Dodaj do ulubionych

jak żyć?

07.07.14, 22:48
dziewczyny mój mały ma 8 miesięcy jest na piersi ale mamy problem za miesiąc wracam do pracy a on mi sie budzi od kilku tygodnii bardzo często w nocy na cyca, possie kilka łyków, zasypia i tak w kółko macieju, a ja rano zoombii

dostaję wieczorem kasze+cyca po korek więc o co chodzi? zęby jeszcze nie idą
nie wezme do łóżka bo bedzie tłok, starsza córka sie skrada w nocy

czy to możliwe że moje mleko go nie syci? nie chce rezygnować z tego ale jak ja bede funkcjonować w pracy??? miałyście podobną sytuacje
Obserwuj wątek
    • yumemi Re: jak żyć? 07.07.14, 23:03
      Problem moze byc w tym ze dostaje za malo mleka w dzien - opisz jadlospis dokladnie.
      Ja wrocilam do pracy kiedy dziecko mialo 11 mcy, w nocy nadal ssanie i wtedy ustalilam zasady ze karmie przed snem o 22, i raz w nocy (po czym dziecko przekazywalam mezowi ktory usypial je na swojej stronie lozka:), wstawalam do pracy po 5 rano wiec o 5 karmilam jeszcze i tyle.
      Plus taki ze karmilam w nocy na spiaco.
      Przy pierwszym dziecku: odstawilam ok 9 mca i potem biegalam w nocy z kubkiem z woda czy smoczkiem jesli wypadl, po czym nie moglam zasnac. A dziecko budzilo sie w nocy czescej bo tesknilo za mama. Przy drugim przynajmniej spalam.
      • Gość: passoa Re: jak żyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.14, 09:10
        plan jedzenia:

        8 rano KASZA JAGLANA NA WODZIE Z OWOCAMI ZBLENDOWANYMI Z MASŁEM I OLEJEM RZEPAKOWYM

        10 rano : cyc
        12: obiad czyli zupa z miesem i źółtkiem, masłem,manną i warzywami
        14: cyc
        16: cyc
        19: kasza na mleku mm
        20: cyc

        23 : cyc
        1; cyc
        3: cyc
        4: cyc
        6:cyc

        masakra ...wydaje wam się że mało ma mleka w dzień? może ta kaszę poranną powinnam robić na mleku a nie na wodzie? można jaglana na mleku?

        męzowi nie oddam w nocy małego bo sam wstaje o 5 i ma odpowiedzialne stanowisko, musi daleko dojechać itd ja bede wstawać o 6 na 7 do work

        a spania w łóżku się boje bo jak naucze to potem bede miała przekichane dwójka dzieci jeszccze kota brakuje, bronie sie przed tym:)
        • Gość: Froobek Re: jak żyć? IP: 168.224.160.* 08.07.14, 09:22
          Z mojego doświadczenia wynika, ze dzieci z rodzicielskiego łóżka uciekają duzo za wcześnie... Poza tym Twoje ma umiejetność samotnego spania, nie utraci jej, poszerzy tylko zakres swoich możliwości :-)
        • Gość: yumemi Re: jak żyć? IP: *.9-3.cable.virginm.net 08.07.14, 11:46
          plan jedzenia:
          >
          > 8 rano KASZA JAGLANA NA WODZIE Z OWOCAMI ZBLENDOWANYMI Z MASŁEM I OLEJEM RZEPAK
          > OWYM
          >
          > 10 rano : cyc
          > 12: obiad czyli zupa z miesem i źółtkiem, masłem,manną i warzywami
          > 14: cyc
          > 16: cyc
          > 19: kasza na mleku mm
          > 20: cyc
          >
          > 23 : cyc
          > 1; cyc
          > 3: cyc
          > 4: cyc
          > 6:cyc

          Wszystko ok, tylko za duzo papek.. 8 miesieczniak powinien jesc glownie jedzenie do lapki, ktorym karmi sie sam. Je wtedy ilosciowo mniej ale dzieki temu uczy sie jesc, zuc (bardzo wazne dla rozwoju aparatu mowy) i ma miejsce i apetyt na mleko w dzien i moze przestac budzic sie tak czesto w nocy.
          Te jaglana rano bym zostawila bo zdrowa i brzmi fajnie, ale obiad zamiast zupki - po prostu normalne jedzenie, ziemniaki, ryz, warzywa gotowane na parze itp.
          Na kolacje na pewno nie kasza znow, tylko normalne zdrowe jedzenie, to jest czas na poznawanie smakow a nie slodkie kaszki :)
          Idz na forum BLW i pozbieraj pomysly.
          I byc moze jak poprawisz odzywczosc posilkow, tez bedzie lepiej. Na tym etapie chodzi o jakosc nie ilosc - nie ludz sie ze kasza na noc sprawi ze bedzie dobrze spal, nie o to chodzi.
          Co z owocami w dzien,do lapki? Teraz tyle fajnych jest, swiezych. To samo z warzywami.
          • Gość: passoa Re: jak żyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.14, 12:19
            hmm mówisz do łapki ...on jest wcześniak czyli ma 8 miechów a tak naprawdę 6 pytanie czy się nie zadławi z tymi do łapki a wtedy co z mięsem? i źółtkiem? do łapki chyba odpada

            na kolację mówisz coś normalnego zamiast kaszy ale co ? ;) warzywo na parze ok ale on tym nie poje;) a owoce ma zmiksowane do tej kaszy porannej
    • froobek Re: jak żyć? 08.07.14, 08:45
      Nie mam lepszych patentów na budzące sie dziecko (a to sie akurat w nadchodzących m-cach moze nasilać) niz spanie razem. Skoro w nocy przychodzi córka, to rozwiązaniem sa nocne migracje :-) Np. w sypialni śpisz, Ty, maz i młodsze dziecko, a nadciąga starsze? Ty lub maz wymykacie sie do łóżka starszego. Musisz wrócić, bo młodsze chce zatankować? Wynosisz starsze :-) U nas sie to super sprawdzalo i w chorobach w sumie nadal korzystamy. Jakie łóżko ma młodsze dziecko? Jesteś w stanie tam wlezc? Możesz zamienić na takie, żebyś mogła?
    • nini6 Re: jak żyć? 08.07.14, 08:51
      Mieliście.
      Dwa razy wracałam do pracy, jak dziecko miało 6 miesięcy, poprzednie karmiłam do 3 rż, obecne - 19 miesięcy - karmię nadal. Dobrze znam uczucie totalnego niewyspania, bo dziecko budzi się kilkanaście razy w nocy albo wręcz chce spać z sutkiem w paszczy (jak to ma miejsce obecnie, obstawiam idące trójki). Generalnie w pracy przeżyć i jako-tako funkcjonować pozwala mi kawa, a ściślej trzy, siekiery z ekspresu. W domu często urządzam akcje pod hasłem "wy się nie pozabijajcie a mamusia zamknie oko" - nawet 5 minut drzemki ładuje akumulatory. W chwilach zwątpienia powtarzam sobie, że dziecko buduje sobie supermózg nocnym cycaniem a w chwilach ... większego zwątpienia w środku nocy zabieram cycek i wychodzę z sypialni rzucając grubym słowem i zostawiając dziecko tatusiowi. Mały śpi z nami.
      Nie, żebym jakoś szczególnie odliczała, ale mam świadomość, że zostało nam poł roku? rok? karmienia, to są chwile, które sie nie powtórzą i jakoś ciagnę ten wózek.
      Wyśpię się po śmierci.

      Kasza i napchanie dziecka pod korek w moim przypadku nic nie pomogły. Obstawiam nie głód fizyczny tylko emocjonalny, albo bolące dziąsła. Mnie samej niedawno rosły ósemki, więć wiem, jakie to uczucie ;)
      • nini6 Re: jak żyć? 08.07.14, 08:54
        I jak radzi froobek - śpij z dzieckiem. Podpięcie się do piersi dziecka śpiącego z tobą jest o wiele mniej zauważalne, niż jak trzeba do niego gdzieś tam iść i skądś wyciągać.
        My też robimy roszady łóżkowe, często jak się obudzę, to dłuższą chwilę muszę się zastanowić, w którym jestem pokoju i w którą stronę powinnam iść do drzwi :D
        • froobek Re: jak żyć? 08.07.14, 08:59
          Siostro! :-D

          Nie wiem, czy to pocieszające, ale po kilku latach moj organizm już nie domaga sie snu ;-) Moze mam dobre geny. Moja babcia miała trójkę dzieci z poltorarocznymi różnicami i wstawała o trzeciej-czwartej, bo tylko wtedy mogła posprzątać, ugotować, wykonać prace zawodowa ;-)
          • nini6 Re: jak żyć? 08.07.14, 09:31
            No mój się nadal domaga, fakt, ze nie tak, jak na początku, ale np. staram się nie siadać po południu na kanapie, bo od razu oko mi leci. Wstyd się przyznać, ale jak zaczynam czytać książkę to jest tak samo.
            Moje dzieci chodzą spać 19.00-20.00 i potem mam jeszcze ze dwie godzinki na ogarnięcie chaty i zycia pozadzieciowego.

            A, i moja sygnaturka jest tematyczna :D
      • passsoa85 Re: jak żyć? 08.07.14, 09:13
        podoba mi sie to wytłumaczenie: super mózg:) ja dodam jeszccze że kosmiczna moc, zero chorób i nadludzka inteligencja:):):)
        • nini6 Re: jak żyć? 08.07.14, 09:32
          Wszystko, co tam tylko wymyslisz :) Pomaga, serio!
          • passsoa85 Re: jak żyć? 08.07.14, 10:08
            dziewczyny nie zapominajmy o chłopaku, narzeczonym albo meżu co z nimi ?hhe przyznacie ze łóźko pełne dzieci nie nastraja:)
            • panizalewska Re: jak żyć? 08.07.14, 12:46
              To i ja się podczepię z nocnymi migracjami :)
              Ja twardo zostaję w sypialni, reszta rodziny migruje. Czyli mąż (opcja do salonu - drugie dorosłe łóżko), młodszy (do łóżeczka, jak nadciągają wspomniane nastroje z mężem ;) i starsza - albo do mnie wymiennie z mężem, albo z mężem w salonie na dorosłym, acz pojedynczym łóżku. Aha, jak mam siłę to jeszcze wyskoczę ok 5 rano podkarmić starszą i ona wraca spać do taty, tj męża. No lekko nie ma ;)
              Co do nastrojów jeszcze - tak nieziemsko padamy na twarz, że jak już nastroje się szykują, to często zasypiamy w trakcie. Serio. To już żenujące się robi :D
              • nini6 Re: jak żyć? 08.07.14, 12:52
                ..."- kochanie, a jak się wczoraj kochaliśmy, to udawałaś...?
                - nie, naprawdę spałam"

                Nam łóżko w sypialni absolutnie nie kojarzy się z seksem :) wszędzie, tylko nie tam. Jest tyle wygodnych mebli i sprzętów domowych....
                • Gość: panizalewska Re: jak żyć? IP: *.centertel.pl 08.07.14, 14:11
                  o to to :D
                  dobrze, że jest nam miło sympatycznie i czule też poza łóżkiem i seksem jako takim, bo byśmy chyba tak długo nie wytrwali. teraz kolejne 2 lata albo i więcej z nowym ssakiem. może uda się go przeszczepić wcześniej do własnego łóżka ;)
            • mad_die Re: jak żyć? 08.07.14, 12:57
              A to trzeba tylko w łóżku?
              :P
              Nas ratowały inne pomieszczenia w domu plus na ten moment wynoszenie ssaka do sypialni dzieci.

              Polecam również dostawkę do łóżka, zwiększa znacznie jego powierzchnię.

              No i co by nie było - skoro razem pracujecie, to razem wykonujecie opiekę dzienną i nocną. Nie ma zmiłuj, nie ma tłumaczenia, że to że tamto.

              • passsoa85 Re: jak żyć? 08.07.14, 14:47
                no pewnie jakoś trzeba sobie radzić nie ma co:) inne pomieszczenia heheh ta dostawka to fajny pomysł musze pomyleć, jak narazie 5 latka łazi do nas więc robie wszytko żeby małego tego nie nauczyć:)

                • Gość: niuniek3 Re: jak żyć? IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.14, 15:27
                  Cha cha. .Nie łazi bo nie chodzi. Zacznie tak czy siak. Większość dzieci przychodzi do rodziców. Mój starszak od urodzenia spał sam. Przychodzić zaczął w wieku 3-4 lat. .. i ostatnio (7lat) jakoś przestal. Nawet nie wiem kiedy;)
                  O wędrówki tez przerabialismy;) 3 łóżka, 4 ludzi i każdy spał w nocy w każdym łóżku;) ale odkąd mały (14m) ma dorosłe łóżko to jak się pierwszy raz obudzi idę do niego i już tam śpię. Od tygodnia budzi się co kilkadziesiąt minut. Idą wszystkie czwórki. I gorąco. D tego adaptacja z nianią, mój stres bo za parę dni wracam do pracy. Wiec sie budzi. Ale jako tako się wysypiam. Tylko rano trudno mi ogarnąć gdzie góra a gdzie dół. Potem jakoś idzie. Zobaczę jak będzie od poniedziałku jak już będę pracować. Najwyżej tata będzie przejmował opiekę.
                • mad_die Re: jak żyć? 08.07.14, 16:08
                  jak narazie 5 latka łazi do nas więc robie
                  > wszytko żeby małego tego nie nauczyć:)
                  I dlatego wstajesz w nocy niezliczoną ilość razy i potem jesteś niewsypana?
                  Pomyśl chwilę, co jest lepszym rozwiązaniem.
                  Pomyśl...
                  Pomyśl...
                  No już?
                  No właśnie.
                  5latka może spokojnie spać już bez łażenia, można jej powiedzieć, gdzie jest jej łóżko ;) i ona to zrozumie.
                  A maluch niech śpi z Tobą teraz. Jak zacznie chodzić (i wchodzić i schodzić z łóżka bezpiecznie) to wtedy zafunduj mu łóżko jego własne wypasione i tam usypiaj. Do pierwszej pobudki/karmienia będzie łóżko Wasze :D
            • froobek Re: jak żyć? 08.07.14, 17:32
              Po pierwsze nikt nie powiedział, ze dzieci musza byc w Waszym łóżku już od wieczora. Można sie bzyknac, a potem przynieść sobie ssaka albo poczekać aż sie zgłosi. Po drugie dzieci nie da sie nauczyć spania z rodzicami. One to maja w genach jako homo sapiens - tego potrzebują. Piec lat to wiek, kiedy dziecko mógłby jeszcze całe noce z Wami sypiac, a tu mówimy tylko o przychodzeniu. Ja tam lubię, jak moj pięciolatek przychodzi. Taki nocny kontakt bardzo ładuje emocjonalne akumulatory, a nic nie kosztuje, nie muszę sie od niczego odrywać, po prostu sobie razem śpimy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka