28.03.12, 20:22
Jakie powinny byc minimalne przyrosty w 4.-5. miesiacu??

1.03 moja coreczka wazyla 6350, dzis 6780, ale juz w pierwszym tygodniu marca zyskala ponad 200 g a potem te przyrosty marniutkie. Od kilku dni waga stoi w miejscu. Waga nasza, zawsze wazenie nago.

W miedzyczasie bylo szczepienie, skonczyla 4 miesiace, smoczkow nie zna, nie dopajam. Ze zmian - jestem na diecie bezmlecznej od 3 tyg, mloda miala mocne wysypki zbagatelizowane przez pediatre (moja wina, poszlam po 2 tyg niejedzenia mleka i pochodnych i zmiany skorne byly ledwo juz widoczne), ale to przeciez nie powinno tak wplywac? Ulewanie mocno zlagodnialo ostatnio.

Martwie sie coraz bardziej, bo wyraznie zmniejszyl sie apetyt - je krotko, bo sie mocno rozglada, i czasem nie chce jesc wcale - jest histeria i strajk glodowy. Karmie na spiocha, wczoraj juz 4 na 8 karmien bylo przez sen. Jak jest najedzona, nawet ust nie uchyli, co najwyzej sie naprezy i rozryczy. Pokarmu mam raczej duzo - i pod duzym cisnieniem, choc boje sie, ze przez stres i niejedzenie siadzie mi laktacja. Zaczynam bac sie karmienia i wazenia... Moze ja mam to legendarne chude mleko??

Prosze pomozcie, do pediatry nie chce mi sie isc (terminy i tak na za miesiac sa), juz ostatnio naciskala na rozszerzenie diety, wiec domyslam sie, jaka teraz bedzie recepta. A moze rzeczywiscie powinnam pasc mala marchewka, kaszka i zoltkiem - czy to moze byc anemia?
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Przyrosty 28.03.12, 21:40
      Czyli że przez 4 tygodnie przybrała 430g. Całkiem normalny wynik, biorąc pod uwagę fakt, że po 3mscu przyrosty zwalniają nawet do 90-100g na tydzień minimum.
      Próbuj małą karmić na śpiocha dalej (choc wiem, jakie to może być frustrujące), lub w zacisznym miejscu, bez zbędnych bodźców, może pod szalem? U nas zawsze działało karmienie na leżąco lub na chodzonego - wtedy syn jadł lepiej.
      To taki wiek, że dziecko się już WSZYSTKIM interesuje, widzi, słyszy.
      O laktację się nie martw :) Dostosuje się i nawet jeśli teraz córka zmniejszy zapotrzebowanie, to jeśli przyjdzie jej do głowy potem więcej jeść (co na pewno się stanie już niedługo :)) to i laktacja w przeciągu kilku dni się podkręci :) Piersi nie są takie głupie ;)
      No i nie waż małej codziennie, bo osiwiejesz, ona już duża panna jest - wystarczy jak ją zważysz raz na 3-4 tygodnie, albo podczas kontrolnych wizyt u lekarza.
      Czy duże ciśnienie mleka jej kiedyś przeszkadzało?
      • k_linka Re: Przyrosty 28.03.12, 22:31
        > .
        > Czy duże ciśnienie mleka jej kiedyś przeszkadzało?
        >

        Tak, krztusic jej sie do dzis zdarza. (Karmienie pod gorke nam nie wychodzi). Mam szybki wyplyw w lewej piersi i po dluzszej przerwie zalewam dziecko mlekiem (Mam, a wlasciwie mialam spore problemy z nadprodukcja. Ostatnio piersi jednak przestaly wzbierac i nie wiem - cieszyc sie czy bac ze laktacja sie zmniejsza?). Po zakrztuszeniu czasem jest obraza na piers i wypada jedno karmienie.

        U nas zawsze d
        > ziałało karmienie na leżąco lub na chodzonego - wtedy syn jadł lepiej

        Na chodzonego nie wyrabiam. Zwykle dwureczne noszenie jest ciezkie. Na lezaco jest rzeczywiscie lepiej i spokojniej, i mala rzadziej sie krztusi, ale zawsze koncze z rankami na brodawkach wiec rezerwuje ta pozycje na naprawde ciezkie dni.

        > Próbuj małą karmić na śpiocha dalej (choc wiem, jakie to może być frustrujące),
        > lub w zacisznym miejscu, bez zbędnych bodźców, może pod szalem?

        Karmie w dzien czesto z pielucha na glowie (jej glowie), tak zeby widziala tylko piers. Calkiem ubocznym problemem jest to, ze ciagle kombinowanie "jak nakarmic", "jak uspic rozwscieczona, zeby nakarmic spokojnie przez sen" potwornie mnie przygnebia. Karmienie chyba powinno byc dla dziecka ukojeniem i przyjemnoscia, u nas czesto to walka i placz - jej albo moj. Z codziennym wazeniem wiem, ze przesadzam ale przy tych marnych przyrostach nie moge sie opanowac.
        • mad_die Re: Przyrosty 28.03.12, 22:47
          Tak kombinuj z karmieniem pod górkę, żeby wychodziło :) Na pewno za którymś razem się uda. Podobnie karmienie chodząc - nie musisz nosic małej, możesz włożyć do chusty i karmić.

          Piszesz, że mała rani Ci piersi - czy ona smoczka zna? Czy ona dobrze ssie? Bo jesli rani Ci piersi, to znaczy, że jednak źle ssie w tej pozycji leżącej, co może równie dobrze oznaczać, że źle ssie w każdej innej pozycji... Stąd małe przyrosty i spadek laktacji. I jej nerwy również.
          • k_linka Re: Przyrosty 28.03.12, 22:54
            Nie mamy smoczkow. Ranki sa tylko po karmieniu na lezaco i czasem jak sa duze nerwy i plucie brodawka co drugi lyk. Wczesniej przybierala lepiej - w pierwszym miesiacu ok 1200, potem ok 1000/mies.
            • auszrine Re: Przyrosty 28.03.12, 23:08
              k_linka napisała:

              Ranki sa tylko po karmieniu na lezaco

              Też tak miałam. Wcześniej karmiłam na siedząco, ale już mi kręgosłup wysiadał. Nauka (moja i dziecka) karmienia na leżąco trwała ok. 2-3 tygodni, po 1-2 próby dziennie. Na początku też mi dziecko masakrowało brodawki, bo nie umiało złapać. Przerywałam, poprawiałam chwyt, próbowałam dalej. Teraz większość karmień jest na leżąco, bezboleśnie i - co ważne - dziecko może w tej pozycji skoncentrować się na jedzeniu a nie rozglądaniu :-)
            • mad_die Re: Przyrosty 29.03.12, 12:43
              Spróbuj małą nauczyć ssać na leżąco, serio.
              Do skutku. Ja nie mówię, że zajmie Wam to jeden dzień, ale jeśli cierpliwie będziesz poprawiać jej chwytanie piersi, jesli dobrze ją ułożyć do karmienia na leżąco, jesli dobrze Ty się ułozysz, to myslę, ze to kwestia kilku dni i mała już będzie umiała jesć na leżąco.
              Też pamieŧam, że miałam z tym problem, jak dzieci były małe, byłam przekonana, że w nocy mi pierś odgryzą (albo że się dossają nie tam gdzie trzeba ;)) ale nic takiego się nie stało. Kilka nocy minęło, mój strach minął i teraz nie wyobrażam sobie nie karmić na leżąco.
              Także próbujcie :)
              • k_linka Auszrine, Mad_die, dziekuje 29.03.12, 17:24
                Tak nie moge przestac myslec o tym, ze moze rzeczywiscie mamy zla technike? Ale czy przy zlej technice dozylybysmy do 4mies i wagi prawie 7kg?
                • auszrine Re: Auszrine, Mad_die, dziekuje 29.03.12, 20:30
                  k_linka napisała:

                  > Tak nie moge przestac myslec o tym, ze moze rzeczywiscie mamy zla technike? Ale
                  > czy przy zlej technice dozylybysmy do 4mies i wagi prawie 7kg?

                  Dobre :-) Ja sie ostatnio o to samo pytalam naszego pediatre, zwlaszcza, ze jeszcze na porodowce proponowali nam podciecie wedzidelka jezyka, bo podobno za krotkie. Lekarz pokladal sie ze smiechu (chlopak wazyl 8,2 kg w wieku 4 miesiecy).
                • mad_die Re: Auszrine, Mad_die, dziekuje 29.03.12, 20:37
                  nie tyle złą technikę, co może po prostu podświadomie boisz się dać dobrze pierś na leżąco (tak, żeby mała glęboko złapała), więc tak dajesz aby -aby no i potem ranki są.

                  Ale czasami bywa tak, że maluchy źle ssące dobrze przybierają, bo mama ma dużą nadprodukcję. A jak przychodzi ten 3-4 msc i laktacja się normuje, to wtedy mogą pojawić się problemy z przyrostami.
                  • k_linka Re: Auszrine, Mad_die, dziekuje 29.03.12, 21:13
                    mad_die napisała:


                    >
                    > Ale czasami bywa tak, że maluchy źle ssące dobrze przybierają, bo mama ma dużą
                    > nadprodukcję. A jak przychodzi ten 3-4 msc i laktacja się normuje, to wtedy mog
                    > ą pojawić się problemy z przyrostami.
                    >

                    No to moglby byc moj przypadek. Myslalam ze jak dziecie przybiera a mnie nie boli to technika jest ok? U nas niestety ranki sa sporadycznie (po karmieniu na lezaco), za to jest donosne cmokanie. Ale znalazlam info tu na forum ze niektore dzieci tak radza sobie z szybkim wyplywem
    • mika_p Re: Przyrosty 29.03.12, 19:26
      A ta histeria ze strajkiem, to w jakich okolicznościach?
      Bo wiesz, takie ciekawskie dziecko dość łatwo zabawić i odwrócić jego uwagę od pierwszego głodu, a potem jest nagły kryzys i ani spania, ani jedzenia, ani zabawy tylko wrzask.
    • mykejla Re: Przyrosty 30.03.12, 10:09
      Mój Młody ma to samo. aktualnie 3,5 m-ca. Od soboty jakiś kryzys w karmieniu. Muszę pilnować 3h, bo inaczej sam się nie upomni, a jak jest bardzo głodny, to ryczy tak histerycznie jakbyśmy go zarzynali:/
      Mleko z cycka leje sie na metr, a ten nie chce jeść.
      Ostatnio też zmieniły mu się godziny spania. Zawsze chodził spać po kąpieli o 18. A teraz 22 a on ma więcej energii niż rano :/
      Zwalam to może na skok rozwojowy, w tym wieku też rośnie żołądek, więc on więcej się najada. Albo zęby idą (choć to dużo za wcześnie), bo ślini się na potęgę i wszystko wpycha do buzi. chwila nieuwagi i już ssie moją rękę:/

      Ja przede wszystkim staram się wytłumić bodźce przy karmieniu żeby się nie rozpraszał.
    • polucha123 Re: Przyrosty 03.04.12, 13:24
      Dorota Postaremczak (położna), Ewa Masełkowska-Stępnik (konsultant laktacyjny), Beata Ślebzak-Cebula (doradca żywieniowy) i Małgorzata Gierada-Radoń (położna) będą na pewno ekspertami Instytutu Babyradio.pl podczas pierwszego spotkania online dotyczącego żywienia noworodków i niemowlaków.

      Już w przyszłą środę, 11 kwietnia, o godzinie 12:00!
      Żeby w nim uczestniczyć wystarczy się zarejestrować na stronie Instytutu.
    • k_linka Winowajca? 12.04.12, 11:39
      Dzis chyba sie wyjasnila kwestia braku apetytu - pojawil sie pierwszy zabek :)
      Czy to mozliwe, ze juz miesiac temu zaczal dawac sie dziecku we znaki??
      • mad_die Re: Winowajca? 12.04.12, 13:16
        Bardzo mozliwe.
        Dobrze, ze juz wiesz co bylo przyczyna :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka