panizalewska
22.08.14, 10:13
Frustracja sięga zenitu.
Drugie dziecię też alergiczne, chociaż troszkę jakby mniej, niż pierwsze. Nie wyje całymi dniami, tylko jak zjem jakieś "combo zła" to się wije, nie może spać, jeść. Standardowo nie robi kupy i nie jest to trawienie bezresztkowe, bo dziecię nie jest radosne do zrobienia kupy, tylko jak wyżej. Używam więc Windii nagminnie. Starszej przeszło ok 5 m-ca.
No ale alergia. Mam wybór - albo jeść owoce i warzywa, mleko i czasem różne smakołyki - żyję normalnie, samopoczucie dobre, funkcje układu pokarmowego ok ;) ale za to dziecko - buzia cała czerwona w strupach / lakierowane policzki o różnym stopniu nasilenia, suche place na całym ciele i codzienne smarowanie kremem (starszej przeszło jako tako po drugich urodzinach dopiero!), częstsze używanie Windii, bo brzuch boli i bąki nie wychodzą + nieprzespane noce z powodu tychże bąków.
Albo trzymać ścisłą dietę przez kolejne 2 lata, mieć zaparcia jak cholera, żyć praktycznie o samej bułce z mięsem (bo warzywa = ryk przez kilka godzin), co "fantastycznie" mi robi na figurę, już i tak mocno okrągłą :P za to młodzież będzie miała lżej i będzie miała skórę dobrą, gładką i nie trzeba będzie bulić na maści i smarować i Windii wkładać 5 razy dziennie :P Aha, + moja przeogromna frustracja i gryzienie ścian ze stresu i z niemożności zjedzenia pomidora i mizerii :(
Czy ktoś mi może powiedzieć, co ja mam zrobić? Jestem wykończona i smutna. Czym może grozić w przyszłości taki kontakt z alergenami u malucha? Niby chcę dkp, ale już mam taaaaaak dosyć tych problemów, że przejście na jakiś Bebilon Pepti wydaje się mniej frustrującym rozwiązaniem :(
Ratujcie :(