Dodaj do ulubionych

Koszmarne ssanie

11.04.16, 19:19
Witam.
Corka ma 4 miesiace, bezsmoczkowa, tylko piers.
No, do niedawna.
Od 3 tygodni ssie palce, wskazujacy i srodkowy zlozone razem. Na poczatku sie nie martwilam, bo poznaje raczki itd. Ale to sie przerodzilo w jakas obsesje. Ssie je caly czas, jak w transie. Jesli jej wyjmuje- dostaje szalu i za wszelka cene probuje znow wlozyc do paszczy. Caly dzien, noc. W trakcie karmienia wpycha palce obok brodawki do buzi. Jakis obled.
No i technika ssania nam sie sypie. Coraz gorzej ssie, wariuje przy piersi, szamocze sie, wciaga ja jak makaron, bawi sie nia, po czym w sumie wypluwa i znow probuje wlozyc palce.
Z kazdym karmieniem jest gorzej, buzie przestaje otwierac, kiedy uda sie ja przystawic od razu zasiska te swoje dziasla i ledwie ssie. Odstawiam, probuje dalej, w koncu Mala sie wkurza i nie chce jesc.
Przez ostatnie dni je coraz mniej, nie upomina sie jedzenie w ogole, kiedy probuje ja przystawic zaczyna plakac, piszczec, wierzgac. Nie i koniec. Doszlo do tego ze czasami zje w ciagu dnia raz, czasami 3, ale jeszcze mniej niz zwykle.
Przybiera znow okropnie wiec w ostatnim tygodniu dolozylam jedno karmienie w nocy (jadla 2 razy, teraz je 3).
A dzis udalo mi sie ja przystawic dopiero teraz. Wiec zjadla o 5 rano i odrobine dopiero o 18. Pol dnia mi przeplakala, bo jest glodna, a na widok piersi wpada w szal. No i te paluszki wklada bez przerwy.
To karmienie przed chwila to byl koszmar, jeszcze tak nie ssala tragicznie wczesniej. Zacisnieta japka, jakos tak rolowala jezyk pokracznie i mielila nim dookola brodawki, zacislala i szarpala. Bolalo okropnie. Jak ja odstwilam to sie okazalo, ze otoczka jest cala czerwona a sama brodawka popekana i krwawi.
Co moge zrobic, zeby skonczyc z tym szalenstwem?
Nerwowo sie wykoncze jesli bedzie jadla raz dziennie. Moje piersi tez dlugo nie wytrzymaja z taka technika, a jest z kazdym dniem trudniej w ogole ja przystawic.
Zakladac jej rekawiczki przez jakis czas? Kupic smarowidlo? Czy moze smoczek bedzie mniejszym zlem?
Macie jakies sugestie?
W ostatnim tygodniu przybrala 90g (po dolozeniu karmienia w nocy) w poprzednim cale 10g.
Obserwuj wątek
    • yumemi Re: Koszmarne ssanie 11.04.16, 19:24
      Trzeba szukac przyczyny - zabkowanie? Probowalas zele na dziasla, paracetamol?
      • palladium88 Re: Koszmarne ssanie 11.04.16, 19:29
        Dzis jej dalam paracetamol, kiedy tak wariowala, ale nic nie zmienil. Ogladalam dziasla i wygladaja zupelnie zwyczajnie, ani rozpulchnione ani czerwone, nie widac zeby sie jakis zab zblizal. Kiedy daje jej gryzak albo zabawke to nie jest zainteresowana. Kombinuje tylko jakby tu obok trzymanej zabawki wcisnac paluchy do paszczy.
        • ona1983.10 Re: Koszmarne ssanie 11.04.16, 19:56
          A moze opatul ja ciasno?
          • palladium88 Re: Koszmarne ssanie 11.04.16, 20:03
            Moge sprobowac chociaz na noc, ale w ciagu dnia jej tak nie przetrzymam za dlugo. Na razie zalozylam jej skarpetki na lapki, wpycha je do paszczy, ale przynajmniej nie za gleboko i nie moze ssac tak jak paluszki.
            • anagat1 Re: Koszmarne ssanie 11.04.16, 21:07
              Moze jednak te zeby, mimo ze nie widac.. Sprobuj jej przez dzien lub dwa dawac regularnie paracetamol i moze nawet ibuprofen. Ale regularnie, nie raz jeden. Zaszkodzic nie zaszkodzi,chyba ze jakas alergie ma , albo astme (to nurofenu nie dawaj oczywiscie). A jesli pomoze, to poznasz przyczyne. Bardzo wspolczuje i trzymam kciuki, zeby jak najszybciej sie poprawilo..
          • panizalewska Re: Koszmarne ssanie 11.04.16, 21:47
            Oooo, owijanie działa cuda! Ale poważnie! Koniecznie spróbuj, w dzień zwłaszcza. Swojego środkowego zawijałam do każdego karmienia w dzień. Z tych samych przyczyn, co u Ciebie - wierzgało szataństwo, że nic tylko egzorcystę wzywać :P Max 10 min ryku, a potem królewicz błogo odpływał i jadł jak ta lala. Przeszło stosunkowo szybko (u nas akurat nie paluchy, tylko ogólne rozpraszanie się przy jedzeniu), ale i tak go dłuuugo zawijałam, prawie do roku. Wygodnie bardzo, nie dostawałam znienacka kopniaka w krocze np :P
            A co do paluchów jako takich - czy kciuk czy inne - my wyciągaliśmy sryliardy razy dziennie i po mniej więcej 3 tygodniach przechodziło
            • palladium88 Re: Koszmarne ssanie 11.04.16, 21:57
              Super, ze sprawdzone! W takim razie od jutra Mloda je w kokonie. Zeby mi tylko jeszcze ssala normalnie zamiast tego czegos, co wydziwia obecnie.
              • panizalewska Re: Koszmarne ssanie 12.04.16, 09:05
                One sie rozpraszajo. Bo do podajnika mleka z drugiej strony jest przyczepione takie wielkie coś, co świat zasłania, matka znaczy sie ;) Noooo i wkurw w narodzie, bo naród chce zwiedzać świat, a nie tam, żeby ciągle się w matkę wgapiać :P
              • melancho_lia Re: Koszmarne ssanie 12.04.16, 10:25
                Na moją wydziwiajaca i szarpiącą sie średnią (tyle że ona przy karmieniu paluchów nie pchała) pomagało karmienie po ciemku w łazience a potem karmienie na chodzonego- panna świat oglądała i jadła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka