Witam Panow!
Pomyslalam ze zapytam meska strone....moze rozwiejecie moje
watpliwosci a moze mnie utwierdzicie w przekonaniu. Moj maz jakos
stal sie NIECHETNY w kwetsiach lozkowych...Mamy 2 miesiecznego
synka, razem jestesmy od prawie 2 lat. Od pewnego czasu sledze jego
telefon (wiem, to okropne) i widze ze wydzwanai do koleznaki z ktora
pracowal. czoraj poklocolismy sie bardzo, wyszedl na spotkanie z
kolega. W ty tez czasie znowu do niej dzwonil.Nie wytrzymalam i
zapytalam a on na to: "dzwonilem bo chcialem zapytac o wychowawczy
bo ona ma dwojke dzieci i sie na tym zna". Chodzi o przejecie
wychowawczego przez ojca, niby co ona moze na ten temat
wiedziec...ABSURD!!!Ponadto zaczal tmumaczyc sie jeszcze bardzie, ze
ona miala wylaczony telefon i tylko sie nagral a ja chce tomoge
sprawdzic ze u niej caly czas wlacza sie poczta...Wiem, to banalne,
a ludzie mja wieksze problemy...ale nie chcialabym obudzic sie z
reka w nocniku