nehema2889762
19.11.09, 19:05
Pani Moniko, drogie Forumki
Co jakiś czas na tym forum czytałam lub pisałam posty odnośnie karmienia,
ulewania, brzydkich kup itp. Synek (4m-ce 3tyg) miewał w kupie nitki krwi (raz
były raz nie) pediatra nr1 stwierdziła że jak jedna czy dwie nitki raz na czas
są to żeby się nie przejmować.
Rozpoczęliśmy rozszerzanie diety (ze względu na mój powrót do pracy, zamiast
mleka modyfikowanego wolałabym zupkę kaszkę itp) i w kupach pojawiło się sporo
więcej nitek krwi (nawet dziwnych glutek/kłębuszków śluzu) Zawitaliśmy zatem
do pediatry nr2 która wnikliwie oglądając synka stwierdziła że policzki (no
może trochę suche są) oraz ciałko (pokryte drobną wysypką nie suchą) wskazują
że to najprawdopodobniej uczulenie na białka krowie kazała podawać dicoflor
(ja zakaz jedzenie czegokolwiek od krowy) i po tygodniu do kontroli.
Byliśmy dzisiaj na kontroli, na wadze przybiera jednak kupy nadal brzydkie z
niteczkami krwi (był na samej piersi i nadal zakaz rozszerzania diety). Bardzo
mnie zasmuciła pediatra nr2 wypisując receptę na nutramigen wrr brr (a
pokładałam nadzieje w pediatrze nr2)
Dałam pani doktor do zrozumienia że nie palę się do podawania tego ustrojstwa
dziecku hmm niby mam tydzień do kolejnej kontroli..
Podłamałam się tym nutramigenem.. odebrałam to jakoś tak "do siebie" zbyt
osobisto itp że ktoś zakazuje mi zrezygnować z jednego karmienia :(
przede mną wizja kilka godzin dziennie bez piersi (praca) a tu mam jeszcze
sama ograniczać pierś na korzyść mieszanki ? :/
nie raz czytałam że jelita potrzebują wrócić do normy, że może to nie krowa
winna ale coś innego (moja dieta bardzo rozbudowana i urozmaicona i szukanie
winowajcy to jak igły w stogu siana)
chaotycznie piszę
jak w tydzień naprawić kupy? czy sensownym jest kategoryczne odmówienie
podania dziecku nutra-czegoś ??
może któraś z Was miała podobne doświadczenia ?