Dodaj do ulubionych

Ciężarne żonki

IP: *.* 26.06.01, 14:00
Tatusiowie,napiszcie proszę jak odbieracie swoje ciężarne żonki, ich humorki, zmęczenie czy też przypływ energii. Czy macie czasem tego poprostu dość?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Ciężarne żonki IP: *.* 27.06.01, 07:36
      Hm. Szczerze? ;-)Otóż nie mam nigdy dość. Jesteśmy w ciąży niedługo (12 tyg.), więc dużego doświadczenia w tym nie mam jeszcze, ale tu akurat odezwało się we mnie chyba takie cuś, co zwiększyło moją (i tak anielską ;-) ) cierpliwość do tego stopnia, że wręcz cieszę się, że mogę coś za moją Asię zrobić, gdy ona nagle zasypia albo czuje się nie najlepiej, lub ma przypływ melancholii itp. ;-)Może czasem mnie niektóre sprawy denerwują, ale uważam, że w takiej sytuacji facet musi się pogodzić i dbać o Nią, dbać, dbać, dbać ;-)Pozdrawiam :hello:S.
      • Gość: guest Re: Ciężarne żonki IP: *.* 27.06.01, 07:39
        "Jesteśmy w ciąży" - jeny, co to sie z tymi facetami porobiło...:-)Szkoda , że urodzić za nas nie mogą, jaka szkoda.:-)Mimo, że "rodzimy razem"Pozdrawiamsmileignis
        • Gość: guest Re: Ciężarne żonki IP: *.* 27.06.01, 11:44
          Ingnis,ale czy to nie bylo slodkie, co ten moj maz napisal??? on od samego poczatku uwaza, ze to MY jestesmy w ciazy... :lol: a z drugiej strony kazdemu zycze takiego meza! :-) pozdrawiamasia
          • Gość: guest Re: Ciężarne żonki IP: *.* 27.06.01, 12:37
            Asiu,powiedz czy nakłaniałaś swojego mężulka do forum, czy sam tu dotarł? Pytam tak z ciekawości :-)))))
            • Gość: guest Re: Ciężarne żonki IP: *.* 27.06.01, 14:21
              Madziuopowiadalam mojemu mezowi czasem o forum i uznal, ze MUSI po prostu wiedziec, co tu sie dzieje...teraz to tylko dobrze o nim pisac moge. :-) pozdrawiamasia
              • Gość: guest Re: Ciężarne żonki IP: *.* 27.06.01, 14:58
                Oj, tam, Kochanie, zaraz tylko "dobrze" ;-) Wyżalić się też możesz, np. że mężuś siedząc w domu upiekł takie sobie ciasto... :lol: Albo cokolwiek innego ;-)Całuję i niezapominajki ;-)
    • Gość: guest Re: Ciężarne żonki IP: *.* 12.07.01, 15:23
      To ja bym wolala zeby moj Darek w tej kwestii sie nie wypowiadal. Stworzylam mu "pieklo na ziemi", sam Dante moglby czerpac ze mnie jak ze zrodla.Zeby tego bylo malo "to" wcale nie skonczylo sie z chwila narodzin naszego synka (jak mial nadzieje moj ukochany). Sodomia i gomora trwaly nadal (moze ciut zmienil sie ich charakter). 1 czerwca minal rok od naszego "pokalanego" poczecia. I dopiero teraz widzimy swiatelko w tunelu. On na spokoj, ja na szczescie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka