09.07.09, 10:00
wpadłam tu bo ematki by mnie jeszcze wdeptały w ziemię, a moje prywatne forum
chyba zdechło sad
jestem zdołowana
skończyłam prywatne studia na poziomie licencjata poszłam teraz na
uzupełniające na UW. Mama mówiła żebym poszła na sggw bo na uw sobie nie
poradzę (co za wsparcie co?) Poszłam na UW radzę sobie dobrze.Mam jednak
poprawkę z egzaminu, który uważam, że zdałam, tylko babka mi zaniżyła ocenę ze
zwykłej złośliwości. Miałabym to w nosie gdyby nie ogrom materiału który na
wrzesień trzeba będzie jeszcze raz przestudiować. Będę musiała zrobić to jakoś
z czterolatkiem który strasznie skupia na sobie uwagę. Mąż jest karierowiczem
a ja w związku z tym słomianą wdową sad jestem cholernie samotna, zdołowana,
smutna. Brak mi wiary w siebie. Mogłabym się dzisiaj urżnąć. Ale nawet nie mam
z kim bo ludzie albo wyjechali, albo mają pracę zmianową - pech. Normalnie
zaraz sobie wyrwę włosy z głowy.
Obserwuj wątek
    • frisky2 Re: dołek 09.07.09, 14:29
      Czym? Egzaminem tak sie przejmujesz? Nie pierwszy i nie ostatni.
      • sofi84 Re: dołek 09.07.09, 18:20
        mi się chyba nałożyło zwyczajnie kilka rzeczy bo już przechodzi powoli
        e tam jeden sam egzamin to żaden powód do płaczu, po prostu są takie dni kiedy
        się wszystko nawarstwia i jest się wtedy do tego sam
        • matijas77 Re: dołek 10.07.09, 00:09
          pozdrawiam i łączę się w nastroju! powinienem siadać do roboty, a mi się nie
          chce, bo 8-22 ganiam z półtoraroczniaczką, bawimy się, gotujemy, zmywamy,
          spacerujemy, i tak dalej, więc mam energii na otwarcie puszki z piwem i klikanie
          w strony nie wymagające wysiłku intelektualnego
    • zonafranka Re: dołek 16.07.09, 15:17
      Jesli Cie to pocieszy to nie jestes sama. Moj maz od dwoch dni niemalze sie nie
      pojawia w domu, bo ma sprzyjajace wiatry do uprawiania swojego hobby
      (paralotnia) i nie liczy sie to, ze ja mialam cos do zrobienia, kogos do
      spotkania, cos do nauczenia...Mam dorywcze prace i dodatkowe lekcje do
      odrobienia, ale to sie nie liczy, kiedy on ma *odlot*. Na szczescie stac nas na
      nianie, ale wkurza mnie, ze musze po nia dzwonic 5 min przed swoimi zajeciami,
      bo maz ktory obiecaL ze sie zajmie dzieckiem po prostu sie nie pojawil, ani
      nawet nie zadzwonil.
    • jaad Re: dołek 17.07.09, 09:27
      Heh... Ja ostatnie 2 tygodnie miałem przekichane. W pracy goniące terminy
      sprawozdań, kierownik nieuchwytny, przesiadywanie do wieczora i jeszcze mi się
      udało dwie ważne rzeczy zawalić dokumentnie. Niewesoło. W mieszkaniu natomiast
      remont, kompletny sajgon wszędzie, malowanie do 3 nad ranem, w dzień upały, a
      żeby było jeszcze gorzej, to przeziębienie mnie dopadło. I wszystko w poprzek.
      Robiąc otwór w ścianie przebiłem się do drugiego pokoju. Efekt jak od kuli
      dum-dum smile
      Ale sytuacja już powoli wraca do normy, sprawozdania wysłane, pokoje posprzątane.

      Będzie lepiej, zobaczysz. Zawsze kiedyś zaczyna być lepiej. Skoro są dołki, to
      muszą być i górki. Jak mówi poeta: Trzeba być twardym, a nie miętkim".
      • rethymnon1 Re: dołek 17.07.09, 13:51
        mówi i pisze się sie 'mientkim' wink to tak a propos postu powyżej.

        Skoro juz kobieto przyszłaś na nasze męskie forum pomarudzic to dam
        Ci dobra rade - (1) idz do spozywczaka, (2) popros o złocisty napoj
        bogów (pani w sklepie bedzie wiedziala o co chodzi), (3)wroc do
        domu, (4)usuń kapsel z butelki, (5)nalej zawartość do kufla i...
        odpłyń w krainę błogości wink
        • sofi84 Re: dołek 20.07.09, 13:28
          jesteście super! piwko pomogło smutki przewiało smile dziękuję
          wpadłam na to forum bo odkąd skończyłam 10 lat spędzałam czas z facetami smile na
          podwórku po prostu prócz mnie były 2 dziewczyny i reszta to grono chłopców, a
          potem to już tak wyszło, że wolałam spędzać czas z facetami. Kobiety są wredne
          złośliwe i fochowate smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka