zasiłku opiekuńczege na chore dziecko w roku.
          czyli możesz wziąć w roku i 100 dni zwolnienia na chore dziecko,
          tyle, że tylko za 60 dni zapłaci Ci ZUS, a pozostałe będziesz mieć
          bezpłatne (ale jako usprawiedliwiona obecność w pracy)
        • ciociacesia urlop se wezme 24.04.09, 15:15
          jak dzieck chore to i bezpłatny
    • lilka69 Re: o matko! dobre jestescie! 22.04.09, 20:59
      i jak wy to robicie?

      zanim zaczelam pracowac to czesc z moich kolezanek wykorzystywala
      cale 60 plus 2 opieki. ja im sie dziwilam. w sumie sama zaczelam
      pracowac niedawno i jestem u konca...

      no ale ja nie mam w wawie babc zatem sama z mezem dziele opieke nad
      dzieckiem. poza tym jak moje dziecko bylo chore to juz po chorobie
      siedzialo nie mniej niz tydzien dodatkowo w domu(wlasnie na
      zwolnieniu, ktore pediatra daje nawet z checia uwazajac, ze to
      sluszne). a niestety sobota i niedziela w trakcie zwolnienia licza
      sie jako wlasnie dni zwolnienia.

      nie wiem jak patrza na to pracodawcy( w kodeksie pracy napisane
      jest , ze MOZNA). moj pracodawca jest dosc "kodeksowy" to na razie
      ja i inni pracownicy zgrzytow nie maja.

      • e_r_i_n Re: o matko! dobre jestescie! 22.04.09, 21:02
        lilka69 napisała:

        > no ale ja nie mam w wawie babc

        Ja też.
        Ale ja puszczałam dziecko do państwowego przedszkola i nie chorowało wink
        • dlania Re: o matko! dobre jestescie! 22.04.09, 21:32
          e_r_i_n napisała:

          > Ale ja puszczałam dziecko do państwowego przedszkola i nie chorowało wink
          >

          Hłech, hłechwink
          W sumie jakby moje dziecko chorowało 60 dni w roku to ja bym chyba sie
          zastanowiła nad jakimś sanatorium albo zmiana lekarza.
          No chyba że lilka je sama leczy, w końcu wykształcenie mawink))
          • lilka69 Re: dlania 22.04.09, 21:39
            moje dziecko jakos bardziej nie choruje niz inne ale czytaj ze
            zrozumieniem- infekcja wirusowa plus dodatkowy okres na
            rekonwalescencje i juz za jednym zamachem uzbiera sie 20 dni lacznie
            z sobotami i niedzielami.

            nie powiem- bardzo mi to pasuje.ale do czasu.do czasu...
            wykorzystania owych 60 dni.
            • e_r_i_n Re: dlania 22.04.09, 21:41
              To niezła ta infekcja wirusowa, skoro 3 tygodnie trwa.
              Moje dziecko NIGDY tyle nie chorowało. A nie, sorry, raz - na zapalenie stawu
              biodrowego. Ale wtedy byłam jeszcze patologiczną studentką z dzieckiem i miałam
              luz wink.
              • lilka69 Re: erin 22.04.09, 21:43
                to przeczytaj moj kolejny wpis i rozwiazesz zagadke zrekomych
                ciezkich chorob mojego dziecka. choc wiem, ze mi zle zyczyszsmile
                • e_r_i_n Re: erin 22.04.09, 21:46
                  A nie, nie zwykłam nikomu życzyć źle. Szczególnie, gdy o choroby chodzi, a
                  dziecko to już w ogóle.
                  Skoro masz taki sposób pracy, to super smile. Ja nie - ale ja na dorobku, jeszcze
                  mnie na firmowe 5-10-15 nie stać wink
                  • epistilbit 2-10-15 n/t 23.04.09, 13:44
    • sir.vimes Nie 22.04.09, 21:14
      mąż też nie.
    • wieczna-gosia Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 22.04.09, 21:27
      w zyciu, 60 to moze by mi sie na 5 udalo wykorzystac w dwa lata smile
    • lilka69 Re: przyzam , ze jestescie wzorowe! 22.04.09, 21:42
      ja po prostu zamiast marnowac urlop lubie sobie gdzies skoczyc na
      zwolnieniu. co wiecej- czasem spotykam pracodawce ze swoimi dziemi
      gdzie pojde ze swoim ale dni zwolnienia nie sa przwidziane wylazcnie
      na chorobe zatem zgrzytu nie ma.rekonwalescencja i kropka.
      • fajka7 Re: przyzam , ze jestescie wzorowe! 22.04.09, 21:52
        smile)))
        ale bzdury smile)
        a pracodawca w tym czasie sam chory, dzieci leczy czy moze wszyscy
        jestescie bezrobotni i to takie myslenie zyczeniowe? smile)
      • maga_luisa Re: przyzam , ze jestescie wzorowe! 22.04.09, 22:25
        No to jak już przekroczysz te 60 dni dzięki "rekonwalescencjom" i "wyskakiwaniu
        gdzieś", będziesz zmuszona do wykorzystania zachomikowanego urlopu.
        Chyba, że nie jest dla Ciebie problemem siedzenie na zwolnieniu niepłatnym.
      • memphis90 Re: przyzam , ze jestescie wzorowe! 22.04.09, 22:42
        Mylisz się, 60 dni masz na opiekę nad CHORYM dzieckiem. Lekarz, który wystawia
        Ci lewe zwolnienia, żebyś mogła pójść na urlop popełnia wykroczenie.
      • joanna.pio Re: przyzam , ze jestescie wzorowe! 24.04.09, 14:46
        Żartujesz sobie, prawda? Nie chce mi się wierzyć w tak beztroskie łamanie
        przepisów prawa pracy. Niewiarygodne...
        Ps. Zwolniłabym takiego pracownika, jak Ty.
        Ps2. Nie mam nikogo do pomocy (oprócz męża, ale to ja zwykle opiekuję się chorym
        dzieckiem), chodzę na opiekę nad chorym dzieckiem, jeśli jest chore. Od 9
        miesiąca był w żłobku, teraz chodzi do przedszkola, choruje pewnie nie więcej
        niż przeciętne dziecko w jego wieku. Rzadko zwolnienie trwa więcej niż 5 dni.
    • aurinko Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 22.04.09, 21:59
      Nie wykorzystuję nawet jednego dnia, bo moje dzieci nie chorują.
    • zuzanka79 To tego jest aż tyle ...? 22.04.09, 22:25
      Ja na szczęście nie. Ja w tym roku pierwsze i mam nadzieję, że
      ostatnie zwolnienie na dziecko wzięłam od 14 do 17 kwietnia bo dzieć
      w Wielki Piątek dostał wysypki i okazało się, że to ospa, po której
      już w czwartek prawie śladu nie było, więc od poniedziałku on w
      przedszkolu a ja w pracy.
      • alfa36 Re: To tego jest aż tyle ...? 22.04.09, 22:54
        Wrócilam do pracy, jak mlody mial 2 lata. W pierwszym rok dużo nie
        chorowal, opiekowali się nim dziadkowie. Od wrzesnia mlody jest
        przedszkolakiem, choruje sporo. Póki nie ma gorączki odwożę go do
        swoich rodziców. W grudniu choroba z gorączką, ale ja juz mialam
        przewę swiąteczna, więc upiekło się. Tuż przed wielkanocą natomaist
        mlody zarazil mnie, więc chorowaliśmy wspólnie, ale bylam na "swoim"
        L4. Swoją drogą, gdyby nie choroba dziecka, chodzilabym pewnie do
        pracy i zarażała innych, a tak przy okazji wychorowalam się i ja.
        Zazdroszczę jednak mamom, ktorych dzieci nie chorują. Gdybym nie
        miala bardzo pomagających mi rodzicow, pewnie w roku wykorzystalabym
        te 60 dni.
    • volta2 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 08:05
      ja miałam taki rok, że chyba byłam bliska tego limitu 60 dni, dzieci
      jak z zegarkiem w ręku na początku miesiąca rozpoczynały chorowanie.
      albo razem, albo jeden chorował od 1 marca a drugi od 1 kwietnia. i
      tak co miesiąc na zwolnienie.

      wyrzutów nie miałam żadnych, że ze zwolnień korzystam, koleżanki
      dodatkowo sobie zarobiły i tyle.

      ten rok był już o niebo lepszy, zwolnienia się zdarzały, ale już
      rzadziej. tak raz na 1,5 czy 2 miesiące i zwykle nie na dłużej niż 4-
      5 dni.
      a teraz to siedzę sobie na zwolnieniu na koszt własny i męża.
      chwilowo mam dość chodzenia do pracy, więc se wzięłam bezpłatnysmile
      • penelopa40 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 08:48
        do niedawna nawet nie wiedziałam, ze istnieje zwolnienie na dziecko
        i jakiś limit,
        nigdy nie korzystałam z L4 wziętego na chorobę dziecka, w ogóle nie
        przyszłoby mi to do głowy, na siebie L4 też biorę tylko w razie
        pobytu w szpitalu i nagłego wypadku... na szczęście moje dziecko od
        zawsze mało chorowało, a gdy już chorowało to ktoś z nim zostawał
        (niania, babcia, tata... ale nie na L4 bo nie etatowy)
        podejście typu "zamiast marnować urlop biorę L4 i robię sobie
        wycieczki" uważam za nieetyczne i wysoce naganne, całe szczęście, że
        nie jestem pracowadcą tej pani... no, chyba,że to żart (mam taką
        nadzieję).
    • jolusia20 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 08:42
      Przez 4 lata ani jednego dnia.
    • mamand Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 09:16
      a to naprawdę tak dużo??

      jak ma się np. 3 dzieci, to na jedno dziecko przypada już tylko 20
      dni, 2 "dobre" anginy i po zwolnieniu
    • ida771 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 09:33
      modle sie byśmy nie musieli. lubie kiedy dzieci sa zdrowe.
      • paolka_82 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 09:42
        Nie wiedziałam że jest taka ilośc tych dni. Ja przez 5 lat byłam na
        zwolnieniu raz, jak sredni miał zapalenie ucha. na siebie też L4 raz-
        jak miałam zapalenie zatok. Ale moje dzieci z tych niechorujących,
        nawet swinke przechodziły praktycznie bezobjawowo, więc ja spokojnie
        w pracy byłam.
      • ruda_kasia Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 09:45
        ja nigdy, mąż ok 15-20 dni w roku na 2 dzieci odkąd nie mamy niani.
    • lilac23 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 09:41
      Ja zamierzam wykorzystać całe zwolnienie zeby jak najdłuzej być w
      domu z moim niemowlaczkiem.
    • bri Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 10:14
      Nie. Niełatwo mi ustawić pracę tak, żebym mogła raz w roku wyjechać
      na urlop na dwa tygodnie. Za dużo obowiązków, w których nie ma mnie
      kto zastąpić.
      • bri Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 10:15
        Zresztą na szczęście aż tak moja córka nie choruje, a z czasem coraz
        mniej.
    • echtom Przez 15 lat wykorzystałam 3 dni na 3 dzieci 23.04.09, 10:41
      j/w
    • alabama8 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 10:51
      Czy pytanie zadaje ta lilka69, która skończyła dobre studia, a jej
      dzieci też oczywiście, bezwarunkowo na studia pójdą? Bo tak mnie
      razi brak interpunkcji, fatalna składnia i generalnie duże braki w
      umiejętności formułowania zwykłych pytań.

    • mim288 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 13:07
      Nigdy nie wykorzystałam ani jednego dnia - moje dzieci (6 i 3 lata)
      prawie nie chorują, mam też nianię więc te 2-3 razy po prostu z
      którymś została. W moim zawodzie zwolnienia na dziecko jakoś "się
      nie przyjęły", znacznie mniej niz 60 dni na rok pozbawiłoby pracy
      dość skutecznie.
    • emiliah Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 13:22
      Jeszcze nigdy nie byłam na L4 na dziecko. Nie uważam tego za bohaterstwo, po
      prostu dotąd nie było takiej potrzeby.
      • maniusza Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 13:28
        pracuję zawodowo 8 lat - jesli w ciągu tych wszystkich lat wzięłam
        razem 30 dni to huk
        ale ja jak sie kończy choroba to sie nie bawię w rekonwalescencje i
        dzieć do przedszkola/szkoły zasuwa..
        tak lileczko jestem ciemnota zabobon i patologia.
        ale jakoś mimo mojej beztroski dzieci choruja każde przeciętnie raz
        do roku - w porywach do dwóch na zwykłe przeziebienia..
    • bacha1979 Re: czy wykorzystujecie cale 60 dni... 23.04.09, 13:29
      lilka, weź sie Ty puknij w głowę zanim zadasz (kolejne) głupie pytanie...
      Mam zaplanować ile dni moje dziecko będzie w tym roku chorować???
    • gaskama Myślę, że nikt, nie mógłby sobie na to pozwolić .. 23.04.09, 13:36
      Jeśli ktoś może być w pracy nieobecny przez trzy miesiące z powodu
      zwolnień na dziecko, 1,5 miesiące ze względu na urlopy i jeszcze
      jakieś 2 tygodnie na własne choroby, to prawie pół roku
      nieobecności. Oznacza to, że ta osoba generalnie nie jest potrzebna
      w pracy.
      • grzalka Re: Myślę, że nikt, nie mógłby sobie na to pozwol 24.04.09, 21:50
        a mylisz się- znam osobę, która wykorzystuje całość zwolnienia na dzieci, poza tym całkiem często bierze zwolnienia na siebie i jakoś nikt nie myśli o jej zwolnieniu- nawet awans dostała- więc różnie bywa

        co do pytania głównego- ja, podobnie jak Erin, mam niechorujące dzieci w państwowym przedszkolu więc nie ma potrzeby brania na nie zwolnień, w tym roku wykorzystałam 2 dni, w zeszłym roku chyba 4
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka