lothos
09.09.11, 11:24
Dzisiaj lekarz stwierdził, że mam niestety boreliozę :((( i muszę brać antybiotyk. Zgodziłam się na silniejszy, ale uniemożliwiający karmienie piersią przez ok. dwa tygodnie. I tak z dnia na dzień muszę syna przyzwyczaić do butelki. Dotąd dziecko (11 miesięcy ma dziś dokładnie) jadło w ciągu dnia 2 posiłki inne niż mleko, resztę ode mnie. Do tego od ok. 2 miesięcy budzi się 2 razy w nocy i chce possać, potem zasypia. Rano też pierś.
Próbowałam wcześniej już kiedyś dawać mu butelkę, ale nie chciał ssać i przestałam.
Czasem daję mu do picia soczek itp , ale wtedy popija go z łyżeczki i jakoś to idzie, może wolniej niż z butelki, ale idzie.
Jednak przecież mleka mu nie będę dawać łyżeczką, trwałoby za długo, zanim by się najadł.
Karmienia u mnie były w sumie regularne, syn domagał się o określonej porze. Czy więc po prostu zastąpić je teraz butelką?
Najgorsze chyba, że niestety czasem traktował pierś jako usypiacz, possał trochę, żeby się wyciszyć i zasypiał.
Nie wiem, jak teraz to będzie, ale jakoś muszę dać radę, dzisiaj wezmę tabletki i już nie mogę karmić.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji?