Szanownie E-Tatowie i szanowne E-Mamy (ktore zagladaja tu chyba czesciej od E-tatusiow?)Po raz pierwszy prosze kogos o pomoc na tym forum.Wyjasnie Wam moj dramatyczny problem rodzinny i proszac o wyrozumialosc oczekuje Waszych rad.Otoz od dluzszgo czasu.... (wlasciwie to od kiedy mieszkamy ze soba) moja zona notorycznie zapycha kratke zabezpieczajaca zlew w kuchni przed zatkaniem. Ona sama, leni sie w domu caly dzien, czytajac cos na E-dziecku, sprzatajac lub robiac eksperymenty w kuchni(ja oczywiscie robie potem jeszcze za krolika).Praktycznie codziennie wracajac z pracy (czasami nie ma mnie kilka dni wiec odpoczywam), moim pierwszym zajeciem jest wybieranie tych smieci ktore na tam nawrzucala. Ona nie chce sie tego dotykac mowiac, ze juz nie ma sily na dodatkowe zajecia, a poza tym ,ze sie tego brzydzi. Gdy sie czasami zbuntuje i staram sie wymigac od tej brudnej roboty, Ona z wyrachowaniem robi potulna minke, uklada usta w dziubek i czeka na calusa... pod taka presja nie moge juz odmowic i zawsze konczy sie tym ,ze wychodzi na Jej... Osobiscie mam juz dosc... kocham bardzo moja zone, ale coraz czesciej zastanawiam sie jak dlugo jeszcze to wytrzymam... Co Wy o tym myslicie? Czy jest ktos w podobnej sytuacji... blagam pomozcie .. jestem zdesperowany...maz

P.S.Wybaczcie moj brak spojnosci, to stres... Zona wlasnie cos zmywala i wiem co mnie za chwile czeka....