Gość: ola
IP: *.maverick.com.pl
26.01.15, 23:26
Maluch skończył 6 miesięcy. Jest sporym chłopcem (9.5kg) Rozszerzamy dietę - bardzo chętny. Zaczęliśmy od ziemniaka - wszystko ok. Marchewka - ok. Owoce tj jabłko i banany - ok. Później buzia zrobiła się brzydka. Różowe, czerwone placki głównie broda wokół ust trochę policzki. Myślałam że Pietrucha - odstawiłam. Placki dalej są. Ciemniejsze, jaśniejsze, w ciągu dnia pojawiają się i znikają. Jem juz tak dużo (ja) ze nie wiem co miałabym odstawić...coś z jego diety? Nie dawać obiadku? Kurczę on tak lubi...zacząć od nowa pojedynczo?? Znajoma zasugerowała że to może od śliny? Jedzenia na buzi? Co myślicie? Pewnie przejdę się do pediatry ale ona standardowo zaleci nutramigen - lek na wszystko! Kupka gęsta) jak rozrobiona plastelina. Nie ma krwii. Nie widzę żeby miał trudności przy robieniu. Na ciele też nie ma plam - jedynie buźka. Wygląda brzydko 😐