Dodaj do ulubionych

Butelka nie zaburzająca ssania

14.01.14, 11:43
Witam, zbliża się termin drugiej cesarki. Wczoraj w szpitalu rozmawiałam z położną o porodzie i zaznaczyłam że nie chcę aby dziecko po urodzeniu było dokarmiane tylko chcę karmić piersią (pierwsze dziecko było karmione butelką przez co na początku miałam trochę problemów z kp, teraz chciałabym tego uniknąć). Położna stwierdziła że owszem, mogę sobie tego zażyczyć, ale jak nie będę miała pokarmu od początku (?) to będą MUSIELI dziecko dokarmić. Jedyne co mogę to przynieść swoją butelkę. I tu pytanie, jaką kupić żeby jak najbardziej przypominała ssanie piersi? Mam nadzieję że się nie przyda, ale jednak na wszelki wypadek wolę kupić (w szpitalu butelki są szklane ze smokiem z dziurą na palec, leci samo dziecko w ogóle nie musi ssać, nawet łykać nie nadąża...).
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 11:56
      jak możesz-zmień szpital,albo miej przy sobie kogoś,kto po prostu im nie pozwoli dac dziecku mm
      i ku na oddział jakąś książkę edukacyjną dla położnych
      z troski o ich przyszłą karierę zawodową;)
      • grajfrutt Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 12:08
        Nie za bardzo mogę zmieniać szpital, i nawet nie do końca chcę, poza tym jednym problemem to szpital nie jest zły. Zresztą to najbliżej w okolicy (25 km) następny mam już ponad 40 km. Dokarmianie to też zależne od tego kto jest na dyżurze (jedna pielęgniarka przyjdzie i pomoże, druga woli nakarmić), liczę że uda się bez mm. Jak cesarkę zrobią mi rano nie będzie problemu, będzie ze mną moja mama (żeby nie krępować ewentualnych innych kobiet na sali właśnie mama nie mąż) i będzie mi pomagać przystawiać dziecko, po 12 godzinach już będę mogła chodzić i karmić sama. Ale dla świętego spokoju wolę tę butlę kupić, tylko właśnie jaką?
    • dziewczyna_bosmana Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 12:08
      Na początku ilość pokarmu to kilka kropli siary. Kilka dni później dziecko najada się łyżką stołową pokarmu. Nie pozwalaj dokarmiać, a pielęgniarki niech nie gadają głupot. Butelki są, Calma od Medeli i ostatnio jakąś Avent wypuścił ale nie podam szczegółów bo nie mamy butelek w domu.
      • Gość: lucy_mama Re: Butelka nie zaburzająca ssania IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.14, 12:18
        Mój synek jadł może z butelki ze 2 razy jak mnie nie było, jednak mimo to mogę polecić butelkę Avent Naturals. Ten smoczek faktycznie wyglądem trochę przypomina sutek.
      • grajfrutt Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 12:19
        Ja to wszystko wiem, i dlatego wierzę że ta butelka i tak się nie przyda. Ale jednak wolę ją mieć. A na butlach się nie znam bo z synkiem nie stosowałam, w szpitalu były problemu bo najedzony, jeszcze z żółtaczką leniwy był i ssać mu się nie chciało, po powrocie do domu jak zgłodniał to się przyssał, ale zanim nauczył się ładnie jeść to trochę zmasakrował mi brodawki. Ja miałam nawał, bolące piersi, no chciałabym teraz tego uniknąć, jestem trochę mądrzejsza, wiem że mogę zabronić itp. ale jak to wyjdzie w praktyce?
    • Gość: niuniek3 Re: Butelka nie zaburzająca ssania IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.14, 12:19
      Rzeczywista potrzeba dokarmiania noworodka owszem zdarza się ale bardzo rzadko. Po drugie jeśli już jest konieczność dokarmiania to robi się to bezsmoczkowo- np strzykawka. Odrobinę.
      Warunek - nieograniczony dostęp do piersi. Non stop. Jak najszybciej po porodzie. Są miejsca gdzie dziecko może się przytulić do piersi już na sali operacyjnej - no ale tu trzeba dobrej woli personelu.
      Tak czy inaczej ja bym zainwestowala w położoną która byłaby ze mną po operacji i pomagała przystwiac, zmieniać pierś itd. Dziecko z brzucha do położnej/ojca na ręce do czasu aż mamę zacerują a potem do piersi i już.
      Jeśli nie położna - to mąż/koleżanka.
      Ja tak byłam z moją bratową. Trafiłam tam 6h po porodzie kiedy brat zadzwonil i powiedział że nie mają pokarmu a dziecko płacze.
      Szpital nie pomagał dostawiac, nie przywozili płaczącego dziecka bo położona ręcznie sprawdziła że w piersiach nie ma mleka. Na szczęście dokarmiali strzykawką.
      Pojechałam, brat przyniósł dziecko przystawlismy. Byłam tam kilka godzin. Małe ssalo, spalo przy piersi, ssalo, spalo i tak w kółko. Nie płakało. Nie wiem czy ten pokarm był. Ale nie płakało i stymulowalo piersi. 2 dni później był. Położne straszyly że dziecko dużo spadnie z wagi - ale mała urodziła się 4, 5kg więc udało mi się przekonać rodziców że jest dobrze i pokarm będzie.
      • grajfrutt Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 12:27
        Dzięki za wszystkie rady, chociaż nadal nie uzyskałam odpowiedzi na moje pytanie. Fajnie że kogoś stać na położną, mnie nie. Może być ze mną mama albo mąż, ale w dzień, w nocy się nie zgodzą, już o to pytałam. A niestety nie wiem o której godzinie urodzę. Jak doczekam to terminu cc to ok, wszystko się uda, zabieg rano, w dzień mama ze mną, wieczorem już mnie uruchamiają i mogę zając się dzieckiem sama. Mogę nie zgodzić się na dokarmianie i to zrobię, ale jednak jak coś będzie nie tak (komplikacje po zabiegu itp) i dziecko będą musieli dokarmić to chcę mieć tą nieszczęsną butelkę która nie narobi wiele szkody. I może w ogóle się nie przydać. Ale ja będę spokojniejsza jak ta butla będzie.
        • Gość: niuniek3 Re: Butelka nie zaburzająca ssania IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.14, 12:52
          Nie ma takiej butelki. Szpital powinien dokarmiac inaczej. Może to się uda załatwić? A jeśli butla musi być to chyba jakakolwiek.
        • mrs.t Re: Butelka nie zaburzająca ssania 15.01.14, 13:47

          > Dzięki za wszystkie rady, chociaż nadal nie uzyskałam odpowiedzi na moje pytani
          > e.

          wbrew temu co moga sugerowac producenci czy nawet mamy ktorym udalo sie karmic mieszanie , - takiej butelki nie ma. (a "najblizsza mamie" i "jak piers" to prawie kazda butelka jest :/
    • a_buuuu Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 12:20
      A nie mogą dokarmić strzykawką? Jak dziecko tak mało je na początku to jest chwila przecież...
    • mruwa9 Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 12:22
      idiotka polozna. I ignorantka.
      Zazadaj, zeby nie dokarmiano ci dziecka po porodzie. Z wpisem do dokumentacji i podkresleniem na czerwono, ze jesli absolutnie bedzie koniecznosc dokarmienia, to kazdorazowo maja cie pytac o zgode. A najlepiej to niech po cesarce poloza ci dziecko przy piersi i sobie pojda. Poradzicie sobie sami, o ile nikt wam nie bedzie przeszkadzac,..
      A w kazdym szpitalu strzykawka sie znajdzie (jesli skapia, kup kilka wlasnych). I jesli absolutnie trzeba bedzie dokarmic, mozna to zrobic przy uzyciu strzykawki lub plastikowego kieliszka ( taki, jak do lekow). Do kieliszka pokarm, sciskasz palcami brzegi kieliszka, z utworzeniem dziobka i malutkimi porcjami podajesz dziecku pokarm do pyszczka.
      Ten rzekomy brak pokarmu po cc jest przede wszystkim brakiem wiedzy u personelu. Bo laktacja po cc startuje tak samo, jak po psn. Nawet, jesli cc jest na zimno, bez akcji porodowej.
      Pamietaj, ze to TWOJE dziecko, a nie personelu, i to personel musi sie pytac ciebie, opiekuna prawnego, o zgode na rozne procedury, a nie ty grzecznie i niesmialo masz prosic o zgode na widzenie i karmienie wlasnego dziecka.
      Ergo- zadnej butelki nie potrzeba.
      • grajfrutt Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 12:36
        Dzięki za odpowiedź, no położna mi też powiedziała że mogę zabronić dokarmiania. I oczywiście to zrobię. W ogóle wszystko pięknie, ale nasze szpitale są jakie są. Rodziłam tam pierwsze dziecko, personel ogólnie jest naprawdę fajny, położne pomagają karmić piersią, poza jedną wredną babą i jedną panią neonatolog która z założenia każe dokarmiać dzieci po cesarce. Teraz wiem że mogę sie nie zgodzić, wtedy byłam zbyt zaskoczona samą cesarką po komplikacjach przy porodzie sn że o tym karmieniu w ogóle nie pomyślałam.
        Strzykawką pewnie że mogą nakarmić, tylko czy im się będzie chciało? Niestety nasze szpitale są jakie są, nie chcę z nimi zresztą toczyć wojny tylko pójść, urodzić, i jak najszybciej wrócić do domu i zająć się dzieckiem po swojemu.
        Dlatego nie chcę teraz dyskutować na temat jak lepiej, jak można, co można, tylko proszę o radę mamy które używały jakieś butelki i nadal karmią piersią i mogą coś na ten temat powiedzieć. Bo całą resztę wiem, a odpowiedzi na pytanie nie mam.
    • aganieszkab Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 13:10
      Ja tam ekspertem nie jestem, co do cesarki też ale:
      - moja siostra rodziła sn ze znieczuleniem i laktacja rozpoczęła się dopiero 2 dni po urodzeniu, zmuszona była dokarmiać niestety
      - jak ja rodziłam to na oddziale funkcjonowały takie specjalne strzykawki z jakimiś specjalnymi smoczkami (tego się nie wstrzykiwało, tylko dziecko musiało "wyciągnąć" pokarm)
      - ja też byłam przestraszona ewentualnymi komplikacjami z karmieniem więc troszkę się naszperałam w opiniach na necie i wybrałam TommeTippee z zaworkiem antykolkowym jak tu, na szczęście mm nie było potrzebne ale tą butelką podawałam wodę od samego początku i nie miałam żadnych problemów ze ssaniem
      • szonik1 Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 14:38
        Ja miałam butelkę szpitalną, najpierw mała miała też szpitalny smoczek chyba z 3 dziurkami, potem wymieniłam na aventu mega wolno przepływowy 0+. Do piersi dostawiłam dopiero w 12 dobie, bo tyle siedziałam z moim wcześniakiem w szpitalu, wcześniej nie udawało się i ściągałam laktatorem. I wiecie co? W domu, na spokojnie dostawiłam, i tak dostawiam od ponad 19 miesięcy...:)
        Plus jest taki, że mała umiała jeść i z butelki, i z piersi preferując - co chyba dziwne sądząc po wpisach internetowych - zdecydowanie pierś. Butelka dała mi jednak pewną wolność w ciągu dnia (fryzjer itp.) i nie zaburzyła odruchu ssania.
      • mruwa9 Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 15:38
        to nie brak pokarmu jest problemem, bo jest go tyle, ile noworodek potrzebuje, ale sztuczna i niepotrzebna izolacja dziecka i matki.
        Zamiast butli wystarczy pozwolic dziecku byc przy mamie. Jesli swiezo, kilkadziesiat minut po zabiegu, mama moze lezec na wznak, a dziecko na jej piersi twarza do dolu. Juz po dwoch, trzech godzinach mama moze polozyc sie na boku, dziecko do piersi i i w taki sposob mozna przetrwac caly pobyt w szpitalu.
        Jesli z jakieokolwiek powodu dziecko trzeba bedzie dokarmic, spokojnie moze zajac sie tym mama albo tata. Polozne nie musza poswiecac na to swojego cennego czasu, a mama i tak nie ma nic innego do roboty, moze sie bawic ze strzykawka lub kieliszkiem. Choc najprosciej i najlepiej po prostu dac dziecku piers.
    • glinka0 Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 15:01
      Polecam Calme Medeli- jest droga ale warto. Syn był nią dokarmiany i nic nie stało się laktacji. Fakt faktem jak miał chyba 2,5 miesiaca to sam z niej zrezygnował na rzecz cyciusia ;-)
      Co do szpitala i położnych do rozumiem- nie mamy na to wpływu niestety...
    • Gość: Kasia Re: Butelka nie zaburzająca ssania IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.01.14, 15:40
      Z własnego doświadczenia również polecam zwykłą butelkę firmy Medela, ale za to ze smoczkiem o nazwie Calma. U mojego synka nie tylko nie zaburzyła odruchu ssania, ale mam wrażenie, że go wręcz wykształciła i zaczął się ładnie przysysać, mimo początkowych problemów. Tu naprawdę dziecko musi się napracować podobnie jak przy cycku. Jest trochę zabawy z rozkręcaniem i myciem,ale warto. Ja już butelki i Calmy nie używam, ale dziecko karmię nadal (16 m-cy) bez żadnych problemów.
    • gogania Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 15:40
      ja łączę pierś i butelkę i używam właśnie butelkę ze smoczkiem Natural z Aventu, ALE nie stosowałam jej dla noworodka, więc ja nic nie polecam.
      a z ciekawości, bo jeśli przy drugim dziecku będę też miała cc, to myślę, by opłacić osobistą położną: ile to mniej więcej u Was kosztuje? NIe chciałabym powtórzyć historii z problemami z karmieniem dziecka i zadręczaniem się, jaka to ze mnie kiepska matka...
    • pancia-jancia Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 15:44
      Każde dziecko jest inne - co jednemu zaburzy innemu niekoniecznie. Dostałaś dobrą radę - dokarmianie strzykawką lub kieliszkiem. Ja Ci powiem z mojego doświadczenia - też miałam cc, dokarmiłam sama parę razy w szpitalu bo młoda zaczęła się żółcić w drugiej dobie i strasznie sie bałam ze za mało zje i bede musiała zostać w szpitalu dłużej. Dziecko dostałam do karmienia od razu po przewiezieniu na salę operacyjną i potem za jakieś 5 godzin. w tych pierwszych 12h nikt nie dokarmiał tyko potem ja - żadnej butli nie kupowałam tylko te małe szpitalne dawałam - są takie jednorazowe (można też to kupić w aptece). Najpierw przystawiałam a potem próbowałam butle - w sumie przez cały pobyt dojadła może z 30ml lącznie. Nie zżółciła się bardziej i wyszłam normalnie ale żółtaczka utrzymywała się 2 miesiące. Nie straciła też na wadze. Od trzeciej doby nie podawałam już w ogóle butli - miałam nawał i pełno mleka. Do tej pory (teraz ma 7,5 miesięcy) młoda nie dostała butli ani razu. Moim zdaniem takie jednorazowe podanie butli w szpitalu po karmieniu raczej nie zaburzy ssania nieważne jaka butelka ale teraz to wybrałabym raczej strzykawkę i kieliszek niż tę butle. No i ja nie miałam problemu z karmieniem i przystawianiem w ogóle wiec technika ssania była ok od urodzenia, nie wiem pewnie jak nie idzie to lepiej nie ryzykować nawet tych paru razy:)
      • mama.rozy grajfrutt 14.01.14, 16:02
        a mnie coś tknęło-wspomniałaś o tym
        zapytaj,co tam podają p.bólowo po cięciu-bo może Ci najpierw podadzą,a potem powiedzą,że po tym leku nie możesz karmic.może o to chodzi.
        • mruwa9 Re: grajfrutt 14.01.14, 16:03
          eee.....
          • mama.rozy Re: grajfrutt 14.01.14, 16:54
            oj mruwa,zdziwiłabyś się;)
            moja przyjaciółka jest pielęgniarką noworodkową.mogłaby ksiażkę napisac o tym,jak się traktuje kobiety po po porodzie.mi się słąbo robi,jak jej słucham.dolargan,po którym przez 3 dni kobiety nie mogą karmic ( i to nie po porodzie zabiegowym,tylko sn),to najmniejszy dramat.namawiam ja na opisanie tego i wysłanie chociażby do gazetki medycznej,ale za bardzo się boi.
            • mruwa9 Re: grajfrutt 14.01.14, 19:46
              to akurat mnie nie dziwi, bo mnie po cc wystarczal paracetamol do zwalczania bolu pooperacyjnego, a po psn jechalam na ketonalu i po 4 dniach nie potrafilam wejsc sama pod prysznic bo nie bylam w stanie podniesc nogi na tyle wysoko, zeby przekroczyc prog brodzika, tak bolalo. Stalam przed prysznicem i wylam z bolu, a mam wysoki prog bolu i nie jestem osoba,ktora piesci sie ze soba.
              Ale moj psn byl daleki od tego, zeby nazwac go porodem FIZJOLOGICZNYM.
            • Gość: Olga Re: grajfrutt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.14, 21:15
              Po dolarganie nie wolno karmic? Ja miałam cesarke i dolargan p.bolowo po zabiegu...
              • mama.rozy Re: grajfrutt 15.01.14, 07:24
                taki szpital
    • hermenegilda_zenia Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 16:21
      Noworodek wyjęty prosto z brzucha ma jeszcze zapasy jedzenia pobrane z organizmu matki, bo przez cały czas będąc w środku ciągnie sobie wartości odżywcze przez łożysko, więc nie trzeba dokarmiać przez pierwsze dni. Natura wszystko mądrze wymyśliła - dzięki tym zapasom jest czas na rozkręcenie się laktacji. W tym czasie wystarczy dostawiać dziecko i te kropelki siary, które maluch wyssie w zupełności spełnią swoją rolę. Położna z gatunku nieuków czy szpital z ery przedpotopowej? Niech dadzą ci dziecko po porodzie, kontakt skóra do skóry i przystawiaj. Też miałam cesarkę i nikt mi dziecka dokarmiać nie musiał, bo wszystko ruszyło tak jak trzeba.
      • moniaak27 Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 22:24
        powiedziałam nie i już koniec sama małego karmilam caly czas był na piersi i tyle. Jak wróciłam do pracy miałam Calme (Maly skonczyl 3 miesiące) było ok ale moja przyjaciółka dokarmiala bo też jej kazali po cesarce mnie nie słuchała medela i mala nie chciała już piersi... Więc możesz sie zdziwic po powrocie do domu jak maluch nie będzie chciał piersi.
        • moniaak27 Re: Butelka nie zaburzająca ssania 14.01.14, 22:28
          Ja wogóle nie rozumiem jak ktoś obcy może ci 0 kazać albo robić coś wbrew twojej woli? przepraszam cię bardzo naprawdę ale ile Ty masz lat? Przecież to Twoje 2 dziecpko powinnas wiedzieć już co i jak. Krew mnie zalewa jak słyszę ze matka nie ma nic do gadania w sprawie swojego dziecka. Mowie to naprawdę w dobrej wierzę bo to Ty Jestes mama . Jak ja urodziłam małego Porod naturalny to też chcieli dokarmiac choć ważył 3600 i moje pierwsze dziecko zero wiedzy na temat Laktacji a mimo wszystko powiedziałam nie i już koniec sama małego karmilam caly czas był na piersi i tyle. Jak wróciłam do pracy miałam Calme (Maly skonczyl 3 miesiące) było ok ale moja przyjaciółka dokarmiala bo też jej kazali po cesarce mnie nie słuchała medela i mala nie chciała już piersi... Więc możesz sie zdziwic po powrocie do domu jak maluch nie będzie chciał piersi.
          • Gość: lizabeth Re: Butelka nie zaburzająca ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.14, 01:12
            Witam. 3 miesiace temu urodzilam synka przez cc (cc ze wzgledow medycznych). Karmie go mieszanie od samego poczatku niestety, poniewaz mam powazne problemy zdrowotne, gruczolak przysadki rozregulowuje mi hormony, m.in. prolaktyne. Moj endo chcial abym w ogole nie karmila, ale moja decyzja byla taka, ze bede karmic mieszanie dopoki bede sie dobrze czuc. I przechodzac do sedna- w szpitalu synek byl dokarmiany jednorazowymi buteleczkami. Pozniej karmilam go Avent Natural i Avent antykolkowy, ale mimo iz byla tam najmniejsza dziurka to bardzo sie krztusil i zdecydowanie za latwo bylo mu pic z tych butli. Obecnie mam DrBrowns Natural Flow i z tej jestem bardzo zadowolona, poniewaz dziecko pijac z tej butli musi wysilic sie podobnie jak przy piersi.
            • mrs.t Re: Butelka nie zaburzająca ssania 15.01.14, 13:50
              jak widzisz ktos ci poleci MedeleCalme czy dr browns, ze wzgledu na jakies tam zalety (np kwestie wykonywania "Pracy " podczas ssania a nie ze samo leci
              ALe zaden smoczek NIE imituje sutka i tego jak dziecko jezykiem sutek podbiera i przyciska go gleboko podniebieniem.
          • grajfrutt Re: Butelka nie zaburzająca ssania 16.01.14, 11:49
            Mnie nikt nie pytał czy się zgadzam na dokarmianie, po prostu to zrobili, i pewnie gdyby nie problem z karmieniem to bym się nie dowiedziała, ale jak poprosiłam doradcę laktacyjnego o pomoc to dopiero sprawdziła w karcie dziecka że jest zalecenie od lekarza "dokarmiać". Później mały dostał żółtaczki, miał naświetlania, cały czas spał i w ogóle nie chciał ssać, nawet obudzić się dobrze nie chciał, pokarm ściągałam i był karmiony moim mlekiem, ale niestety butelką. Teraz już wiem że taka sytuacja może mieć miejsce i chce być na to przygotowana. Zakładam że wszystko odbędzie się bez komplikacji i dokarmianie w ogóle nie będzie potrzebne. Ale przy pierwszym porodzie też zakładałam że bez problemu urodzę naturalnie, karmić będę od początku piersią i rzeczywistość trochę mnie zaskoczyła. Fakt, że z problemem uporaliśmy się szybko, bo po tygodniu w szpitalu w domu nawet nie rozpakowałam butelki którą mąż na szybko kupował i syna karmiłam piersią ponad 2 lata.
    • profiterola Re: Butelka nie zaburzająca ssania 23.01.14, 04:39
      Dokarmiałam moje bliźnięta przez pierwsze kilka tygodni butelkami Medela Calma. Dziś obaj chłopcy są już tylko na piersi (mają 4 miesiące). Był w trakcie tego dokarmiania moment, że jeden synek zaczął chętniej jeść z butelki niż z piersi (przy piersi się awanturował, z butelki jadł chętniej), ale przy cierpliwym i częstym przystawianiu do piersi udało się to przezwyciężyć.
      O dokarmianiu strzykawką czy kubeczkiem wtedy nie słyszałam.
      Ważna zasada była taka, że zawsze i bez wyjątków butelkę dostawali PO piersi.
    • Gość: Emilia Re: Butelka nie zaburzająca ssania IP: *.klaudyny.waw.pl.174.23.193.in-addr.arpa 27.01.14, 22:37
      Jeśli chodzi o butelkę, to chyba najbardziej polecana jest Medela Calma. Albo jeszcze lepiej - strzykawka lub kubeczek (też medeli) - to się praktykuje w niektórych szpitalach zamiast butelek i smoczków.

      I pamiętaj, że w zasadzie nie istnieje coś takiego, że kobieta nie ma pokarmu (w końcu jesteśmy ssakami). Mleka cieknącego z piersi może nie ma, ale ma siarę, która jest wystarczająca. A dzieciątko na samym początku potrzebuje bardzo malutko mleka, tutaj fajny post o tym i grafika: doulagosia.blogspot.com/2013/07/ile-mleka-zmiesci-may-brzuszekalbo-czy.html

      Chociaż na początku czasem jest trudno z tą laktacją, po cesarskim cięciu rzeczywiście często jest utrudnione (hormony inaczej działają i nie ma możliwości przystawienia dziecka do piersi od razu po porodzie), ale położne i lekarze nie są bez winy, posiadając zbyt mało wiedzy o karmieniu piersią i dokarmiając za wszelką cenę. Na wszystkie problemy - niestety jest mleko modyfikowane, zamiast laktacyjnego wsparcia. Czytałam gdzieś, ze 50-70% noworodków jest dokarmianych w szpitalach, z tego większość bez rzeczywistych wskazań i na dodatek w nadmiernych ilościach :/ Zresztą pediatra nie jest specjalistą od karmienia piersią i laktacji, tylko dobra konsultantka laktacyjna - w razie potrzeby naprawdę polecam taką poradę, bo to może uratować karmienie piersią (nawet, gdy ktoś inny powie, że niby nie ma mleka itd. Możliwa jest też relaktacja, w razie trudnego startu w szpitalu. Namiary na takie poradnie tutaj: mlekomamy.pl/index.php?page=poradnie-laktacyjne
      Niestety minusem jest koszt (ale potem się zwraca, bo nie trzeba wydawać pieniędzy na mleko modyfikowane ;)), szkoda że u nas refunduje się mieszanki, a nie takie porady, czy choćby laktatory, które potrafią też dużo ułatwić.
      Cała strona mleko mamy też jest godna polecenia, a jakby ktoś chciał dobrą książke o karmieniu, to "Warto karmić piersią" Nehring-Gugulskiej :)

      Powodzenia! :)
    • Gość: Sera Re: Butelka nie zaburzająca ssania IP: *.a355.priv.bahnhof.se 10.02.14, 18:06
      Medela. Moj syn byl dokarmiany z kubeczka i w pierwszym tygodniu kupilismy butelke medela calma. Nie zaburzyla kp. Jest naprawde ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka