Dodaj do ulubionych

Mamy macie mleko!

04.02.04, 19:52
Jedna uwaga do Mam, które chca karmić. Macie mleko taka jest natura. W
wyjąkowych przypadkach nie mozna karmić, natomiast same decydujecie o
karmieniu naturalnym. A chęć karmienia i silna wola powodują, że jest
laktacja oczywiście na początku mogą wystapić pewne problemy wynikające z
braku wiedzy, waszym stresie poporodowym. nie słuchajcie tych co nie karmiły
lub szybko zrezygnowały z karmienia naturalnego. I cieszcie się z tego, że
wasze dzidzie są wspaniałe (nie stoicie przy garkach i myjecie butelki), co
najmniej przez sześć miesięcy, a ten czas możecie poświęcić rodzinie czy też
na wypoczynek traktujcie karmienie normalnie. Karmiłam swoją Anię 1 rok 1
miesiąc i jeden dzień, sama zdecydowałam kiedy mam przestać ale uważam, że
ten okres był najwspanialszy czego i Wam zyczę Iwona.
Obserwuj wątek
    • elmira_k Re: Mamy macie mleko! 04.02.04, 23:02
      Ja uwielbiam karmić moją niuńcię. Te chwile są cudowne, tylko nasze, takie
      bliskie. I pomyśleć, że na początku karmienia kiedy miałam problemy, kilka razy
      podałam małej butelkę. Czułam się wtedy fatalnie. Na szczęście kryzysy minęły i
      teraz cieszymy się obie z córcią.
      Kiedy dzisiaj w pracy rozmawiałam z koleżanką, która stara się o dzidzię, o
      moich odczuciach w związku z karmieniem piersią to aż się wzruszyłam i
      popłakałam.
      Niestety moja pierwsza córka nie cieszyła się długo karmieniem piersią (około 2
      tyg). Nie wtrzymałam bólu brodawek w pierwszym okresie i podałam butlę :(( Tak
      naprawdę nie wiedziałam co straciłam. Dowiedziałam się dopiero teraz jak
      Zuzieńka przyszła na świat i przykleiła się do mojego cycusia.
      Wiem, że nie wszystkie mamy podchodzą tak entuzjastycznie do karmienia piersią.
      Ja uważam , że jest to jeden z najpiękniejszych okresów w moim życiu. I jak
      pomyślę ,że kiedyś przecież będziemy musiały skończyć to cycanie to czuję coś
      wielkiego w gardle i coś mokrego leci mi po policzkach..........
    • martucha1 Re: Mamy macie mleko! 05.02.04, 13:35
      Iwonko!
      zdołował mnie Twój pogląd, że karmienie naturalne to tylko kwestia decyzji. Ja
      bardzo chcę karmić i walczę juz od dwóch tygodni ściagając mleko co godzinę
      (!) nawet w nocy. I co z tego skoro stasując się do wszystkich rad (herbatki,
      leki homeopatyczne, karmi etc.) ściągam zaledwie 30 ml :-(.
      Nie każda mama mimo najszczerszych chęci może karmić dziecko wyłacznie swoim
      mlekiem.
      Nie przystawiam już córeczki do piersi bo wtedy w ogóle bym nie spała a chcę
      karmić ją swoim mlekiem choćby butelką choć przez pierwszy tydzien tak
      funkcjonowałam.
      Nie uważam, żeby były to przejściowe problemy z którymi mogłabym sobie
      poradzić przy odrobinie dobrej woli, brak wiedzy (kilka wizyt w poradni
      laktacyjnej) lub stres poporodowy.
      Mimo walki moje miesięczne dziecko dziecko dopiero dzięki mieszankom zaczęło
      zbliżać się do wagi urodzeniowej.
      Przykro mi kiedy czytam takie uwagi - ktoś tarktuje mnie jak wyrodną matkę,
      którj się po prostu nie chce :-(
      Mimo wszystko walczę o każde 30 ml
      • mamamarka Re: Mamy macie mleko! 05.02.04, 13:46
        Oj nikt tak o nikim nie mysli! Kazdy z innej strony patrzy na sprawe; inaczej
        patrza mamy ktore problemow nie mialy, inaczej te ktore jakies problemy
        przezwyciezyly a inaczej te ktore nie moga karmic. Ale wszystkie jestesmy
        kochajacymi mamami, swiadczy o tym chociazby to, ze tu sie wypowiadamy :)
        Jestes wspaniala mama tym wspanialsza ze tak twardo walczysz o to zeby coreczka
        mogla miec to co najlepsze.
        Pozdrawiam Ciebie, walcz dalej moze sie zdarzy jakis cud :)
        Agnieszka
      • monika_staszewska Re: do martuchy1 05.02.04, 14:00
        Podziwiam Panią za wytrwałość.
        Przypominam tylko, że odpoczynek jest bardzo potrzebny - stres, zmęczenie
        zaburzają wypływ mleka, a w efekcie mogą zmniejszać laktację. Proponuję robić
        trochę dłuższe przerwy np. dwie godziny w dzień, a trzy w nocy. I gorąco
        polecam wątek ”Karmię odciąganym” na nim napewno dostanie PAni wspaniałe
        wsparcie.
        I proszę pamiętać, że dobra mama to ta, która kocha swoje dziecko :)
        I jeszcze jedno - czy ktoś diagnozował PAnią w kierunku niedorozwoju gruczołu
        mlekowego? Jeśli nie to chyba warto skontaktować się z poradnią laktacyjną.
        pozdrawiam
        monika staszewska
        • martucha1 do pani Moniki 05.02.04, 17:01
          Dziękuję za ciepłe słowa :-)
          Co do niedorozwoju gruczołu mlekowego nikt mnie nie diagnozował.
          Na czym polega ta przypadłość?
          Czy to można jakoś wyleczyć?
          pozdrawiam
          Marta
          • iwonna100 Re: do pani Moniki 05.02.04, 17:38
            Ten wątek zaczęłam aby podnieść na duchu karmiące Mamy. Czy chcą karmić
            naturalnie zależy od Nich. Ja też na początku miałam wiele problemów z
            karmieniem ( dodam, że było to 15 lat temu) a ilu doradców: daj butelkę ale mój
            zdrowy rozsądek podejście pozytywne mojego męża, duże wsparcie mojej Mamy która
            mi nieraz mówiła dobrze to robisz napewno jest wszystko tak jak trzeba oraz
            to, że wiedziałam, że muszę Anię karmić swoim mlekiem waga urodzeniowa 2400
            inkubator miała za sobą uparcie ją przystawiałam. Też próbowałam odciągać to co
            ty terez piszesz, ze sciagałaś mnie takich ilości nigdy nie udało sie zobaczyć.
            Nieraz wieczorem mąż mnie przekonywał, że mam pokarm. Na dodatek Ania miała
            kolkę w I kwartale życia jej płacz powodował, zę myslałam nie mam pokarmu. Do
            dziś nie mogę sobie darować że od pierwszych godzin jej zycia nie mogłam ja
            karmić swoim mlekiem tak wtedy podchodzono do dzieci zbyt wcześnie urodzonych
            dopiero 4 dnia mogłam ja przystawić. bratowa moja jest lekarzem i wspólnie ze
            swoimi koleżankami pediatrami utwierdzały mnie, że dla Ani tylko moje mleko.
            Tak tez było. Ale nie twierdzę, że wszystkie kobiety mogą karmić napewno moga
            być jakieś komplikacje Jednak pozytywne nastawienie dla tych kobiet co karmią
            otoczenia jest bardzo potrzebne. Pozdrowienia Iwona.
            • monika_staszewska Re: do pani Moniki 06.02.04, 10:15
              Tak właśnie myślałam, że chciała PAni powiedzieć, żeby kobiety się nie martwiły
              (”pustą” czyli miękką piersią na przykład), że mleko -którego wydzielanie
              zaczyna się już w 16 tygodniu ciąży- w piersiach jest zawsze. Takie wsparcie,
              uspokojenie jest niewątpliwie bardzo ważne i potrzebne. Dobrze jeśli mówią o
              tym nie tylko tzw. autorytety, ale inne kobiety, którym karmienie się udało.
              Szczególną wartość mają głosy tych osób, którym udało się przezwyciężyć
              trudności.
              Wiem też z wieloletniego już doświadzenia we wspieraniu, że muszę bardzo uważać
              na wypowiadane zdania, bo często są odbierane nie tak jak bym chciała. Uczę
              sietego już ładnych dwanaście lat, a ciagle zdarzją mi sie wpadki.
              I dlatego właśnie rozumiem i Panie które poczuły sie dotknięte, i Panią.
              Proszę jednak podnosić na duchu innych, dzielić się swoimi doświadczeniami, bo
              jest naprawdę bardzo potrzebne.
              pozdrawiam
              monika staszewska
          • monika_staszewska Re: do martuchy1 raz jeszcze 06.02.04, 10:22
            Wyleczyć nietety się nie da, ale wiadomo chociaż dlaczego nie pojawia się
            większa ilość mleka.
            Przypadłość ta polega -najogólniej mówiąc- na niedorozwoju tkanki gruczołowej
            czyli tej odpowiedzialnej za wydzielanie i przepływ mleka.
            Tak jak napisałam najlepiej skonsultowac tę kwestię w poradni laktacyjnej.
            Pewne podejrzenia można mieć jeśli: w czasie ciąży nie zauważyła PAni żadnych
            zmian w piersiach (zmiany zabarwienia brodawki i otoczki, tkliwości,
            wielkości), istnieje asymetria - ale lepiej żeby ocenił ją fachowiec.
            pozdrawiam serdecznie
            monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka