ma.minka
29.09.09, 13:11
niestety dzisiaj musialam podać butelke ze sztucznym mlekiem mojej coreczce;-(, walczylam by karmic wylacznie piersia ponad cztery miesiace (tyle obecnie ma moja corcia), przeszlam przez zapalenie piersi, przez krwawiaca brodawke, male przybieranie na wadze, przez szalejaca dwulatke;-), ktora zaczyna sie zloscic jak tylko zaczynam karmic, rzucac czym popadnieitp, poza tym brak wsparcia ze strony najblizszyc,moze to malo ale nie dalam rady ciagnac tego wszystkiego i poddalam sie, nie jest to uzalanie sie nad soba, ale jest mi strasznie zle z tym, tak bardzo chcialam karmic i chce karmic ale nie daje juz rady, od samego pocztku bylo pod gorke, mala odstawia cyrki przy piersi, slabo przybiera, no zachowanie starszej corki, ktora robi sie zazdrosna jak karmie,
jestem zla, bo chce karmic a nie moge,niektore kobiety moga karmic a nie chca np. dla wlasnej wygody,
mi nawet nie przeszkadzaja niewyspane noce, lubie karmic, lubie jak corcia ssie piers, ale niestety psychicznie nie daje juz rady, za duzo nerwow mnie to kosztuje;-(
pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy karmiace wylacznie piersia;-)
dziekuje ze moglam to napisac i wyrzucic z siebie;-)