Dodaj do ulubionych

dieta - dookoła sami terroryści

21.03.11, 18:50
Nie zliczę ile już razy byłam karcona za nieprzestrzeganie diety przy karmieniu piersią. Jem wszystko na co mam ochotę, podobnie z piciem. I za każdym razem jak jem przy kimś coś, co nie jest indykiem, ryżem i marchewką, a np. bigosem czy śledziami, zbieram ochrzan, że nie zależy mi na dobru dziecka, że młodemu na pewno zaszkodzi, że dlatego pręży nóżki, marudzi, puszcza bączki i robi zielonkawe kupy, że ma matkę egoistkę. Powiedzcie, jak z tym u Was? I czy Wasze maluchy reagują jakoś na to, co jecie?
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: dieta - dookoła sami terroryści 21.03.11, 18:55
      Polecam wątek ze "szpilki":
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,117929785,117929785,W_szpitalu_Przychodzi_do_poloznic_pani_dietetyk.html
      :-)
    • justysialek Re: dieta - dookoła sami terroryści 21.03.11, 19:15
      Mój reaguje - źle się czuje po bananach i po "zupie zimowej" z mrożonki.
      Tylko, że niekoniecznie Twój będzie źle reagował na to samo ;) Cały bajer w tym, że każde dziecko ma własną wrażliwość/preferencje: czasem uczulenie na coś, czasem mu smak nie pasuje, a czasem po prostu koszmarne bąki puszcza i przez to nie może spać. Dopóki nie sprawdzisz, to nie wiesz, a odstawiać wszystkiego na wszelki wypadek nie warto.
      Warto natomiast odstawić chemię (słodycze, smarowidła do chleba, chipsy, mieszanki przypraw, napoje słodkie itp).
      • froobek Re: dieta - dookoła sami terroryści 21.03.11, 19:17
        > Warto natomiast odstawić chemię (słodycze, smarowidła do chleba, chipsy, miesza
        > nki przypraw, napoje słodkie itp).

        Podpisuję się czterema kończynami. Ale to już w ciąży warto zrobić.
        • born_to_be_mum Re: dieta - dookoła sami terroryści 21.03.11, 19:25
          Ja jeszcze unikam grzybów (typu borowiki, podgrzybki itd.) - ale i tak jakimś grzybowym smakoszem nie jestem. A mojej Zośce nie przeszkadza ani kapucha, ani cebulka, ani czosnek. Ani nocne pierdzenie :D.
    • loki-an Re: dieta - dookoła sami terroryści 22.03.11, 21:08
      od siebie moge tylko dodac to ze prawie zadnej diety nie mialam,(prawie bo...ograniczylam nabial tzn jak jogurt to nie platki na mleku lub 0,5 kefiru;-) a reszta bez zmian...smazone,pieczone ,gotowane ,ryby,sledzie i bigos ..
    • mama-osama Re: dieta - dookoła sami terroryści 22.03.11, 23:51
      ja mogę się najeść kapusty z grochem i młodemu nic nie jest. Sam z resztą już próbował ku zgrozie babci, bo przeciez dziecko MUSI jeść zupki. Ale niestety jesteśmy rodziną megaalergików więc puki jest malutki a szpital daleko nie testuję na nim najsilniejszych alergenów (Patryniu miał w wieku 2lat wstrząs anafilaktyczny stąd mój strach). Ale na szczęście istnieją nieuczulające zamienniki. Soja zamiast nabiału, jajka przepiórcze, nawet czekoladę umię zmontować bez mleka i kakao :) Ale ostatnio na rodzinnym spędzie mi się dostało za jedzenie ogórków konserwowych. Zjadłam AŻ 2 i jeszcze kawę śmiałam wypić. Młodemu oczywiście nic nie było.
      • mama.rozy Re: dieta - dookoła sami terroryści 23.03.11, 08:41
        powiedz wszystkim,że jesteś w kolejnej ciąży i masz różne smaki;)
        od razu zmienią temat:)
        nie przejmuj się,z ludźmi tak jest
        jak się nie przyczepią do tego,że coś zjadłaś,to jeszcze zostaje kolejne fajne tematy-czemu nie ma czapki,co to za dziwne rumieńce/jest za chudy/za gruby etc.:)
    • monzdr Re: dieta - dookoła sami terroryści 23.03.11, 09:19
      Na początku byłam przekonana,że rzeczywiście mogę jeść tylko kurczaka,ryż i marchewkę.Nie mogłam już patrzeć na talerz z obiadem,a synek i tak dostał kolki:( Pojechaliśmy do poradni laktacyjnej do Warszawy i od tamtej pory zaczęłam normalnie jeść,a synowi przeszła kolka:) Niemniej jednak już w ciąży zmieniłam styl życia,głównie odżywianie i kosmetyki.Zamieniłam większość na ekologiczne - z certyfikatem,naturalne,nieprzetworzone,bez konserwantów.Bardzo dużo robimy sami w domu:pieczemy ciasta,robimy makarony,a to wszystko z ekologicznych składników.Sama robię sobie peelingi,maseczki.Korzyści z nowych nawyków są takie,że synek,który ma prawie 2 latka i je już to,co my,dostaje nie tylko dobre mleczko,ale i pozostałe posiłki:) Nam akurat taki styl bardzo przypasował,ale ja już w liceum byłam szaloną hippi:p
      • annawoj Re: dieta - dookoła sami terroryści 23.03.11, 11:04
        ja jem normalnie, lacznie z rybami i jajkami.
        Nie moge jesc tylko gruszek i fasoli, po tym mialam straszna jazde ze strony synka..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka