wpadłam tu bo ematki by mnie jeszcze wdeptały w ziemię, a moje prywatne forum
chyba zdechło
jestem zdołowana
skończyłam prywatne studia na poziomie licencjata poszłam teraz na
uzupełniające na UW. Mama mówiła żebym poszła na sggw bo na uw sobie nie
poradzę (co za wsparcie co?) Poszłam na UW radzę sobie dobrze.Mam jednak
poprawkę z egzaminu, który uważam, że zdałam, tylko babka mi zaniżyła ocenę ze
zwykłej złośliwości. Miałabym to w nosie gdyby nie ogrom materiału który na
wrzesień trzeba będzie jeszcze raz przestudiować. Będę musiała zrobić to jakoś
z czterolatkiem który strasznie skupia na sobie uwagę. Mąż jest karierowiczem
a ja w związku z tym słomianą wdową

jestem cholernie samotna, zdołowana,
smutna. Brak mi wiary w siebie. Mogłabym się dzisiaj urżnąć. Ale nawet nie mam
z kim bo ludzie albo wyjechali, albo mają pracę zmianową - pech. Normalnie
zaraz sobie wyrwę włosy z głowy.