paulina8989
20.10.14, 11:28
Witam. Moj maluszek nalezy raczej do spokojnych dzieci. W weekend zaś mielismy ogromne odwiedziny,teściowie,moi rodzice,prababcia i praprababcia.Do tego było wokol malucha glosno bo praprababcia jest po części głucha. Kazdy oczywiscie malego nosil,jak plakal,jak zakwilil a nawet jak spał!!No i w nocy dzis mielismy z mężem maraton,3h wiszenia na rekach,a jak odlozylismy to ryk!Do tej pory przesypial noce,budzil sie na karmienie i zasypial dalej.Maz jest wykonczony i zly.Proponuje zeby do malucha nikt nie przychodzil po 18... dziewczyny co robic? wiadomo ze rodzina chce go odwiedzac a rodzice i tesciowie to juz w ogole.Poza tym tesciowie mieszkaja z nami w jednej klatce. Nie wiem czy ta awantura nocna byla spowodowana tymi odwiedzinami ale tak mi zasugerowala doula z mojej szkoly rodzenia.
Jak to bylo u was? Wyganiać ludzi czy walczyc z malym w nocy? bo ja nie wiem co robic...
Generalnie jak ja spedzam caly dzien z malym w domu (plus maz jak wroci z pracy) to jest najspokojniejszy...