Chyba w „Daleko od noszy” jedna z pielęgniarek powiedziała: „Nie mam IKU i
koniec”. A mój syn ma, jakie to ciężko zmierzyć w w jego wieku (1 l = 12 m
+16d

) . Ale czasem jak się bawimy zauważam przejawy jego inteligencji,
niby nic wielkiego a jednak cieszy. I tak np. Jak daje mu butelkę celowo
odwracam smoczek do dołu by mu się źle piło, sam sobie obraca by było
lepiej

Umie już też skojarzyć przyczynę i znaleźć rozwiązanie: nie mogę
otworzyć szafki bo tata trzyma ją ręką- trzeba przesunąć rękę taty

Wie też
co zrobić by uzyskać zaplanowany efekt mimo że to co robi nie wiąże się z
efektem końcowy np. Chce wyjść na parapet, tata siedzi koło parapetu,
rozpłacze się tata weźmie mnie na ręce i wyjdę po nim i jestem na
parapecie ;D Przykładów można by mnożyć, bo są niesamowite. Ostatnio sam
zadałem mu „zagadkę” wrzuciłem mu grający telefon za koszulkę w okolicy
brzuch rozpiąłem mu guziki tak by zmieścił rękę- oczywiście uwielbia gryźć
telefon- zajęło mu to pewnie z 5 minut najpierw szarpał przez koszulkę ale w
końcu wyciągnął właściwą drogą
Tak się chciałem z wami podzielić spostrzeżeniami, kiedyś bawiłem się
sztuczną inteligencją i wiem jak trudno zagadnienie dla komputera, a tu mój
roczniak hohoho
ps.
Kilka osób nie lubi tu moich błędów, poza tym początki wątków czytają różne
osoby dlatego postanowiłem zaczynając wątek sprawdzać go programem
poprawiającym błędy. Dalej jednak uważam że lepiej dla dyslektyków będzie
jeśli oswoicie się z moimi błędami więc w postach, tych programów używał nie
będę.