agaizocha
25.03.12, 23:10
Witam, mam problem. Dziecie moje ma 4 i pol. M-aca i do tej pory nie chcialo smoka. Ja go tez nigdy nie podawalm to raczej maz z tesciowa, Z. Miala kolki i byla strasznym ssaczem w zwiazku z czym tesciowa starala sie podawac smoka pod moja nieobecnosc. No i do tej pory Z. stanowczo odmawiala, az tu nagle dnia pewnego gdy wyszlam do sklepu tesciowa dala i dziecie ssalo 10 min. No i teraz toczy sie dyskusja ja stanowczo na nie ona ze to nic zlego. Moje argumenty jakos nie dzialaja moze pomozecie. Ona ma jeden mocny - "to co mam zrobic jak Ciebie nie ma, swojej piersi przeciez nie podam?!" fakt, ze takie syt. Sa niezmiernie zadko ale same wiecie ze czasami trzeba cos zalatwic i malucha trzeba zostawic.... No i co wtedy...