agulalula
11.12.09, 22:38
mam problem z karmieniem 12 tyg córeczki,do 10 tyg jadła pięknie
plus dokarmiana była butelką ok 2 razy dziennie po 60 ml ale
ewidentnie brakowało jej tego ,,dojedzenia". Od dwóch tygodni mam
walkę z piersią, szarpie, kopie, wrzesczy, wypluwa cyca i płacz,
wrzask, jak się zaprę i przeczekam histerię to mała nawet trochę
pochlipie i zasypia - z pewnoscią ze zmęczenia.
Uprzedzam pytania, że młoda ssie smoka i próbowałam jej go zabrać -
nie będę opisywać co się działo, ale słychac ją było na drugim koncu
bloku, nie ma szans na zabranie jej smoka - albo ja nie potrafię,
jesli chodzi o dokramianie - musialam, po cc nie mialam pokarmu mimo
ze mała pięknie ssała od pierwszej minuty, ja walczyłam z laktatorem
dzien i noc, przystawiałam ją non stop do piersi, a mleka jak na
lekasrstwo, tydzien, dwa, trzy, cztery - po walce z laktatorem
ściągałam max z dwóch piersi 30-40 ml a młoda szlala z głodu, więc
butla poszła w ruch, początkowo raz dziennie, potem dwa razy -
czasami zdarzały sie dni bez dokarmiania.
Teraz jest mała masakra, walka do upadłego! a ja ciagle na diecie,
woda 3 l dziennie a mleka jak było malo tak jest mało.
Bardzo chcę ją karmić, tylko nie mam już siły... pls pomocy!