hansschnier
02.11.15, 00:48
Jak myślicie, czy małe chłopczyki (ca. 3-4 lata) są bardziej płaczliwe niż dziewczynki? Gdy córka, starsza, była w tym wieku, tak mi się wydawało, że rówieśnicy są dużo mniej rozgarnięci. Teraz synek ma tyle i często mu się zdarza, że uderza w płacz albo jęki, bo coś mu nie idzie po myśli. Trochę jak w "Mikołajku". Poza tym w ogóle to radzi sobie dobrze ze wszystkim, tylko narzekać lubi. A u Was?