Dodaj do ulubionych

Roczny noworodek

18.03.14, 19:54
Dziewczyny, ktos mi podmienil dziecko. Czuje sie jak rok temu, za czasow wiecznie przyssanego niespelna 3- kg berbecia :-)
Od ponad tygodnia corka non stop na mnie wisi. Co pol godziny szarpie za bluzke, nie da sie niczym zainteresowac. Ma byc piers, tu i teraz w tym momencie. A sprobuj nie dac... Na koncu osiedla ja slychac. Przewaznie przysysa sie na dluzej. Skonczy jedna piers, daje druga. Skonczy druga, zejdzie z kolan i za chwile znowy chce pierwsza i tak non stop. O ile w domu jestem w stanie siedziec prawie caly czas w cycem na wierzchu tak wychodzac poza dom juz robi sie niefajnie.
O co chodzi? Ja lada moment wracam do pracy a tu takie cyrki.
Obserwuj wątek
    • Gość: panizalewska Re: Roczny noworodek IP: *.centertel.pl 18.03.14, 21:04
      Może wyczuwa koniunkturę i chce się nassać na zapas ;)
      Ale serio - to tak bywa, powracają etapy zasysania, potem mijają i znowu wracają. Żadne inne jedzenie tego nie zmieni. Jak jest mama to ma być pierś i tyle. To nie jest tak, że się nie najada. Jak wrócisz do pracy, to przecież będzie jadła coś innego, choćby w ilościach mrówczych i wróbelkowych, żeby po powrocie mamy rzucić się na nią z zębami ;) I zassać do północy. No tak bywa. I przejdzie :)
    • Gość: niuniek3 Re: Roczny noworodek IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.14, 21:13
      Ja mam takiego 10m. Od dawna nie chciał jeść w dzień a tu takie coś. Ale mój był chory, nie jadł, spadl na wadze. No i ja to z tym wiążę.
    • sofja Re: Roczny noworodek 29.10.14, 20:20
      A taki sobie wątek znalazłam, bo mam podobnie! Mam na stanie 9,5-miesięczniaka, który no ok, co pół godziny może nie, ale co godzinę mi się przysysa.... Też mam stres, bo za 2 mce wracam do pracy, a rozszerzanie diety idzie nam opornie (rozszerzamy blw i na razie córka testuje, jak działa grawitacja, coś tam skubnie przy okazji, ale są to symboliczne ilości). Dzień i noc myślę, jak to będzie, gdy nie będzie miała piersi ok 8h ;-) serio serio W nocy budzi się na mleko czasem 3 razy, a czasem 5, zasypia przy piersi. Oczywiście bardzo "wspierające" otoczenie nie pomaga ("jeszcze karmisz?", "jak dajesz cyca, to się nie dziw, że nic innego nie je", "znowu je? przecież niedawno jadła" , "ale zasypia odkładana do łóżeczka? ;-P). A jeszcze czytam sobie wątki o spaniu na Niemowlu i zaraz uwierzę, że nie potrafię zaprogramować swojego dziecka na spanie ;-P
      Ogólnie to teraz ma jakiś mega intensywny czas tj. w ciągu ostatnich dwóch tygodni zaczęła samodzielnie siadać, raczkować, podnosić się przy meblach, ząbkuje (idzie kilka na raz), ma infekcję wirusową i kurka blada uczulenie na coś (sucha skóra, non stop się drapie po szyi, dekolcie, potylicy). Jęczy, marudzi i się przykleiła do mamusi ;-P nawet jak biorę prysznic, to raczkuje pod drzwi łazienki i mi robi scenę z Titanica ;-P (na szklanych drzwiach zostawia swoje łapki ;-P)

      I teraz mi podpowiedzcie:
      - co w kwestii tej roboty za 2 mce - czy mam jakoś córkę przyzwyczajać do dłuższego czasu bez mleka? Czytałam o zasadzie nie ma mamy = nie ma mleka, ale trudno mi w nią uwierzyć ;-P Może zostawiać ją sam na sam z kim innym niż ja na dłużej? Zobaczyć, czy zje więcej itp? Jak uważacie? Ja się nawet boję na rozmowę kwalifikacyjną iść na 2-3h, a co dopiero do pracy ;-P W sumie najbardziej boję się nie tego, że nic nie zje, tylko, że będzie wyła z rozpaczy, a tego nie zniesę....
      - czy jakoś stopniowo regulować karmienia dzienne? Kiedy? Tak, żeby córka przywykła, że karmienia są rano, popołudniami i w nocy?

      A może dać sobie na wstrzymanie i zobaczyć, co będzie za te 4-6 tygodni? Może się odmieni?

      A tak sobie napisałam, co mi leży na sercu teraz. Dzięki dziewczyny za wskazówki.
      • mad_die Re: Roczny noworodek 29.10.14, 20:39
        > Ogólnie to teraz ma jakiś mega intensywny czas tj. w ciągu ostatnich dwóch tygo
        > dni zaczęła samodzielnie siadać, raczkować, podnosić się przy meblach, ząbkuje
        > (idzie kilka na raz), ma infekcję wirusową i kurka blada uczulenie na coś (such
        > a skóra, non stop się drapie po szyi, dekolcie, potylicy).

        Tu masz wytłumaczenie dlaczego tak się dzieje.

        Za 2 msce pewnie już tak nie będzie to i te 8h bez piersi wytrzyma.
        A swoja drogą - to jest już te 8h po odjęciu przerwy na kp?
        Stałe posiłki dawaj, w tych godzinach, w których Cię nie będzie. Mała przez 2msce na pewno załapie, że nie tylko mlekiem można żołądek zapełnić :)
      • ela.dzi Re: Roczny noworodek 29.10.14, 20:41
        Mam to samo u mojego 11-miesięcznego niejadka. Braki witamin, żelaza i spadek na wadze. Ostatnio byłam samotną matką dniami i nocami i nie było opcji, źebym nakarmiła czymkolwiek poza swoim mlekiem. W związku z tym, źe padałam na twarz, pojechałam do dziadków. Dziadkowie powiedzieli, że oni nakarmią dziecko. Szok - moje dziecko potrafi ładnie jeść. Może nie zawsze, ale wychodziłam na miasto i jak wracałem, to okazało się, że z głodu nie zginął i na klatce teź nie słyszałam krzyków. Nie było mamy, nie było co wymuszać. Niedługo idzie do żłobka i ulźyło mi, że może zostać z kimś innym i jeszcze ktoś inny da radę nakarmić.
      • panizalewska Re: Roczny noworodek 30.10.14, 07:19
        Za dwa miesiące to już będzie zupełnie inne dziecko. Bez infekcji - oby, zęby się pewnie też już wyklują, będzie miała 11,5 miesiąca, czyli prawie rok ;-)
        Jakieś siłowe trenowanie "na sucho" że nie dajemy piersi, może dać efekt odwrotny do zamierzonego. Jeszcze masz dużo czasu. Posiłki stałe oczywiście dawaj, w międzyczasie niech ssie ile chce.
        Wychodzenie na pół dnia bez dziecka jest po prostu... Fajne! :-) nie robiłabym tego z premedytacją i żeby coś testować, ale jak muszę i chcę - za to bez stresu. Zostawić dziecko z osobą, która żadna o jego 1) bezpieczeństwo 2) potrzeby podstawowe we właściwym momencie 3) potrafi zabawić. A reszta - czy dziecię akurat tego dnia będzie miało humor współpracować gastronomicznie, czy w każdej innej kwestii - to jest zupełnie niezależne od Ciebie, zwłaszcza, jak Ciebie nie będzie. Więc po co się stresować? Dla sportu nie warto ;-) i tak dzieciarnia dostarcza dużo rozrywki, z nieprzespanymi nocami na czele ;-)
        Wyluzuj i kontynuuj ;-)
      • bieniewicka Re: Roczny noworodek 01.11.14, 09:20
        Hahahaha padlam po tekscie o rączkach na mokrej szybie jak w Titanicu ;D powodzenia i cierpliwości :)
      • sofja Re: Roczny noworodek 28.11.14, 20:36
        Stan na dziś ;-) - córka je już ciut więcej (hehe), pierś nadal na żądanie, w związku z czym jeszcze nie ustaliłam, czy się najada stałym jedzeniem ;-P Po infekcji śladu nie ma, raczkuje jak ta lala, próbuje stawać przy meblach, a te zęby.... masakra, jeszcze idą i idą i coraz gorzej z samopoczuciem u młodej. Niech się już przebiją!
        A my dziś jeszcze po spotkaniu w żłobku - młoda godzinkę się już pobawiła z dziećmi jak załatwiałam sprawy organizacyjne i dała czadu :-) kocha dzieci i one kochają ją :-) Także git. Tylko to menu żłobkowe..... Ja tu panie kasze, owoce, warzywa, mięsko, a tam parówa, soczek, kaszka cukrowa na mm, chleb z czekoladą, pasztet (wybrałam te "najlepsze" pozycje z karty ;-P). I jak tu żyć? Własne jedzenie? Ktoś stosuje/stosował takie rozwiązanie?
        • mad_die Re: Roczny noworodek 28.11.14, 21:42
          Super, że żłobek zaakceptowany :)
          A co do menu... nie skomentuję.... może masz jakiś wpływ na to co tam dają? Może pokaż im jakie są wytyczne przy odżywianiu tak małych dzieci i że ich nawyki żywieniowe kształtują się również w żłobku...
          Makabra...
          A serio nie było nic innego?
          • sofja Re: Roczny noworodek 28.11.14, 22:02
            W sensie innego jedzenia w menu czy innego żłobka? Jeśli chodzi o pozostałe posiłki to w miarę ok, fajne obiadki (risotto, makarony, mięsko, zawsze warzywa, fajne zupy), do kanapek na śniadanie warzywa, na drugie śniadanie owoce. Tylko te podwieczorki słodkie, do posiłków soczki i te kaszki cukrowe na drugie śniadanie.... dużo cukru... Jak piszesz, podejmę temat - szczególnie, że żłobek sam dostarcza pomysły na dania firmie cateringowej. Może coś zdziałam? ;-) Albo popytam, czy samych podwieczorków/II śniadań mogłabym dostarczać.
    • sofja Re: Roczny noworodek 30.10.14, 10:03
      Dzięki za podpowiedzi. Niestety te 8h to już liczę z przerwą na karmienie i skróconym etatem do 7/8.... Będę teraz dojeżdżać do pracy w jedną stronę 1h, więc szukam też m.in. z tego względu nowej roboty.
      Tak tez sobie tłumaczę, że w dwa mce może się jeszcze dużo wydarzyć, zmienić i nie ma co gdybać, jednak czułabym się lepiej, gdyby już wszystko było poukładane :-)
      Hihih a do tych pobudek w nocy przywykłam, w sumie uważam, że nawet się wysypiam :-p
      • Gość: maddie Re: Roczny noworodek IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 30.10.14, 10:09
        No to niezle... wspolczuje dojazdu takiego... i powodzenia w szukaniu nowej, blizszej pracy!
        • Gość: sofja Re: Roczny noworodek IP: *.icpnet.pl 30.10.14, 22:56
          Ano dziekuje :-) pracuje jako rekruter wiec teoretycznie powinno byc ok ale wiadomix ze najciemniej pod latarnią :-p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka