Dodaj do ulubionych

Maz nie chce dziecka..

IP: *.* 02.08.02, 12:41
Jestesmy po slubie 3 lata, maz ma 31 lat ja 27.On nie chce miec dziecka! I nie tylko teraz nei cche-w ogole nigdy nie chce! Wprawdzie ja tez nie chcialam 5 lat temu-czyli jak go poznalam-ale paradoksalnie dzieki niemu zachcialo mi sie dzieci. Tlumaczy sie ze:nie mamy pieniedzy na dziecko(bzdura, dochod wspolny5 tys.miesiecznei,wlasne mieszkanie, samochod..)ze jest leniwy,lubi mecze w TV i nie bedzie mu sie chcialo zajmowac dzieckiem -obce dzieci lubi gada do nich, podaje soczek itp. Zeby go przetestowac od roku mam kota- maz zjamuje sie kotem najczulej na swiecie-jak kot rzyga on sprzata, martwi sie i pyta KIciu-co zjadlas bidulko, co ci zaszkodzilo itp. Generalanie jest odpowiedzialny, troskliwy itd. Od jakiegos czasu "łamie się" i mowi cos w stylu -jak tak barzdo chcesz to bede MUSIAŁ sie zgodzic. A przeciez nie o to chodzi zeby MUSIAŁ ale chciał!! W epoce jednorazowych pieluszek, nian i pelnego konta jak iproblem stanowi dziecko??????????? Mezczyźni- czego on sie boi??
Obserwuj wątek
    • Gość: KvM Re: Maz nie chce dziecka.. IP: *.* 02.08.02, 16:35
      Pewnie odpowiedzialności. Kot to trochę mniejsza odpowiedzialność jakby nie patrzeć. Wiesz dziś można mieć konto pełne, a za dwa, 3 lata puste. Bynajmniej nie uważam, że to słuszne rozumowanie, ale może właśnie tak to jest. Ja też się bałem - im blizej porodu tym bardziej. Potem jak się już "zaczęło" strach minął bezpowrotnie. Pewnie u Twojego męża będzie podobnie jak go w końcu przekonasz.
    • Gość: E.T. Re: Maz nie chce dziecka.. IP: *.* 03.08.02, 19:38
      Dwa lata temu moj maz tez sie zapieral ze nie chce miec dzieci (ja zreszta tez), az nagle jakis rok temu zmienil zdanie i nasz termin przypada ok. jego 34 urodzin. Przypuszczam ze zmienil zdanie poniewaz wiekszosc jego znajomych ma juz dzieci i chyba im pozazdroscil. Poza tym chyba tez doszedl do wniosku, ze czas mija nieublaganie, a on nie robi sie coraz mlodszy. Moja rada to sprawic zeby maz mial jak najwiecej kontaktu z dziecmi znajomych (przy ich zachwytach "jak to wspaniale byc rodzicem") i wciaz poruszac temat posiadania wlasnego dziecka - ale sie nie narzucac. Z opisu twoj maz bardzo przypomina mi mojego, a wiec moze i w waszym przypadku to tylka kwestia czasu. Zycze powodzenia, Edyta.
      • Gość: beatach Re: Maz nie chce dziecka.. IP: *.* 07.08.02, 17:14
        Jak juz bedziecie mieli to dzieciatko to Twoj maz zwariuje na jego punkcie. Faceci tacy sa , boja sie odpowiedzialnosci i radykalnej zmiany zycia. Ale skoro piszesz, ze Twoj mezczyzna jest taki opiekunczy, to z pewnoscia dziecko bedzie jego najwiekszym skarbem swiata. I bedzie sie dziwil ze kiedys myslal inaczej.Oczywiscie ze dzieci wymagaja wiele czasu i poswiecen, a takze cierpliwooooosci. Ale one sa takie cudowne. I ich usmiech wszystko nam wynagradza i dodaje tej potrzebnej energii.Szczerze mowiac nie rozumiem ludzi, ktorzy nader wszystko poswiecaja sie karierze. Znam takich ludzi i jest mi szkoda. Kiedys otworza oczy i zobacza ze sa sami na swiecie. Kto poda im na starosc pomocna dlon?Nie ma nic piekniejszego jak usmiech dziecka i wspolne zabawy. Kiedy widze ze moj Maxi jest taki szczesliwy, to do szczescia i mnie nic wjecej nie potrzeba.A pieniadze, rzecz nabyta. Bez nich zyc nie mozna, ale tez szczescia nie daja. Dzieci sa wspaniale.Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego :hello:BeataCh mama Maximilina :bounce:
        • Gość: beatach Re: Maz nie chce dziecka.. IP: *.* 07.08.02, 17:17
          Dodam jeszcze jedno medre powiedzenie " kto kocha zwierzeta, ten kocha ludzi". Mysle ze to jest prawda.BeataCh
          • Gość: EdytaFer Re: Maz nie chce dziecka.. IP: *.* 13.08.02, 14:32
            Kochani jestescie -dziekismileEdyta
    • Gość: Jussa Re: Maz nie chce dziecka.. IP: *.* 06.09.02, 17:58
      To trochę tak i nie tak.Z nami było podobnie tylko jestesmy trochę młodsi.Mamy własne mieszkanie,samochody,jacht itd.Nie planowalismy dzieci(chyba bardziej ja) ale los sam zadecydowal.No i 4 lata po slubie urodzil sie Max.Mimo ze stac nas bylo na wszystko - śliczną wyprawke (przynajmniej dla 3 dzieci), prywatny porod itd to balismy sie potwornie.Ja porodu- to naturalne ale głownie zmiany stylu zycia,obowiazkow.Tez mamy zwierzaki - ale zapewniam Cie to nie to samo...A teraz bedzie optymistycznie _Chociaz porod byl najbolesniejsza rzecza pod sloncem teraz wszystko jest cudowne.Nie wyobrazamy sobie zycia bez tego malucha.Jezdzi z nami wszedzie - niedawno wrocilismy z Krety.Przy nim stalismy sie pogodniejsi...usmiech takiego szkraba po prostu zniewalaOwszem zatrudnimy niedlugo Nianie ale tylko na kilka godzin dziennie - bo musze na pol roku wrocic na uczelnie.Ale potem musze mu wszystko pokazac - kto mu wyjasni co to jest drzewko, ptaszek...Oczywiscie nie ma juz telefonu o 22:00 ze za 3 godziny spotykamy się w Mikołajkach.Potrzebujemy przynajmniej czterech - aby dostarczyc malucha do Babci...Serdecznie pozdrawiam i zycze Ci niedlugo slicznego bobasa,Klara
      • Gość: ANAX Re: Maz nie chce dziecka.. IP: *.* 07.09.02, 16:20
        u mnie jest podobnie.mamy już jedno dziecko,synka 3,5 roku.bardzo chciałabym mieć drugie ale mój mąż kategorycznie odmawia.Próbowałam podejść go z każdej strony ale w żaden sposób nie mogę go przekonać.Natomiast bardzo chce mi przynieść psa.Ja uważam że psa można mieć jak się ma dom,a w bloku to jest tylko męczarnia.pozdrawiam Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka