Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko... tyle dylematów

04.08.09, 17:06
Witam, jestem mamą 3 -letniego chłopczyka. Jest cudowny, przewspaniały itp
smile))) No i przy rozmyślaniu nad pojawieniem się drugiego dzidziusia
zastanawiam się czy nie zrobie synowi krzywdy (nie będzie juz moim jedynym
synusiem, któremu teraz poświęcam cały swój czas), czy już, czy poczekać, aż
bedzie starszy, no i przede wszystkim (pomimo że z pierwszym dzieckiem było
"prawie"idealnie)najważniejsze zeby dziecko było zdrowe- i to mnie chyba
najbardziej zatrzymuje. Pierwsze dziecko jest zdrowe, madre,a widzis się tyle
chorób, itd. Czy Wy też tak miałyście? Albo jestem dziwna?
Obserwuj wątek
    • super-mikunia Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 17:46
      Był tu podobny wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,96989666,96989666,czy_drugie_trzecie_dziecko_macie_dla_siebie_czy.html

      Nie mmiałyśmy bo mam tylko jedno, ale pewnie nie miałabym już
      takiego entuzjamzmu przy drugiej ciąży, sam fakt, że wiedziałabym
      jak wygląda finał tego... wink
    • 18_lipcowa1 Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 18:40
      jestes dziwna
    • kropkacom Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 18:51
      > Witam, jestem mamą 3 -letniego chłopczyka. Jest cudowny, przewspaniały itp
      > smile)))

      Z takim podejściem daruj sobie drugie dziecko.
    • marzeka1 Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 19:39
      "zastanawiam się czy nie zrobie synowi krzywdy (nie będzie juz moim jedynym
      synusiem, któremu teraz poświęcam cały swój czas)"- dziwaczne jak dla mnie
      podejście do dziecka, takie mamuśki maja potem kłopot z "odpępowieniem "
      dorastającego dziecka, krzywdzą je (nieświadomie) i kastrują. Wyrasta taki
      "kochany synuś, zadna nie jest go godna,tylko mamunia"). Aha, mam 2 synów.
      • super-mikunia Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 19:58
        heh a ja znam mnóstwo takich przypadków, ale ani jednego u jedynaka,
        za to widziałm już taki stosunek matki do syna, gdy była jeszcze
        córka, albo syn, albo 2 synów (jednego pupilka sobie wybierała,
        któremu tak miłość okazywała wink )
    • k-szp Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 20:33
      Aleście na dziewczynę najechały. To, że wysłowiła się tak, a nie inaczej (synuś
      mamusi), nie musi od razu oznaczać, że chłopaczek jest potwornie rozpieszczony.
      Ja też myślę o swoim synu jak o największym naszym skarbie, co nie znaczy, że mu
      na wszystko pozwalam, noszę na rękach, etc.
      A co do obaw, to wg mnie normalne. Ja też się bałam. Czy dam radę, jak wszystko
      poukładam, jak to jest kochać dwoje dzieci, co zrobić, żeby syn nie czuł się
      pokrzywdzony. Ale jeszcze, jeszcze, jeszcze bardziej po prostu chciałam mieć
      drugie dziecko. I jestem w 4 miesiącu drugiej ciąży. Nadal nie wiem, jak to
      będzie, na pewno bardzo ciężko (synek będzie miał niecałe 2 lata, jak pojawi się
      drugi maluszek), ale postaram się być najlepszą mamą, jaką potrafię. I nawet jak
      już byłam w ciąży dopadały mnie różne wątpliwości - zniknęły natychmiast, gdy
      okazało się, że ciąża jest zagrożona i mogłabym drugie maleństwo stracić.
      • iskierka40 Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 20:39
        mam podobne wątpliwości i myslę,że każda z nas je ma lub miała,nie
        zgrywajcie niewiadomo jakich matek!
        Zawsze są obawy jak to będzie ale jestem pozytywnego zdania,myślę ze
        2 dziecko przyniesie nam jeszcze wiecej szczęścia.
        Napewno mójstarszy syn na tym nie ucierpi,nie pozwoliłabym nigdy na
        to.
        • pelzaczkowa Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 20:47
          Chociaz mialam innego rodzaju dylematy, to przed druga ciaza dlugo
          sie zastanawialam i sadze, ze kazdy rozsadny rodzic sie zastanawia
          zanim powola nowego ludzika na swiat.

          Wiec dziwna nie jestes,
          a rodzenstwo jest zawsze zazdrosne,
          wazne zeby nie bylo zazdrosne patologicznie wink
          a temu da sie zapobiec przy pewnym wysilku.
        • majenkir Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 23:33

          iskierka40 napisała:
          > mam podobne wątpliwości i myslę,że każda z nas je ma lub miała,

          Ja nie mialam.
    • iwonag25 Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 20:57
      Ja npiszę jak było u mnie. Mam 4 letnią córkę. W pewnym momencie
      zaczęłam zastanawiać się nad drugim dzieckiem. Jednak cały czas myśl
      o drugim dziecku przesłaniały mi myśli takie jak u Ciebie, czyli że
      córcia jest tylko moja, taka jedyna, że już nie będzie pępkiem
      świata, że ja nie będę tylko dla niej i że zrobię jej krzywdę.
      Chciałam, ale bałam się. I odpuściłam. A za ok 2-3 miesiące tak
      bardzo zapragnęłam drugiego dziecka, że już nie myślałam w ten
      sposób. W dodatku córka zaczęła mówić że chce rodzeństwo i to
      utwierdziło mnie w przekonaniu, że to już czas. Wtedy po prostu do
      końca nie byłam gotowa na drugie.
    • mika_p Re: Drugie dziecko... tyle dylematów 04.08.09, 23:18
      Jak starszy? Im większa różnica wieku, tym później zaczyna się mieć wspólne
      sprawy, wspólny język.
      Miedzy mną a bratem są 4 lata różnicy. Jak zaczął się wreszcie robić podobny do
      człowieka i przestał być wkurzającym gó...arzem, to ja się wyprowadziłam z domu
      (miałam 20 lat).
      Między moimi dziećmi jest 7 lat różnicy i uważam, że to fatalnie, dużo za dużo.

      Jak masz się decydować, to jak najszybciej.
      Rodzeństwo fundujesz dziecku na całe życie, a nie tylko na rok, dwa trzy. Za 5
      lat twój 3-letni synek będzie miał kupę własnych spraw na głowie. Ale za 20
      prędzej dogada się z 19-latkiem niż z 14-latkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka