aniaturek0409
14.11.10, 17:47
Zacznę od początku. Synka karmiłam piersią, za radą pediatry po miesiącu zaczęłam dokarmiać mm bo słabo przybierał. Do spania podawałam smoczek. Po 4 miesiącach odrzucił pierś na rzecz butli i tak zakończyliśmy przygodę z kp.
Teraz mam ośmiomiesięczną córcię i od kiedy się urodziła jesteśmy stałymi gośćmi na tym forum. Za radą tego forum obchodziliśmy się bez wszelakich smoków. Tylko teraz trochę mam doła bo wszystkie znajome dzieci są butlowo - smoczkowe i ich matki chodzą wyspane, bez problemu zostawiają dzieci jeżeli chcą gdzieś wyjść. A ja chodzę niewyspana, bo córcia budzi się średnio po 10 razy w nocy a noc trwa u niej tylko od 20.30 - 6.30. No i wychodzi nam, że ponad pół nocy ciąga cyca. W dzień jest nie lepiej, je 3 razy z piersi i 3 razy śpi przy piersi. Nie ma mowy żebym w czasie jej spania coś zrobiła w domu bo jak zabiorę pierś to natychmiast płacze albo się budzi. Do tego jeszcze nie siedzi i nie jest mobilna i większość dnia spędza na rękach. Jestem już tym bardzo zmęczona. Więc proszę pocieszcie mnie jakoś, żeby mi dodać sił na kolejne ciężkie dni i noce...