Dodaj do ulubionych

Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami

02.11.11, 20:07

Pomózcie.
Brakuje mi pokarmu tak od 17.00 22.00 juz od kilku dni w tych godzinach musze dokarmiać 3 tyg. synka, mało ale jednak 20-40 ml musi dopic mm po piersi. Czyli wypada to na karmienie 17/18 i najwazniejsze przed snem po kąpieli 21/22 :-(.

W nocy mam za to wrażenie że piersi mi eksplodują, karmię ok godz 1 i 4/5 nad ranem, trwa to po 10 -15 minut gdzie mały ściąga sobie spokojnkie 100 i spi słodko (mam pozyczona wage i jeszcze to kontroluję bo bym zwariowała że morzę dziecko!!! ale niedługo wagę muszę oddać :-().
Do południa idzie nieźle, a potem zaczynaja się schody.

Pije 2 x herbatke latacyjną gherbapolum, kilka szklanekk wody, kawe inkę z mlekiem , 1-2 herbatki. Tak że płynów jest duzo.

Nie mam pomysłu na poprawę a mały źle toleruje smoczek i to karmienie butelką też idzie nam marnie. Wiem ze jest głodny ale go bardziej sciska gryzie niż ssie, ale coś mu leci i połyka. Jeszcze mysle wybrac się po inny smoczek / butelkę, ale na dzień dzisiejszy mam aventu, córkę na tym wychowałam, ale synkowi nie pasuje ten kształt smoczka (chyba). Wolałabym jednak nie bawic się i w kp i mm. Albo jedno albo drugie ;-).

Nie wchodzi w grę walka o pokarm z małym w tych godzinach bo jak mu nie leci/ mało leci to szybklo się rozdraznia, prezy, płacze - czego nie robi jak dostaje butelkę, tylko spokojnie sobie ją "dziamie".

Co może byc przyczyna że nie wykarmiam wieczorami, a poza ta pora mam pokarm w ilosci wystarczającej. Co może spowodowac zwiększenie jego ilości w tych godzinach???

https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10501;7/st/20050620/n/Magdalena/dt/6/k/c670/age.png

https://lb1m.lilypie.com/VYNCp2.png
Obserwuj wątek
    • magdal_l Re: Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami 02.11.11, 20:43
      Miałam tak samo :) Nawet wątek podobny zakładałam :) forum.gazeta.pl/forum/w,570,113300385,113300385,za_malo_pokarmu_w_dzien_za_duzo_w_nocy.html
      Butelki nie podałam, była raz jedna pierś, raz druga i tak bez przerwy. Wieczory spędzałam w fotelu albo w łóżku z dzieckiem przy piersi i myślałam że jestem wyrodna i głodzę. Po 3 miesiącu wszystko się wyregulowało. A teraz karmię już 17 miesiąc czego i Tobie życzę :)
      Moja rada - zamiast butelki daj pierś.
    • froobek Re: Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami 02.11.11, 20:48
      Obawiam się, że trafiłaś w pierwszy kryzys laktacyjny i zrobiłaś akurat najmniej korzystna rzecz - podałaś butelkę... Jedynym sposobem na kryzys jest przez te dwie-trzy doby karmić na okrągło.


      > Co może spowodowac zwiększenie jego ilości w tych godzin
      > ach???

      Właśnie wyłącznie pobudzanie produkcji poprzez ciągłe przystawianie na przemian do piersi.
      • ona1983.10 Re: Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami 02.11.11, 21:53
        no to wyglada na typowe strzaly wstopy :) miekkie piersi, mlode mlode placze i bach butelka - niestety po tym bardzo czesto konczy sie kp. Musisz nauczyc dziecko pracy przy piersi wiem, że wydaje Ci sie ze mleka nie ma - ale ono jest na 100%. Niech dziecko wisi i ssie ile wlezie. Powodzenia.
    • katriel Re: Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami 02.11.11, 22:46
      > Brakuje mi pokarmu tak od 17.00 22.00 juz od kilku dni w tych godzinach musze d
      > okarmiać 3 tyg. synka, mało ale jednak 20-40 ml musi dopic mm po piersi. Czyli
      > wypada to na karmienie 17/18 i najwazniejsze przed snem po kąpieli 21/22 :-(.

      Yyyy, nie rozumiem dlaczego musisz. A jak zamiast butli podasz jak człowiek kolejną
      pierś, to co się dzieje?
      A druga sprawa: a co z karmieniami pomiędzy tym 17/18, a tym 21/22?
      Wtedy nie dokarmiasz, czy tych karmień w ogóle nie ma???
      Trzytygodniowe dziecko to ja przez tyle godzin bym ze cztery razy zdążyła nakarmić,
      zwłaszcza jeśli miałabym obawy o brak pokarmu.
      • womysia Re: Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami 03.11.11, 10:26
        jak mój synek miał trzy tygodnie, to siedział na piersi praktycznie co półtorej godziny. dopiero teraz, jak ma 3 miesiące przerwa wieczorem 17 - 20 wchodzi w grę! moim zdaniem zbyt rzadko przystawiasz i dlatego piersi za mało produkują. na okres zanim zaczną więcej wytwarzać mleka radzę ci naprzemienne przystawianie - młody mniej się będzie wkurzał wolnym wypływem...
    • mika_p Re: Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami 03.11.11, 00:40
      20 ml dla 3-tygodnioweg faceta to jest praktycznie nic, tym bardziej, że piszesz, że on nie umie ssac z butli. Przystaw go po prostu do drugiej piersi - poleci szybciej.
      Pod wieczór ty jesteś zmęczona, on jest zmęczony, pewnie jeszcze tata wraca i robi się zamieszanie, nic dziwnego, że oboje jesteście podenerwowani.
      Ta ilość mleka z butelki jest mu do niczego niepotrzebna, a podając butelkę ryzykujesz popsucie techniki ssania. A po co ci to, skoro masz w piersiach gratisowe mleko? Zaoszczędzoną na modyfikowanym kasę na pewno spożytkujesz w jakimś dużo przyjemniejszym celu, bluzkę sobie kup albo nowe staniki.

      20 ml to 200-400 kropli, w tempie 1 kropli na 5 sekund da to 5-10 minut, na pewno dasz radę chłopaka skłonić, żeby sobie tyle dossał.
      Nie zauwazyłam, żebyś pisala o zmianie piersi, to jest najprostsza metoda na zatkanie dzioba znudzonego półgodzinnym ssaniem jednej piersi.

      I zmniejsz sygnaturkę, 1 suwaczek w pionie to max wg regulaminu forum. Albo zmniejsz suwaczek Magdy, żeby oba miesciły się w jednej linii, albo rozdziel je w ustawieniach forum znaczkiem <*>, będą się pokazywac losowo pojedynczo
      • katkra75 Re: Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami 03.11.11, 05:41
        Wiesz co ja tak mialam ze swoja mala. No poprostu jakis koszmar, ona wisiala na cycu, krzyczala, a mi nic nie lecialo (tzn bylo, ale bardzo malo). Mi osobiscie pomoglo czeste przystawianie w ciagu dnia (co godzine - 1,5 bach do cyca), w trakcie ataku histerii mojej corki naprzemienne przystawianie do piersi (zmiana piersi nawet co kilka minut) i odciaganie w nocy (bo mala zaczela spac dluzej niz 3 h - po 6 tyg sie to zmienilo i wybudzala sie tak, zeby mi pobudzac laktacje ;) I jakos po tych trudach trwajacych chyba z 3 tygodnie laktacja sie unormowala. I karmie juz 6 miesiac. To jest trudny okres do przetrwania, ale im mniej sie bedziesz nad ta laktacja zastanawiac, tym lepsze beda wyniki. Pij duzo, sprobuj sie jakos relaksowac (sama wiesz najlepiej co Cie relaksuje) i czesto przystawiaj.
        Ad smokow - moje dziecko od poczatku jest antysmokowe. Wyprobowalam wszytsko co jest na rynku i pozostala zwykla lyzeczka ;) Bo jakos trzeba dziecko nakarmic jak jestem w pracy :)
        Powodzenia!
    • gamika Re: Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami 03.11.11, 11:02
      Podpisuję się rękami i nogami pod radami innych (nie dokarmiaj mm, daj pierś) ale jeszcze jedna rzecz przychodzi mi do głowy.
      Mówisz, że ma 3 tygodnie? Skąd przypuszczenie, że ci brakuje pokarmu? Może zaczyna się wieczorne marudzenie i wycie, typowe zachowanie dla większości niemowlaków?

      Moja córa właśnie w 3 tygodniu życia zaczęła się robić marudna wieczorami, charakteryzowało się to marudzeniem, płaczem, wyciem (w różnym stopniu nasilenia), rzucała się na pierś, odrywała się z wrzaskiem, nie dawała się uspokoić. Mi się wydawało też, że "mam za mało mleka" i pewnie ryczy bo głodna. Nieprawda. Tak po prostu miała. Gdzieś wyczytałam, że maluch wieczorami odreagowuje wrażenia z dnia, że jego system nerwowy nie radzi sobie z ilością bodźców. Trwało to mniej więcej 3 miesiące. W najgorszym okresie jej "faza" zaczynała się ok.18 a kończyła o północy ;) Na pociechę powiem Ci, że to minęło i nastał taki piękny okres, że zapadala w sen ok.20. A potem budziła się tylko na jedzenie "na śpiocha".

      I jeszcze jedno - wywal wagę. To naprawdę bez sensu ważyć dziecko przed i po karmieniu. To wcale nie świadczy o niczym. Nawet jeśli wypił x ml to skąd wiesz jaki był skład, ile z tego się wchłonie? Tylko niepotrzebnie się będziesz denerwować.
      Jak chcesz kontrolować wagę i przyrosty to nie częściej niż co tydzień.
      Ja przy pierwszej córze wypożyczyłam wagę by ważyć co dzień. Tylko się wpędziłam w nerwy bo raz mi wyszedł piękny przyrost a drugiego dnia ...spadek wagi ;) Wiesz że głupia pielucha waży 30 g, body - z 50 g, 70 ml mleka to 70 g a siku to może być nawet 50 g? A żeby załapać się na normę 500g miesięcznie to dziecko średnio musi przybrać dziennie... 17 g.
      ŚREDNIO bo dziecko to nie maszyna i przybiera skokowo.

      Nie zamartwiaj się i powodzenia :)
      • womysia Re: Brak wystarczającej ilości pokarmu wieczorami 03.11.11, 13:56
        gamika świetnie opisała wieczorne marudzenia! u nas to samo było. od 18 do 22 cyrk na kółkach. tylko noszenie lub chusta, bo inaczej "nic się nie podoba". a teraz ma 3 miesiące i potrafi iść spać o 20, o 23 karmię na śpiąco i tak do 5 rano spokój :-P

        także wytrzymaj - będzie lepiej!!!
    • koral777 dziekuje i .. prostuję 03.11.11, 12:21

      w tych popołudniowo wieczormnych godzinach daję z obu piersi, obuie sa pustawe/ puste po wyciagnięciu znich ok 6-0 ml - tyle zmienia się waga dzieciaczka przed po karmieniu, i dlaej sie zlości, bierze w usta ciagnie otwiera oiczkli i sie krzywi skrzeczy preży. W nocy , rano potrafi obalic na 1 cycu ze 100 ml - sprtawdzałam, stąd zakladam że o tej 17-22 ma za mało potem ide spac i jak dziecko nie wstanie do 1 to sama go budze bo mama wrtażenie że piersi mi eksplodują, noca nakatrmiłabym dwie sztuki. dzis w nocy p[osciągałam ale nie zaleznie czy przed ssamniem czy po ssaniu ściagam po 10-20 m l przez kilkanaście minut, więcej nie mam sumienia sie doic.

      Nie jest tak ze karmię 17/18 a potem 21/22 tak ujełam pobozny czas karmień, ale dziecko wisi mi na cycu z przerwami na noszenie od 18 do 21, i mało z tego dojenia do jego ciała wchodzi - ile mniej więcej mówi mi pozyczona waga!!! - która w poniedziałek oddaję.

      Dopóki mam wage i wiem że dziecko przybiera - już 800 g w 3 tyg od najniższej wagi po urodzeniu 2700 do 3500 moge byc spokojna, jak oddam wage i tak bedzie sie działo, ż enie będe miała wystarczającej ilości mleka na pewno się poddam i podam butelkę

      Więc próbuje dalej go zloscic pustym cycem, choc wiem że sa momenty ż epo kilku minutach jakby sie pokarm wzbierał i cos przełyka ale tych momentów jest stosunkowo mało i on sporo energii traci na te kilka ml, az mi go żal ....

      Ja mam takie podejśce ze jak coś nie wychodzi to nie walcze, on widac też. Pierwsze wychowałam od 4 doby na mleku mm. jest zdrowa zgrabna, szybko przybierała , woięc jak się nie uda rozpaczac mocno nie będę . wolałabym prostsze rozwiązanie niz kosztem zlości kilkugodzinnej dziecka :-).

      Macius 3 t. i 4 dni.
      • gamika Re: dziekuje i .. prostuję 03.11.11, 12:43
        Jak masz taki wspaniały przyrost wagi to znaczy,że mały je wystarczająco i spokojnie na samych piersiach go wykarmisz.
        Jeśli będziesz chciała, bo to Twoja decyzja.

        Jakbym ja miała taki przyrost to z radością dałabym wrzeszczącego malucha w ramiona taty,żeby trochę pouspokajał a sama zrobiła sobie półgodzinną relaksującą kąpiel (potem bym się zmieniła z tatą ;)

        Z tym, że ja to jestem z tych upartych, za wszelką cenę chcę karmić, niemalże po trupach do celu ;) Aż za bardzo ;)


        Sprawdzanie ilości pokarmu przez odciąganie też nie bardzo ma sens, bo laktator to nie mały ssak (na niekorzyść laktatora).

      • mrs.t Re: dziekuje i .. prostuję 03.11.11, 12:49
        > w tych popołudniowo wieczormnych godzinach daję z obu piersi, obuie sa pustawe/
        > puste po wyciagnięciu znich ok 6-0 ml - tyle zmienia się waga dzieciaczka prze
        > d po karmieniu, i dlaej sie zlości, bierze w usta ciagnie otwiera oiczkli i sie
        > krzywi skrzeczy preży.
        miekkie nie znaczy puste. piersi to nie magazyn, tylko fabryka
        mleko robi sie podczas ssania. i nigdy go nie zabraknie, zawsze jest kolejna kropla
        nie das ie wobec tego zmierzyc ilosci mleka w piersi ani sciaganiem laktatorem, ani wazeniem dziecka
        podajac butelke po tym jak slabiej leci i trzeba troche bardziej sie naprawcowac i possac sama sobie strzelasz w noge, bo uczysz dziecko zeby sie nie meczylo, tylko zrobilo awanture a mama da buelke z ktorej samo poleci.
        co gorsza, te problemy beda sie nasilac przy takim postepowaniu, bo predzej czy pozniej laktaja sie normalizuje i w ogole piersi sie nie napelniaja, tylko zeby lecialo trzeba pracowac. wtedy zupe;nie dziecko niebedzie chcialo ci ssac, jesli nie bedzie tej pracy nauczone (tylko nauczone bedzie awantur bo po nich mleko leci z biutelki)
        a to z kolei oznaczaze bedzie mniej spedzac czasu przy piersi
        a to z kolei oznacza ze bedziesz miala mniej pokarmu




        >
        > wsze wychowałam od 4 doby na mleku mm. jest zd3rowa zgrabna,
        a to to sie okaze za jakies 40 czy 50 lat, korzysci mleka mamy sa dlugotrwale :)


        > , woięc jak się nie uda rozpaczac mocno nie będę . wolałabym prostsze rozwiązan
        > ie niz kosztem zlości kilkugodzinnej dziecka :-).
        no to przeciez tylko od ciebie zalezy; i z taka filozofia i postepowaniem raczej do tego zmierzasz :) ale jesli to dla ciebie OK , to OK :)
      • ona1983.10 Re: dziekuje i .. prostuję 03.11.11, 12:50
        Czy Twoje piersi wygladaja jak butelki? Nalewasz do nich mleka i jak maly ssie to mleko sie konczy? NIENIENIE! Wiec przestan podawac mu butelke - kobieto jesli chcesz karmic piersia to karm - kombinujesz za bardzo :) Nie szukaj dziury w calym bo robisz sobie wielkie kuku! :) Piersi nabrzmiale to przepelnione piersi, a miekkie sa ok - jest w nich mleko i o to sie nie martw. 3/4 dzieci przechodzi popoludniowe odrykiwania i wyglada to tak jakby mu mleka brakowalo albo same nie wiedzialy czego chcia. Beczy, chwyta, puszcza, prezy sie - matka drze wlosy z glowy - dotyka piersi no PUSTE, matko glodze dziecko! Gdzie jest butla BUTLA bo umrze z glodu i bach do dzioba butelke ufffffffffff bedzie zyc :) siedzi kobieta i duma, duma no kurna nie mam mleka i koniec trzeb dokarmiac ( co z tego ze przybiera pieknie - bo Twoje przybiera bardzo ladnie 800 w 3 tyg to rewelacja!) Twoje dziecko ma prawo wyc popoludniami i dorykiwac caly dzien (zebys mojego agenta widziala co z nami wyprawial :) ) Jak bedziesz podawac mu butelke to wo koncu albo mlody ja wybierze (moze juz powoli wybiera), albo przez to ze nie bedzie ssal piesi mleka bedzie coraz mniej i mniej i po kp. Sprobuj zorbic tak - czym blizej wieczorku daruje sobie telewizory, mocne swiatla gosci itp. Sprobuj dziecko wyciszyc - poloz sie z nim do lozka i sobie ciumkajce, tulcie jak najmniej bodzcow. Bedzi edobrze tylko uwierz w siebie zamiast wazyc go non stop to zwaz raz na tydzien (wiem co mowie bo nawet ja chwilowo popadlam w taka paranoje :) ) - dzieki Bogu oddajesz wage. :) glowa do gory!.
      • matka_karmiaca Re: dziekuje i .. prostuję 03.11.11, 12:52
        koral777 napisała:

        > czy prz
        > ed ssamniem czy po ssaniu ściagam po 10-20 m l przez kilkanaście minut, więcej
        > nie mam sumienia sie doic.

        Po ssaniu udaje Ci się cokolwiek ściągnąć? To Ty masz rzekę mleka, a nie mało pokarmu!

        > Nie jest tak ze karmię 17/18 a potem 21/22 tak ujełam pobozny czas karmień, ale
        > dziecko wisi mi na cycu z przerwami na noszenie od 18 do 21, i mało z tego doj
        > enia do jego ciała wchodzi - ile mniej więcej mówi mi pozyczona waga!!! - która
        > w poniedziałek oddaję.

        No bo wieczorem to nie o jedzenie chodzi, tylko świat jest zły, dziecię zmęczone, chce się poprzytulać, coś mu nie gra, nie wie jeszcze co, że to chodzi o zmęczenie całym dniem, więc wyje, łapie cyca - nie, to jednak nie to - puszcza cyca, wyje nadal... Niemowlaki tak mają...

        > Dopóki mam wage i wiem że dziecko przybiera - już 800 g w 3 tyg od najniższej w
        > agi po urodzeniu 2700 do 3500 moge byc spokojna, jak oddam wage i tak bedzie si
        > e działo, ż enie będe miała wystarczającej ilości mleka na pewno się poddam i p
        > odam butelkę

        No Kochana, to on przybiera jak dziki, o ilość pokarmu możesz być spokojna! Jak oddasz tę wagę to ważenie w przychodni wystarczy. Zauważysz, jakby Ci zaczął "znikać", ale to mu raczej nie grozi przy takich przyrostach.

        > Więc próbuje dalej go zloscic pustym cycem, choc wiem że sa momenty ż epo kilku
        > minutach jakby sie pokarm wzbierał i cos przełyka ale tych momentów jest stosu
        > nkowo mało i on sporo energii traci na te kilka ml, az mi go żal ....

        A jak przejdziesz na butelkę i on nadal będzie wieczorami płakał, to co zrobisz? Założysz, że butelka ma za mało mleka?

        Popełniasz typowy błąd matek, którym nie udało się karmić piersią - zakładasz, że płacz dziecka ma coś wspólnego z pokarmem, jego jakością lub niedoborem. Może tak być, my tu przez forum tego nie zdiagnozujemy i nie możemy takiej możliwości wykluczyć, ale na 99% tak jednak nie jest - bo miliony innych dzieci tez po prostu tak ma, że wieczorami ryczy, nawet jeśli z matki leje się strumieniem.
        • asiunia555 Re: dziekuje i .. prostuję 04.11.11, 16:09
          dokładnie
          poczytaj o wieczornym porykiwaniu niemowląt
          i nie myśl że on tak wieczorem wisi na cycu z powodu braku mleka

          ja np. mam tak, że nocą i rano piersi mam nabrzmiałe i pełne mleka, wkładki muszę zmieniać bo mleko samo leci, a im bliżej wieczora robią się miękkie nie czuję wtedy ich opróżniania przez synka, a jednak coś w nich jest
      • womysia Re: dziekuje i .. prostuję 03.11.11, 14:04
        koral, to co opisujesz, to typowe "cyrki na cycu" - wpisz sobie w google "dziecko płacze przy piersi" i zobaczysz ile osób boryka się z tym problemem. dziecko czasem po prostu nie ogarnia rzeczywistości, bo ma niedojrzały układ nerwowy - z jednej strony chce jeść, z drugiej brzuszek sygnalizuje, że nie daje rady trawić takiej ilości mleka, z trzeciej jest zmęczenie i za dużo bodźców.

        przerabialiśmy to i nadal przerabiamy. mój mąż aż się za głowę łapał, patrząc co mały czasem przy karmieniu wyprawiał. ale będzie lepiej, nie poddawaj się.

        i spróbuj znaleźć taką pozycję do karmienia i miejsce w domu, w którym mały będzie spokojniejszy. my początkowo karmiliśmy się na leżąco, jak pojawiły się cyrki przeszliśmy na karmienie na siedząco-półleżąco brzuch do brzucha, dopiero teraz karmię tradycyjnie na kołyskę siedząc lub chodząc, a często wieczorem karmię z chusty na kołyskę, bo wtedy jest najspokojniejszy. spróbuj, może i u was zadziała chusta!
      • mad_die Re: dziekuje i .. prostuję 03.11.11, 14:11
        Nie waż przed i po karmieniu, bo dziecko to nie robot mały, że zje za każdym razem tyle samo. Dziecko to człowiek mały, który potrzebuje zjeść, czasami się napić, czasami przekąsić coś, czasami się opchac jak dziki, czasami nie ma ochoty jeść, czasami chce się tylko napić. NIE WIESZ, co Twoje w danym momencie chce, a i waga - te głupie gramy - Ci tego tez nie powiedzą.
        Więc wagę oddaj czym prędzej i weź zaufaj dziecku ten jeden raz, na początek.

        Dziewczyny Ci pisza dobrze, ale Ty i tak swoje.
        Masz już w głowie zakodowane, że sobie przejdziesz na sztuczne jak Wam się nie uda. Ale czemu Wam się nie uda? Przez Ciebie. Przez Twoją niewiedzę, brak wiary w swoje mleko. Przez to, że zamiast w tym czasie od tej 17 do 21 zamiast nakarmić, pobujać, ponosić, samemu wskoczyć w piżamę i połozyć się wygodnie w lózku - ODPOCZYWAĆ - i karmić - to Ty cudujesz z wagą. Stresujesz siebie i malego, wściubiasz mu w dziób butlę ze sztucznym mlekiem.
        Przestań tak ważyć, idź do przychodni zważyć raz na tydzień - to wystarczy.
        Uwierz w swoje piersi i w swoje dziecko, które Ci mowi, co chce, żebyś mu dała. I uwierz, ono nie mówi - mamo daj mi sztucznego mleka.

        W sumie, to nie wiem, po co zaczynałaś taki wątek? chciałaś żeby Cię ktoś przekonał? Przecież Ty i tak wiesz lepiej. Podanie sztucznej mieszanki jest prostszym - o zgrozo trzymajcie mnie... - rozwiązaniem... No jak sie chce inwestować w Gerbera czy Nestle czy inną Nutricię, to tak, jest prostszym. Ale jak się chce w swoje dziecko zainwestować?
        • koral777 Jestescie bez serca :-( a ja ma już doła 04.11.11, 21:11

          przystawiałam go dzisiaj od rana czesciej więc zakładam że jadł kiedy nie bardzo był głodny a więc i cignięcie bylo liche ....
          w rezultacie juz o 15 zaczeła się szarpanina przy cyckach , szedł głodny z płaczem spac trąc raczki o usta budził się i tak w koło macieju ... , i tak do 20.30.
          Własnie podałam butelke meczył się z nia wypił co nieco góra 60 nie wiem ile zyskał z piersi na tej szarpaninie, bynajmniej chce dalej cycka, łapie ssie chilke i dupa blada. To nie na moje nerwy.
          Nie kosztem dziecka.
          Musze więc zmienić forum :-) na karmienie butelką i znaleźc dobta btelkę z własciwym podobnym do sutka smoczkiem ....

          A karmic będe dopuki mały bedzie chciał ssac. 6 lat temu było przekonanie - nie wiem jak teraz - ze 100 ml na dobe mleka zpiersi zapewnia to co normalene karmienie piersia, a tyle zawsze udoi sobie
          • ona1983.10 Re: Jestescie bez serca :-( a ja ma już doła 04.11.11, 21:20
            My bez serca? A Ty bez podstawowej wiedzy na temat karmienia piersią i robisz najwieksze bledy jakie mozna zrobic - szarpie sie bo jest to Twoja wina, jesli tak ma byc to przestan mu robic wode z glowce i przejdz na butelke. Jest albo piers albo butla - proste jak drut. Ty wez zrozum, że Twoje dziecko wcale nie musi plakac z glodu? Male dzieci maja prawo plakac szczegolnie po poludniu - ja juz o 17 dzownilam do meza czy juz jedzie bo mlody zaczynal tance - wyl jak opetany NIc nie dzialalo NIC, a byl na piersi i przybieral ogormne ilosci. Moze by tak sie wyluzowac i zamiast latac i robic dziure w calym, wazyc i meczyc dzieciaka to zapoewnilabys mu spokoj, wyciszenie i non stop dostep do piersi - podroslby wydoroslal i po sprawie. Moze warto by ruszyc glowka i pokombinowac z pozycjami, ulozeniem - moze wyciszyc pokoj i zgasic swiatlo? Szkoda bo na wlasne zyczenie konczysz KP - Mnie jest wszystko jedno czy bedziesz karmic piersia czy butelka bo kazdy niech robi jak chce (nie uwazasz mleka matki za jakis cud, a mm nie jest dla mnie trucizna), ale jak sie radzisz na forum to moze chociaz sprobuj cos zadzialac.
          • magdal_l Re: Jestescie bez serca :-( a ja ma już doła 04.11.11, 21:20
            Koral, czy ty w ogóle przeczytałaś to co Ci tu dziewczyny napisały?
            • ona1983.10 Re: Jestescie bez serca :-( a ja ma już doła 04.11.11, 21:39
              nie :) Wiesz jak ktos ma obrany cel i zyje nim podswiadomie to juz klapki na oczach. Niestety nadal kraży tyle mitow na temat kp - jesli dziecko nie zasypia, marudzi itp no to malo mleka badz jest cos z nim nie tak. Kiedys nie zwracalam na tu tak uwagi, ale ostatnio jakos duzo moich znajomych w ciazy badz wlasnie porodzily i co te co porodzily nie karmia piersia bo nie mialy mleka - poprostu nie bylo ani kropli i koniec :) Ostatnio na imprezie rodzinnej dziewczyna w bardzo zaawansowanej ciazy rozmawia ze mna i moja siostra (ona wykarmila 2 dzieci po 2 latka) i mowi ze no zalezy jej na kp mawet dlugim bo 6m chcialaby karmic, ale wiecie dziewczyny jak to jest jej kolezanki nie mogla karmic piersia bo mleka nie bylo i ona pewnie tez nie bedzie miala. Opowiada jak nalezy uspokajac malenkie dziecko - przepoic woda z butelki to wtedy sie uspokoi. Wiele swych madrosci wyglosila, a cala reszta zbierala szczeki ze stolu. Jestem przekonana, że jej kp zakonczy sie bardzo szybko bo co zrobi jak dziecko bedzie odrykiwac wieczorem, bedzie niespokojne badz piersi o zgorozo nie beda nabrzmiale? Stwierdzi, ze pokarm chudy badz go za malo i przejdzie na butelke. Cos tam z siostra jej powiedzialysmy, ale zgasila nas kolejnym blysnieciem dotyczacym kp i sie skonczyla rozmowa.
          • mad_die Re: Jestescie bez serca :-( a ja ma już doła 04.11.11, 21:30
            Masz przystawiać nie częściej, tylko wtedy, kiedy dziecko chce.

            Butelką go niczego nie uczysz. No dobra, uczysz go jak pić z butelki.

            Jesli chcesz karmić piersią, to przeczytaj ze zrozumieniem, co tu było juz pisane. I zrób tak. Lub poproś o pomoc profesjonalistę - doradcę laktacyjnego.
            Jeśli nie chcesz - to nie karm. Ale nie wypisuj potem, że ktoś tu bez serca był. Bo dostałaś wiele dobrych rad od doświadczonych mam i specjalistek po szkoleniach. Tylko że nie chciałas się do tych rad zastosować.
          • womysia Re: Jestescie bez serca :-( a ja ma już doła 04.11.11, 21:39
            koral, posłuchaj, karmienie piersią wcale nie jest łatwe. też miałam doła, bo wydawało mi się, że mam z tym tyle zmartwień, a powinno być naturalnie i łatwo. ale potem spojrzałam obiektywnie na inne matki i poczytałam w internecie - naprawdę sytuacje w których wszystko idzie jak z płatka to WYJĄTKI. w większości przypadków to jest ciężka praca nad sobą :-D technika przystawiania, trudne pozycje, bolesne nawały, zapalenia piersi, nadwrażliwość brodawek, nienadążanie za skokami rozwojowymi, histerie dziecka na piersi, ciągłe brudzenie wszystkiego, diety karmiącej, picie hektolitrów płynów, ból przepełnionych piersi po przerwie w ssaniu. rany - i tak codziennie. ale jak chcesz karmić piersią, to musisz się na to zgodzić. twój wybór, ale naprawdę nie myśl, że ty masz trudno, a inne łatwo.
            • gkoz Re: Jestescie bez serca :-( a ja ma już doła 05.11.11, 21:16
              przy karmieniu piersią takie zachowanie nie świadczy o tym że dziecko głodne, to norma, a o tym czy się najada świadczą przyrosty,ale z tego co piszesz podjęłąś decyzję, szkoda
          • 1mzeta Wiesz co ? 06.11.11, 15:15
            Mój też miał okres takiego szarpania się przy cycu- myślałam,że za-jo-ba dostanę dosłownie ale...chciałam karmić piersią i stwierdziłam,że na łatwiznę nie pójdę- owszem mogłam kupić mm tym bardziej,że u mnie tanie jak barszcz. Szarpanie przeszło po jakimś czasie- nie w tym samym dniu, ja podczas tego szarpania też wyluzowałam bo stresowanie się nic nie dawało. Małego ważyłam raz na miesiąc na początku jego życia, przyrosty miesięczne wychodziły na 1kg+.
            No ale to już od ciebie zależy jak chcesz karmić -piersią czy butlą- tylko zdecyduj się jak bo robisz dziecku wodę z mózgu i tyle.
          • basiak36 Re: Jestescie bez serca :-( a ja ma już doła 06.11.11, 18:34
            Własnie podałam butelke meczył się z nia wypił co nieco góra 60 nie wiem ile zy
            > skał z piersi na tej szarpaninie, bynajmniej chce dalej cycka, łapie ssie chil
            > ke i dupa blada. To nie na moje nerwy.
            > Nie kosztem dziecka.

            Dziecku krzywda sie nie dzieje, gdyby nie dostawalo butelki, nie wiedzialoby ze z butelki leci samo i szybciej i nie trzeba sie meczyc. Dziecko przybiera wiec glodne nie jest.Tyle ze wieczorem przez pare dni podenerwuje przy piersi zanim zaskoczy jak ssac kiedy jest zmeczone.
            Dzieci karmione wylacznie butelka bardzo czesto sie tak samo zachowuja kiedy sa zmeczone. Co zrobisz wtedy?
            Masz prosty wybor, jesli chcesz karmic piersia, odstawiasz butelke, bo takie dokarmianie w niczym nie jest potrzebne. Jesli nie chcesz, karmisz butelka i tyle.
        • Gość: joanna Re: dziekuje i .. prostuję IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.14, 17:52
          matko boska. mad_die - z czym do ludzi?? laska się martwi że ma dziecko głodne, ma rację czy nie - jak możesz w takim tonie się wypowiadać? ludzie szukaja rady a nie opie....
          • Gość: Yumemi Re: dziekuje i .. prostuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.14, 18:36
            Podrozujesz w czasie poszukując do kogo by sie tutaj przyczepić?
            Nieładnie...
            • Gość: joanna Re: dziekuje i .. prostuję IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.14, 19:47
              Nie. Tak się składa że szukałam porady na ten sam temat - nie popatrzyłam na daty. I zmroziła mnie powszechna życzliwość.
              • kremka2014 Re: dziekuje i .. prostuję 23.12.14, 19:57
                Aaaa Maddie ostatnio nieco wyluzowała. Juz tak nie wsiada na zdesperowane matule😊. Joanna, masz identyczny problem jak Koral?
                • Gość: joanna Re: dziekuje i .. prostuję IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.14, 20:26
                  Podobny, tyle że Staszek ma już 5 miesięcy oraz nie jestem w stanie popełnić tych strasznych błędów i grzechów ponieważ aktualnie odmawia ssania butelki:) Już od dłuższego czasu chodzi spać głodny i przepraszam ale chyba widać kiedy 5-miesięczniak jest głodny a nie tylko wkurzony. Przy czym mamy już te kilka miesięcy stażu wiecznych problemów z jedzeniem (wcześniej było krztuszenie, ulewanie, potem pierś nie - butelka tak, teraz butelka nie, pierś tak :) tyle że w piersi jakby ubyło) i rośnie i ma się poza tym świetnie więc udaje mi się złapać dystans poza momentami kryzysu. Ale to chyba kurde normalne że Koral czy ja tak samo mamy problem patrząc jak dziecko histeryzuje!
                  • kremka2014 Re: dziekuje i .. prostuję 23.12.14, 22:57
                    Pewnie dokarmiałaś wieczorami tak? Czyli teraz nie dokarmiasz i usypia głodny? To po jakim czasie się budzi o od takiego uśnięcia na glodniaka?? Teraz nie dokarmiasz bo on butli nie chce? W nocy je ładnie ? Skąd wiesz,ze to glos? Moj też ma 5miesiecy. Pierwszego dokarmiałam 7tygodni. Drugi tez czasem szuka piersi jak jest zmeczony...
                    • kremka2014 Re: dziekuje i .. prostuję 23.12.14, 22:58
                      Skąd wiesz,że to głód nie glos ofkors😊
                  • Gość: Yumemi Re: dziekuje i .. prostuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.14, 23:27
                    No tak, ale chyba zdajesz sobie sprawę ze podawanie butelki moze oznaczać i często oznacza gorsze ssanie piersi?
                    Smoczki tez ssie? Jak przybiera?
                    Butelki w ogole nie powinno byc - jesli mamy zaczac szukać przyczyn...
                    • Gość: joanna Re: dziekuje i .. prostuję IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.12.14, 23:16
                      Dziękuję za odpowiedzi i przepraszam za milczenie ale byłam na święta bez komputera
                      Staszek nie był dokarmiany nigdy, ani na noc ani w ogóle, bo nie było potrzeby a zresztą jak przy jakiejś okazji chciałam mu dać Enfamil to absolutnie go nie chciał. Z butelki jadał czasami odcągnięte mleko jak zostawał z tata lub babcią, i nie było z tym problemu, a nawet był okres kiedy ze względu - jak się okazało - na za szybki przepływ mleka ciągłe ksztuszenie i ulewanie zniechęciło go do piersi i z piersi się złościł a z butelki zjadał gładko.
                      A obecnie problem polegał na tym, że miałam ewidentnie mniej mleka - co widać było po piersiach i po ssaniu oraz wkurzaniu się S oraz budzeniu po kilku godzinach (prawdpodobnie był to skutek kilku nocy przespanych przez niego w całości bez karmienia). Dlatego owszem miałam ochotę go dokarmić na noc ale nie zyczył sobie z butelki nic, nawet mojego mleka. Poprzystawiałam go częściej i wypiłam hektlitry herbatek laktacyjnych i się poprawiło. Więc problem aktualnie się rozwiązał. Natomiast przepraszam ale dalej nie rozumiem radykalności niektórych sformułowań na tym forum. Karmię S piersią, bo mi na tym zależało, chociaż kosztowało nas to oboje masę łez i nerwów. W pracy zawodowej polecam młodym mamom karmienie piersią. Ale butelka to nie jest żadna krzywda, a każda matka, jeśli tylko ma przy sobie partnera czy babcię oraz nie ma większych kłopotów z laktacją, powinna dla dobra ogółu czasem ich z ta butelką i dzieckiem zostawić, wyjść i zająć się czymś innym, względnie napić 2 kieliszki wina, jednym słowem zresetować umysł. Nie mówiąc o tym, że dziecko z czegoś musi jeść, gdy niedługo wrócę do pracy ;) Tak myślę :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka