Dodaj do ulubionych

problemy, problemy, problemy...

30.09.14, 14:06
mam 3,5 miesięczną córeczkę, kp od początku
w dużej mierze dzięki temu forum - stąd dopiero się dowiedziałam
o doradcach laktacyjnych a to moje drugie dziecko!
urodzona z wagą 3840, spadkowa 3640
od samego początku problemem w karmieniu były bolesne brodawki
(z tym że płaskie sobie poradziłyśmy i ten temat odszedł w niepamięć)
na początku pękały (już w 2 dobie !) po wyleczeniu karmienie nadal było bolesne,
a brodawki prawie non stop czerwone i piekące
przez 3 tygodnie karmiłam tylko w kapturkach, dzięki pomocy doradczyń kapturki odeszły w niepamięć, córcia zaczęła wreszcie porządnie przybierać aż gdzieś tak do połowy sierpnia
na początku września okazało się że ma zapalenie płuc (którego jedynym objawem był lekki kaszel), jest już po leczeniu antybiotykiem (w szpitalu i w domu)
dlatego pomyślałam że małe przyrosty spowodowane były chorobą,
ważyłam ją przy szczepieniach na końcu sierpnia i ważyła wtedy około 5600, wczoraj zważyć znowu (czyli minął cały miesiąc) i waży 5750 :(
ważę w przychodni, zawsze na tej samej wadze w gabinecie zabiegowym
po lekturze forum wiem ze powinnam na karmienie podawać więcej niż jedną pierś, ale tu się właśnie zaczynają schody
te otarcia i bolesność brodawek cały czas powracają, doradczyni owszem sugerowała grzybicę, ale ani clotrimazol ani pimafucin nie pomogły
internistka w ogóle nie słyszała w życiu o takim problemie
ginekolog piersi obejrzała i stwierdziła że nie ma o tym pojęcia, nic nie przepisze bo podczas karmienia nie wolno, ale poleciła iść do dermatologa
dermatolog powiedziała że clotrimazol to wszyscy stosują równie często co rutinoscorbin, nie ma żadnej grzybicy, tylko nadwrażliwość, być może na ślinę dziecka
leków przepisać żadnych broń boże nie może bo kp, jedynie maść calmapherol
niestety ona też nie wyleczyła problemu, działa jedynie łagodząco, jej stosowanie jest uciążliwe, trzeba zmywać przed każdym karmieniem, a żeby zadziałała musi być na skórze długo, więc stosuję tylko na noc
przedostatni tydzień był fantastyczny, pierwszy raz poczułam że karmię bez bólu i mam z tego frajdę, a tu znowu to samo
brodawki na zmianę albo malinowoczerwone z taką ciemniejszą obwódką od spodu, albo różowe białą plamą na środku
przez te dwie sprawy - brak przyrostu i bolesne karmienie jestem już totalnie skołowana
i nie widzę wyjścia z sytuacji
dodatkowo dobija mnie jeszcze chory żołądek (zapalenie błony śluzowej) i to że do jakiego lekarza bym się nie zwróciła to nic nie można przy kp
a od Was wiem że to nieprawda
wesprzyjcie choć dobrym słowem bo czuję już że walę głową w mur

P.S.pierwsze dziecko kp tylko 6 tygodni, potem szpital w którym od razu mm - stąd mam traumę i pragnienie karmienia drugiej córeczki piersią chociaż 6 miesięcy (śniło mi się to przez całą ciążę)


Obserwuj wątek
    • zajacowo Re: problemy, problemy, problemy... 30.09.14, 14:11
      aha, córcia jest raczej z tych zadowolonych z życia niemowląt
      co się uśmiechną, same sobą zajmą, w nocy dadzą pospać
      w dzień karmię co dwie, trzy godziny, potem po kąpieli, około północy i rano
      na to nocne karmienie z reguły ja budzę, rano koło 6 często budzi się sama

    • yumemi Re: problemy, problemy, problemy... 30.09.14, 14:14
      Rozumiem ze smoczkow i butelek nie ma w uzyciu?
      Jak czesto dziecko ssie?
      Kiedy piersi bola, podczas karmienia, po?
      Napisz dokladnie jakie byly przyrosty podczas wazen.
      BYc moze przy szczepieniach byl spadek i dziecko pozniej spadlo na wadze, po czym znow zaczelo wracac do normy.
      3 miesiace, waga 5800g to 50 centyl, wiec ogolnie od narodzin do teraz w miare sie tego centyla trzyma.
      • zajacowo Re: problemy, problemy, problemy... 30.09.14, 14:34
        butelek nie ma
        smoczki tak :( pojawiły się od 1,5 miesiąca od czasu do czasu
        zwłaszcza jak starsza daje w kość (niecałe 4 latka, meeega absorbujący model)
        dawałam też jak malutka chciała ssać dla samego ssania, a ja z bólu już nie mogłam wytrzymać
        standardowo boli po, ale teraz wrócił też ból przy przystawianiu którego się boję najbardziej
        wiem że ten smoczek w tym wszystkim nie pomaga, ale nie wiem jak to ogarnąć żeby on nie był potrzebny jeśli nie mogę zamiast niego dać piersi
        od jakiś trzech tygodni w użyciu jest kciuk - też nie wiem co zrobić, dobrze czy źle?
        czasem całe piąstki

        niestety nie zapisałam sobie przyrostów w jednym miejscu, więc napisze tylko te pewne
        ur. 12.06
        15.07 - czyli na miesiąc 4600
        w połowie sierpnia , czyli na drugi miesiąc 5300
        koniec sierpnia, czyli jakieś dwa tygodnie później 5550
        29.07 - 5750
        • Gość: maddie Re: problemy, problemy, problemy... IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 30.09.14, 15:53
          No wiesz....
          Czytasz forum, a smoczka dajesz? I to jeszcze w takiej sytuacji??
          Po pierwsze - dobrze mala dostawiaj do piersi, na nbci.ca masz artykuly i rysunki jak to robic
          Po drugie - pozbadz sie smoczka, juz dzis, i nie tlumacz sie drugim dzieckiem, serio...
          Po trzecie - piersi smaruj swoim mlekiem i lanolina, jesli to nie pomoze a bol bedzie klujaco-piekacy udaj sie do lekarza po dactarin, fluconazole lub nystatyne i przelecz siebie i dziecko
          Ale i tak czego bys nie zrobila to podstawa to dobre ssanie, prawidlowe dostawianie, inaczej wszystko o kant d.... potluc mozna...
          • Gość: zajacowo Re: problemy, problemy, problemy... IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.14, 17:25
            Dzięki za kubeł zimnej wody...serio.
            Smoczki w koszu.
            Filmiki oglądam. Mam problem teraz z naszą ulubioną pozycją na leżąco, bo biust spory i bardziej wiotki. Nie umiem inaczej niż podtrzymując ręką (na siedząco też). I przy tym wszystkim nakładanie na pierś wydaje mi się niemożliwe.

            • mad_die Re: problemy, problemy, problemy... 30.09.14, 20:29
              Próbuj.
              Ponad wszystko dobrze dostawiaj do piersi, wiadomo, musisz dopasować technikę do siebie, ale zasady są takie same, bez znaczenia jaki się ma bjust ;)
              Dziecko do piersi, dziecko na pierś, to dziecko pierś łapie, a nie ktoś mu pierś do buzi wciska/wkłada.
              Jak to opanujesz, to będzie już z górki :)
              • Gość: zajacowo Re: problemy, problemy, problemy... IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.14, 15:53
                Próbujemy, przystawianie już prawie bez bólu, ale w momencie kiedy jest szybki wypływ mleka mała poluzowuje chwyt, korzystajac z tego ze samo leci chwyta za sama brodawke mocno ja nadwyrezajac
                Druga rzecz to ssanie kciuka, pozwolić, zabronić ?
                Pediatra na dzisiejszej wizycie (przeziębienie) sugerowala zupki i kaszki po 4 miesiacu (dla podtuczenia), na koniec jednak zapytala czy chcialabm wylacznie piersia do 6 Miesiaca. Jednak mam nadzieje ze ten brak przyrostu bedzie przejsciowym problemem i zrealuzuje moj plan minimum.
                • Gość: maddie Re: problemy, problemy, problemy... IP: *.kpn.net 01.10.14, 16:20
                  Jak mala przestaje ladnie ssac to ja odessij i dostaw ponownie do tej samej piersi.
                  Kciuka wyciagaj z buzi, za kazdym razem. Mala moze lizac raczki czy wsadzac je do buzi sobie, ale jak ssie kciuka to nie pozwalaj.
                  A pediatry zapytaj jakiej firmy zupki i deserki proponuje;)
                  • Gość: zajacowo Re: problemy, problemy, problemy... IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.14, 16:46
                    O naiwności, ja myślałam że chodzi o zupki gotowane przez mamunię:)
                • yumemi Re: problemy, problemy, problemy... 01.10.14, 21:17
                  Ciekawe z tym podtuczaniem skoro zupki maja mniej kalorii niz pokarm :))
                  • zajacowo waga ruszyła 08.10.14, 12:36
                    330 g w 10 dni :)

                    smoczka nie ma, mąż na początku miał permanentną panikę
                    ja teraz zapomniałam, że takie akcesoria istnieją:)
                    na brodawki spróbowałam maltan - na razie pomaga
                    dzięki !!!

                    • Gość: maddie Re: waga ruszyła IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 08.10.14, 13:19
                      Super!
                    • yumemi Re: waga ruszyła 08.10.14, 14:11
                      Piekny przyrost wagi, super!
                      • Gość: zajacowo Re: waga ruszyła IP: 5.172.252.* 30.10.14, 16:41
                        A teraz znowu prawie stoi w miejscu, 220 g w trzy tygodnie. Na 8.10 bylo 6080, dzisiaj 6320. Mała ma 4,5 miesiąca. Najczesciej karmie z obu piersi. Staram sie pilnowac przystawiania - ale to ciagle na nic....:( Co jakis czas walczymy z katarem, wtedy ciezko malej zjesc, no i bol zebow od jakiegos miesiaca, slinotok, czestsze kupy.
                        A poza tym humor dopisuje. Poza wieczornym, nocnym i poranym karmieniem mala w zasadzie sama nie zglasza sie do karmienia!! To ja patrze na zegarek i proponuje kolejne karmienie. O co kaman?
                        • nothing.at.all Re: waga ruszyła 31.10.14, 09:48
                          Mozę zeby intesywnie idą, jak dwa na raz to niestety cięzko jeść.
                          • Gość: zajacowo Re: waga ruszyła IP: *.dynamic.chello.pl 31.10.14, 09:59
                            jak dla mnie to taki stan że jeszcze długo ich nie zobaczymy, ale ból jest i ślinotok też
                            nie bardzo wiem czy się tym martwic czy robić swoje
                            na porady pediatry nie ma co liczyć bo tylko magiczna mikstura albo rozszerzanie diety...
                        • Gość: maddie Re: waga ruszyła IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 31.10.14, 10:02
                          Jak na katar czy jakas infekcje to i tak mala niezle przybrala.
                          A poza tym to taki wiek - WSZYTSKO jest bardziej interesujace od piersi, mleka i mamy. I mleko sie tylko je jak sie glodem przymiera ;)
                          Takze spokojnie, zwalczcie infekcje i karmcie sie dalej.
                          • Gość: zajacowo Re: waga ruszyła IP: 5.172.252.* 31.10.14, 13:50
                            Juz katar przeszedl, teraz zeby i ciekawosc swiata. Karmie dalej, ale dobrze uslyszec cos ku po krzepieniu, bo teraz wszyscy ekspertami od rozszerzania diety, zwlaszcza ze juz wiek widniejacy na sloiczkach. Czlowiek sie glupi robi po prostu..zostaje tylko forum:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka