Dodaj do ulubionych

Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko

18.09.13, 07:43
Pani Malwino. Wczoraj usłyszałam czyjąś opinię na temat kp dotyczącą aspektów zdrowotnych dla karmiącej matki. Otóż ta osoba twierdzi, że aspekty zdrowotne dla matki (na przykład ochrona przed zachorowaniem na nowotwór piersi) są istotne tylko wtedy gdy matka kp ma do 25 lat i karmi tylko do roku. Po roku już tylko rujnuje gospodarkę hormonalną (według tego kogoś i podobno endokrynologów).
Czy spotkała się Pani z badaniami, które by tę tezę potwierdzały lub jej zaprzeczały?
Jestem zdecydowanie po 25 roku życia a i aspekt kp dłużej niż rok dotyczy mnie również ze względów na sprawy zdrowotne matki dlatego istotne jest dla mnie zdobycie odpowiedzi na to pytanie.
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 19.09.13, 08:51
      wejdź sobie na to forum
      forum.gazeta.pl/forum/f,21000,Karmienie_piersia_powyzej_roku.html
      pewnie coś znajdziesz
      • arathlo Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 19.09.13, 11:12
        Ja się jakoś bardzo nie znam...ale na logikę - jeśli kobieta została stworzona, żeby karmić, a dziecko - żeby ssać, i to na pewno dłużej niż rok to byłoby głupotą, żeby kobietę miało to rujnować...
        Nie wiem czemu karmienie, a szczególnie powyżej 6-12ms jest traktowane często jako fanaberia i szuka się idiotycznych wytłumaczeń jakie to mleko matki jest szkodliwe lub bezwartościowe dla dziecka albo jak to szkodzi kobiecie...
        Poza tym jakby to miało działać? Że przez rok jest ok, a nagle po roku pada się trupem? Co się niby zmienia po tym roku????
        Czy to naprawdę koncerny mm robią ludziom takie pranie mózgu???? to już zaczyna wyglądać na spisek na ludzkości...
        • chiara76 Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 19.09.13, 11:38
          właśnie ja też uważam , że to chyba nie tak, jak jest. Zdziwiło mnie to bo usłyszałam od Kogoś, kto kp starsze dziecko ponad rok z premedytacją (zdaje się, że około 2 lat). I do tej pory nasze opinie na temat kp zdecydowanie się pokrywały. Nie bardzo wierzę w tę granicę wieku, dlatego spytałam właśnie o to. Akurat ja z uporem maniaka zamierzam kp jeszcze długo;) więc na moją decyzję nie wpłynie cokolwiek bym nie usłyszała. Ale zaciekawiło mnie czy takowe badania faktycznie ktoś robił i czy rzeczywiście aspekt ochrony przed zachorowaniem na raka piersi (co mnie interesuje najbardziej) jest istotny tylko w przypadku młodej matki kp.
      • chiara76 Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 19.09.13, 11:39
        dziękuję. Mam to forum w ulubionych i chyba zaraz zdubluję wątek (chyba nikt mnie tam za to jako trolla nie potraktuje).
        • mama.rozy Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 19.09.13, 13:07
          e,spokojne:)
    • malwina.okrzesik Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 19.09.13, 18:09
      ciekawe,
      życie zaskakuje mnie na każdym kroku :-)


      krótki artykulik ,ale z bibliografią, więc na tęgie głowy dobra podpórka:

      kobiety.med.pl/cnol/images/cnol/Publikacje/wartosc_zdrowotna.pdf
      proponuję w takich sytuacjach poprosić rozmówce o konkretne dane bibliograficzne które miałyby uzasadnić tezę, która wprost można by opisac tak: "karmienie powyżej 1 roku jest szkodliwe dla kobiety po 25 roku życia". Ten kto to mówi powinien się tłumaczyć a nie Pani

      pozdrawiam
      życzę powodzenia w dyskusji :-)
      • chiara76 Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 20.09.13, 09:15
        Pani Malwino, pięknie dziękuję za odpowiedź, w szczególności za konkretny link. Pani Nehring faktycznie jest dla mnie w jakiś sposób "guru" laktacyjną , podobała mi się Jej książka na temat kp, więc argumentacja poparta konkretnym pismem to jest to.
        Mnie też cała ta sytuacja zdziwiła, tym bardziej, że rozmawiałam z kimś, kto kp pierwsze dziecko długo i trochę zgłupiałam. Z drugiej strony to na tyle bliska mi osoba, że nie chciałam wdawać się w niepotrzebne dyskusje bo wyszłam z założenia, że i po co, skoro ja wiem, że zamierzam kp dużo dłużej, niż rok. Bez względu na to, jakie odpowiedzi bym słyszała na temat wieku itd. Nie zamierzam się kłócić, skoro mam swoje ugruntowane zdanie a pytałam o tę "granicę wieku" z racji tego, że zdziwiłam się jakoby jakaś miała mieć miejsce. A jak mówię, z racji niestety, doświadczeń rodzinnych, temat ochrony przez nowotworem piersi podczas kp bardzo mnie interesuje.
        Raz jeszcze dziękuję za reakcję i odpowiedź.
        • chiara76 Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 06.12.13, 21:08
          sama sobie odpowiem, pani Nehring-Gugulska nic o konkretnym wieku matki nie mówi.

          pediatria.mp.pl/lista/show.html?id=92793
      • naplaze Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 20.09.13, 21:03
        "[...] które miałyby uzasadnić tezę, która wprost można by opisac tak: "karmienie powyżej 1 roku jest szkodliwe dla kobiety po 25 roku życia"

        O k####, przecież tego nikt nie napisał - poza panią ekspert.
        Autorka wątku przywoływała zasłyszaną opinię, według której fakt karmienia piersią przez kobietę pow. 25 r. ż. nie zmniejsza u niej ryzyka zachorowania na raka piersi, bo taka korelacja zachodzi tylko u kobiet młodszych. Jaką woltę logiczną trzeba wykonać, żeby dojść do wniosku zacytowanego powyżej - to wie tylko pani ekspert.

        W zalinkowanej notatce (!) p. Nehring przywoływane są w bibliografii dwa artykuły dot. omawianej kwestii:

        - artykuł nr 1
        Na korzyść długotrwałego karmienia przemawia zmniejszenie ryzyka cukrzycy, RZSu, raka sutka i raka jajnika, a także chorób krążenia, rosnące z każdym rokiem, w którym kobieta karmi (kumulacyjnie). Nie ma tu wzmiankowanego raka piersi. Artykuł jednakże NIE WYMIENIA negatywnych skutków długotrwałego karmienia, ani nie wspomina, że takich nie odnotowano - co oznacza, że jego autor w ogóle nie uwzględnił tych problemów, a jego celem było ukazanie wyłącznie korzyści, z pominięciem zagrożeń.
        Taki artykuł jest poprawny metodologicznie, bo z założenia omawia wyłącznie pozytywy - ale jest ŻADNYM argumentem w dyskusji nt ewentualnej szkodliwości długotrwałego karmienia piersią dla zdrowia matki. Pod koniec lektury czytelnik dowiaduje się, że autorką owego jest... doktor Nehring! Zatem to autocytacja, w dodatku artykułu otwarcie propagandowego.

        Te same uwagi dotyczą drugiego ze wzmiankowanych artykułów, opisuje on korzyści i przeciwwskazania do karmienia piersią, daje jedynie lakoniczne zalecenie, by karmić "jak długo jest to pożądane przez matkę i dziecko" . Nie wzmiankuje jednak ewentualnego negatywnego wpływu długotrwałego karmienia na zdrowie matki, ani w ogóle takiego problemu nie uwzględnia.

        Zatem ani zalinkowana przez panią ekspert notatka, ani cytowane w niej artykuły nie są "dobrą", ani nawet żadną "podpórką", bo nie odnoszą się w żaden sposób do poruszonego problemu. Kula w płot, i to dwa razy.

        > proponuję w takich sytuacjach poprosić rozmówce o konkretne dane bibliograficzn
        > e które miałyby uzasadnić tezę,

        A ja proponuję poprosić panią ekspert o konkretne dane bibliograficzne, które miałyby wyjaśnić wyrażone tu wątpliwości [te zalinkowane wyżej niczego nie wyjaśniają], bo to od eksperta oczekuje się rzetelnych informacji, a nie od bogu ducha winnych znajomych Chiary, którzy powtarzają apokryficzne, zasłyszane gdzieś opinie.
        • arathlo Re: Pyt. do Pani Ekspert i nie tylko 21.09.13, 07:44
          Ja nie zrozumiałam Cię naplaze...
          Pani Malwina właśnie podała linki PRZECIW tej "tezie" a tezę tę zacytowała jakoby z wypowiedzi właśnie chiary znajomej. I takie było założenie.
          A teza postawiona prawidłowo, bo - może to Ci umknęło - ale oprócz tego, że owa osoba mówiła, że kp po 25rż nie chroni przed rakiem to także "Po roku już tylko rujnuje gospodarkę hormonalną (według tego kogoś i podobno endokrynologów). " - a więc jeśli rujnuje to szkodzi - co nie?

          A co do negatywnych skutków karmienia...? Są takie? Ja nie znam. No chyba, że dziecko ma silną alergię co da się rozwiązać dietą matki albo wrodzoną nietolerancję laktozy, co zdarza się jednak bardzo rzadko...

          Chiara się z wypowiedzioną kolezanki NIE zgadza i nie chciała mieć podpórki popierającej te zasłyszane "nowiny", a właśnie raczej negujące...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka