paulina8989
15.03.15, 12:59
Dziewczyny ja caly czas kp.Maluch skonczyl pol roku i ja nigdzie bez malucha jeszcze nie bylam. Tzn bylam na rynku,u kosmetyczki,ale chodzi mi o dluzsze wyjscia.
Chce oczywiscie kp jak najdluzej ale potrzebuje wychodzic... Jestesmy na poczatku rozszerzania diety,maluch poki co zjada wszystko co mu sie da,pije poza mlekiem wode i to bardzo chetnie.A wode pije ze wszystkiego,z lyzeczki,kubka,szklanki,nawet z kieliszka pil (maz ma pomysly wiem). Chociaz mleko poki co tylko z piersi jadl.
Na weekendy czesto jezdze do rodzicow i rodzice powiedzieli ze chetnie z nim zostana. Moge tez wyjsc wieczorem na jakas impreze/disco itp.
Nie chce wyjsc na wyrodna matke...bo maluch nocy nie przesypia.Budzi sie nie tyle co jesc ale z innych powodow ktorych nie znam.Czasami cyc wystarczy by ponownie zasnal.Czasami musze wstac i ponosic. Jestem zmeczona,chce wyjsc do ludzi... Meza z maluchem wole nie zostawiac bo on nie ma do niego tyle cierpliwosci i boje sie ze go polozy a on bedzie plakal. Co do rodzicow wiem ze na to nie pozwolą. Beda go nosic tyle ile bedzie potrzeba. Jezeli chodzi o usypianie to maluch zasypia na rekach i u meza i u moich rodzicow,w sumie to chyba u kazdego.
Ale nie wiem czy on nie jest za maly. Czy to nie za szybko?
Maz kaze mi wychodzic,bo sam widzi ze ja lada dzien zwariuje. Mam laktator, moge odciagnac mleko chociaz to moze kilka dni potrwac.
Co myslicie? Jak to u was wygladalo?