evita-is-me
22.09.14, 08:18
prawdopodobnie mam nerwicę. Oczywiście idę z tym do lekarza ale chciałam się wcześniej poradzić czy mogę przyjmować jakieś laki nie przerywając karmienia. W skrocie pierwszy atak pojawił się w piątek wieczorem, przyjechało pogotowie i dostałam hydroxyzyne 10. Przeszło ale w sobotę popołudniu siępowturzyło, pojechałam na sor, podejzewali tarczyce ale przebadali mnie na wszystkie możliwości i wyszło, że jestem zdrowa jak koń. W niedziele rano znowu mnie dopadło i lekarka na pogotowiu stwierdziła, ze to na tle nerwowym. Jak wróciłam do domu trochę o tym poczytałam i faktycznie sięzgadza, mam wzzystkie objawy od drętwienia jęzika i rąk przez trudności z oddychaniem po kołatanie serca i drżenie rąk. Wieczorem znowu wylądowałam na pogotowiu chcieli mnie zatrzymać na noc ale nie bez małej oczywiście dlatego odmowolam. Zbadal mnie jeszcze neirolog i też stwierził, że to nerwy. Dostałam hydroxyzynę 15 i wróciłam do domu.
Czuje, ze na dluzszą mete tak nie wytrzymam, cala się trzęsę chyba bez leków nie dam rady. Staram się myśleć pozytywnie ale nie pomaga.
Moze ktoras miala podobne doswiadczenia i podpowie co moge z tym zrobic. Z gòry dziękuję