Dodaj do ulubionych

nie chce cyca! help

11.12.09, 22:38
mam problem z karmieniem 12 tyg córeczki,do 10 tyg jadła pięknie
plus dokarmiana była butelką ok 2 razy dziennie po 60 ml ale
ewidentnie brakowało jej tego ,,dojedzenia". Od dwóch tygodni mam
walkę z piersią, szarpie, kopie, wrzesczy, wypluwa cyca i płacz,
wrzask, jak się zaprę i przeczekam histerię to mała nawet trochę
pochlipie i zasypia - z pewnoscią ze zmęczenia.
Uprzedzam pytania, że młoda ssie smoka i próbowałam jej go zabrać -
nie będę opisywać co się działo, ale słychac ją było na drugim koncu
bloku, nie ma szans na zabranie jej smoka - albo ja nie potrafię,
jesli chodzi o dokramianie - musialam, po cc nie mialam pokarmu mimo
ze mała pięknie ssała od pierwszej minuty, ja walczyłam z laktatorem
dzien i noc, przystawiałam ją non stop do piersi, a mleka jak na
lekasrstwo, tydzien, dwa, trzy, cztery - po walce z laktatorem
ściągałam max z dwóch piersi 30-40 ml a młoda szlala z głodu, więc
butla poszła w ruch, początkowo raz dziennie, potem dwa razy -
czasami zdarzały sie dni bez dokarmiania.
Teraz jest mała masakra, walka do upadłego! a ja ciagle na diecie,
woda 3 l dziennie a mleka jak było malo tak jest mało.

Bardzo chcę ją karmić, tylko nie mam już siły... pls pomocy!
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: nie chce cyca! help 12.12.09, 00:30
      Co sie działo jak zabrałaś smoka? Krzyczała? Trzeba było podać pierś, nosić,
      przytulać, podawać pierś. Znaczy, nie trzeba było, tylko trzeba.

      Źle cię poprowadzono od pcozątku.
      Dziecko, które się własnie urodziło, ma potrzeby liczone w pojedynczych
      mililitrach jednorazowo. Jedna kropla to 0,1-0,2 ml. 5-10 kropel to 1 ml, 50-100
      kropli to już 5 ml. A własciwym pokarmem dla noworodka jest właśnie siara, w
      naprawdę małej ilości, bo dziecko musi nauczyć się ssać, połykac i jednoczesnie
      oddychać.

      30-40 ml to jest dobry wynik na każdym etapie. Bo laktator nie służy do
      sprawdzania ilości mleka w piersiach, tylko do odciągania pokarmu. Ja miałam w
      dniu nawalu w 4. dobie jakieś 20 ml na dnie butelki - chciałam wylać do zlewu i
      zniknąć z laktarium, jakby mnie nie było, ale przypadkowo wezła pielęgniarka,
      otworzyła lodówkę, a tam stała bateria butelek, które - tak jak moja - miały
      ledwo odrobinę na dnie. Pielęgniarka potwierdziła: tyle się odciąga w pierwszych
      dobach.
      A są kobiety, które na dowolnym etapie karmienia tyle odciągają, a dzieci im
      rosną jak na drożdzach.

      Na szalejące z głodu dziecko sprawdza się przystawianie do piersi. Jak z jednej
      juz za wolno leci, to do drugiej. Potem znów do pierwszej. I do drugiej. Aż w
      końcu zatankowane pod korek dziecko zaśnie.

      Odstaw butelkę. Mała się nauczyła, że awantura skutkuje łatwym mlekiem. Ale jest
      tak malutka, że po góra kilku dniach zapomni.
      Odstaw smoczek. Energia, którą dziecko traci na ssanie gumy, mogłaby być zużyta
      na ssanie piersi z mlekiem.
      Bo zawsze jest w piersi następna kropla mleka. Zawsze. To jest dogmat laktacyjny.

      Widać, ze ci zależy. Postaw na szali kilka trudnych dni i udaną laktację z
      jednej strony, a pójście na łatwiznę i poczucie, że nie zrobiłaś wszystkiego, co
      się dało, z drugiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka