Dodaj do ulubionych

Do mam mieszkajacych w UK

02.12.09, 10:56
Mam pytanie do mam mieszkajacych w UK, czy podajecie swoim dzieciom
witamine D? Ja pierwszemu dzieciaczkowi nie podawalam jej (tez
urodzil sie w UK) bo lekarz stwierdzil ze nie ma takiej potrzeby.
Synka karmilam tylko 4 tygodnie piersia.Teraz mam coreczke ( 3,5
miesiaca) karmie ja wylacznie piersia. Moje kolezanki daja swoim
dzieciom wit. D, przywiozly z Polski. Ja rozmawialam z polozna i
powiedziala mi ze nie trzeba jej podawac jak dziecko jest na
piersi.To jak to jest w koncu, podawac czy nie.
Obserwuj wątek
    • d_anya Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 11:06
      No pewnie ze podawac. Witamina D3 to zdrowe zeby i kosci. Wytwarza sie w
      organizmie dzieci dostarczanemu sloncu, a tego chyba nie za wiele. Mi lekarz
      najpierw zalecil podawac 10 kropli dziennie, tak jak podaje sie w Polsce, ale
      pozniej powiedzial ze moge podawac 5 bo ciemiaczko szybko twardnialo. Nawet
      polozna mowila zeby podawac a jak jest mozliwosc - wystawiac na slonce. Ja
      kupilam witamine D3 w aptece, zapytaj moze maja. I napisz koniecznie.
      • mlodaewelina Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 11:40
        Pytałam położną tutaj w Anglii. Ona powiedziała, że w Anglii się nie podaje, bo
        witamina D3 jest w słońcu (jakie słońce w Anglii???). Na własną rękę nie
        chciałam podawać, bo słyszałam, że trzeba dokładnie wiedzieć ile podać. Teraz
        wybieram się do Polski, tam pójdę do pediatry i się dowiem. Karmię już 4 miesiąc
        piersią. Czytałam, że i przy piersi i przy butli podaje się tę witaminę. Tyle że
        przy butli podaje się troszkę później. A tę witaminę D3 dostałyście tutaj w
        Anglii? Jeśli tak, to dlaczego mi położna powiedziała, że tutaj się nie podaje.
        Dziwny kraj.
        • eva-333 Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 11:51
          To samo mi powiedziala polozna. Moja mama poprosila lekarke w Polsce
          zeby przepisala nam ta witamine ale ona powiedziala ze skoro zyjemy
          w Anglii to tu powinnismy sie leczyc i ona nie przepisze jej, a
          skoro lekarz uwaza ze jest nie potrzebna to znaczy ze nie trzeba jej
          podawac.
        • mruwa9 Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 11:52
          w UK sie nie podaje, bo prawie wszystkie niemowleta niemal od
          urodzenia sa karmione mieszanka (witaminizowana) i witamine D3
          otrzymuja z mieszanka. O laktacji polozna/HV najprawdopodobniej nie
          ma pojecia. Ja w UK widzialam mase dzieci z objawami krzywicy, wbrew
          temu, co polozna opowiada. Masz mozliwosc- dawaj te witamine.
          • basiak36 Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 13:51
            mruwa9 napisała:

            > w UK sie nie podaje, bo prawie wszystkie niemowleta niemal od
            > urodzenia sa karmione mieszanka (witaminizowana) i witamine D3
            > otrzymuja z mieszanka.

            Statystyki karmienia piersia sa podobne do tych w Polsce:))
            A z wit D jest tak ze dziecko ma czesc dostawac z pokarmu matki a czesc ze
            slonca i przebywania na dworze. I dzieci w UK zdecydowanie wiecej przebywaja na
            dworze:)) I nie zauwazylam dzieci z krzywica, mimo ze mieszkam tu juz ponad 15
            lat:))
            • akinom1205 Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 19:22
              Popieram. Ja mieszkałam tam 3 lata, urodziłam tam i pierwsze
              miesiące życia maleńka spędziła tam. też nie było żadnej wit D,
              zamiast tego położna radziła wychodzić na dwór (a uwaga - rodziłam w
              styczniu). Oczywiście zalecała uważać na pogodę, która powiedzmy
              była bardzo "angielska":-) mojej małej nic nie jest, po tygodniu już
              wychodziłam z nią na krótkie spacerki, bez żadnego "werandowania" i
              jest zdrowa po dziś dzień. A co do karmienia piersią - to właśnie
              tam się wszystkiego dowiedziałam, bo koleżanki z Polski, które
              rodziły w przybliżonym czasie, nie miały na ten temat zielonego
              pojęcia i przy byle temeraturze czy małym katarku odstawiały
              maluchy, bo się bały, że je zarażą. Proszę mnie źle nie zrozumieć -
              tam się nie lekceważy zdrowia dziecka czy matki, tam juz tak po
              prostu jest i śmiać mi się chciało, jak młode matki dzwoniły do
              swoich mam prosząc je o pójście do lekarza w Polsce i "załatwienie"
              recepty (nie na witaminy chyba, ale na cokolwiek), bo w Anglii
              lekarz uważał, że wszystko z dzidzią w porządku i nie ma potrzeby
              podawać wit D (czy tam D3 - nie pamiętam już) ale przecież co tam
              Anglicy wiedzą:-) przeciez w Anglii to nie prawdziwi lekarze:-)
              I bardzo dużo dzieci jest właśnie na piersi. statystyk nie podam, bo
              nie znam.
    • 18_lipcowa1 Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 11:55
      nie,ja nie podaje
      nikt mi nie zalecal i sama uwazam ze nie ma potrzeby
    • mama_kaspra Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 12:08
      Ja nie w UK, ale w Norwegii - tu jeszcze mniej slonca zima. Na pierwsza wizyte
      pielegniarka srodowiskowa przyniosla butelke tranu i zalecila podawanie od kiedy
      maly skonczy 4-6 tygodni. Po kilku tygodniach zmienilismy tran na kropelki z
      witamina D z apteki - glupio mi, bo tran pewnie zdrowszy, ale syn przez cala
      dobe "zalatywal" jak przetwornia rybna, zamiast ladnie pachniec mlekiem....
      • mama_kaspra Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 12:14
        i dodam jeszcze - kilka minut na sloncu dziennie (przy wystawianiu wiekszej
        powierzchni skory niz tylko twarz) wystarczy zeby zapewnic odpowiednia dawke
        witaminy D. W lecie wiec nie bedziemy nic podawac, ale teraz na spacerach synek
        jest pod kurtka rodzica, a nawet jakby nie byl - slonca nie widac...
    • josella35 Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 12:31
      Ja karmie piersia i nie podaje juz drugiemu dziecku. Jak urodzilam w pl to dawalam 1 czy 2 kropelki ale zeby az 10?
    • basiak36 Re: Do mam mieszkajacych w UK 02.12.09, 13:49
      Nie podawalam, w UK sie nie podaje i nie zauwazylam aby dzieci w moim otoczeniu
      mialy problemy (mam tez 7 letniego syna ktory tez nie dostawal).
      Ale zauwaz podstawowa roznice: w Uk nie weranduje sie i nie trzyma dzieci w domu
      po narodzinach przez pare tygodni, wychodzi sie od razu, dzieci nosza czapki
      tylko jesli jest mrozno, a to tez ma wplyw na wchlanianie witaminy D.
      W UK problem jest w najbiedniejszych regionach, tak samo jak u dzieci z rodzin o
      ciemniejszej skorze, bo gorzej wchlaniaja wit D. Wtedy czesto sie podaje.
      • luka80 Re: Do mam mieszkajacych w UK 03.12.09, 08:17
        basiak36 napisała:
        w Uk nie weranduje sie i nie trzyma dzieci w dom
        > u
        > po narodzinach przez pare tygodni, wychodzi sie od razu, dzieci nosza czapki
        > tylko jesli jest mrozno, a to tez ma wplyw na wchlanianie witaminy D.


        Pewnie, w Polsce to ciemnogród ;)
        Nie wiem skąd ten pogląd o werandowaniu i nie wychodzeniu z dzieckiem przez
        kilka tygodni z domu. Wiadomo każda matka zrobi jak zechce, ale nie są to
        zalecenia polskich lekarzy.
        JA przy wypisie ze szpitala dostałam zalecenie: spacer za 5-7 dni.
        • kalina_19 Re: Do mam mieszkajacych w UK 03.12.09, 08:57
          ja nie daje i nie zamierzam moj synek ma 3.5 tygodnia.urodzil sie w srode w
          sobote byl pierwszy spacerek:) maly spal caly czas i widac ze blo mu ok.ja tez
          niewiem dlaczego w polsce nie wolno wychodzic odrazu.moj mikus urodzil sie w
          polsce wiec najpierw do okna potem balon a poznij spacerek.no ale coz robimy tak
          jak nam kaza -doradzaja lekarki znajomi.wszystkie moje kolezanki ktore tutaj
          urodzily nie podaja tej witaminki.a wogule witamine D podaje sie tylko i
          wylacznie po wizycie u lekarza.kazde dziecko inaczej ma zapotrzebowanie.moj
          mikus strasznie sie pocil i dostawal poznij inna ilosc kropli.nadmiar
          szkodzi.wiec bez lekarza ani rusz.
        • mlodaewelina Re: Do mam mieszkajacych w UK 03.12.09, 10:25
          Ja też wyszłam z dzieckiem na dwór po kilku dniach. Żadnego werandowania, od
          razu normalny, długi spacer.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka