Dodaj do ulubionych

Zaluje ze nosilam Mirene

20.08.09, 09:40
Nosilam Mirene 4 lata, po roku okres mi ustal, co przyznam na tym
etapie bylo wygodne. Wierzylam jednak w literature firmowa
niezmiennie utrzymujaca ze po wyjeciu Mireny poziom hormonow w
organizmie od razu wraca do normy. Tymczasem - wyjelam 7go czerwca,
mialam okres trwajacy 4 dni od 6go czerwca, i odtad NIC. Nie ma
okresu, nie ma ciazy. Jestem zla na siebie. Mam nadzieje ze nie
przyplace wygody bezplodnoscia sad
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 09:53
      byłaś u gina?
      Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy.
      • 6kinia6 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 09:58
        Ja też żałuję.Zdecydowałam sie na wyjęcie po 1,5 roku,
        powodem był jej wpływ na moją gospodarkę hormonalną -
        masakrycznie przetłuszczały mi się włosy, miałam mega trądzik
        a nawet urosły mi nieco wąsy <załamka>
        Po wyjęciu koszmar się nie skończył - całkowicie mi się
        porąbało w organizmie...
    • demonii.larua Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 10:40
      >po roku okres mi ustal, co przyznam na tym
      > etapie bylo wygodne.
      Ja tylko dlatego nie założyłam jeszcze mireny, bo niby wygodne ale nie wiadomo
      z jakim efektem. Wolę mieć co miesiąc miesiączkę i nosić zwykłą spiralkę. Może
      powrót hormonów do stanu normalnego trwa dłużej niż twierdzi literatura firmowa,
      jednak każdy organizm jest trochę inny. Co na to Twój gin?
    • agni71 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 11:03
      Kurczę, ja sie tylko wstepnie interesowalam Mireną, ale i tak
      doczytałam sie, że polecana jest dla kobiet juz nie planuj,acych
      dzieci (czyli dla mnie, ale z innych powodów nie bardzo moge te
      spirale zalozyć). Czy ginekolodzy wam o tym nie mówili?
      • travka1 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 11:14
        ja tez jakis czas temu napalilam sie na mirene.Razem z kolezanka
        sie ustawilysmy,ze idziemy w mirene i ja...spietralam, ona
        zalozyla.Po tym jak mi lekarz powiedzial,ze generalnie jego
        wszystkie pacjentki sa zadowolone, jedynie jego zona chciala ja
        sobie wydrapac-psycha jej tak zadzialala, stwierdzilam,ze moja glowa
        tez jest troche chorasmile) i sobie darowalam.Jakos nie przekonuje mnie
        tez fakt,ze sama nie moge o czyms zadecydowac-czyli wyjac jej w
        srodku nocy jak mi przyjdzie to do glowy...A co do kolezanki to ona
        jest zadowolona (ale to dopiero 2 mies)za to jej maz powiedzial ,ze
        jak dorwie tego lekarza to...bo o sexie moga zapomniec -caly czas ma
        jakies plamienia-wieksze, mniejsze, do tego , on twierdzi,ze podczas
        stosunku-jak juz bylsmile to jego cos kluje-pewnie te nitki trzeba
        przyciac, ale lekarz sie upiera ,ze jest dobrze...
        • inda-sia Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 11:19
          niech maz kolezanki poczyta,ze plamienia zdarzaja sie nawet do pol roku zamiast
          brac sie za lekarza.w koncu sama sie zdecydowala zalozyc za nie lekarz.a na
          psyche pigulki tez dzialaja zle.to sa wszystko hormony.w mirenie jest ich tylko
          mniej.
          • travka1 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 11:43
            za lekarza to chce sie brac przez te nitkismile a tak poza tym to
            tylko takie luzne stwierdzeniesmile Ja np nie chce miec plamien przez
            pol roku bo wiem,ze by mnie to dobijalo.Co do psychy to nie chodzilo
            o to,ze dzialaja hormony tylko o to,ze czlowiek sie sam nakreca,ze
            cos tam...Ja np jak wyczytam w ulotce jakie moga byc objawy
            nietolerancji to potem je mam- w mniejszym lub wiekszym stopniu i
            niestety w 90 % przypadkach to moja glowa tak dziala...dlatego
            odpuscilam sobie.Poza tym w kazdym rodzaju antykoncepcji, beda osoby
            zadowolone i niezadowolone...Szkoda tylko,ze to glownie kobiety
            musza sie truc pigulami(jak ja), zakladac spirale, krazki, implanty,
            brac zastrzyki i uniesc ciezar nieplanowanej ciazy, a facet? narzeka
            na wystajace nitki;p
    • inda-sia Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 11:15
      ale przeciez podobny efekt moze byc po pigulkach,gdzie hormonow masz duzo
      wiecej,wiec chyba sama mirena nie ma tu nic do rzeczy.
    • miminko Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 11:34
      szczerze - w zyciu nie zalozylabym sobie spirali, lista ewentualnych skutkow
      ubocznych jest tak dluga ze nie czulabym sie z nia komfortowo.
      tabletki bralam 10 lat, po ich odstawieniu w ciagu 2 miesiecy zaszlam w ciaze,
      jeszcze zanim wrocil mi okres i nigdy nie mialam klopotow hormonalnych, ani w
      trakcie brania ani po odstawieniu. po ciazy postanowilam skonczyc z
      antykoncepcja hormonalna (libido obnizala mi do zera niestety), rozwazalam
      spirale ale sie przerazilam jak troche poczytalam i teraz: gumki+obserwacja cyklu uncertain
      • travka1 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 11:47
        to tak jak u mnie,ale chyba po ciazy libido generalnie sie obniza.Ja
        dlatego tez chcialam mirene bo uwazalam,ze tabletki wykoncza moj
        zwiazeksmilea libido mialam na poziomie lodowki... Ale minelo 2,5 roku
        po porodzie i znowu jest tak jak bylo wczesniej, a nadal biore
        tabletkismile
        • stokrotka-psotka Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 12:12
          Właśnie wróciłam od endokrynologa i rozważam możliwość założenia
          Mireny. Cały czas "jadę" na Lutenylu i lekarz zaproponował taką
          możliwość "dostawy" hormonu. Tylko trochę odstrasza mnie jej cena,
          wraz z założeniem mam zapłacić 1300 PLN (chodzę na NFZ). Wydaje mi
          się trochę dużo, prawie połowa mojej wypłaty sad(. A Wy ile
          płaciłyście, jeśli można wiedzieć?
          pozdrawiam
          S.
          • furioza Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 12:49
            no paczpani
            a ja w 2 cyklu po wyjęciu Mireny zaszłam w ciążę
            cuda
            • doral2 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 13:00
              no pacz pani, moja koleżanka również w drugim cyklu po wyjęciu mireny zaszła w
              ciążę, za dwa miesiące rodzi.
              cuda panie, cuda...
              • furioza ja za 6 :) 20.08.09, 13:39
                https://www.suwaczki.com/tickers/7u22vkcb6peot35f.png
              • lipsmacker Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 22:11
                Zazdroszcze Wam paczpanie z calego serca. Tak bardzo chcialabym
                zajsc w ciaze czy to w drugim czy 10tym cyklu po wyjeciu, jednak
                narazie wydaje sie nie byc zadnego cyklu...Oczywiscie wiedzialam o
                tym ze to antykoncepcja najodpowiedniejsza dla tych ktore nie chca
                juz wiecej dzieci a wiec sama jestem sobie winna. Tylko ze po tych
                czterech lat odmienilo mi sie w glowie i chce 3cie dziecko i 4te
                tez...
          • makurokurosek Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 13:01
            Tylko trochę odstrasza mnie jej cena,
            > wraz z założeniem mam zapłacić 1300 PLN

            Ja rocznie na pigułki wydaję 480 zł, nie sądzę aby cena 1300 była jaką
            wygórowana, spirali nie zakładasz wszak na rok lecz na kilka lat.
            Co się tyczy obiekcji autorki co do równowagi hormonalnej, cóż w moi po
            odstawieniu pigułek organizm powraca do równowagi po około pół roku. Organizm
            musi mieć czas na zmiany spowodowane zaprzestaniem stosowania środków
            hormonalnych, musi ustalić nowa równowagę hormonalna, a aby to zrobić poziom
            hormonów musi się ustabilizować, liczenie na to iż nastąpi to zaraz po usunięciu
            wkładki jest głupotą.
            • stokrotka-psotka Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 13:49
              Tylko, że samą spiralę można kupić za 600-750 . Czyli 500 PLN na NFZ
              za założenie to trochę dużo uważam
              S.
              • mariolka99 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 17:05
                Jaki NFZ? Tego typu zabiegi (bo to zabieg w znieczuleniu) NFZ się nie
                mieszasmile Prywata pani, prywatatongue_out
                • beata985 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 21:04
                  mariolka99 napisała:

                  > Jaki NFZ? Tego typu zabiegi (bo to zabieg w znieczuleniu)
                  eeeeeeeeeeee w znieczuleniu??? jakim znieczuleniu??? chyba na
                  życzenie????
                  NFZ się nie
                  > mieszasmile Prywata pani, prywatatongue_out
                  faktycznie pierwsze słyszę żeby to pod nfz podlegało.
                  a co do ceny to ja dałam niecały 1000,
                  może poszukaj w innymm mieście. Zauważyłam, że w małych miasteczkach
                  i dużych miastach ceny windują.
                  • mariolka99 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 21:38
                    beata985 napisała:


                    > eeeeeeeeeeee w znieczuleniu??? jakim znieczuleniu??? chyba na
                    > życzenie????


                    No wiesz, u dentysty np też jest "na życzenie", przecież nikt nie
                    zmuszasmile
                  • id.kulka Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 16:12

                    beata985 napisała:

                    > mariolka99 napisała:
                    >
                    > > Jaki NFZ? Tego typu zabiegi (bo to zabieg w znieczuleniu)
                    > eeeeeeeeeeee w znieczuleniu??? jakim znieczuleniu??? chyba na
                    > życzenie????

                    To można bez znieczulenia?
                    Ze znieczuleniem nie było to miłe, bez sobie nie wyobrazam.
                • stokrotka-psotka Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 08:03
                  Chodzę do endokrynologa na NFZ. Mam hiperplazję i dlatego mam mieć
                  tę spiralę założoną, a nie w celu antykoncepcji. Pan doktor nie
                  przyjmuje mnie prywatnie tylko zawsze na książeczkę. Tym razem ma
                  być tak samo. Tylko plus opłata.
                  S.
                  • marianna73 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 17:53
                    >Pan doktor nie
                    >przyjmuje mnie prywatnie tylko zawsze na książeczkę. Tym razem ma
                    >być tak samo. Tylko plus opłata.


                    no to pan doktor łamie prawo, bo proponuje Ci płatną usługę w ramach państwowej
                    BEZPŁATNEJ wizyty, wykorzystuje państwowe godziny pracy do prywatnych
                    praktyk-pięknie
              • demonii.larua Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 17:53
                U mojej gin to koszt ok. 700-800 zł.
                • z_lasu Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 07:21
                  Ze znieczuleniem czy bez?
                  • demonii.larua Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 07:30
                    Ze wszystkim, z cyto i usg przed, ze znieczuleniem i z dwoma wizytami
                    kontrolnymi po założeniu.
                    • z_lasu Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 07:34
                      Podaj miasto :p
                      • demonii.larua Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 08:41
                        Sopot
                        • z_lasu Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 08:46
                          Cie choroba sad za daleko. A też bym chciała tak tanio...
                        • stokrotka-psotka Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 09:02
                          Demonii mogłabyś podać namiary na lekarza, bo ja jestem z Gdańska smile.
                          S.
      • ally Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 13:26
        > szczerze - w zyciu nie zalozylabym sobie spirali, lista ewentualnych skutkow
        > ubocznych jest tak dluga ze nie czulabym sie z nia komfortowo.

        heh, ja mam taki stosunek do tabletek anty. hasło "zakrzepica" skutecznie mnie
        odstrasza sad
    • vibe-b Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 15:30

      Przyznam wam sie, ze nie rozumiem jak kobieta moze dobrowolnie
      pozbawiac sie miesiaczki na 5,7 lat czy dluzej. Nie dlatego, jakoby
      menstruacja byla takim cudnym przezyciem, ale dlatego, ze jest to
      nie do przecenienia narzedzie jesli chodzi o ocene stanu zdrowia
      kobiety. To jakby comiesieczny raport organizmu- bo jakiekolwiek
      odchylenia od normalnego miesiaczkowania sa czesto (jesli nie
      zawsze) sygnalem chorobowym, czasem pierwszym i jedynym indykatorem
      procesu chorobowego. Kobieta majaca mirene jest tego pozbawiona.
      Wspolczucia.
      • zebra12 Przecież każda tabletka anty tak działa 20.08.09, 15:58
        Wszak to nie są już miesiączki, tylko krwawienia wywołane odstawieniem hormonu...
        • vibe-b Re: Przecież każda tabletka anty tak działa 20.08.09, 16:08
          zebra12 napisała:

          > Wszak to nie są już miesiączki, tylko krwawienia wywołane
          odstawieniem hormonu

          zgadza sie. Odnioslam sie do Mireny, bo o mirenie jest watek.
      • z_lasu vibe-b, ja współczuję 20.08.09, 16:39
        kobietom (i sobie w tej liczbie), że MAJĄ miesiączkę. Jak tylko
        skończę karmić zakładam następną Mirenę, bo dla mnie brak okresu
        jest nie do przecenienia. A co do kontroli stanu zdrowia, to różne
        miałam perypetie zdrowotne (fizyczne i psychiczne), ale nigdy nie
        miały one wpływu na miesiączkowanie. Wydaje mi się, że lista chorób
        wpływających na menstruację jest dość krótka i - pomijając choroby
        związane z układem rozrodczym - zaburzenia są skutkiem (i objawem)
        wycieńczenia organizmu, a nie samej choroby. Są więc
        objawem "ostatnim", a nie jednym z pierwszych.
      • doral2 Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 18:40
        vibe-b napisała:

        >
        > Przyznam wam sie, ze nie rozumiem jak kobieta moze dobrowolnie
        > pozb.awiac sie miesiaczki na 5,7 lat czy dluzej. Nie dlatego, jakoby>
        menstruacja byla takim cudnym przezyciem, ale dlatego, ze jest to> nie do
        przecenienia narzedzie jesli chodzi o ocene stanu zdrowia> kobiety. To jakby
        comiesieczny raport organizmu- bo jakiekolwiek odchylenia od normalnego
        miesiaczkowania sa czesto (jesli nie zawsze) sygnalem chorobowym, czasem
        pierwszym i jedynym indykatorem procesu chorobowego. Kobieta majaca mirene jest
        tego pozbawiona.
        > Wspolczucia..."

        vibe, a słyszałaś o przypadkach zakładania mireny z powodu zbyt obfitych
        miesiączek, prowadzących do anemii??

        "..To jakby comiesieczny raport organizmu- bo jakiekolwiek odchylenia od
        normalnego miesiaczkowania sa czesto (jesli nie zawsze) sygnalem chorobowym,
        czasem pierwszym i jedynym indykatorem procesu chorobowego. Kobieta majaca
        mirene jest tego pozbawiona..."

        no popatrz, miliony kobiet na świcie są tego "indykatora" pozbawione i żyją, nie
        umierają.
        • vibe-b Re: Zaluje ze nosilam Mirene 20.08.09, 21:27
          doral2 napisała:

          >
          > vibe, a słyszałaś o przypadkach zakładania mireny z powodu zbyt
          obfitych
          > miesiączek, prowadzących do anemii??

          Jesli kobieta ma tak obfite miesiaczki ze wpada w anemie to znaczy
          ze ma powazne zaburzenia krzepliwosci krwi i powinna sie leczyc.
          Zakladanie mireny zeby pozbyc sie problemu to jak branie srodka
          przeciwbolowego na bolacy zab. Likwiduje objaw, nie przyczyne.


          > no popatrz, miliony kobiet na świcie są tego "indykatora"
          pozbawione i żyją, ni
          > e
          > umierają.



          miliony kobiet nie badajacych piersi dozywa do osiemdziesiaki...
          miliony ludzi palacych papierosy dozywa w dobrym zdrowiu do poznej
          starosci..jakies wnioski?
          • stokrotka-psotka Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 08:09
            Obfite miesiączki nie muszą mieć nic wspólnego z nieprawidłową
            krzepliwością krwi. Tak jest w moim przypadku, krew mnie normalnie
            zalewała,potem okazało się od czego.
            S.
      • yenna_m Re: Zaluje ze nosilam Mirene 21.08.09, 14:51
        vibe, zalezy jaka kobieta

        mi np miesiaczki nie zanikly - mialam, ale nareszcie nie totalnie obfite (zwykle
        miewalam prawie krwotoczne a w 3-4 dniu najwieksza pielucha alwaysa starczala mi
        na góra 1,5 godziny) i nie ciagna sie, jak potrafilo byc onegdaj, po 9 dni,
        tylko 7 lekkiego plamienia - przerzucilam sie nareszcie na male alwaysy i
        wkladki higieniczne.

        Komfort zycia - o wiele wiekszy.

        Niestety - libido prawie zerowe tongue_out
    • z_lasu Dla mnie Mirena była wybawieniem 20.08.09, 16:18
      Tabletki to był koszmar, przerobiłam wiele różnych (w sensie
      składu), okres miałam przeważnie w 13, 14-tym dniu tabletkowego
      cyklu (!), a po paru miesiącach organizm był tak rozregulowany, że
      ledwo funkcjonowałam. Po założeniu Mireny wreszcie odetchnęłam.
      Okres ustał po jakichś 6 miesiącach. Wyjęłam po 4 latach, od razu
      wróciły normalne cykle, po 5 miesiącach zaszłam w ciążę (wcześniej
      nie próbowaliśmy).
      • kasiagd Re: Dla mnie Mirena była wybawieniem 20.08.09, 20:53
        Ja mialam Mirene przez 4 lata - mikro mieisiaczki to cos za czym
        strasznie bede tesknic i raczej na pewno znowu zdecyduje sie na M.
        Po wyjeciu zaszlam w ciaze w drugim cyklu po wlasciwie pierwszym
        raziesmile
        Jedyny minus w moim przypadku to pojawiajace sie i znikajace
        cysty..n niestetysad - mimo wszystko korzysci przewazaja.
        • stokrotka-psotka NFZ 21.08.09, 12:49
          Zadzwoniłam do NFZ, gdzie poinformowano mnie, że założenie spirali
          JAKIEJKOLWIEK w ramach wizyty osoby ubezpieczonej jest BEZPŁATNE.
          Pacjentka pokrywa tylko koszt zakupy spirali.

          Pozdrawiam
          S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka